Alicja Posted August 13, 2012 Posted August 13, 2012 [quote name='fioneczka']dziś jadę po leki dla Gadzinki myślę, że w środę z tytułu wolnego dnia polecimy z wizytą do Marka u Gadzika bz ... humor przedni, apetyt wilczy, ogień w doopie :)[/QUOTE] wyczochraj za uszkiem Quote
Kajusza Posted August 13, 2012 Author Posted August 13, 2012 [quote name='Alicja']wyczochraj za uszkiem[/QUOTE] i wycałuj tą mordę :-) Mnie to wogóle ona zawsze rozczulała za te oczy .... Quote
fioneczka Posted August 13, 2012 Posted August 13, 2012 jestem po rozmowie z Markiem był dziś u wet, wziął receptę i rano wykupił leki (znaczy furagin) bo problem lania się nasilił to, że Gadzik ma humorek i apetyt to super ale dogadaliśmy teraz na spokojnie problem z moczeniem się Gadzinki niestety problem jest i oby to tylko sprawy zapalenia pęcherza były Gadzinka notorycznie siurka bezwiednie, na stojąco tak jak w gabinecie wet, podczas snu w legowisko, podczas ćwiczeń przy siadaniu kocyki się wymieniają, obmywają dziewczynę żeby się nie odparzała od moczu dostanie leki przez kilka dni i zobaczymy ... mocz trzeba będzie później też zbadać Quote
aida Posted August 13, 2012 Posted August 13, 2012 Zastanawiam się Siostra co jeszcze wyjdzie u tego "najzdrowszego" psa pod słońcem:-( Quote
Alicja Posted August 13, 2012 Posted August 13, 2012 Asiu , a nie sugerowała wetka posterylkowego popuszczania moczu ?? Quote
fioneczka Posted August 13, 2012 Posted August 13, 2012 [quote name='Alicja']Asiu , a nie sugerowała wetka posterylkowego popuszczania moczu ??[/QUOTE] To na pewno nie posterylkowe bo Ania dziś dzwoniła i Gandzia nie miała wcześniej takiego problemu. Może klimatyzowane auto jej zaszkodziło. EDIT: rozmawiałam z panią wet dzisiaj i kazała podawać furagin ok 7 dni, jeśli to stan zapalny to powinna nastąpić poprawa Quote
Kajusza Posted August 13, 2012 Author Posted August 13, 2012 jak pisze fioneczka - Gosia mówi, że ona wcześniej nie sikała pod siebie. Quote
Alicja Posted August 13, 2012 Posted August 13, 2012 [quote name='fioneczka']To na pewno nie posterylkowe bo Ania dziś dzwoniła i Gandzia nie miała wcześniej takiego problemu. Może klimatyzowane auto jej zaszkodziło. EDIT: rozmawiałam z panią wet dzisiaj i kazała podawać furagin ok 7 dni, jeśli to stan zapalny to powinna nastąpić poprawa[/QUOTE] to dobrze , ze to nie to ...widać gdzieś dziewczynce się przeziębiło i przemokło i to poważnie :( ... z klimatyzowanego samochodu co najwyżej mogła by mieć anginę , pęcherza klimą nie przeziębisz Quote
fioneczka Posted August 14, 2012 Posted August 14, 2012 lek na robale będzie dopiero na piątek :/ PANCUR o ile dobrze zapisałam 1 tabl na 5 kg x 3 dni dziś muszę ogarnąć jakąś większą liczbę szmat, zakupione koce nie zdadzą egzaminu, Gadzik leje na leżąco więc posłanie mokre praktycznie non stop, trzeba to wymieniać, koce są duże i grube, nie ma opcji żeby prać ich kilka każdego dnia Bożenka chciała zakupić legowisko DRY BED jednak chyba się wstrzymamy bo jeśli problem lania jest "tylko" z przeziębienia to później nie będzie ono przydatne Quote
evel Posted August 14, 2012 Posted August 14, 2012 A kiedy ona miała sterylizację? Posterylkowe nietrzymanie moczu może wystąpić pół roku czy rok po zabiegu. Może warto rozważyć propalin, jeśli po furaginie nie przejdzie? Jednak mam nadzieję, że to zwykłe przeziębienie, ostatnio pogoda płata figle, przynajmniej na wschodzie :roll: Quote
fioneczka Posted August 14, 2012 Posted August 14, 2012 [quote name='evel']A kiedy ona miała sterylizację? Posterylkowe nietrzymanie moczu może wystąpić pół roku czy rok po zabiegu. Może warto rozważyć propalin, jeśli po furaginie nie przejdzie? Jednak mam nadzieję, że to zwykłe przeziębienie, ostatnio pogoda płata figle, przynajmniej na wschodzie :roll:[/QUOTE] sterylizacja była zrobiona ok 2 tygodni przed zabraniem jej ze schroniska, badania wszystkie konieczne na pewno będą zrobione akurat w chwili zabrania jej ujawniłoby się posterylkowe nietrzymanie moczu? Ania dzwoniła zapytać o problem i wcześniej takiego oczywiście nie było edit klima w aucie wykluczona dopytam tylko jeszcze czy koc w klatce w samochodzie też był zaszczany Quote
