Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Gadzinka nie dawno pojechala, troche smutno bez niej bedzie...
Ks zdrowia i wyniki badan spakowane, nie zdazylam podjechac do kliniki po wydruk z wszystkich wizyt. Jesli i to potrzebne to poczta dosle.

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kompletna ignorancja .
Przenosiny psa niestabilnego. Gratulacje. A zaplanowane kolejne przenosiny/ czy ktoś jest tam na prowizji?. Może szanowne koleżanki co " koffają piesecki" troszkę poczytają.. Doszkolą się. Choć wątpię by mogły coś zrozumieć..

Szanowne " koleżanki". Dajcie sobie " luz" z psami i pomaganiem im by nie szkodzić.

Posted

Już opadły emocje i nerwy to teraz jako osoba bez kultury i laik może powiem co widziałam i co mnie na tyle zbulwersowało że Gandzia była zabierana w trybie ekspresowym.
1. W ani jednym kojcu nie było miski z wodą
2. W ani jednym kojcu nie było posłania
3. W każdym kojcu za to była wilgoć i woda na kafelkach a w nich psy ślizgające się na łapach. Jeżeli chcecie powiedzieć że była pora sprzątania to niestety nie. Zapytałam wprost dlaczego w boksach stoi woda i uzyskałam szczerą odpowiedz że budynek jest zle wykonany i trzeba będzie coś pomyśleć o osuszaniu. I teraz wyobrazcie sobie Wasze psy mokre od łap po uszy bez możliwości położenia się na jakimkolwiek posłaniu.Było bardzo parno więc niestety w budynku hotelu tam gdzie są psy sauna.Piszę to tylko jako wytłumaczenie zabrania psa.Co zrobią wszystkie Dogomaniaczki klaszczące Gosi to już nie mój problem. Myślałam że Gosia napisze sama prawdę co zastałam ale widocznie mój brak kultury był tematem nadrzędnym.

Posted

aida napisał(a):
Już opadły emocje i nerwy to teraz jako osoba bez kultury i laik może powiem co widziałam i co mnie na tyle zbulwersowało że Gandzia była zabierana w trybie ekspresowym.
1. W ani jednym kojcu nie było miski z wodą
2. W ani jednym kojcu nie było posłania
3. W każdym kojcu za to była wilgoć i woda na kafelkach a w nich psy ślizgające się na łapach. Jeżeli chcecie powiedzieć że była pora sprzątania to niestety nie. Zapytałam wprost dlaczego w boksach stoi woda i uzyskałam szczerą odpowiedz że budynek jest zle wykonany i trzeba będzie coś pomyśleć o osuszaniu. I teraz wyobrazcie sobie Wasze psy mokre od łap po uszy bez możliwości położenia się na jakimkolwiek posłaniu.Było bardzo parno więc niestety w budynku hotelu tam gdzie są psy sauna.Piszę to tylko jako wytłumaczenie zabrania psa.Co zrobią wszystkie Dogomaniaczki klaszczące Gosi to już nie mój problem. Myślałam że Gosia napisze sama prawdę co zastałam ale widocznie mój brak kultury był tematem nadrzędnym.


szczerze powiem,że nie rozumiałam idei przenoszenia Gandzi do innego hoteliku, w końcu to po pierwsze stres dla psa no i koszta...
ale teraz, dzięki aidzie rozumiem i się nie dziwię.

chciałam poruszyć jeszcze jedną kwestię - finanse
oczywiście, moja deklaracja miesięczna która była na Donę przechodzi na Gadzinę, ale co z resztą?
orientowałyście się już może dziewczyny?

