blue.berry Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 no i mrazaca krew w zylach afera balonowa na szczescie sie zakonczyla:) gratulacje dla Dragona i dzielnego balonika:) Quote
masienka Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 Aga i Krzyś napisał(a):A balonika jak nie było tak nie ma, jak wreszcie wylezie, to go chyba z radości napompuję!:diabloti: :razz: I co? Bylo pompowanie?:razz: :evil_lol: Quote
lewkonia Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 Taaak... teraz musicie chuchać i dmuchać....bo jak nie to podmuchacie w balonik:eviltong: :eviltong: :eviltong: Quote
Aga i Krzyś Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 Witajcie kochani, no więc u nas następująco: 1. Dragoś wczoraj został po raz pierwszy spuszczony ze smyczy, w lesie, z dala od wszystkiego, w towarzystie moim i mojego przyjaciela ze swoim dalmatyńczykiem Mateuszkiem. Bawili się przepięknie!!!!:p :p Dragon jest baaardzo grzecznym pieskiem, aż mi się wierzyc nie chce, że on był całe życie bezdomny! Szalał jak wariat z nowym kolegą, aż mu się pyszczysko śmiało, ale jak zawołałam to przybiegał w mig! Kochany, tak się strasznie cieszę, że się pobawił szczeniaczek, plan jest taki na każdą sobotę i na wieczory, bo oni mieszkaja niedaleko, więc super że sie polubili:loveu: 2. Bidoczynka ma niestety wciąż sraczkę:shake: on ma chyba kompletnie rozregulowany przewód pokarmowy, choć już przez tydzień kupczył wzorowo... Nie wiem, na razie odstawiliśmy karmę, i gotujemy delikatne rzeczy, ale podaje mu smectę, bo sie biedak męczy (on pod żadnym pozorem nie załatwi się w domu,więc tylko czasem jak nie zdążymy, to mu się coś popuści, a widzę, że go to stresuje bardzo...) i odwadnia. Jak nie minie, to idziemy do weta, może rzeczywiście loperamid albo nifuroksazyd potrzebny:-( 3. A teraz olbrzym właśni śpi z Krzysiem na kanapie, buzia przy buzi;) i sie zastanawiam,kto większy... Oczywiście kanapę zaanektował:eviltong: Pstryknęłam fotkę, to potem wrzucę, on nam tu kochani pięknieje z dnia na dzień:p 4. jeszcze raz przeczytałam cały jego wątek... Wszyscy do nieba hurtem pójdziecie, naprawdę... Tyle miłości to jeszcze chyba nie widziałam. Jesteście wielcy!!! pozdrawiamy i idziemy do lasu na szaleństwa niedzielne:evil_lol: Quote
Asior Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 Aga miałam ta samą sytuację z Tośkiem staruszkiem wziętym na tymczas.. Bezustana sraczka!!! NIC nie pomagało. I wręcz nasiliło sie to po gotowanym żarciu.... Dowiedziałam się ze są psy kltóre wręcz nie toleruja gotowanego i najlepiej przejść na suche jeśli to jest możliwe. Tosiek nie bardzo chciał suche, ale za to na kocim żarciu miał idealne... Wiem,ze kocie nie jest zbyt wskazane, ale w naszym przypadku akurat nie bdzo szkodziło bo Toś ma ok 15 lat i to żarełko nie jest dla niego az tak bardzo szkodliwe, bo na starość potrzeba inne ilości składników mineralnych... Was zDragon nie jest stary, więc musicie znaleść jakieś inne wyjście. Spróbujcie kilka dni z tym suchym... Quote
lewkonia Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 <<Oczywiście kanapę zaanektował:eviltong:>> Nie chcę straszyć, lub zniechęcać do okazywania psu czułości, ale jest jedno ważne "ale" - najważniejszy członek stada ma prawo zajmować posłanie każdego, kto stoi niżej w hierarchii. Ten kto zajmuje niższe miejsce w stadzie nie ma prawa zajmować miejsca dominanta. Dragoś jest wielki, nabierze sił, i co wtedy???? Kto się odważy zgonić go z łóżka lub kanapy? A on będzie święcie przekonany, że jemu najważniejsze miejsce w stadzie się należy. Quote