evel Posted August 14, 2012 Posted August 14, 2012 Trudno mi powiedzieć, jednak trzeba brać pod uwagę wszystkie opcje - u nas suka np. na suchej karmie popuszcza, a na BARFie nie ma takiego problemu, chociaż weci, z którymi to konsultowałam, rozkładali ręce, po antybiotykach Zu przestawała lać na jakiś czas, potem problem wracał. W dniach, kiedy piła bardzo dużo wody do suchej, albo była na gotowanym (to akurat przy zatruciu) lała jak sikawka. Rozważałam propalin, jednak "w międzyczasie" wróciliśmy na BARF i problem zniknął. Dziwne to trochę wszystko. Może na to popuszczanie wpływa więcej czynników, niż nam się wydaje - choćby stres - obniżona odporność w związku z tym i już gotowe pole do działania dla drobnoustrojów. Mam nadzieję, że będzie poprawa, Gandzia, trzymaj się! Quote
baster i lusi Posted August 14, 2012 Posted August 14, 2012 na jednym z wątków znalazłam takie wpisy. [quote name='koduchaben']Z tych wszystkich leków które wet już próbował to witamina C jest tylko witaminą i jest najbardziej bezpieczna a wręcz wskazana, więc nie martwię się o jakieś skutki uboczne. Z tego co wiem wit. C nie jest gromadzona w organiźmie, nadmiar jest wydalany. Wolę to niż inne czasem mocno inwazyjne leki. Sama wetka na poczatku mówiła aby podawać jej B - coplex (zestaw wit. z grupy B) i wit. C - profilaktycznie, oprócz tego oczywiście dostawała antybiotyki, które tylko przez tydzień dawały sobie radę, a później Koda spała w kałużach moczu. Nie wiedziałam co robić.... ale stwiedziliśmy z mężem że zrobimy jej dłuższą kurację witaminową (wit. C + B) i podziałało. Koda naprawdę nie sika, nic a nic!!!!!! Na poczatku dostawała wit. C w płynie (C-bion), teraz dostaje w tabletkach - (do jedzenia). Co do twojego pytania odnośnie - że to może być przypadek, że sikanie powraca przy odstawianiu wit. C, to napewno nie. Wystarczy, że jednego dnia nie dam jej ani jednej tab. odrazu jest nasikane!![/QUOTE] [quote name='Puchatek']A u nas chyba się wyjaśniło. :multi: Uparłem się żeby nie uwierzyć po kolei trzem naprawdę dobrym wetom i chyba wyszło na moje. Bunia już nie sika. Moja wetka w obecnym stanie sprawy uznała że u Buni musiało to być na tle nerwowym (z powodu nowego domu i niepewnej sytuacji). Zresztą nerwowość Buni (mimo że ogólnie wydaje się bardzo spokojna) zdaje się potwierdzać fakt obgryzania przez nią łap (występujący nadal ale w dużo mniejszym natężeniu). Tak że obędzie się najwyraźniej bez hormonów, propalinów itp.....:multi:[/QUOTE] Quote
fioneczka Posted August 14, 2012 Posted August 14, 2012 [quote name='evel']Trudno mi powiedzieć, jednak trzeba brać pod uwagę wszystkie opcje - u nas suka np. na suchej karmie popuszcza, a na BARFie nie ma takiego problemu, chociaż weci, z którymi to konsultowałam, rozkładali ręce, po antybiotykach Zu przestawała lać na jakiś czas, potem problem wracał. W dniach, kiedy piła bardzo dużo wody do suchej, albo była na gotowanym (to akurat przy zatruciu) lała jak sikawka. Rozważałam propalin, jednak "w międzyczasie" wróciliśmy na BARF i problem zniknął. Dziwne to trochę wszystko. Może na to popuszczanie wpływa więcej czynników, niż nam się wydaje - choćby stres - obniżona odporność w związku z tym i już gotowe pole do działania dla drobnoustrojów. Mam nadzieję, że będzie poprawa, Gandzia, trzymaj się![/QUOTE] evel ja wszystko rozumiem, że pies zestresowany i może mu się zdarzyć popuścić ale ona nie popuszcza ... ona leje całą zawartość pęcherza, nie kontroluje tego w ogóle widziałaś kiedyś jak sikają krowy? tak samo ciekło z Gandzi w gabinecie wet i najmocniej zestresowana wówczas nie była, bardzo interesował ją zapach gazików po czyszczeniu uszu [url]http://i1134.photobucket.com/albums/m604/nitka31/Gadzik/IMG_1693.jpg[/url], wsadzała nos do pojemnika ze smaczkami mam nadzieję że szybko to wszystko ogarniemy bo żal mi tej małej ... nie wiem kto będzie chciał psa z problemami nie tylko psychicznymi ale i zdrowotnymi Quote