Posted (edited)

aida napisał(a):
Już opadły emocje i nerwy to teraz jako osoba bez kultury i laik może powiem co widziałam i co mnie na tyle zbulwersowało że Gandzia była zabierana w trybie ekspresowym.
1. W ani jednym kojcu nie było miski z wodą
2. W ani jednym kojcu nie było posłania
3. W każdym kojcu za to była wilgoć i woda na kafelkach a w nich psy ślizgające się na łapach. Jeżeli chcecie powiedzieć że była pora sprzątania to niestety nie. Zapytałam wprost dlaczego w boksach stoi woda i uzyskałam szczerą odpowiedz że budynek jest zle wykonany i trzeba będzie coś pomyśleć o osuszaniu. I teraz wyobrazcie sobie Wasze psy mokre od łap po uszy bez możliwości położenia się na jakimkolwiek posłaniu.Było bardzo parno więc niestety w budynku hotelu tam gdzie są psy sauna.Piszę to tylko jako wytłumaczenie zabrania psa.Co zrobią wszystkie Dogomaniaczki klaszczące Gosi to już nie mój problem. Myślałam że Gosia napisze sama prawdę co zastałam ale widocznie mój brak kultury był tematem nadrzędnym.


Co Ty za bzdury piszesz..no nie mogę..przestań oczerniać Gośkę .Robisz dziwny nalot i jeszcze masz wymagania , żeby wszyscy na baczność stali.Paranoja .Woda była ..bo po sprzątaniu w boksach może być mokro- jakoś to umyć trzeba .
U Gosi jest jeden nasz pies i był wcześniej inny ..warunki i opieka zawsze była i jest rewelacyjna.Postępy w zachowaniu i szkoleniu psów widoczne i to bardzo.
Przykre to jest jak osobie zależy na psie , przyjmuje go pod swój dach za nie oszukujmy się małe pieniądze , daje psu z siebie wiele i co i dostaje w zamian to g...od niektórych " dogomaniaczek "..Zero klasy i kultury

Podkreślam ,że byłam u Gosi i widziałam i nie tylko ja byłam ..bo i moi znajomi ..byli niezapowiedziani tj. dzwoniąć 15 min przed ze przyjada i nie było żadnych zastrzeżeń ..raczej byliśmy wdzięczni za to co robi i zrobiła dla naszych psów..
zabrałam tu głos bo to forum i ciężko się czyta takie obelgi niesłuszne.

ps.
wspominając jeszcze te marne ogłoszenia w sieci Gandzi..litości ..tekst straszny i bardzo odstraszający - nie dziwię się ze nikt nie dzwoni..fotki do ogłoszenia wybrane też mało trafnie- na pierwszych fotkach jak szarpie smycz wygląda jak z horroru ..ogłoszenia adopcyjne powinno zachęcać choć trochę ..jak ktoś zadzwoni to w rozowie pociągnąć temat jak ktoś sensownyi wtajemniczyć w psa a nie od razu robic z suczki "upośledzoną"

Edited by monta
Posted

Jak sie wpada w srodku dnia, w momenciekiedy czlowiek sobie chodzi i jest w trakcie pracy, sprzatania i wyprowadzania to normalne ze nie wszystkojest idealne. Poslanka byly w praniu, kocyki, koldry niestety aletrzeba prac...no chyba ze psy maja lezyc na zasyfialych. Po myciulogiczne ze stoi woda, te wode zbieram gumka i jest sucho. Proponuje w taka parowe umyc sobie podloge w domu i poczekac az wyschnie...troche to jednak potrwa. Psy niestoja na mokrym calymi dniami, a to ze przyjechalas akurat w takim upalnym dniu... jesli ktokolwiek ma ochote na wizyte to prosze bardzo, wpadajcie kiedy chcecie. Wiecej sie nie wypowiadam w tym temacie.

