Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted (edited)

Normalny człowiek tak się nie zachowuje.

tak sie powinien zachowywać normalny człowiek, niestety sporo jes właścicieli co uważają że ich psy to są tak slodkie i łagodne że każdy powinien je lubić, jak to było wspomniane sporo jest takich właścicieli labów (bo przecież lab=chodząca łagodność i wszyscy o tym wiedzą) albo psiaków pluszaków (bo jak można się bac rozkosznej kulki futra a że ma ostre ząbki i pazurki już się zapomina)

Coraz bardziej wydaje mi się że opinia krzywdzi nie tylko psy ras agresywnych ale również labradory.
Trochę jak to że ONka nie trzeba uczyć on sam wszystkiego sie nauczy. Taka rasa

no wlasnie tych opiekunow bym karala

a przepraszam źle zrozumiałam

Edited by PaulinaBemol
Posted

U nas jest organizowany psi park, kosztuje 5zł (co idzie na schronisko) i jest położony 10m od parku gdzie chodzą wszystkie psy z miasta, bo jest najbliżej centrum. Ale i tak niewielu osobom się chce tam iść, bo lepiej puścić psa luzem na nieogrodzonym terenie niż luzem na ogrodzonym, z basenikiem i w ogóle.. więc te wybiegi to i tak kiepska sprawa, ludzie na to nie idą, poza tym trzeba byłoby zatrudnić kogoś by tego pilnował - co jeśli znajdzie się tam agresywny pies, którego właściciel uważa, że on tylko się tak bawi?

Posted

wybiegi dla psow jest bardzo dobrym pomyslem nawet gdy sa baseniki ,czy inne miejsca np.przeszkody jak mostki ,tuneliki,hustawki ale prosze ,nie platne.na wszystkim te ludziska chca zarobic.
ale prosze nie na psach juz sa DT platne nielegalne bo nierejstrowne,wybiegi dla psow,co jeszcze bedzie platne?
na naiwnych milosnikach psow chca jak parazyty zarobic ,bazujace na milosci do psow?
ja znam wybiegi miedzy-osiedlowe wybiegi dla chartow,ale za nic sie nie placi.Placic sie powinno za psie szkoly,za pensjonaty hotele ale tylko zarejestrowane ,zgloszone.
Pies sie nigdzie nie bedzie sie nudzil nawet na malej przestrzeni ,jezeli damy mu zajecie i ruszymy glowa i tylkiem.
stwierdzenie ,ze sam pies musi miec duzo przestrzeni i ogrod do wybiegania juz od podstw jest zly.

Posted

5zł które w 100% idzie na schronisko - serio to taki majątek? Lepiej mandat za puszczanie psa luzem bez smyczy i kagańca?
Dla jasności - kto powiedział, że psy się tam zajmują same sobą.. prowadzący uczy właścicieli spędzania fajnego czasu z psami, naprawdę jest ciekawie, a potem wracamy z psami w grupce, wszyscy padnięci :)

Plac jest też placem do agility, są przeszkody, także szerokie i niskie wiadukty i palisady, nie tylko takie cienkie i wysokie jak regulaminowe.

Posted

anorektyczna.nerka napisał(a):
Jak się puszcza psa, żeby sobie sam skorzystał z basenu i przestrzeni to nic dziw ego że sie nudzi ;S


no wlasnie problem w tym, ze jak sie puszcza psa MYSLIWSKIEGO, z ogromna pasja do pola, aby sobie SKORZYSTAL Z PRZESTRZENI, to taki pies natychmiast wchodzi w tryb pracy-prawdziwej, optymalnej dla swojej rasy pracy.

moje psy korzystaja z przestrzeni w pelnym tego slowa znaczeniu.
i nie potrzebuja basenikow, bo pod nosem maja rzeke, z ktorej tez korzystaja.

Posted

a_niusia tyle że Ty masz wychowane psy i tutaj nikt nie powinien widzieć problemu (chyba że komuś się ludzi i wymyśla preteksty by się czepiać puszczonych psów) :) ale psy którym właściciele nie umieją zorganizować czasu i są pozostawione same sobie.. to już kiepsko wygląda w oczach rodziców małych dzieci.

