pucka69 Posted December 31, 2006 Posted December 31, 2006 nie gniewam się - pod warunkiem - że pomyślisz przez chwilę, czy żaden z Twoich znajomych nie mógłby pomóc w tym, co jest na zielono napisane w moim podpisie ;)))) Quote
Asior Posted December 31, 2006 Posted December 31, 2006 pisałam już w tamtym watu gdzie pytałam o transporterek ;) że musicie napisac do Ela i krzyś oni często (kilka razy w tygodniu) jeżdża po polsce służbowo więc może się akurat uda.... Quote
Asior Posted December 31, 2006 Posted December 31, 2006 oto osoba na której tak się teraz psy wiesza..... (pucka to tym razem nie do Ciebie :) ) [quote name='ulvhedinn'] Pan J. Orzechowski postanowił osobiście przyjechac po maluszka, ze względu na Sylwestra i w związku z tym brak personelu... :modla: :modla: :modla: czy nie jest teraz głupio pewnym osobom ???? Quote
Tweety Posted December 31, 2006 Posted December 31, 2006 dla zainteresowanych - odsylam na strone www.kundelpolski.pl , tam sa wymienione bezdomne zwierzęta z Warszawy i okolic, uratowane przez Psi Los a ja mogę słuzyć przykładem kotów z Warszawy, które podesłałam do Psiego Losu i zostały otoczone opieką, bez rozgłosu, szukania dziury w całym i umniejszania zasług. Czy zlinczujecie każdego, kto odmówi pomocy w danym momencie? To możecie mnie, bo zrobiłam jeszcze gorszą rzecz, najpierw powiedzialam, ze pomogę a potem, ze jednak tego nie zrobię (kilka osób wie dlaczego ale większość nie) Quote
Kasia Posted December 31, 2006 Posted December 31, 2006 [quote name='eloise'] boziu, chudzitki jest strasznie ten nasz Łatuś ale za to jaki dostojny ma ogonek, fiufiufiu :cool3::cool3: Quote
pixie Posted December 31, 2006 Posted December 31, 2006 [quote name='Tweety']dla zainteresowanych - odsylam na strone www.kundelpolski.pl , tam sa wymienione bezdomne zwierzęta z Warszawy i okolic, uratowane przez Psi Los a ja mogę słuzyć przykładem kotów z Warszawy, które podesłałam do Psiego Losu i zostały otoczone opieką, bez rozgłosu, szukania dziury w całym i umniejszania zasług. Czy zlinczujecie każdego, kto odmówi pomocy w danym momencie? To możecie mnie, bo zrobiłam jeszcze gorszą rzecz, najpierw powiedzialam, ze pomogę a potem, ze jednak tego nie zrobię (kilka osób wie dlaczego ale większość nie) Miedzy Pogotowiem, a kazdym jest roznica. Jesli pogotowie odmowiloby przyjazdu do chorego czlowieka, czy tez w takich kategoriach tlumaczylibysmy je ... wystarczylo powiedziec - przewieziemy za pieniadze, dokad wskazecie, lecz nie przyjmiemy Odmowa pomocy przez Ksiazeca z braku karetki w innych kategoriach miesc sie w moim poczuciu odpowiedzialnosci za pomoc. Wszyscy znaja strone kundla polskiego, co i kiedy dlaczego... Dzis najwazniejsze, ze pies ma sie lepiej Wszyscy tu z watku, bioracy udzial w akcji pomocowej udzielili pomocy w miare swoich mozliwosci i tylko dzieki nim pies dostal szanse przezycia - pies mamy nadzieje uratowany, szczesliwie dowieziony przez niefachowa pomoc, choc moglo wlasnie to przewiezienie w takim stanie np zprzetraconym kregoslupem, obrazeniami wewnetrznymi , byc moze, skonczyc sie tragicznie jeszcze raz chwala asiaf1 za to! wiecej juz na ten temat pisac nie bede Quote
iza_szumielewicz Posted December 31, 2006 Posted December 31, 2006 Latuś w nocy zwymiotował:roll: . Lekarz mówi, ze to przez VENTOLIN (ten lek, osłaniający wątrobę). na razie więc lek odstawili. Zjadł, był na spacerku. Ogólnie dobrze. Będę dzwonić jeszcze wieczorem. Bardzo bardzo mocno musimy mu szukać stałego domu. Quote