Posted

Aida, a nie zauważyłaś może posłanek tuż po praniu? Bo był dzień prania, jeśli tego przypadkiem nie wiesz - bo ja takie rzeczy wiem, rozmawiam z furą na co dzień. Jeżeli są to Twoje "zarzuty", to faktycznie jesteś osobą bez kultury i laikiem, ale w to nigdy nie wątpiłam. No, ale jak ktoś się pojawia przed płotem i mówi "jestem aida z dogomanii i przyjechałam na kontrolę", to można liczyć tylko na takiego posta. Nie sil się na odpowiedź, bo to, co mówisz Ty, Twoja siostra czy inne koleżanki - po prostu mnie nie interesuje, z pieniaczami nie rozmawiam. Chciałabym, żeby wszystkie psy w hotelu miały taką opiekę, jak te u fury. Ja z opieki nad moim psem jestem zadowolona. Ciekawe, kogo jest więcej - tych zadowolonych czy tych, którzy mają pretensje? Niech to mówi samo za siebie. To tyle ze mnie - usuwam wątek z przeglądanych, widać Gandzi pomocy nie trzeba, cioteczki się nią zajmą znakomicie ;)

Posted

skoro myła podłogi, to logiczne, że podłogi były mokre a nie było misek, bo by przeszkadzały. posłania poszły do prania, nie widzę w tym nic strasznego ani dziwnego, bo i tak podczas mycia były by zamoczone. gdyby nasz dolar, który tam jest siedziałby dłuższy czas z łapami w wodzie, miałby łapy w stanie masakrycznym a wygląda przepięknie, bez jakichkolwiek zaczerwienień.

ja widzę to tak: od początku współpraca wasza z gosią nie wyglądała fajnie, nie dogadywałyście się. wiele razy dało się zauważyć wrogość, były za to wygórowane żądania by gosia robiła cuda z trudnym psem za tą samą stawkę, za którą są hotelowane "normalne" psy. i gosia robiła co mogła. szczytem było, gdy pod postem gosi, gdzie wypunktowała jaka jest gandzia, co z nią można, czego nie, jak postępować itp. zostało napisane, że nic o gandzi nie wiadomo. gdy gosia wkleiła filmiki jak gandzia pięknie chodzi na smyczy i jeździ autem nie było żadnego komentarza!!! a wszyscy pamiętamy jaki dzikusek trafił do hotelu ze schroniska. nie padła ani jedna pochwała postępów, za to teraz takie zarzuty!!! nie jestem w szoku, bo spodziewałam się tego typu akcji i nawet mówiłam fur, że tak będzie.

edit:
aido, nie jesteś pierwszą osobą która przyjechała do gosi na "kontrolę" kiedyś chita przyjechała niezapowiedziana i wszystko było jak należy. jej wizyta nie była tak odebrana jak twoja, bo na dzień dobry nie powiedziała "kontrola". tylko raczej "cześć gosiu, przejeżdżałam i wpadam cię odwiedzić".
ostatnio zdaje się była też goniaP. też nie miała zastrzeżeń. jakoś mi się nie chce wierzyć, by po jej wizycie gosia pozabierała psom miski i posłanka, by paskudom na złość zrobić:roll:

Posted

Żenujące i żałosne :shake:

No to czekamy teraz na "aida kontrola" u Marka w hotelu. Ciekawe, co też pani kontroler tam zastanie i jakie zaskakujące wnioski wyciągnie. A podobno myślenie nie boli...

Posted

po moim ramzesie i adim tez widac, ze warunki w hitelu u Gosi sa "skandaliczne" przyznam, ze jestem lekko zniesmaczona tymi pomowieniami, ale przeciez latwo jest opluc drugiego czlowieka, nie?

Posted

aida napisał(a):
Już opadły emocje i nerwy to teraz jako osoba bez kultury i laik może powiem co widziałam i co mnie na tyle zbulwersowało że Gandzia była zabierana w trybie ekspresowym.
1. W ani jednym kojcu nie było miski z wodą
2. W ani jednym kojcu nie było posłania
3. W każdym kojcu za to była wilgoć i woda na kafelkach a w nich psy ślizgające się na łapach. Jeżeli chcecie powiedzieć że była pora sprzątania to niestety nie. Zapytałam wprost dlaczego w boksach stoi woda i uzyskałam szczerą odpowiedz że budynek jest zle wykonany i trzeba będzie coś pomyśleć o osuszaniu. I teraz wyobrazcie sobie Wasze psy mokre od łap po uszy bez możliwości położenia się na jakimkolwiek posłaniu.Było bardzo parno więc niestety w budynku hotelu tam gdzie są psy sauna.Piszę to tylko jako wytłumaczenie zabrania psa.Co zrobią wszystkie Dogomaniaczki klaszczące Gosi to już nie mój problem. Myślałam że Gosia napisze sama prawdę co zastałam ale widocznie mój brak kultury był tematem nadrzędnym.


