iza_szumielewicz Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 Beata 25, ja już to zrobiłam. Ma się zastanowić, ale kiedy pierwszy raz do mnie dzwonił w sporawie Latka, odmówiłam mu, polecając inne psy. Jak z nim teraz rozmawiałam, nie był juz taki pewien, czy zechce własnie Łatka:placz: :placz: :placz: . Quote
iza_szumielewicz Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 eloise napisał(a):kończymy z czarnowidztwem Łatek musi znaleźć domek i koniec! i tak będzie. czekamy na wiadomość od Izy-koło 21- jak wyszło usg i kiedy Łatusia można zabrać do DT. ja dzisiaj wysłałam maila z wątkiem Łatka do ludzi w mojej firmie, i wiecie co? NIC!!!! nawet jednego maila... nawet jednego zdania-wyślę do kogoś, bo może on/ona będzie mół/mogła pomóc... totalna znieczulica, czy co? :niewiem: :niewiem: :niewiem: U mnie w pracy to samo. Większość (nie wszyscy) wzruszyła tylko ramionami z mrukiem na ustach "i znów pies Izy". Zdjęłam już nawet ogłoszneia, bo to nic nie dało. Quote
kiwi Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 iza, dasz skondensowane info na temat łatka? wielkosc, charakter, wiek stan zdrowia? nic nie obiecuje, ale moze... Quote
pucka69 Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 Ciotki - będzi edobrze, zobaczycie! Jak to mówią - pierwsze koty za płoty! Lepiej, że teraz nie wyszło niż musiałby Łatek wracać - na przykład !!! Quote
eloise Posted January 3, 2007 Author Posted January 3, 2007 oczywiście, że będzie dobrze. po tym co udało się zrobić, po tym co Łatek przeszedł a my z nim? ta historia musi mieć happy end! :loveu: Quote
iza_szumielewicz Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 UWAGA!!!!!!! INFO ZMIENIONA PO USG!!!! Jasne, kiwi!:lol: Łatek - półtoraroczny pies w typie charta, przywieziony do ursynowskiej kliniki 21.12.06 w stanie agonalnym (bez odruchów źrenicowych, temp.35,5, odwodneinie, skrajne wychudzenie). Po ponad tygodniu dramatycznej walki o życie zaczął jeść. Po kolejnym tygodniu na nowo Łatek zaczął się cieszyć do ludzi, psów i bardzo mocno zapragnął już pójść do domu. Mimo że teraz ma ogromny apetyt, Łatek waży zaledwie 11,8 kg. Badanie usg wykazało, że jest całkowicie zdrowy! Lekarze twierdzą, że jego stan wziął się z silnego zatrucia. Prawopodobnie z głodu zjadł jakąś trutkę. Łatek jest energicznym, ale bardzo łagodnym, posłusznym i przyjacielskim psem. Na pewno nie nadaje się do budy i prawdopodobnie (ze względu na jego energię) nie dla osób starszych. Quote
iza_szumielewicz Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 Łatek wciąż czeka na usg..... Mam dzwonić o 22.00. Quote
asiaf1 Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 Iza nie martw się. Nie ten to inny. MOj Boluś czy Malina czekali kilka miesięcy aż wreszcie trafili na tego właściwego człowieka. Czasami tak to jest. Myślę, że Łatek znajdzie dom wcześniej niż się nam wydaje. Chyba trzeba będzie wystawić go na allegro. Wiele psów znalazło dom dzięki temu (oczywiście po sprawdzeniu) A ja byłam dziś u Łatusia i to był najprzyjemniejszy moment dzisiejszego dnia. Przywitał się ze mną radośnie-choć chyba mnie nie poznał ale on cieszy się do każdego. Potem poszliśmy na spacer, były 3 siuśki i jedna piekna kupa:razz: Łatuś nie zwraca uwagi na wystrzały petard, nie interesują go. Trochę pochodziliśmy po dworzu a potem Łatuś chciał do środka do swojej jak to sama siebie nazwała p. doktor Monika mamci (bardzo Ją lubi). W lecznicy bawił się z młodym labradorem, cały czas machał ogonkiem. Był jeszcze jeden mały piesek ale on nie chciał się z Łatkiem bawić tylko na niego warczał. Kota w klatce, którego przyniósł jeden Pan nie zauważał wcale. Ale on strasznie wychudzony,biedaczek. Pięknie zjadł całą puszkę żarełka i popodgryzał suchym ale wyrażnie woli puszeczki. Strasznie przytulasty jest ten psiak i cały do kochania.:loveu: Musimy znaleźć dla niego suprer Pańciów. Nie wiem czy ten Pan co ma 2 ha to chciał go może do pilnowania posesji a my Łatka do pilnowania posesji nie damy:mad: Widać, że p. Monika bardzo Łatka lubi, widać że do swego zawodu podchodzi z powałaniem. Bardzo Jej za to dziękuję (nie raz już nan pomogła):Rose: Quote
