Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dzis bardzo rano poszlam z psem do parku. bylo jeszcze ciemno.
jak sie zrobilo jasno to przyszedl pan z czterema borderami.

staralam sie ich unikac, bo widzialam, ze ma nad ta banda srednie panowanie.
ale nagle jeden z tych psow przybiegl do nas, obskoczyl mnie i przywital sie z moja suka. ok, spoko. mnie takie rzeczy nie ruszaja.

po chwili moj pies sobie leje w najlepsze, a od tylko z ujadaniem i piskliwym wyciem wpadly na nia dwa borderki tak, ze ledwo sie utrzymala w pozycji "sikam". do tego jeden zawisl jej na obrozy. tam, gdzie zaczyna sie fizjologia, konczy sie jej poczucie humoru:)) wiec jednego wygonila dosc jazgotliwie a drugiego przyglebila na chwile, bo ja zawlalam, wiec przyleciala. a ten zglebiony piesek za nia jak dodatkowy ogon. i znow probuje zawisnac jej na obrozy. no to oczywiscie znow ostalo mu powiedziane bardzo glosno, ze raczej nikt z nim sie bawil nie bedzie. ja tez mu powiedzialam, ze brzydko robi i ma uciekac do pana.

w koncu panu jakos sie udalo tego psa zabrac.
po czym uwaga...w jezyku angelskim spytal mnie czy moj pies to tez suka. ja na to ze owszem. a on uwaga..."is she aggressive?":)))
w sumie to nie wiem, czy to chamstwo. raczej mnie to dosyc rozbawilo. chociaz obawiam sie, ze te pieski kiedys dostana od kogs porzadne lanie.

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Z borderem miałam przed wczoraj sytuację, w sumie zabawną. Rudy biegł przede mną jakieś 10 m (od sylwestra więcej się nie oddala). Nagle z krzaków wypadło coś szczekającego i zatrzymało się przed rudym. Polecenie "zostaw" i mój wmurowany. Tamten ogon pod siebie i szczeka. Jego właściciel dość daleko, ocenił sytuację, że nic się nie dzieje jego pieskowi i olał wszystko. Border doskakiwał i odskakiwał cały czas szczekając. Rudy olewał to do czasu, ale w końcu chciał to szczekające coś powąchać. Tamten zaczął uciekać. Rudy lubi taką zabawę, ale border zachowywał się wg niego głupio i poszliśmy w swoją stronę.
Mój pies miał taką minę jakby chciał stwierdzić "znowu jakiś rąbnięty owczarek, z takimi się nie bawimy, ok". Jestem z niego dumna ;-)

Posted

Ajeczka, border prawdopodobnie chciał pozaganiać twojego psa. Psy nie bawią się z zaganiającymi owczarakami bo to trochę trudne, zwykle się boją lub wrastają w ziemię...Mój szetland też lubi pozaganiać pieski i niezłą mam zabawę jak on zagania bordery przyjaciół a bordery jego. Zazwyczaj kończy się ochrzanem dla wszystkich po równo. Szetlanda wysyłamy jak suka, śmieciara mojej koleżanki pożywia się pod blokiem. Szetland bardzo sprawnie przyprowadza ją do nas, jest skuteczniejszy niż właścicielka.

Posted

dzis znow spotkalysmy te durne borderki.
byc moze mnie tez chcialy pozaganiac skaczac po mnie i lapiec mnie za futerko z kaloszkow.
do tego strasznie darly jadaczki.
moja suka juz je skreslila jako swoich ziomali i strasznie na nie marszczyla dziob, ale zachowala spokoj, bo ja poprosilam.

tym razem zapielam je na podwojna smycz i odprowadzilam je do pancia, zeby zabral, co swoje.

ja naprawde mam cierpliwosc, moje psy sa ogarniete, durne ciekawskie pieski mnie nie ruszaja...ale wrzeszczacych upierdliwcow, co sie czepiaja jak rzepy psiego ogona to nie lubie.

Posted

badmasi napisał(a):
Ajeczka, border prawdopodobnie chciał pozaganiać twojego psa. Psy nie bawią się z zaganiającymi owczarakami bo to trochę trudne, zwykle się boją lub wrastają w ziemię...Mój szetland też lubi pozaganiać pieski i niezłą mam zabawę jak on zagania bordery przyjaciół a bordery jego. Zazwyczaj kończy się ochrzanem dla wszystkich po równo. Szetlanda wysyłamy jak suka, śmieciara mojej koleżanki pożywia się pod blokiem. Szetland bardzo sprawnie przyprowadza ją do nas, jest skuteczniejszy niż właścicielka.