agaga21 napisał(a):
(...)
ostatnio zdaje się była też goniaP. też nie miała zastrzeżeń. jakoś mi się nie chce wierzyć, by po jej wizycie gosia pozabierała psom miski i posłanka, by paskudom na złość zrobić:roll:


Wiecie co? Aż szczęka mi opadła jak przeczytałam wpis aidy! :crazyeye:
Z Fur współpracujemy od lat i nigdy, ale to przenigdy, nie mieliśmy wobec Niej żadnych zastrzeżeń. Uważam, że jest bardzo profesjonalna i ma wspaniałe podejście do psów. Ba! Często robi więcej aniżeli się od Niej wymaga! Całkowicie i bez reszty poświęca się powierzonym pod Jej opiekę zwierzętom i czasami nawet jest mi Jej żal, bo życia prywatnego prawie w ogóle dziewczyna nie ma. :roll:
Obecnie w Jej hotelu przebywa aż 5 naszych psów, które, jak z resztą słusznie zauważyła agaga21, całkiem niedawno odwiedziłam osobiście. Wszystkie są w świetnej formie, mają rewelacyjny kontakt z Gośką, widać, że czują się tam wspaniale i niczego im nie brakuje, poza swoim własnym domem oczywiście.
Psiarnia lśni czystością, miski wymyte, posłanka wyprane, boksy suche, teren czysty, w domu gaci nie szukałam, ale za to w kiblu znalazłam zadowolonego, ślepego dziadunia, który już dawno nie żyłby gdyby nie Gośka.
Mam zatem prośbę by nie oczerniać Furciaczka, nie podważać Jej pracy i profesjonalizmu, a przede wszystkim nie szargać dobrej opinii na jaką przez lata pracowała i sobie na nią w 100% zasłużyła. Możecie być pewni, że nie umieściłabym u Niej pół zwierzęcia, gdybym miała jakiekolwiek wątpliwości co do standardu opieki na którą mogą w tym hotelu liczyć.

Aha, i jeszcze jedno. Przenoszenie problematycznego psa po tylu miesiącach do innego hotelu, śmiem twierdzić, że o niższym standardzie jest, żeby nie użyć chamskiego zwrotu, mocno nieprzemyślane. Szkoda, że z powodu ludzkiego nieogarnięcia, zawsze cierpi zwierzę.

Posted

furciaczek napisał(a):
Jutro jedziemy do weta na zdiecie szwów, podejrzewam ze będzie to dość ciekawe doświadczenie:lol:

Jeśli chodzi o zachowanie to raczej nie mamy większych powodów do radości. Proponowałabym zrobić komplet badan aby wykluczyć biologiczne czynniki mogące mieć wpływ na zachowanie.
Jutro sie dowiem jaki to będzie koszt, myślę ze minimum 2tyg trzeba sie wstrzymać w związku z przebyta niedawno sterylka.
Suka bardzo nadpobudliwa, nerwowa, ciężko jej sie skoncentrować na jednej rzeczy. Brak typowych wzorców zachowań np. eksploracji.
Przy zapewnieniu maksymalnej ilości obiektów pożądania pies totalnie "głupieje", traci właściwie kontakt z otaczającym go światem, nie docierają do niej żadne bodźce zewnętrzne (tylko i wyłącznie nowy obiekt który można złapać,szarpać i gryźć).
Przy wycofaniu obiektów pożądania ( smycz,zabawki, gryzaki, gałęzie, kamienie, wiadra, drzewa, rośliny, deski etc) Gadzina zaczyna skakać, gryźć po rekach, szarpać za rękawy, obszczekiwać i kopulować. Przy wysokim stopniu pobudzenia robi to jednoczenie (kopuluje na mojej noce i szarpie za rękę). Nie potrafi się wyciszyć, nie ma u niej fazy spokojnego spaceru, relaksu, odpoczynku. Cały czas jest na wysokich obrotach. Chwile skupienia i bezruchu uzyskujemy tylko w momentach w których mamy coś w ręce i sucz w napięciu czeka na rzucenie przedmiotu. W boksie wycisza sie tylko w trakcie posiłku lub podczas zgryzania kości itp. W trakcie sprzątania zostawanie w siadzie również nie wiele ma wspólnego z wyciszeniem i spokojnym siedzeniem na tylku. Pozostawiona sama chodzi nerwowo po boksie, kładzie się i wstaje, skacze, kopie w posłaniu itd.
Tego typu zachowania sa cholernie ciężkie do wyeliminowania, potrzeba od groma czasu, cierpliwości i pracy. Trzeba nauczyć Gandzie samokontroli, wyciszenia, relaksacji itd. co w warunkach hotelowych w tym przypadku jest dość sporym wyzwaniem i nie wiem czy jest do końca możliwe. Tu wypracujemy co sie da, postaramy sie określić podłoże problemu i na tej podstawie dobierzemy odpowiednie metody postępowania. Duzo lepszym rozwiązaniem jest znalezienie DS który cala swoja uwagę i wolny czas poswieciu psu, albo nie zapsionego, doświadczonego DT w którym będzie można efektywnie kontynuować prace nad zmiana zachowań.


to, ze Gandzia powinna szukac innego miejsca do zamieszkśnia bylo juz wiadomo na poczatki listopada z tego co czytam. sunia zrobila ogromne postepy, ale dobrych rzeczy sie nie pamieta ehhh

Posted

czytam i na co ja pacze!!!
u Gosi byłam nie raz, widziąłm adopcyjne dogi, do jednego sie nawet dokładałam
były tam moje psy
chciałoby sie zapytac , ale o co chodzi...


Aida to co napisałac to science fiction, nie zgodze sie z ani jedym słowem:)

Posted

coz kazdy ma prawo do swojego zdania, osobiscie uwazam ze fajnie ze Gandzia w koncu zmienilam miejsce bo cos wisialo w powietrzu od dawna;)

jak jestem w Polsce odwiedzam Fur, dzwonie ciut wczesniej ale uwierzcie nie na tyle wczesniej by mogla cokolwiek ukryc, osobiscie na dzien dzisiejszy nie dam zlego slowa powiedziec!!!! jesli Gosia robilaby cos zle to to, co spieprzyla nie dalaby rady naprawic w parenascie minut przed moim przyjazdem, "nasze psy" tam sa zadbane i szczesliwe, wiem bo WIDZIALAM. amen

ps dobrze ze mieszkam daaaaleko, jakbym miala wizyte PA zabraliby mi psa, bo w upaly nie zre i schudla 2kg (ku chwale tylnych lap) i rzyga co chwile jak sie napije i biega :)

Posted

Oczywiście, że dobrze, że Gandzia została zabrana - głównie ze względu na nią samą, bo dawno było mówione, że trzeba jej osoby, która będzie w stanie zapewnić jej więcej czasu niż może fura przy tylu psach. Szkoda, że zabrano ją do hoteliku, nie do DT.