asiaf1 Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 Dziewczyny Zefirek z Rudy Śląskiej, któremu też staram się pomóc w miarę możliwości (oczywiście nie sama) ma chyba podobną chorobę jak Łatek a do tego okropne rany powypadkowe, które się trudno goją. Potrzebna jest pomoc finansowa na jego leczenie. Na szczęście jest teraz w klinice bo gdyby został w schronisku:placz: Prosimy o pomoc dla niego. Tu jest jego wątek od początku. Na ostatniej stronie jest wiadomość z dnia dzisiejszego o stanie jego zdrowia. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=34933 Quote
Asior Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 [quote name='iza_szumielewicz'] Błagam, pomóżcie! Jesssu, nie wyszło! Znów mi nie wyszło z adopcją! Prześladuje mnie jakieś fatum:shake: . A wczoraj czułam, że jest za dobrze. Nawet o tym pisałam. Jestem skrajnie załamana......:placz: :placz: I wstydzę się:oops: głównie przed Łatkiem, bo obiecałam mu dom..... eehh "trza" się cieszyć, że zrezygnowali teraz a nie za jakiś miesiąc od momentu wzięcia Łatka :mad: ..... Quote
iza_szumielewicz Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 No, nareszcie!!! ŚWIETNE WIEŚCI!:lol: :lol: :lol: :lol: Łatek jest zdrowy jak koń!:Dog_run: :Dog_run: :Dog_run: Nie będę tu podawać pełnego opisu usg, bo to nie ma sensu. Dla jasności napiszę tylko w sprawie wątroby. Cytuję dr Cygańską: "wątroba jednorodna echogenicznie, bez zmian ogniskowych." Jedyna nieprawidłowa rzecz to:" Gruczoł krokowy nieco powiększony". Wg lekarki to u samca absolutnie dopuszczalne z ewentualnym wskazaniem na kastrację w przyszłości, ale bez żadnej paniki. Jutro Łatuś może opuścić klinikę!!!!!!![SIZE=2] Z samego rana zadzwonię więc do Iwanki. Ja jestem gotowa odebrać go nawet już o 12.00. Zobaczymy, co powie Iwanka.... Zalecony Hepatic co najmniej przez 2 tygodnie! Łatek nie lubi suchej karmy:diabloti: , więc trzeba podawać puszki (jutro wezmę tyle, ile mają na składzie)! Do tego trzeba podawać ten ZENTONIL (ten kupiony już za 105 zł, po którym wymiotował). Teraz juz ponoć nie będzie wymiotów, bo wątroba OK. Żadnych leków na receptę nie będzie. Za 2 tygodnie Łatek powinien przejść kontrolne badanie krwi! I tyle! Jeśli wyniki będą OK, można mu podawać żarcie, jakie sobie wymyśli właściciel (no, wiaodmo - w ramach zdrowego rozsądku:cool3: ). Misiulek nasz kochany!!!!! Sprawił nam cud! Wyszedł z tej zapaści! Jest zdrowiutki!!!!! Podobno przeanalizowali wszystkie rachunki i te wydatki się zgadzają. To ponoć dlatego, że od wczoraj Łatuś zajada już dodatkowe, nie zapłacone dotąd puszki (żarłok jeden:mad: ;) ). Jutro mam dopłacić 24 złote i finito z wydatkami klinicznymi. No i oczywiście kupię tej karmy, ile tam mają (10 złotych 1 puszka; powinien dziennie zjeść 2-3). Quote
Ania W Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 Prawdę mówiąc jak okazało się,że Łatkowi ma się na życie to trochę zaniedbałam ten wątek...Ale cieszę się ogromnie, że jest aż tak dobrze! Izo nie martw się , jeżeli Łatek wyszedła z takiego "doła" to na pewno znajdzie dom...i ukochaną rodzinę. I proszę nie wpadaj w czarną rozpacz z powodu chwilowych problemów z domem. Jak to ktoś kiedyś powiedział " Nikt nam nie wmówi, że białe jest białe, a czarne jest czarne !" Czarnowidztwo więc odpada! :-) Będzie dobrze! Quote
