Jump to content
Dogomania

mańka_

Members
  • Content Count

    356
  • Joined

  • Last visited

2 Followers

About mańka_

  • Rank
    Advanced Member

Contact Methods

  • Website URL
    http://www.sledzikujacybern.pl

Converted

  • Location
    Białystok
  • Occupation
    studentka medycyny, fotograf
  1. Oj oj, do pysia mu w obróżce :loveu:
  2. Dziękujemy za życzenia :-) Ktoś tu kiedyś pytał, czy planujemy maluchy w tym roku.... więc już możemy się pochwalić zupełnie oficjalnie - planujemy :-) [IMG]http://www.annalotowska.pl/miot001.jpg[/IMG] Rodowód przyszłych chomiczków można zobaczyc [url=http://www.annalotowska.pl/rodowod.jpg]TU[/url]
  3. [quote name='Delph']TZ kręci nosem, jak mu na wystawach pokazuję. Szwajcary mi się bardzo podobają, one mają podobny temperament?[/QUOTE] DSPP zasadniczo są podobne, aczkolwiek jednak nieco mniej łagodne niż berny. A nie podoba mu się wygląd czy charakter? :>
  4. Odgrzewam Waszą galerię.... może jakieś nowe fotki? :-) Zobaczyłam na innym wątku, ze i z Białego jestescie, teraz po przejrzeniu galerii widzę, że chyba jeździłaś kiedyś w Ignatkach (ja też ;-) )... znaczy się sami swoi :D
  5. [quote name='marzkagdy']szkopuł tkwi w tym że on nie musi mieć nic ani interesującego ani nie interesującego,po prostu albo coś poczuje i za tym pójdzie albo sam sobie sterem i okrętem idzie w świat,tak więc dziękuje pięknie za pomoc i rady,reszta należy do mnie i do niego,może za parę miesięcy poinformuje o efektach :) i nie położyłam lachy,był u mnie 3 i pół miesiąca i cały czas pracowałam z nim nad nim,kiedy go zabrałam ze schrony był jak pusta tablica,musiał w poprzednim życiu chyba być gdzieś luzem na podwórku bo nawet na smyczy nie umiał chodzić,więc nie zarzucaj mi że nie chcę lub nie umiem się nim zająć[/QUOTE] Ja Ci nic nie zarzucam. Ja mówię, że mogłaś się po prostu zniechęcić i tyle. I sama sobie przeczysz -raz piszesz, że "nie musi mieć nic interesującego" a potem "coś poczuje". Nie jest tak, ze pies zwiewa bez powodu i my Ci o tych powodach mówimy. Bo skoro zna komendę, to znaczy, ze nie jest dla niego wystarczająco atrakcyjne wracanie do Ciebie. I albo to takim uczynisz (bo sięda, z każdym psem, tylko z jednym pójdzie szybciej, z drugim wolniej), albo pies nadal będzie zwiewał. 3,5 miesiąca to nie jest dużo czasu na nawiązanie relacji. A spanie w łóżku to nie jest jedyna rzecz która o tym świadczy...
  6. No i my wczoraj bylismy w sytuacji chamstwa. A tak spokojnie się u nas wydawało... Idziemy na wieczorny spacer - ja z Zuzlem w ręku, TŻ z Bohunem. Ślisko jak jasna cholera (w dzien odwilż, w nocy przymarza, wiadomo, co się na polbruku dzieje). Z przeciwka idzie pan z długowłosym jamniczkiem (jak się okazało - jamniczką). W pewnym momencie suka strzała - i do nas. Ewidentnie nastawiona pozytywnie, zapraszała do zabawy, podbiegała.... no a nie oszukujmy się - w takiej sytuacji niewiele psów pozostanie obojętnymi. Nasze mocno zainteresowane - nie wyrywają się niby (bo jakby się wyrywały, to my bysmy zęby na tym lodzie pogubili), ale jednak zaczynają się nakręcać. I idzie pancio jamniczki i się śmieje. Pytam się faceta (taki pod 60tkę) - czy to serio takie śmieszne? Na co on zaczął nas objeżdżać, że jak się psów nie umie wychować, to się potem problemy ma (po czym chciał zademonstrowac, jaka to jego suka odwoływalna - miała go bardzo głęboko w doopce i zainteresowana była wszystkim tylko nie nim) i żebysmy zaczeli po psach sprzątać (nie muszę chyba dodawac, ze po psach sprzątamy...). Pomogło dopiero, jak TŻ zapytał, czy ma Bohuna puścić ze smyczy - niech się pobawią (bo Bohun był niezwykle przyjaźnie nastawiony). Wtedy jakos panu chęci do dyskusji przeszły.