Posted

akurat gdyby plac byl utrzymywany z fajnej kondycji i miał jakieś atrakcje (hopki basenik) to 5 zl. czy cos kolo to ja bym płaciła bez problemu w końcu za coś trzeba to odnawiać i dbać o bezpieczeństwo tych urządzeń :) są psy dla których może nie jest to super zabawa ale np. dla mnie bardzo by sie przydało miejsca gdzie wiem że beda psi kumple dla mojego. A ludzie nie korzystają? no cóż... kwestia przyzwyczajenia. Coraz więcej ludzi po psach sprząta, coraz więcej o nie dba jakby były to w końcu moim zdaniem by sie przyjęły

ja również mam dostep do wody i lasu ale ludzie w centrum warszawy maja gorzej

Posted

Soko napisał(a):
5zł które w 100% idzie na schronisko - serio to taki majątek? Lepiej mandat za puszczanie psa luzem bez smyczy i kagańca?
Dla jasności - kto powiedział, że psy się tam zajmują same sobą.. prowadzący uczy właścicieli spędzania fajnego czasu z psami, naprawdę jest ciekawie, a potem wracamy z psami w grupce, wszyscy padnięci :)

Plac jest też placem do agility, są przeszkody, także szerokie i niskie wiadukty i palisady, nie tylko takie cienkie i wysokie jak regulaminowe.

To bardzo fajne ze pieniadze ida na schronisko,ale czy psy schroniskowe moga bezplatnie z tego miejsca skorzystac?
ja bym dala ulgi np.dla osob co maja starsze psy ,rencistow ,czy ucznow ze swoimi pupilami

Posted

PaulinaBemol napisał(a):
tak sie powinien zachowywać normalny człowiek, niestety sporo jes właścicieli co uważają że ich psy to są tak slodkie i łagodne że każdy powinien je lubić, jak to było wspomniane sporo jest takich właścicieli labów (bo przecież lab=chodząca łagodność i wszyscy o tym wiedzą) albo psiaków pluszaków (bo jak można się bac rozkosznej kulki futra a że ma ostre ząbki i pazurki już się zapomina)

Coraz bardziej wydaje mi się że opinia krzywdzi nie tylko psy ras agresywnych ale również labradory.
Trochę jak to że ONka nie trzeba uczyć on sam wszystkiego sie nauczy. Taka rasa


a przepraszam źle zrozumiałam


Moje też są słodkie ale zostawiane przez nie pieczątki już niekoniecznie :).
Co to za zwyczaj cieszyć się z własnej głupoty, że pies się wita z każdym skacząc na niego nieważne czy ktoś tego chce czy nie.

Posted

Chodzi Ci psy ze schroniska chodzące na spacer z wolontariuszami czy adoptowane ze schroniska? Wiem że jest tam program Lira więc wolontariusze korzystają za darmo z placu i ćwiczą z psami (i o sprzątaniu kup chyba nie słyszeli :diabloti:), poza tym z tego co się orientują czasami tam też wchodzą ot tak żeby sobie pobiegały, ale nie wiem jak często itd. (tak mi mówił trener do którego chodzę na agility i prowadzi psi park, ale raz mi opowiadał więc nie uogólniam). Na samym psim parku schroniskowych nie widziałam.
Myślę że ulg nie ma, chociaż nigdy mnie ta kwestia nie dotyczyła więc się nie dopytywałam :)

Posted

no wlasnie problem w tym, ze jak sie puszcza psa MYSLIWSKIEGO, z ogromna pasja do pola, aby sobie SKORZYSTAL Z PRZESTRZENI, to taki pies natychmiast wchodzi w tryb pracy-prawdziwej, optymalnej dla swojej rasy pracy.

moje psy korzystaja z przestrzeni w pelnym tego slowa znaczeniu.
i nie potrzebuja basenikow, bo pod nosem maja rzeke, z ktorej tez korzystaja.

