Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

furciaczek napisał(a):
Jutro czeka Gadzinke dzien pelen wrazen, wyprawa do miasta i wyceczka do lasu...powinna byc sucz zadowlona:)

Aniu, Panstwo o ktorych wspominalam sie nie odezwali niestety :(

ehhhhh szkoda, niewiedzą co stracili :-(

To Gadzinka się zdziwi na taką wyprawę :-)

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

rozliczenie na dzień 22.07.2012


Kajusza napisał(a):

.........
= 601,06zł

lipiec:
30zł Sundayrose, dekl. stała, wpłyneło 02.07.2012
20zł butterfly, deklaracja stała, wpłyneło 04.07.2012
40zł urwiniu, dekl. stała (za czerwiec i lipiec), wpłyneło 12.07.2012
50zł Milka_ deklaracje stałe (kwiecień, maj, czerwiec, lipies i sierpień), wpłynęło 22.07. 2012
30zł Kajusza deklaracja stała (lipiec) wpłynęło 22.07.2012
30zł Koelka, dekl. stała (lipiec), wpłyneło 22.07.2012
- 400zł hotelowanie Gandzi 23.07.2012 - 22.08.2012 (22.07.2012)

= 401,06zł

Posted (edited)

koelka napisał(a):
Ciekawe jak minął Gandzi dzisiejszy dzień z wrażeniami;)


Gosia już mi przez tel. sprzedała niusa że Gandzia polubiła jazdę autem .. paw puści dla zasady ale potem się kładzie i grzecznie jedzie :-)

Edited by Szamanka
Posted

Dumna z Gadzinki jestem, za kazdym razem podroz autem znosi spokojniej, musi byc obowiazkowy paw ale to nic w porownaniu z tym co sie dzialo podczas podrozy ze schroniska. W lesie trzyma sie blisko, nie odbiega gdzies w krzaki, co chwile kontroluje gdzie sie podziali jej ludzie...na spacer do lasu pies ideal! Poczatkowo prosiak w pysk obowiazkowo zeby odwrocic uwage od smyczki, potem juz byl zbedny. Czasami jej sie przypomnialo ze smycz mozna w mordke zlapac ale latwo przekierowac jej uwage na cos innego. Na wypad do miasta czasu nie starczylo ale na dniach jakos i tam sie pojawimy:diabloti:

Najpierw fotorelacja, wieczorem filmiki wrzuce bo troche sie tego nagralo.









Posted

ale ona jest kochana!!!!!!!!!!!!!!!!!! czemu nikt jej nie chce :-(


Ageralion podpowiedziała mi pomysł ... na fb jest konkurs pt "Psia radość" i tam wstawiłam Gadzinkę, może ktoś ją tam wypatrzy??? Potem podeślę link do głosowania (do końca miesiąca zbierają fotki)

Posted

Byłam dzisiaj u Gandzi na niezapowiedzianej wizycie:eviltong:. Widziałam psicę po raz pierwszy.Faktycznie jest w ciągłym ruchu. Cudownie chodzi przy człowieku ale obowiązkowo bez smyczy, na widok smyczy od razu "odpał". Jest chuda ale Gosia powiedziała że nie bardzo chce jeść. Jednak co martwi mnie bardzo to to że Gandzinie ulewa się z pyszczka.Pobiegnie trochę i chlusta z pyszczka może trzeba zdiagnozować co to jest.
Może właśnie to jest powodem że mało je.Kajuszka Ty jesteś osobą decydującą ja tylko piszę co widziałam Z bardzo krótkiej obserwacji uważam że na dzień dzisiejszy Gandzina niestety nie nadaje się do adopcji dla kogoś kto mieszka w bloku. Ona faktycznie może iść do osoby która posiada dom z ogródkiem albo do Leśniczego tak jak dzisiaj określił to Kuba/bardzo trafny wybór człowieka/ ponieważ jest cudowna jak nie widzi smyczy.Byłaby chyba szczęśliwa mogąc chodzić tylko w obroży i przy człowieku.Poza tym to nie jest typ psa przytulaka.

Posted

Gosia - czy to prawda, że Gandzi ma jakieś zdrowotne problemy? wiele razy pytałam czy wszystko jest ok, to nic nie wspominałaś o jakimś ulewaniu itp.

A od kiedy nie chce jeść? Może przez to, że jej się ulewa to nie ma apetytu?

Bożenko ... jeżeli Gandzia nie chodzi na smyczy to jest nieadopcyjna ... bo pies który ma iśc do adopcji (a jest 8 m-cy w dt a nie idzie prosto z kojca schroniskowego) MUSI umieć chodzic na smyczy, może ciągnąć lekko, nie chętnie chodzi na smyczy itp. ale dać ubrać smycz i pójśc na niej na spacer to elemantarna umiejętność jaką musi znać. Tak samo jak dać sobie ubrać kaganiec ... Nawet pies który pójdzie do ds do buszu musi tą umiejętność posiąść.

Gosia prosiłabym o info odnośnie stanu zdrowia Gandzi.

Posted

Kajusza napisał(a):
Gosia - czy to prawda, że Gandzi ma jakieś zdrowotne problemy? wiele razy pytałam czy wszystko jest ok, to nic nie wspominałaś o jakimś ulewaniu itp.

A od kiedy nie chce jeść? Może przez to, że jej się ulewa to nie ma apetytu?