  7. Jakiś czas temu zgubiliśmy naszą piłeczkę na sznurku.... wiec wczoraj zostało zarządzone wykonanie (samodzielne!) kolejnej. Zakupiliśmy więc kauczukową piłeczkę w kolorze czerwonym (dobrze widocznym i na śniegu, i w trawie), do niej metr sznurka, wywiercilismy w piłeczce dziurę, przeciągnęliśmy sznurek... i jest. Dzis były pierwsze testy i z przyjemnością możemy donieść, że sprawdziła się w 101% ;-) [IMG]http://sphotos-g.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/282756_205976706214924_1114598176_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/31445_205976592881602_1669239120_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-h.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/485306_205976872881574_179122183_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-a.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/485168_205976686214926_406418082_n.jpg[/IMG] btw - Bohun 4 dni temu skonczył 2 lata :-) [IMG]http://sphotos-e.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/426047_205977059548222_220391018_n.jpg[/IMG]
  8. Jak tylko będziemy mieć czas, by zrobić porzadne zdjęcia, to na pewno pojawią się fotki i taśm, i filcu ;-)
  9. A niebieski jaki odpada? Bo widziałabym go w błękicie :-)
  10. Berneńczyk do budy? I nie będący cieniem człowieka? Zdecydowanie nie. To pies potrzebujący ogromu kontaktu ze swoim panem. I z samodzielnym znalezieniem sobie zajęcia moze byc problem.
  11. [quote name='understandme']No to faktycznie mogłaby troszkę przybrać ;)[/QUOTE] MógŁBY - to chłopak. Więc tym bardziej powinien. Szczególnie, że nasza laska waży 43kg (dla niej to waga idealna - przynajmniej moim zdaniem; tłuszczyku nie ma, ale nie jest chuda, tylko umięśniona). No ale co ja mu zrobię. Taka już jego natura i tyle - może jak skonczy 2 lata to w masę pójdzie...
  12. Mamy, mamy :-) I wczoraj wybralismy się na spacer za miasto :-) Zuzel nadchodzi :diabloti: [img]http://sphotos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/529004_197302477082347_1900884023_n.jpg[/img] [img]http://sphotos-f.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/14799_197302540415674_516170138_n.jpg[/img] [img]http://sphotos-a.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/316935_197302553749006_378084475_n.jpg[/img] Psiutki się bawią :loveu: [img]http://sphotos-g.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/182275_197302580415670_1698202115_n.jpg[/img] [img]http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/196269_197302623748999_1520924182_n.jpg[/img]
  13. Wg mnie powinniście skorzystac z pomocy behawiorysty. A pies zapewne popuszcza nie z przeziębienia, a z nerwów...
  14. Możliwe, że jakiegoś pokarmowego wirusa złąpała. U nas tak było we wrześniu. Najpierw Zuzka na dwa końce dawała czadu, potem Bohun.... a potem my. Przeszło u wszystkich bez większego echa, tylko Zuzce trzeba było dać 2 zastrzyki na to wymiotowanie. Będzie dobrze, to pewnie nic strasznego ;-)
×
×
  • Create New...