A to, co napisała aida, uważam po prostu za żenujące ;)

Posted (edited)

[quote name='monta']Co Ty za bzdury piszesz..no nie mogę..przestań oczerniać Gośkę

na forum publicznym, aida napisała co zastała
wyjaśnienie tego co zastała zostało napisane i to chyba tyle w temacie
nie będę dyskutować bo nigdy nie byłam i nie widziałam


[quote name='monta']ps.
wspominając jeszcze te marne ogłoszenia w sieci Gandzi..litości ..tekst straszny i bardzo odstraszający - nie dziwię się ze nikt nie dzwoni..fotki do ogłoszenia wybrane też mało trafnie- na pierwszych fotkach jak szarpie smycz wygląda jak z horroru ..ogłoszenia adopcyjne powinno zachęcać choć trochę ..jak ktoś zadzwoni to w rozowie pociągnąć temat jak ktoś sensownyi wtajemniczyć w psa a nie od razu robic z suczki "upośledzoną"

masz rację zdjęcie (zrobione 14.10.2011) z pełnym garniturem zębów na wierzchu nie jest fajne do ogłoszeń

[quote name='Milka__']Zdjęcia z dzisiaj:




teraz już takich zdjęć na pewno nie zamieścimy





lepiej było napisać że trochę nie chodzi na smyczy ... znaczy chodzi, na dwóch łapach ze smyczą w japie




[quote name='Donvitow']Kompletna ignorancja .
Przenosiny psa niestabilnego. Gratulacje.
A zaplanowane kolejne przenosiny/ czy ktoś jest tam na prowizji?. Może szanowne koleżanki co " koffają piesecki" troszkę poczytają.. Doszkolą się. Choć wątpię by mogły coś zrozumieć..

Szanowne " koleżanki". Dajcie sobie " luz" z psami i pomaganiem im by nie szkodzić.

no właśnie, ona wciąż jest NIESTABILNA i nie nadaje się do adopcji

[quote name='chita']
ps dobrze ze mieszkam daaaaleko, jakbym miala wizyte PA zabraliby mi psa, bo w upaly nie zre i schudla 2kg (ku chwale tylnych lap) i rzyga co chwile jak sie napije i biega :)

jasne, zgadzam się, psy mają mniejszy apetyt i chudną ... tylko kiedy zaczynają chudnąć na łeb na szyję to chyba znaczy że coś jest nie halo





Gosia proszę prześlij mi na mail ([email protected]) wyniki morfologii i biochemi Gadziny, Pani doktor chce porównać wyniki z tymi które będą
w książeczce był tylko ten wynik z badań tarczycy




Gandzia dostała antybiotyk i leki przeciwgorączkowe
temperatura utrzymuje się na poziomie 39,9
powiększone węzły podkolanowe i pachowe
niektóre kanały zębów otwarte trzeba będzie usuwać
apetyt ma, bardzo dużo pije
coś się z nią dzieje

Edited by fioneczka
Posted

Wiele razy pisalam ze po zmianie miejsca problemy z zachowaniem najprawdopodobniej wroca, bedzie latwiej sucz na nowo ogarnac ale z jej problemami trzeba sie z tym liczyc.
Spodziewalam sie tego wiec na dzien przed wyjazdem Gandzi zrobilam pewna dokumentacje filmowa :

[video=youtube;I6sDwv-wZKU]http://www.youtube.com/watch?v=I6sDwv-wZKU[/video]

Posted

[quote name='furciaczek']Wiele razy pisalam ze po zmianie miejsca problemy z zachowaniem najprawdopodobniej wroca, bedzie latwiej sucz na nowo ogarnac ale z jej problemami trzeba sie z tym liczyc.
Spodziewalam sie tego wiec na dzien przed wyjazdem Gandzi zrobilam pewna dokumentacje filmowa :

[video]   http://youtu.be/I6sDwv-wZKU[/video]


link nie działa Gosiu (już działa)

czy możesz sprawdzić czy masz te wyniki, przesłałabym je Pani doktor na maila

Posted (edited)

[video=youtube;AQ8vejWRB8M]http://www.youtube.com/watch?v=AQ8vejWRB8M[/video]

Filmikow mam znacznie wiecej, jakies 2gb moge powrzucac wszystkie, ale nie powiecie mi ze z psem nic nie bylo robione w zakresie zmiany zachowania.