maciaszek Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 Lewkonia, masz trochę racji, ale nie demonizujmy. Mój 56 kilowy dog argentyński też zaanektował kanapę (a nawet wszystkie w domu :evil_lol:) i nie ma problemu. Myślę, że to czy pies będzie dominował czy nie zależy też od wielu innych czynników, a nie tylko leżenia na kanapie (i to przecież nie samemu, nie pozwalając wchodzić nań nikomu, a ze swoim panem). Jeśli w innych sytuacjach, momentach pokazuje mu się kto tu rządzi, to z leżeniem a raczej zrzucaniem go z kanapy nie powinno być problemu. Ale zgodzę się z jednym: Dragon ma zapędy dominacyjne i powinien być pod tym względem kontrolowany. Jednak z tego, co widzę Aga i Krzyś są bardzo rozsądnymi ludźmi i mają mądre podejście do Dragoniska :), nie powinno być problemu. Quote
Aga i Krzyś Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 Już spieszę z wyjaśnieniami. Dragon nie wymusił na nas decyzji o włażeniu na kanapę. Trzymał sie od niej z daleka. Ale sami stwierdziliśmy, że dla budowania pozytywnych relacji z nim lepiej będzie, jeżeli będzie się mógł poprzytulać z nami na kanapie, niż żebyśmy to my w kucki sterczeli przy jego kojcu, żeby go pogłaskać. Nie była to więc żadna walka o dominację akurat w tym przypadku, tylko nasza absolutnie świadoma decyzja, myslę, że racjonalna. Wie dokładnie, że na NASZE ŁÓŻKO w sypialni sie absolutnie nie wchodzi, ba, nawet wie, że w ogóle w sypialni nie jest mile widziany oprócz porannego buziaka. I nie włazi tam wcale. A ta kanapa druga jest po prostu naszą wspólną, bo niestety ani ja ani Krzyś nie chcemy i nie będziemy sobie i jemu odmawiać przytulania, to przecież jedna z najprzyjemniejszych rzeczy na świecie!!!:p Poza tym dokładnie wie, czego mu nie wolno i tu jesteśmy diabelnie konsekwentni: nie ma żebrania przy stole, nie ma szarpania za rękawy, nie ma ciągnięcia na smyczy. Oczywiście na razie róznie to bywa, ale generalnie zasady sa i będziemy mu je do znudzenia wpajać. Wiem, że Wasze obawy sa jak najbardziej na miejscu, zwłaszcza przy tej wielkości psie, ale myślę że w tej sytuacji nie ma sie czym martwić. pozdrawiamy Was A&K PS Spróbujemy z ta karmą suchą chyba... A, dziś będzie kąpiel, trzymajcie kciuki,żeby nam sie łazienka ostała:diabloti: Quote
Aga i Krzyś Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 no więc tak ygląda nasza niedzielna sielanka:p : Ach, i jeszcze jedno, Dragoś sam zwykle leży u siebie, a z nami na tej kanapie;) Quote
blue.berry Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 o jaaaa:) słodziaki z Was niezłe:) ale fajne foteczki:) miodzik na moje serce. no ale chlopak trafił:) bosz jak przypomne go sobie w tym boksie (a juz przeciez i tak tam byl podleczony i troche towarzystwa mial).... a tu taki przytulak na kanapie:) fantastyczni jestescie!!!!!!! co do karmy - jesli zdecydujecie sie na sucha to moze wato by bylo jakas dla wrazliwcow zoladkowych. RC chyba ma taka w zestawie i hills. co do kapania - zycze powodzenia i trzymam kciuki. u nas zawsze sa niezle podchody. tak zeby rudy sie nie zorientowal ze bedzie kapiel i zeby z nienacka wsadzic go do wanny. bo jak sie polozy to juz koniec. ostatnie przepychalam go takiego elzacego po podzlodze przez cale meiszkanie. mialam wrazenie ze wazy jakies 120 kilo (a nie 60 jak zwykle). sama kapiel pozniej jest spoko. ale jak sie go wypusci z wanny to zieje na nas istna nienawiscia i stoi w drzwiach i patrzy zle strasznie spod byka. same przygody. serdecznie pozdrawiam Quote
Aga i Krzyś Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 Uffffffffffff!! Po kąpieli:laola: Szybciutko się uwinęliśmy, ale poszło jak z płatka:lol: Nie wiedział co się dzieje i troszkę się wyrywał, ale cisteczka zrobiły swoje. Oczywiście poleciały wszystkie butelki, ale suma sumarum było bardzo lightowo:loveu: Teraz dostał szału, chyba się mści, no i oczywiście się cały oblizuje. Trzy ręczniki poszły na suszenie cielska, ale za to jaki pachnący i śliczny sie zrobił!:lol: dobrej nocy mam nadzieje, że do rana wyschnie;) Quote