pucka69 Posted December 31, 2006 Posted December 31, 2006 Asiorku - napisalam na wątku Foksi do Agi o Eli i Krzysiu. Żeby się z nimi skontaktowala. Co do Psiego Losu - niech jadą i chwała im za to!!!! Ale - ja swoje wiem. Quote
Aga_Mazury Posted December 31, 2006 Posted December 31, 2006 Czy to nie na właśnie Książęcej został uspiony Ognik <*>?... może coś pomyliłam...ale jeśli nie to chyba lecznica ta ma obowiązek wyjechac po rannego psiaka bo taki warunek miała w przetargu...czy będzie to karetka czy prywatny samochód pana weta... ale widzę, że już Książeca nagle jest THE BEST bo by wyjechała, ale... straszne zaklamanie co u poniektórych... Bardzo sie cieszę, że łatek czuje się lepiej bo to on jest tu najważniejszy... a co do pogotowia...jesli jest ono prywatne to może wyjechac po ranną mrówkę do Gdańka a nie wyjechac po inne zwierzę 300 metrów obok bo nie ma takiego obowiązku i chyba trochę chore jest mylic to z pogotowiem dla ludzi.... no ciekawa jestem jaki alarm byłby podniesiony gdyby właśnie Psi Los chciał pieniądze za przyjazd o których tu pixie pisze...taaaaaa...tytuł wtedy by był w stylu "PSI LOS TYLKO ZA PIENIĄDZE URTAUJE ŻYCIE"...albo tym podobny.... jak się chce psa uderzyć kij się znajdzie... jesooooooo wszędzie musi byc afera....ludzie opamiętajcie się... Quote
fona Posted December 31, 2006 Posted December 31, 2006 Łatuńcu, zdrówka i domku w nowym roku. I nie kłóćcie się, proszę... Quote
Kasia Posted December 31, 2006 Posted December 31, 2006 to jest wątek ŁATKA a nie PSIEGO LOSU - więc dajmy sobie spokój!!! Quote
Kasia Posted December 31, 2006 Posted December 31, 2006 Łatusiu i jeszcze życzenia - życzę Ci wszystkiego psiego-najlepszego w nowym roku!!! Domku przede wszystkim!!! Quote
eloise Posted December 31, 2006 Author Posted December 31, 2006 dziękuję Fidelek to samo chciałąm napisać. pamiętajmy że wątek należy do Łatka, i tego, bardzo Was proszę , się trzymajmy. czy wymioty oznaczają, że lek został odsatwiony na stałe, czy wrócą do niego później? czy będą go zmieniać? Quote
rebellia Posted December 31, 2006 Posted December 31, 2006 No właśnie, własnie- dajcie już spokój z tym psim losem. Nie chciał - nie pojechał. Ich sprawa. Najważniejsze, że pies żyje! Sprawdza się stare powiedzenie - umiesz liczyć? licz na siebie! Jeszcze raz gratuluję wielkiego serducha dziewczyny - dzisiaj poszły pieniążki ode mnie z bazarku (wg woli Dąbrówki) na Łatka właśnie. :) Quote
iza_szumielewicz Posted December 31, 2006 Posted December 31, 2006 Eloise, nie wiem, czy do niego wrócą. szczerze mówiąc, nie pytałam. W każdym razie dziś tego nie dostał. W ciągu dnia nie było wymiotów. Wszystko było normalnie. Był kilka razy na spacerku. Oni tam dzisiaj w ogóle dla niego czasu nie mają. Może by ktoś jutro podejchał, żeby się znimk troszkę dalej przejść na spacerek, co? Będę dzwonić do kliniki jutro. Na razie dobranoc, Łatuńciu!!!!!:lilangel: :lilangel: :lilangel: Quote
eloise Posted December 31, 2006 Author Posted December 31, 2006 mam nadzieję, że Łatuś nie boi się wystrzałów.. bawcie się dobrze ciocie a ja jutro wyciągnę koło południa moją mamę na spacerek z Łatkeim :) Quote