W upalne dni zawsze malo jadla i tracila na wadze, po paru dniach wracala do normy i z apetytem i z kg, tez o tym wspominalam juz wczesniej a nie w ostatnich dniach. Przy psie z taka aktywnoscia pare dni zmniejszonej dawki zywieniowej żebra pokazuja sie momentalnie.


Dzisiaj podesle skany wydrukow z kliniki z wynikami wszystkimi.

Edited by furciaczek
Posted

Jeśli mam być szczera... mój pies wygląda podobnie (jeśli chodzi o wagę) w momencie, gdy jest upał, a szczególnie, gdy upałowi towarzyszą emocje - potrafi stracić widocznie na wadze w czasie jednej podróży, kiedy nie dostanie na czas żarcia + ma zapewnione duże emocje związane ze zmianami. Nie widzę w tym nic dziwnego, widać, że Gandzia na zdjęciach zachudzona nie jest - wygląda po prostu jak aktywny pies w upał, przy zmianie warunków :roll: Podejrzewam, ze z tego samego wynika picie dużej ilości wody czy wyższa temperatura. Zaraz pewnie pojawią się głosy, że to nie jest normalne - jeśli nikt nie miał psa o takim charakterze, to pewnie nie jest.

Mam również wrażenie, że wiele osób nie umie czytać i zapomina o pewnych rzeczach - Gandzia gryzła wszystko. Miski, smycze, ręce, nogi, kamienie, co napotkała na drodze. Taki pies nie będzie miał ładnych zębów.

To przykre, co widzę na wątku, bo najpierw była próba oczernienia fur przez warunki w hotelu, a jak się nie udało, to są próby zmawiania, że pies jest w złej formie. Szkoda, że nie ma dowodów, szczególnie na to pierwsze - na filmikach nagrywanych DZIEN przed wyjazdem suki widać, jak wyglądała i jak się zachowywała. To jest dla mnie świadectwo jakości dowodów na to, jak to źle się sucz ma - pokazywanie zdjęć chudego psa, którego opiekunki kazały nie karmić w środę i w czwartek, bo podróż :roll:.

Posted

Rozmawiałam dziś ze szkoleniowcem (zaznaczył , ze nie życzy sobie aby ujawniać jego dane na Dogo) . Powiedział po wysłuchaniu relacji (sam zresztą zajrzal na dogo i poczytał) stwierdził , ze decyzja była jak najbardziej słuszna ( tutaj nawet nie tykał spraw zdrowotnych ) ponieważ jeśli ktoś nie daje sobie rady z psem , nie potrafi dopasować metody do psa to jak najbardziej powinien pracować z psem ktoś kto miejmy nadzieje ze metody dopasuje .

Zęby ..., wygląda , stan psa ......porażka :roll: :(

Posted

No, czyli teraz szkolimy awersją :diabloti: O konieczności zmiany lokum Fura mówiła już daaaawno ;) Wg moich znajomych szkoleniowców od bezdomniaków fura ogarnęła tego psa, jak tylko mogła.

Posted

Dym się zrobił, ale tak działa dogomania :/ już dawno się tego nauczyłam, ile razy było pisane że więcej w tym hotelu z psem nie da się zrobić? Po co to ciągniecie? Czemu nikt na ochotnika nie pracował z Gandzią? łatwo pisać, robić się nie chce nikomu... Fur prowadzi chyba hotel, a nie 5gwiazdkowy hotel z super szkoleniowcem, zacznijcie analizować gdzie psa daliście i czy to było słuszne dla tak problemowego psa? Jednak najlepiej zrzucić winę na kogoś kto pisał, że w takich warunkach nie da więcej zrobić. Jeśli umiecie wysyłać kogoś na wizyte to szkoda, ze nie znaleźliście kogoś kto kilka razy w tygodniu mógłby podjechać i zacząć szkolić Gandzie indywidualnie. Zreszta taki pies zrobi postępy w domu, gdzie będzie jedynym psem i będzie miał odpowiedniego człowieka u boku, w hotelu jest za dużo psów i za mało czasu na jednego konkretnego.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...