blue.berry Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 powinien wyschnac. moj wysycha a ma podobna siersciuch 9choc troche gestsza) kurcze ja to bym chciala takiego blyszczacego czystoscia Dragonka zobaczyc:) dobrej nocy Quote
blue.berry Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 mili moi. jedne pieski jak Dragon znalazly juz domy ale inne ciagle szukaja. w tym dwie bokserki ktore aktualnie sa pod opieka Emir. zajrzyjcie tutaj http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=46792 moze mozecie jakos pomoc? Quote
Aga i Krzyś Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Przepiękne bidulki! Jakie mają pyszczątka!!:placz: Pomyślimy, co tu zrobić. Jakieś pieniążki postaramy sie wpłacić po 28., czyli po pensji, bo w związku z naszym Dragosiem troszkeśmy się spłukali, ale jak tylko zastrzyk finansowy nastąpi, na pewno pomożemy. Poza tym postaram się rozesłać wici w pracy, pracuję w dużym wydawnictwie, może ktoś się zainteresuje? I oczywiście 1% idzie na Emir... Kochane musza znależć domki!!! Quote
brazowa1 Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 pieknego macie cielaczka,niema co :loveu: cialkiem zaczyna obrastac :loveu: a co do kanapy-moja suka ma pelne pozwolenstwo,zeby spac ze mna,tez jestem zdania,ze to buduje pozytywne relacje. Quote
Aga i Krzyś Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 No piękny to on jest, codziennie piękniejszy!:p Ale znowu sraczka do nas powrócila, dałam wczoraj na próbę suchej karmy, no i proszę, wylądowaliśmy na spacerku o 5 nad ranem...:cool1: Takie błędne koło - nie mam jak sprawdzić, czy mu przechodzi, bo niestety musi zostawać sam, jak jesteśmy w pracy i boję się odstawić leki przeciwbiegunkowe, bo się tu biedak zamęczy od powstrzymywania albo będziemy miec po powrocie na powitanie świżą dragosiową sraczkę już na progu:-( :razz: Więc dziś się chyba zaraz wybiorę do weta, co kontakt od blue.berry, bo już nie wiem, co tu z biedakiem robić, obesraniec mój kochany:shake: Quote
blue.berry Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 do weta! do weta! wyprowadzal niejednokrotnie mojegu Grendla z roznych problemow zoladkowych. a jaka karme dajecie Smokowi? Quote
Aga i Krzyś Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 Właśnie wróciliśmy. Kochana, niestey nie wpasowaliśmy sie w godziny Twojego weta, on tak w kratkę przyjmuje - następnym razem sie umówię. Tymczasem byliśmy na SGGW, bo na było najbliżej. Pani doktro przmiła podejrzewa, że Dragoś ma problem z trzustką, tzn. niewystarczające wydzielanie enzymów trawiennych. Objawy przeze mnie opisane, włącznie z wyglądem kupek, które śledzę niezmordowanie, zgadzają się książkowo. Dostaliśmy kreon na trzustkę, witaminę E wspomagająco + na wszelki wypadek metronidazol. Już wsadziłam w paszczęki pierwszą dawkę, zobaczymy jak sie teraz obiadek przyjmie. Bardzo się martwię, bo być może będą z tą trzuchą problemy już do końca życia, chyba że, co ponoć prawdopodobne, z tego chłopak wyrośnie. Na razie ma końska dawkę tego leku, po miesiącu mamy zmniejszać, a po 3 mies. próbować odstawiać. Mam nadzieje, że pomoże, bo mi sie tu biedak wykończy tymi kupami!!!:-( Dziś też jechaliśmy po raz pierwszy metrem w kagańcu! Mały straszek był, ale daliśmy radę wzbudzając oczywiście ogólna sensację - mieszaninę zachwytu, przeażenia i b[I]g wie czego jeszcze, zwłaszcza, że o ile z wsaidaniem nie było kolopotu, to wysiąśc dragoś nie chciał, więc niewiele mysląc go wytargałam prawie pod pachą, 42 kilo żywej wagi, jak atletka!:razz: :diabloti: Quote