fona Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 Jak dostane pieniadze za bazarki, jeszcze na jakas puszke lub dwie bedzie Łatus mial. Jak sie ciesze, ze on jest zdrowy. Wyszedl z takiego stanu! Jeszcze raz dziekuje wszystkim, którzy go ratowali! Quote
iza_szumielewicz Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 Uwaga, uwaga! Potrzebuję środka transportu dla Łatka i dla mnie z ul. Rosoła na ul. Zaruby na Kabatach na godzinę 12.00. Iwanka rozwaliła auto i trzeba je było zawieźć do blacharza. Quote
eloise Posted January 4, 2007 Author Posted January 4, 2007 o 10 bede w pracy. zapytam wtedy szefa, czy moge o 12 sie wyrwac na chwile. wczesniej nie moge sie zobowiazac ze bede na 100%. gdyby wiec ktos mogl napewno to byloby super!! Quote
iza_szumielewicz Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 Aha! Czy mogę z kliniki zabrać tę kocyko-kołderkę, czy też mam kupic coś nowego? Quote
iza_szumielewicz Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 Teraz troszkę z innej bajki. Kto ma numer komórkowy do ARKI? Podajcie na priva. Radio zet chce zrobić aferkę o reklamę, w której właściciele chcą się pozbyć doga. Quote
beka Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 I słusznie , widziałam tę reklamę i bardzo sie ciesze że ktoś sie tym zajmie :) Quote
eloise Posted January 4, 2007 Author Posted January 4, 2007 w końcu ktoś się za nich weżmie :mad: choć TOZ od razu protestował, ale sprawa szybko ucichła... za szybko Quote
eloise Posted January 4, 2007 Author Posted January 4, 2007 kołderkę można zabrać. ja mam jeszcze jeden Łatkowy kocyk, który zasiusiał na początku, prałam 2 razy i ciągle witrzę, ale nie mam pewności czy wywietrzał ten... zapaszek. Quote
iza_szumielewicz Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 Kochana Eloise!!!:buzi: Łatusiu, :painting: Mam ze sobą smycz. Będzie też fotorelacja (o ile opanuję aparat mojego męża). Quote
Kasia Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 O jejku, to Łatuś już dzisiaj opuszcza klinikę!!! I jest zdrów!!! :multi: :multi: Fotorelacja mus być ;) Iza, jeśli potrzebne są jeszcze jakieś pieniążki to podaj mi proszę na priv numer Swojego konta a cosik przeleję, ok? ;) Quote
Beata R Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 iza_szumielewicz napisał(a):Teraz troszkę z innej bajki. Kto ma numer komórkowy do ARKI? Podajcie na priva. Radio zet chce zrobić aferkę o reklamę, w której właściciele chcą się pozbyć doga. TA reklama też mi się nie podoba:mad: Quote
clockwork Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 [quote name='iza_szumielewicz'] Radio zet chce zrobić aferkę o reklamę, w której właściciele chcą się pozbyć doga. no i super- bo jak patrzę na tą reklamę... bank... jedyny przyjaciel !!! :mad::mad::mad: załóż konto i wyrzuć psa na ulicę...grrrrr :angryy: Łatuś!!! cudowny jesteś!!! samozaparcie i chęć do życia!!! to było silniejsze od trucizny!! jesteś WIELKI!! wycałowałabym Ci pyszczycho!! ale ta odległość... Iza! nie wiem jak Cię pocieszyć:calus: sama osobiście też jestem okropną pesymistką- zazwyczaj zanim się za coś wezmę z góry zakładam że mi to nie wyjdzie... nie mi... ale w przypadku Łatka- jakoś inaczej myślę.. psina jest zdrowa, kochana, milusia, przyjazna, kochająca!!! a to same atuty żeby znalazł się domek!!! do tego dochodzi historia powrotu zza TM!!! wierzę że znajdzie domek u ludzi wrażliwych na cierpienie, będzie kochany i rozpieszczany- bo "po przejściach- trzeba mu to wynagrodzić i pokazać że życie może być szczęśliwe i cudowne"!!! to taka moja cicha nadzieja...:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.