Alicja Posted August 14, 2012 Posted August 14, 2012 trzeba by sprawdzić czy nie ma zakażenia dróg moczowych ( badanie na posiew), tu by pasowała m in ta gorączka jaką Gadzinka miała na 1szej wizycie u weta Quote
fioneczka Posted August 14, 2012 Posted August 14, 2012 [quote name='Alicja']trzeba by sprawdzić czy nie ma zakażenia dróg moczowych ( badanie na posiew), tu by pasowała m in ta gorączka jaką Gadzinka miała na 1szej wizycie u weta[/QUOTE] Alunia teraz jak już furagin dostaje to niestety za późno na łapanie moczu do badania zobaczymy do piątku co będzie po lekach ... jak poprawy nie będzie to będziemy działać dalej dopytałam Marka o podróż, na dworze Gadzik się nie wysiurkał bo targaniem smyczy była jedynie zajęta, ale w aucie nalała ... Łukasz myślał że to przez to że na dworze nie sikała Quote
Kajusza Posted August 14, 2012 Author Posted August 14, 2012 biedna Gandzia ... oby to nie było nic poważnego :-( Quote
Alicja Posted August 14, 2012 Posted August 14, 2012 [quote name='Kajusza']biedna Gandzia ... oby to nie było nic poważnego :-([/QUOTE] wszelkie zapalenia tudzież zakażenia dróg moczowych są sprawą poważną :( , powstają najczęściej na tle bakteryjnym , czasem ale to rzadko , wirusowym , a czasem grzybiczym ...więc konieczne wdrożenie leczenia Quote
aida Posted August 14, 2012 Posted August 14, 2012 Aluśka nie dobijaj. Ja przez Gandzinkę myśleć nie mogę.Uważam że jest to proces długotrwały. Nie obchodzi mnie co kto powie. Ja widziałam ją mokrą od łap po uszy i podejrzewam że leżała na mokrym co odbiło się na jej zdrowiu:-( Mam tylko nadzieję, że lekarz prawidłowo zdiagnozuje i ulży dziewczynie. Quote
Alicja Posted August 14, 2012 Posted August 14, 2012 [quote name='aida']Aluśka nie dobijaj. Ja przez Gandzinkę myśleć nie mogę.Uważam że jest to proces długotrwały. Nie obchodzi mnie co kto powie. Ja widziałam ją mokrą od łap po uszy i podejrzewam że leżała na mokrym co odbiło się na jej zdrowiu:-( Mam tylko nadzieję, że lekarz prawidłowo zdiagnozuje i ulży dziewczynie.[/QUOTE] akurat kolegi psina po powodzi w 1997 roku miała podobną historię , zamokla przemarzła , po kilku dniach wyszły atrakcje leczenie dróg moczowych nie jest łatwe Quote
koelka Posted August 14, 2012 Posted August 14, 2012 Nie dobre wieści u Gandzi:( Oby to było chwilowe... Quote
Kajusza Posted August 14, 2012 Author Posted August 14, 2012 [quote name='Alicja']wszelkie zapalenia tudzież zakażenia dróg moczowych są sprawą poważną :( , powstają najczęściej na tle bakteryjnym , czasem ale to rzadko , wirusowym , a czasem grzybiczym ...więc konieczne wdrożenie leczenia[/QUOTE] :-( :-( :-( ehhhhh ile ona jeszcze musi przejść w życiu :-( Asia a jak z jej zachowaniem? Quote
fioneczka Posted August 14, 2012 Posted August 14, 2012 [quote name='Kajusza']:-( :-( :-( ehhhhh ile ona jeszcze musi przejść w życiu :-( Asia a jak z jej zachowaniem?[/QUOTE] Aniu to co słyszę w rozmowie (nie dzwonię każdego dnia bo szanuję czas Marka i swój też ;)) piszę tutaj. Póki co Gadzik ma problem ze zdrówkiem, klimatyzuje się w otoczeniu i z tego powodu ma jeszcze lajcik. Marek już z nią pracuje na zasadzie odtwrzania tego co umie i nowych elementów ale na razie bez smyczy. Co prawda kilkakrotnie już pokazali dziewczynie że zapięcie smyczy do obroży nie musi kończyć się walką i szarpaniem jednak do smyczki nie jest jeszcze do ćwiczeń przypinana. Myślę że jak ogarniemy siurkanie (oby) to zacznie się intensywne szkolenie. Ogólnie dziewczyna nie sprawia problemów prócz qpania w boksie :/ Quote
fioneczka Posted August 14, 2012 Posted August 14, 2012 Ania co Ty mi wysłałaś ? to prawie ta sama karta którą ja dostałam (nie da się prawie tego odczytać bo rozmiar za mały) a jednak jakby inna ... o co chodzi bo ja nie qmam [URL]http://i1134.photobucket.com/albums/m604/nitka31/Gadzik/scan0003.jpg[/URL] a ja wstawiałam taką (data ta sama) [URL]http://i1134.photobucket.com/albums/m604/nitka31/Gadzik/scan0001.jpg[/URL] Quote
Alicja Posted August 14, 2012 Posted August 14, 2012 Asiu to płeć męska o imieniu Gadzinka , pomyłka imienia czy płeć Gadzina zmieniła:shock: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.