Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 863
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ale jako młoda mama powiem Wam, że prowadzenie wózka jedną ręką, a drugą ogarnianie 60 kilogramów psa jest możliwe:diabloti: bałam się, że już na pierwszym spacerze zlądujemy we trójkę w rowie, ale nie... Dragoś zrozumiał w mig, że wóżka nie ciągniemy i idzie spokojnie, zresztą tylko kawałek do lasu, bo potem oczywiście harpagan lata bez smyczy... suma sumarum pół dnia spędzamy w lesie, więc mu to nasze pomnożenie rodziny na dobre tylko wyszło:razz:
pozdrawiamy
postaram się wkleić jeszcze jakieś foty z naszych wakacji tegorocznych nad morzem, jeśli tu do nas kto zajrzyoczywście...
całujemy
Dragonowie w jeszcze większym zespole:lol:

Posted

a wiece co mnie w ciąży najbardziej irytowało? że wszyscy wkoło wmawiali mi, że jak się dziecko urodzi, to pies zejdzie na drugi plan... Idioci, dragoś na drugi plan.... hehe, przecież to jest moje oczko w gowie, synuś jeden pierworodny
odkąd jest Pola, a ma już 1,5 miesiąca, kocham tego psa jeszcze bardziej, to po postu jest cud, a nie zwykły pies, napradę, zero zazdrości, zero kłopotów, a byli tacy, co oczekiwali, ze zeżre nam dziecko tuż po powrocie ze szpitala! to jest najmądrzejsze zwierzą, jakie kiedykolwiek spotkałam... siedzimy sobie z Dragonem na macierzyńskim i sobie chwalimy, cale dnie w lesie kabackim, właśnie wychodzimy (wychodzenie jest najgorsze, bo musze znosić wózek), ale potem to już z górki...
Aha, no i nic się nie zmieniło, dalej jestem bardziej psiarą z wózkiem niż mamą z psem:diabloti:
a na spacerkach nadal gadam z psiarzami o psich sprawach a nie z mamami o niemowlęcych kupkach:lol:
Pola będzie miała konika, nie ma co...

Posted

no to wielkie gratulacje i usciski dla całej powiekszonej rodzinki: )))))
Dragon zmienil sie w super przystojengo doroslego faceta. wielce miło popatrzeć na niego. bardzo bardzo się cieszę ze u Was wszystko w porządku. słodkie całusy dla Waszej małej Królewny i calus w nos dla psiego przystojniaka.

Posted

No kochani, bardzo GRATULUJĘ !!! :loveu: :loveu: :loveu: Wszystkiego - córeczki, kochanego, grzecznego Dragosia, Twojego podejścia, no po prostu wszystkiego. Cieszę się, że jesteście i mam nadzieję, że teraz częściej będziecie tu zaglądać :)!

Posted

Aga i Krzyś napisał(a):
a wiece co mnie w ciąży najbardziej irytowało? że wszyscy wkoło wmawiali mi, że jak się dziecko urodzi, to pies zejdzie na drugi plan... Idioci, dragoś na drugi plan.... hehe, przecież to jest moje oczko w gowie, synuś jeden pierworodny
odkąd jest Pola, a ma już 1,5 miesiąca, kocham tego psa jeszcze bardziej, to po postu jest cud, a nie zwykły pies, napradę, zero zazdrości, zero kłopotów, a byli tacy, co oczekiwali, ze zeżre nam dziecko tuż po powrocie ze szpitala! to jest najmądrzejsze zwierzą, jakie kiedykolwiek spotkałam... siedzimy sobie z Dragonem na macierzyńskim i sobie chwalimy, cale dnie w lesie kabackim, właśnie wychodzimy (wychodzenie jest najgorsze, bo musze znosić wózek), ale potem to już z górki...
Aha, no i nic się nie zmieniło, dalej jestem bardziej psiarą z wózkiem niż mamą z psem:diabloti:
a na spacerkach nadal gadam z psiarzami o psich sprawach a nie z mamami o niemowlęcych kupkach:lol:
Pola będzie miała konika, nie ma co...


Ten post to miód na moje uszy :cool3:... mam właśnie dokładnie taki sam problem i też mnie to bardzo irytuję :shake:. Dlatego po przeczytaniu tej wypowiedzi czuję się podbudowana :p i dziękuję :lol:, bo również nie wyobrażam sobie dyskusji z kółkiem młodych mam i życia bez moich codziennych wypraw z psami na łąki. Posyłam uściski dla Dragosia.

Posted

no nie, z dwoma psami to już na bank nie dasz rady:diabloti: ludzie są beznadziejni, no ale nam wmawiali, że sobie z draiem nie poradzimy bo taki pies to problem, jak jescze nawet mowy o dziecku nie było, więc co dopiero jak zaszłam w ciążę... niketórzy wprost pytali co zamierzamy zrobić z psem, jakby to byo oczywiste, że coś zrobić trzeba...:angryy:
fakt, że trzeba uważać, ja mam oczy dookoła głowy, bo dziś np. drag postanowił posiąść kurczaczka pozytywkę zawieszonego na budzie wózka... wiecie, dog pakujący się susem do wózka to nie przelewki:cool1:w mig jednak interweniowałam i wytłumaczyłam mu co i jak, więc za karę zeżarł kuklę końskiej kupy, żebym se nie myślała:lol:
ale ogólnie jest cudnie, i jeszcze jedno, psy to doskonała metoda - tak pramatycznie mówię, żeby nie roztyć się w ciąży;)ja robiłam z dragiem dzień w dzień 8 km po lesie - nawe 4 dni przed porodem:lol: i utyłam idealnie, a w 3 tygodnie po porodzie wróciłam do dawnej figury, więc ten olbrzym to dieta cud:loveu:
pozdrawiamy i życzymy powodzenia, na pewno wszystko będzie dobrze!

Posted

Ja jestem już prawie w 7 miesiącu i też codziennie z moimi futrzakami kawałek trasy robimy :cool3:. U mnie też ulubione hasło apropo ciąży to: A co z psami?.. jakby człowiek nie miał poważniejszych problemów i obaw związanych z dzieckiem :evil_lol:. Zresztą u mnie to ogólnie patologia... bo psy trzy aktualnie :eviltong:.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...