Asior Posted December 31, 2006 Posted December 31, 2006 co mnie zdziwiło, to to, ze on taki wysoki ;) jak leżał to wygladał na takiego co w filmach występuje taki mały i długi trochę jak jamnik ....a tu taaaki wielgach, no i wcale na chudego nie wyglądał..jak tak pisaliście ze taka chudzinka, to tak się zastanawiałam czy troche nie przesadzacie, ale na zdjeciach tych z wczoraj widać, ze rzeczywiście szkielecik :( No ale miejmy nadzieje, ze w Nowy Rok Łatuś wskoczy bez wymiotów i na własnych nogach ;) Quote
iza_szumielewicz Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 Łatuś ma się dobrze. Nie wymiotuje, je, pije, podskakuje, szczeka. Kupka też juz prawie idealna (już nie piramidkowa - jak pisałyście:evil_lol: , a raczej balaskowa). Łatuś od wczoraj nie dostaje już środków przeciwwymiotnych. Jest tylko na antybiotyku. Quote
eloise Posted January 1, 2007 Author Posted January 1, 2007 Byłam z mamą u Łaktusia. skakał na nas z radości jak wariat :loveu: pochodziliśmy sobie około 15-20 minut, bardzo ładnie i znowu długo sikał. zrobił kupkę, nie twardą, ale nie rzadką, dzisija nie wymiotował, dostał rano jedzenie i od razu zjadł. jak przyjechałąm to dostał antybiotyk, nie lubi zastrzyków to maleństwo :( leki przeciwwymiotne są już zupełnie odstawione. znowu płakał jak go odprowadziłam do pokoju. Łatek jest bardzo żywiołowy, radosny i wszystko go na spacerach interesuje. w lecznicy był kotek i wiecie, co? zupełnie go zignorowałem :multi: Quote
eloise Posted January 1, 2007 Author Posted January 1, 2007 ooo :) częściowo nasze informacje się dublują :) nie zauważyłam Twojego wpisu Izo :) Quote
eloise Posted January 1, 2007 Author Posted January 1, 2007 pani doktor ucieszyła się, że przyjechałyśmy, bo ona ma cały czas ręce pełne roboty a jest sama. dlatego antybiotyk dostał jak przyszłyśmy, bo Łatuś za bardzo się kręci dla jednej osoby. gdyby ktoś dzisiaj jeszcze znalazł czas i siłę, żeby z nim wyskoczyć choćby na 10 minut, to pewnie w klinice nikt by nie miał nic przeciwko :razz: Quote
iza_szumielewicz Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 Uprzejmie donoszę, że tuż po 20 stycznia Łatuś jedzie na stałe do nowego domuuuuuuuuuuuuuuu!!!!!!!!:laola: Bierze go mój przyjaciel i jego żona. To dom z ogrodem w Katowicach (niedaleko las). W domku mieszka czarna wysterylizowana labka Bella i czarna kotka (imienia nie znam:cool3: ). Przyszły właściciel Łatka ma zaprzyjaźnionego weta, który jest na każde skinienie. Wie, że mogą być problemy zdrowotne. Nie przeraża go to. "Tatuś" Łatka sam przyjedzie po niego do Warszawy, więc nie ma problemu z transportem. Jedyny problem, który dostrzegam jest taki, że "Tatuś" Łatka nie chce chodzić z z nim na smyczy. Mówi, że od niego psy nie uciekają. Znam go i oczywiście w to wierzę, ale jednak bardzo się boję...... KONIEC PIEKŁA ŁATKA! Amen! Quote
Aga_Mazury Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 Lepszej wiadomości w Nowym Roku chyba nikt by nawet nie wymyslił :) Łatku bądź szczęśliwy :loveu: Quote
Lulka Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 :multi: :multi: :multi: i to sie nazywaja super wiesci :p Quote
fona Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 Wspaniała wiadmomość! Ale brak chęci brania psa smycz też mnie martwi. Po pierwsze adresówka, po drugie - może by jednak przekonać pana? Pokazać mu Aksę lub stronę kundelpolski.pl - w większości psy potrącone przez samochód? Łatusiu, bądź szczęśliwy i chodź zawsze na niewidzialnej smyczy, którą będzie trzymał twój psi anioł! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.