Zaganianie to nie było. Wiem jak to wygląda. To było zapraszanie do zabawy na zasadzie "chciałbym i boję się".

Posted

Zaganianie przybiera różne formy - bywa że zaczyna się od oszczekiwania "ofiary". Jeśli pies zostanie wyprowadzony dalej to border będzie go sobie "przeganiał" zataczając kółka i prowadzac w sobie tylko znanym kierunku. Border mojej przyjaciółki robi dokładnie to samo i większość właścicieli piesków obstawia właśnie zabawę i są zdezorientowani jak przyjaciółka odwołuje borderka bo pieski mają z tego raczej średnią uciechę. Mój szetland zagania w identyczny sposób i też nie jest to zabawne dla innych psów chyba że dla borderów i innych szetlandów.

Posted

Na jesień szłam sobie SPOKOJNIE z Zulusem po wsi (żeby dojść do lasku musimy iść kawałek między domkami), jakiś wstawiony mężczyzna zapytał się mnie zadowolony "ciekawe kto tu kogo wyprowadza, pies panią czy pani psa?". Odpowiedziałam oburzona jego chamstwem "chyba widać, że ja psa i że większego prostaka nie widziałam". Zdziwił się ogromnie i uśmiech z twarzy zniknął, nie kojarzę gościa ale mam nadzieję, że zapamięta sobie, że nie warto już więcej się do nas odzywać. Człowiek chce wyprowadzić psa, a tu z takimi głupkami musi mieć do czynienia.

Posted

Mamrotka napisał(a):
Na jesień szłam sobie SPOKOJNIE z Zulusem po wsi (żeby dojść do lasku musimy iść kawałek między domkami), jakiś wstawiony mężczyzna zapytał się mnie zadowolony "ciekawe kto tu kogo wyprowadza, pies panią czy pani psa?". Odpowiedziałam oburzona jego chamstwem "chyba widać, że ja psa i że większego prostaka nie widziałam". Zdziwił się ogromnie i uśmiech z twarzy zniknął, nie kojarzę gościa ale mam nadzieję, że zapamięta sobie, że nie warto już więcej się do nas odzywać. Człowiek chce wyprowadzić psa, a tu z takimi głupkami musi mieć do czynienia.


no nie wiem, kto tu wyszedl na prostaka...

Posted (edited)

Serio to był taki chamski komentarz...?
Ja to czesto słyszę - szczególnie że mam 2szt po 45kg,a sama jestem może i wysoka, ale bardzo szczupła - i jakos nigdy sie nie oburzałam, tylko żartem coś odpowiadalam.

Edited by mańka_
Posted

A ja z innej beczki. Zaczęły się cieczki u suk. Po ulicach latają sfory psów.:angryy: Spacery robią się niebezpieczne:shake: Wczoraj ledwo zdążyłam zejść z drogi takiej zgrai, było tam więcej niż 10 psów.:angryy: Większość to psy zadbane, z obrożami, niektóre z kawałkiem łańcucha, a więc nie bezpańskie. Trudno winić zwierzęta ale właścicieli to tylko prać po mordach i patrzeć, czy równo puchną.:mad:

Posted

No co wy dziewczyny... przecież nikt nie ma prawa w ogóle nic powiedzieć nt jaśnie szanownej przewodniczki, która to dominuje nad swoim psem mentalnie, fizycznie i ogólnie to ona jest alfa. A jakiś podpity prostak, to powinien ukryć się przed łaskawym okiem takich dostojnych spacerowiczów. :diabloti:

Posted

Handzia55 napisał(a):
A ja z innej beczki. Zaczęły się cieczki u suk. Po ulicach latają sfory psów.:angryy: Spacery robią się niebezpieczne:shake: Wczoraj ledwo zdążyłam zejść z drogi takiej zgrai, było tam więcej niż 10 psów.:angryy: Większość to psy zadbane, z obrożami, niektóre z kawałkiem łańcucha, a więc nie bezpańskie. Trudno winić zwierzęta ale właścicieli to tylko prać po mordach i patrzeć, czy równo puchną.:mad:


jak u nas w sąsiedztwie suczka miała cieczkę to też się psy zleciały... koszmar. a zbliża się cieczka u naszej suczki :shake:

Posted

[quote name='Bogarka']Do nas dzisiaj podeszło cos a'la owczarek niemiecki tylko wieksze (taki duzy jak Hadar albo troche wiekszy) oczywiscie tez samiec i krazył wokół nas z natsroszona sierscia nawet przeszedł za nami ulice. Nie był to pies bezpanski bo miał obroze tylko włäsciciela nie było widac. Zawołałam dwa razy "Czyj jest owczarek niemiecki?" i powiedziałam pare razy niby do psa "wracaj" "idz stad" "wracaj do pana" ale głosno zeby własciciel usłyszał jesli jest w poblizu. Oczywiscie zero reakcji. Na szczescie po jakims czasie poszedł sobie.