Cóż mam zaprzęgowca, który też ma ogromną pasję do ciągania, ale niestety ze względów zdrowotnych wet, zalecił nam, żeby pies biegał sobie obok roweru, a nie go ciągnął jak do tej pory. Przecież praca w polu nie musi być jedyną formą aktywności dla psa. Niemniej rozumiem, co mas zna myśli, bo zdaję sobie sprawę, że dla niektórych psów poznanie i wąchanie terenu jest bardzo atrakcyjne.

Soko, przeprowadzam się do Ciebie!

Posted

anorektyczna.nerka napisał(a):
Cóż mam zaprzęgowca, który też ma ogromną pasję do ciągania, ale niestety ze względów zdrowotnych wet, zalecił nam, żeby pies biegał sobie obok roweru, a nie go ciągnął jak do tej pory. Przecież praca w polu nie musi być jedyną formą aktywności dla psa. Niemniej rozumiem, co mas zna myśli, bo zdaję sobie sprawę, że dla niektórych psów poznanie i wąchanie terenu jest bardzo atrakcyjne.

Soko, przeprowadzam się do Ciebie!



poznanie i wachanie terenu to nie jest definicja pracy psa mysliwskiego.

oczywiscie, nie musi byc to jedyna aktywnosc psa mysliwskiego, ale to nie zmienia faktu, ze na ogrodzonym kawalu parku z basenikiem i innymi pieskami oraz panem, ktory pokazuje, co robic ze swoim psem, moje laski padlyby z nudow.

Posted (edited)

A zapraszam :cool3: chętnie byśmy sobie z kimś wyszły na spacer kto wie że pieski nie bawią się gryząc :P


aha, no i jeszcze dodam: na placu jest kawałek ogrodzonego placu zabaw dla dzieci :) więc rodziny też mogą się tam wybrać i nie narażać swoich pociech na bezpośredni kontakt z obcymi psami.

Edited by Soko
Posted

Właśnie wróciłam z dłuższego spaceru i miałam sytuację typu dwa w jednym - a'propos pilnowania psów i pilnowania dzieci.
Idziemy sobie z mężem, pies na smyczy, z przeciwka widzę - nadciąga dziecko na rowerze, trochę zakosami, widać, że się uczy. Obok dziecka biegnie wyrośnięty owczarek niemiecki. Jakieś 20 metrów za dzieckiem i psem idzie właściciel psa - smycz beztrosko zawieszona na szyi, w ręku butelka piwa, chód wyluzowany tym piwem i z góry wiadomo, że nie zrobi nic w sprawie luzem biegającego Onka. Najpierw idziemy spokojnie, ale jak zobaczyłam, że onek odrywa się od roweru i wydłużonym kłusem sunie zjeżony prosto na naszego psa, no to po prostu ciachnęłam maleństwo na ręce, bo nie wiem przecież, co się będzie działo, za to wiem ze stuprocentową pewnością, że jeśli coś będzie się działo, to pan musiałby sobie piwo rozchlapać, żeby do nas dobiec. Jak się z panem zrównaliśmy, to mąż zapytał, czy nie uważa, że jednak na ścieżce rowerowej pies powinien być na smyczy. A pan na to, że nie, bo pies dziecka pilnuje :D Pierwszy raz słyszałam takie wytłumaczenie. Z wrażenia nie zapytałam, przed czym ten pies tego dziecka pilnuje? Przed upadkiem z roweru? Przed wilkami?
Tak więc można spotkać pilnowane dziecko z niepilnowanym psem.