Bożenko ... jeżeli Gandzia nie chodzi na smyczy to jest nieadopcyjna ... bo pies który ma iśc do adopcji (a jest 8 m-cy w dt a nie idzie prosto z kojca schroniskowego) MUSI umieć chodzic na smyczy, może ciągnąć lekko, nie chętnie chodzi na smyczy itp. ale dać ubrać smycz i pójśc na niej na spacer to elemantarna umiejętność jaką musi znać. Tak samo jak dać sobie ubrać kaganiec ... Nawet pies który pójdzie do ds do buszu musi tą umiejętność posiąść.

Gosia prosiłabym o info odnośnie stanu zdrowia Gandzi.



Nie uwazam by ulewanie sie Gandzi bylo spowodowane choroba, sucz przy tym upale wypila cala miche wody i od razu zaczela biegac i szalec, odbilo jej sie i ulalo. Nie zdaza sie to jakos nagminnie, tylko w takich sytuacjach. Wspominalam juz kiedys ze jak sa tak gorace dni to suczysko nie bardzo chce jesc, chlodniej sie robi i apetyt i kg wracaja do normy. Ale jak Was to niepokoi to moge pojechac na badania.
I zaznaczam po raz kolejny ze Gandzia nie jest w DT gdzie czlowiek ma 2-3 psy tylko w hotelu i nie poswiece jej tyle czasu ile potrzebuje ona obecnie
zeby poczynic dalsze postepy. Doszlismy do pewnego etapu i ja juz nic wiecej nie zrobie,chyba ze zrezygnuje z 4 innych psow i ten czas poswiece Gandzi.
Nastepnym razem jak ktos zechce wpasc na kontrole (lepiej by brzmialo na kawe) to prosze o tel jakies 30 min wczesniej zebym mogla chociaz sie przebrac, wziasc prysznic i przyjac gosci tak jak nalezy. Bo czulam sie jak ostatni jakis zenek z patologicznej rodziny przyjmujac gosci w bajzlu, spocona, brudna i z sama kawa bez kawalka ciasta czy czegos. Nie zrozumcie mnie zle, bardzo sie ciesze jak ktos do nas wpada w odwiedzinki tylko mamuska wychowala mnie tak a nie inaczej i wole przyjmowac gosci jak czlowiek a nie jak robotnik i wolalbym miec pare min na ogarniecie sie i sprzatniecie majtek z salonu;)

Filmiki wieczorem podrzuce jak bede miec chwile czasu.

Posted

furciaczek napisał(a):

Nastepnym razem jak ktos zechce wpasc na kontrole (lepiej by brzmialo na kawe) to prosze o tel jakies 30 min wczesniej zebym mogla chociaz sie przebrac, wziasc prysznic i przyjac gosci tak jak nalezy. Bo czulam sie jak ostatni jakis zenek z patologicznej rodziny przyjmujac gosci w bajzlu, spocona, brudna i z sama kawa bez kawalka ciasta czy czegos. Nie zrozumcie mnie zle, bardzo sie ciesze jak ktos do nas wpada w odwiedzinki tylko mamuska wychowala mnie tak a nie inaczej i wole przyjmowac gosci jak czlowiek a nie jak robotnik i wolalbym miec pare min na ogarniecie sie i sprzatniecie majtek z salonu;)

Przecież to była kontrola, a kontrole są niezapowiedziane:-) Ciesz się, że w nocy nie miałaś kontroli:-D

Posted

sacred PIRANHA napisał(a):
Przecież to była kontrola, a kontrole są niezapowiedziane:-) Ciesz się, że w nocy nie miałaś kontroli:-D


Nie była to kontrola tylko wizyta. Nigdzie nie widziałam w domu brudu ani inych walających się rzeczy. Przyjęta byłam bardzo serdecznie i poczęstowana kawą. Gosia i Kuba byli bardzo mili więc pisanie o kontroli nocnej nie ma chyba sensu. To że Gandzinie się ulewa to fakt i nie pisałam tego żeby sprowokować dyskusję tylko z troski o psicę.

Nigdzie w moim poście z wizyty nie było słowa kontrola. Przykro mi że tak to odebrałyście.
Poza tym każda kontrola kończy się jakimś protokołem a takowego tu nie było

Posted

Gadzina chwile po wyjsciu z samochodu:
[video=youtube;e8yww7kdWJs]http://www.youtube.com/watch?v=e8yww7kdWJs[/video]

zaraz potem chwycila za smycz, dosc szybko odpuscila bo prosiak fajniejszy.

Posted

[quote name='sacred PIRANHA']A Gandzia pięknie chodzi na smyczy, jak na psa który NIGDY nie będzie zwykłym psem i to już tu chyba wszyscy wiemy;-)

Najważniejsze że Ty to wiesz. A tak na marginesie to piękne masz motto w podpisie
"Za największego wroga mają ludzie tego, kto mówi im prawdę"

Posted

[quote name='aida']Najważniejsze że Ty to wiesz. A tak na marginesie to piękne masz motto w podpisie
"Za największego wroga mają ludzie tego, kto mówi im prawdę"
a pewnie,że piękne:-D
tylko nie wiem, do czego to było - Ty uważasz mnie za swojego wroga? Bo ja Ciebie absolutnie nie:-D

Posted

Jakbym wiedziała, że na forum są ludzie uważający siebie za na tyle ważnych, żeby robić "wizyty", to podesłałabym parę miejsc - na pewno wyszłyby ciekawe wnioski :lol:
Aida, a moze Cinka mojego widziałaś i możesz coś powiedzieć o nim?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...