Zosiu dobrze, ze tan ala owczarek nie zaatakował Twojego Hadara....

Posted

asiak_kasia napisał(a):
No co wy dziewczyny... przecież nikt nie ma prawa w ogóle nic powiedzieć nt jaśnie szanownej przewodniczki, która to dominuje nad swoim psem mentalnie, fizycznie i ogólnie to ona jest alfa. A jakiś podpity prostak, to powinien ukryć się przed łaskawym okiem takich dostojnych spacerowiczów. :diabloti:



Dziewczyna zareagowala, jak zareagowała. To jej sprawa, ze wypowiedziała sie tak, a nie inaczej, (tak uwazam). Tutaj widać, nie mozna, bo od razu zostanie czl. zlinczowany. :roll:

Posted

Diana S napisał(a):
Dziewczyna zareagowala, jak zareagowała. To jej sprawa, ze wypowiedziała sie tak, a nie inaczej, (tak uwazam). Tutaj widać, nie mozna, bo od razu zostanie czl. zlinczowany. :roll:

Nie no, ok - tylko ja się pytam, gdzie w tamtym tekście było chamstwo? Serio, to był taki oburzający komentarz...?

Posted

mańka_ napisał(a):
Nie no, ok - tylko ja się pytam, gdzie w tamtym tekście było chamstwo? Serio, to był taki oburzający komentarz...?


Moim zdaniem rowniez nie byl oburzajacy, moze zle sie wyrazila, a moze miala zly dzien, jak zobaczyla takiego pijaka, bo np. nie lubi pijakow....

Posted

Diana S napisał(a):
Moim zdaniem rowniez nie byl oburzajacy, moze zle sie wyrazila, a moze miala zly dzien, jak zobaczyla takiego pijaka, bo np. nie lubi pijakow....

Nie no ok, ja rozumiem, że słysząc komentarz mogła się wkurzyć.
Tylko że np. ja osobiscie jak się na coś bezpodstawnie wkurzę (a tu to było moim zdaniem bezpodstawne), to po chwili mi to przechodzi zwyczajnie (chwili dłuższej lub krótszej ;-) ). A tu sytuacja miała miejsce jesienią, a dziewczyna nadal to rozpamiętuje....?

Posted

no proszę Cię, nutki ironii nie dostrzegasz w mojej wypowiedzi? ;)
Do linczu to daleko, ale z całym szacunkiem, nie rozumiem takiego zachowania, szczególnie, że człowiek nie powiedział NIC obraźliwego. A nazwanie "prostakiem" to już dla mnie jest chamstwo, ze strony spacerującej.

A potem trudno się dziwic, że psiarze są traktowani jak nawiedzeni fanatycy. :roll:

Posted

Oburzyłam się bo nie lubię zaczepek ze strony pijanych ludzi i nie rozumiem złośliwości w Waszych komentarzach. Nie dominuję nad swoim psem bo nie uważam takich metod, jak i również nie pokazuję "jaką jestem alfa".
Nikt też nie ma prawa mnie obrażać a_niusia - zastanów się nad swoimi wypowiedziami bo sama pokazujesz jak jesteś wychowana. Jeśli się Wam nie podoba mój post to nie musicie go niepotrzebnie komentować... ale jak widać gdy ma się zły dzień ewidentnie trzeba to pokazać.
Dzięki Diana S. za normalny komentarz.
Mańka - nie rozpamiętuję, ale chciałam napisać co np nas spotkało i co w tym dziwnego ? Nie miałam ostatnio jakiś komentarzy więc napisałam co było "ostatnio". Nie rozumiem Waszego podejścia... Najpierw warto zapytać, a później oceniać...

Posted

asiak_kasia nikt Cię o komentarz nie prosił. Jak masz zamiar w ten sposób się zachowywać to nie musisz niektórych postów czytać i obrażać ludzi.
Ty na pewno się chamsko nie zachowujesz....

Posted

Pisząc komentarz do wypowiedzi
"no nie wiem kto tu wyszedł na prostaka" nie jest obraźliwe wg Was?
To niech mnie obrazi ten, którego ja obraziłam a Ty możesz mimo iż ja Ci nic nigdy nie powiedziałam złego ?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...