Posted

u nas tez jest babka, co chodzi z tlusta krowa amstaffka bez smyczy i mowi, ze jej wozka pilnuje.
ta suka jest dosyc cieta na inne psy, ale jest tlusta jak prosie. normalnie szoruje brzuchem po ziemi.

moja starsza suka zawsze sobie robi z niej takie zarty-jak tluscioch podbiega, to ona czeka, czeka i jak juz jest blisko, to w dluga. potem czeka, krowsko ma nadzieje, ze ja dorwie, a ona znowu w dluga.

ten tluscioch juz kilka razy byl przez to bliski zawalu serca. kilka takich razow wystarczy, zeby gruba polozyla sie na trawie z mina "zaraz dostane zawalu".

gdybym jednak miala pieska, ktory nie ma takiego poczucia humou jak moja starsza suka, to by mi nie bylo zbyt do smiechu.

Posted

Soko napisał(a):
A zapraszam :cool3: chętnie byśmy sobie z kimś wyszły na spacer kto wie że pieski nie bawią się gryząc :P

No nie wiem, dla mojego psa najlepszą zabawą jest wczepić się paszczą w innego - najlepiej w kark - i tak sobie wisieć :diabloti: A potem z uśmiechem na ryju spierdzielać przed owym psem, który zjeżony go goni. Jak tamten odpuści, to mój pies znowu podejmuje atak, ponownie prowokując. I tak w kółko, dopóki ten drugi nie zacznie spierdzielać przed moim, bo już ma dość :evil_lol:
Cóż, Jupi nie ma zbyt wielu kumpli :p

Posted

dog193 napisał(a):
No nie wiem, dla mojego psa najlepszą zabawą jest wczepić się paszczą w innego - najlepiej w kark - i tak sobie wisieć :diabloti: A potem z uśmiechem na ryju spierdzielać przed owym psem, który zjeżony go goni. Jak tamten odpuści, to mój pies znowu podejmuje atak, ponownie prowokując. I tak w kółko, dopóki ten drugi nie zacznie spierdzielać przed moim, bo już ma dość :evil_lol:
Cóż, Jupi nie ma zbyt wielu kumpli :p

a moze tak go zapisac siebie z psem do psiej szkoly bo twoj pies nie jest jak widze socjalny.
dlaczego go w tym stanie zwalniasz z linki?

Posted

a czemu ty pozwalasz mu tak robic skoro widzisz, ze inne psy sobie nie zycza tego typu zabawy?

moja starsza suka tez nie byla zbyt delikatna i nie przebierala w srodkach jesli chodzi o zabawe z psami-w hodowli byly dorosle, przyjazne psy, wiec mloda wierzyla, ze kazdemu moze robic to, co im.
bardzo szybko doszlysmy do porozumienia jesli chodzi o zabawe z innymi psami i dzieki temu ma mnostwo przyjacio i umie bawic sie z kazdym.

moja mlodsza suka natomiast czujac, ze ma za soba starsza, uwielbiala urzadzac sobie nagonki na inne psy. bardzo szybko te zapedy zostaly zlikwidowane rowniez przy pomocy mojej starszej suki, ktora dosc dosadnie dawala jej do zrozumienia, ze u nas w rodzinie to raczej nie pochwalamy niekulturalnych zachowac.

Posted

a_niusia napisał(a):
u nas tez jest babka, co chodzi z tlusta krowa amstaffka bez smyczy i mowi, ze jej wozka pilnuje.
ta suka jest dosyc cieta na inne psy, ale jest tlusta jak prosie. normalnie szoruje brzuchem po ziemi.

Ale ten "mój" pan twierdził, że pies jest super wyszkolony - wychodziło na to, że do pilnowania tego dziecka. A ja - głupia - nie zapytałam do czego konkretnie, a to ciekawe. Może ten dzieciak zakosami zasuwał dlatego, że go owczar zaganiał? Na zasadzie, żeby się za daleko od taty i jego piwa nie oddaliło? :D
Kiedyś w górach spotkaliśmy pasterza ze stadem owiec i owczarkiem. Też tak sobie na luziku szedł z tyłu, za stadem, i tylko coś tam szemrał do psa, a pies wtedy zaganiając kierował owcami - a to w prawo, a to lewo. Tylko że pasterz - na nasz widok i naszego psa - potrafił usadzić swojego owczarka na tyłku samym tylko wzrokiem.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...