Anna_33 Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 Bezustannie rewelacyjnie sie Was czyta :-)) U mojej suczki kazda zmiana karmy, oczywiscie stopniowa zawsze powoduje biegunke... No a Dragonek do systematycznego i zdrowego odzywiania raczej nie przywykl od malego... Jestem pewna, ze w koncu opanujecie sytuacje i wszystko bedzie dobrze. Od pierwszego zdjecia na forum,jeszcze tego strasznie zabiedzonego psiaka wpadl mi prosto w serce. Moze kiedys sie zderzymy na takim spacerku niedzielnym? Mam suczke, Drago mlody wiec klopotow byc nie powinno. A to co Abi kocha najbardziej to zabawa.:-)Rozmiarowo tez chyba dadza sobie rade, bo tlusciocha wazy 44 kg... Pewnie by sie okazalo, ze Drago sto razy lepiej od Abi wychowany juz jest :-) U nas tez pies ma kanape..kazdy pies ja mial, nawet te potezne)) Z kazda dominacja mozna sobie poradzic, miloscia i odrobina stanowczosci. A przeciez pies jest szczesliwy, gdy moze byc blisko Duzych i troche sie poprzytulac ;-) Quote
Anna_33 Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 Wy mi lepiej powiedzcie jak nauczycliscie Dragona nie zebrac o jedzenie....Ja nei potrafie tego wyegzekwowac... Quote
lewkonia Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 [quote name='Anna_33']Wy mi lepiej powiedzcie jak nauczycliscie Dragona nie zebrac o jedzenie....Ja nei potrafie tego wyegzekwowac... Na żebranie przy stole jest jedno lekarstwo. Nie dawać ani kęsika! Nawet jak te piękne ślepia śledzą drogę każdego przełkniętego kawałeczka od waszych ust do żoładka. Trudno. Nic a nic!:diabloti: Jeśli pies jest bardzo namolny, to zdecydowanie należy mu nakazać zajęcie swojego miejsca. Quote
Aga i Krzyś Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 Święte słowa! Anno, Dragon od początku był mozolnie zawracany do swojego kojca, oczywiście wstawał na początku przy każdym podniesieniu widelca i robił te swoje biedne głodne oczyska (a to potrafi:razz: ) Ale byliśmy nieubłagani:angryy: Zawsze je przed nami, żeby była pewność, że głodny nie siedzi i na początku i czasem teraz też, jak usiądzie grzecznie u siebie dostaje przysmaczek mały, no i wtedy już raczej siedzi i sie gapi milcząco w talerz, ale nie podchodzi. A jeśli chodzi o spacerek, to bardzo bardzo chętnie - niech sobie pobiegają.Tyle tylko, że Dragoś chociaż wykastrowany i z pustą torbą biega, to jest amantem, czasem nachalnym, boję się, żeby Ci suni nie atakował od zadniej strony:diabloti: Jak na razie jego żądzy nie zbudziła tylko bokserka emerytka, całą resztą by nie pogardził!:lol: Ale spróbowac można - w każdy weekend na polankach kabackich szalejemy z pilkami i kijami, więc zapraszam nasze gg 1821922 Quote
Anna_33 Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 Abi to jeszcze panienka :-) Ma 2 lata i 3 miesiace i zyje w blogiej nieswiadomosci... A co do karmienia... Ja jej przy stole w zyciu nic nie dam, wiec na mnie tylko lypie ponuro...ale reszta rodziny...moze powinnam raczej spytac: Jak wytresowac rodzine? ;-) Quote
Aggie Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 Aga i Krzyś napisał(a):Donoszę z prawdziwą radością, że dziś rano balonik powrócił po długiej wędrówce po dragonowych jelitkach!:multi:Radosci mojej nie było końca, tym bardziej, że i bieguna ustała - odpukać:p no a już miałam pisać rady :cool3: :cool3: :cool3: nie chciałabym nikogo zniesmaczać ale ja z dupska Zorana wyciągnelam niegdyś bandaż długosci ok metra.. o stanie bandaża przez delikatność nie wspomnę. Zauważyłam go przez przypadek - myslalam że opatrunek zgubił, częściowo zdarł.. Stwierdzam jednoznacznie - było to jedno z najbardziej traumatycznych przeżyć mojego życia... a że najbardziej obrzydliwe to na pewno :cool1: A tu taki maly balonik...:cool3: Quote
Aggie Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 ech, z zazdrością patrzę na te wasze umawiania się ..:-( ja tez pod Lasem Kabackim tyle że od Puławskiej... w Pyrach .. tylko że ja nie mogę polecić swoich psów jako towarzystwo :-( i strasznie tego zaluję... pomimo moich staran przy wychowaniu Zorana (zapoznawanie od szczeniaka z wszystkimi psami) te moje mordy izolują mnie od innych właścicieli psów.. nawet suczek :placz: :placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.