Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wczoraj 23.09.2011r przy bocznej drodze w Markach porzucono ślicznego owczarka razem z jego materacykiem, pięknym kocykiem i torbą z resztką karmy. Stał bidulek ze smutnym wzrokiem skierowanym w dal…… :-(:-( Żal i smutek w jego oczach mówi wszystko. Nazwaliśmy go Aron.
Aron chwilowo ma dach nad głową ale
PILNIE SZUKAMY DLA NIEGO NOWEGO DOMU LUB TYMCZASU!!!!
POTRZEBNE WSPARCIE NA BADANIA I KASTRACJĘ
W sprawie informacji i adopcji prosimy o kontakt:
tel. 501 980 665 lub 664 821 160
mail: [email protected]

  • Replies 192
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Bardzo proszę o pomoc. To ja znalazłam tego psa.
Nie mam doświadczenia z dużymi psami. Poprosiłam o pomoc czarną andę, której tu bardzo dziękuję.

Widok tego psa wyrzuconego z posłankiem, na stare wysypisko śmieci, był przerażający :( :placz:
Wyglądało to tak jakby ktoś wyrzucił stary, zużyty już sprzęt i poszedł kupić nowszy model :placz:
Gdy wysiadłam z samochodu pies powoli podszedł do mnie i tak mocno przywarł do moich nóg ze nie mogłam się ruszyć. Jednocześnie patrzył na mnie błagalnym wzrokiem. Pies zareagował na komendę "siad" i tak razem czekaliśmy na pomoc.
Pies do dzisiaj ma schronienie u czarnej andy.
Dłużej nie może zostać, bo tam przyjeżdżają dwie kolejne sunie w potrzebie.

Proszę o pomoc !!!!!!!!!!!!!

Posted

Pies ma na imie Aron tak go nazwalam -zrobilam mu dzisiaj badanai krwi - jest starszym psem zdecydowanei 8 lat okolo - badani akrwi z tego powodu ze smierdzi mu z pyska mocznikiem wiec chc ewykluczyc mocznice lub ostra chorobe nerek zwiazana z tym ze lezal na drodze nie wiedomo od kiedy

Spal u mnie w kojcu ktory jest zadaszony i osloniety ale to kojec - jest tak zapchlony ze nie bylam w stanie wstawic go w inne miejsce poza tym nie mam innego w tej chwili
Rano w kojcu sterta smierdzacej kupy szarej z rozwolnieniem z olbrzymia ilosci apasazerow na gape- glisty pluc tasiemce
Dostal advocata na skore obroze na szyje i czekam na krew - nie wywioze go do schronu to oczywiste ale nie mam juz ani sil ani miejsca na nastepnego psa
Mam klopot z praca a zwierzat przybywa zamiast ubywac niestety
bede go miec dopoki nie znajdzie sie dom o ktory serdecznie prosze - mam do zabrania suki z Anina i do tego sie zobowiazalam wiec slowa dotrzymam
Hycla nie zawiadomiono - bylam akurat z gosiciem z gminy marki ktory chcial w ten sposob rozwiazac sprawe wiec powiedzialam ze biore psa do siebie
Mam w tej chwili 14 posw w wynajmowanym domu plus koty i za chwile wyladuje na ulicy lub u czubkow jak wlasciciel sie dowie co tu sie dzieje
Wiec prosze o pomoc
Pies super - karny- chos najpierw wyskoczyl z zebami na moje psy al eza chwile przemyslal kwestie ze to sie nie oplaca i sie zamknal
W tej chwili chodzi z psami luzem - na noc zamkne go w kojcu bo miejsca w domu w tej chwili nie mam poza tym robale i pchly musza miec czas wyszalec sie na zewnatrz
Zabralam, psa bo nie zostawiam potrzebujacych na drodze ale prosze zeby mnie ktos odciazyl - zrobie diagnostyke doprowadze psa do porzadku jak bedzie oki wykastruje ale nie moze u mnie zpstac bo ledwo ciagne to co mam w tej chwili

Posted

Rany boskie;-( Przyszłam na zaproszenie Ewy i nie mam kompletnie pomysłu, gdzie go umieścić. W schronie zniknie:-( Mogę dorzucić się do DT, ale nie mam miejsca, które mogłabym polecić:-( Może rzeczywiście Gajowa mogłaby? A Donka pod Radomiem? Obiło mi się o uszy, że u nich jest dobrze, choć nie mam tam żadnego psa:-(

Posted

Czarna Ando, dopiero przeczytałam Twój wpis. Bardzo Cię proszę o numer konta. Teraz wychodzę z psami, ale zaraz po powrocie wpłacę na Arona 100 zł. Nie można zostawić Cię samej. Zrobiłaś coś pięknego, za co Ci bardzo dziękuję, teraz trzeba Ci pomóc, choćby finansowo,. Szukać DT będę nadal:-(

Posted

Jestem ale mogę pomóc jedynie finansowo.
Wstyd! Tak człowiek dziękuje, za wieloletnią przyjaźń.
On nie może trafić do schroniska. Na tym zdjęciu jest taki bezradny. Taki duży gapcio.

Posted

Dziękuję Dziewczyny za przyjęcie zaproszenia i chęć pomocy.
W sytuacji w której znalazła się czarna anda każda złotówka jest na wagę złota.
Niezależnie od tego proszę o rozglądanie się za domkiem dla tego cudnego psa.

Posted

EVA2406 napisał(a):
Dziękuję Dziewczyny za przyjęcie zaproszenia i chęć pomocy.
W sytuacji w której znalazła się czarna anda każda złotówka jest na wagę złota.
Niezależnie od tego proszę o rozglądanie się za domkiem dla tego cudnego psa.


Tak naprawdę to Ty pierwsza się nad nim pochyliłaś Ewciu i dzięki Tobie jest bezpieczny u czarnej andy:-)

Posted

Bardzo potrzebna pomoc dla czarnej andy, ona tak jak i ja nie zostawia psów w potrzebie i to dzięki niej moje szczeniaki żyją, bo gdy już stracilam glowę szukając surowicy na parwo, podpowiedziała o ozdrowieńcu i kto go ma. Ta dziewczyna jest jak dobry weterynarz, jak macie jakiś problem zdrowotny ze zwierzakiem, a lekarz nie daje rady, zgłoście się do niej. Niestety choć sama jest w wielkiej biedzie, zawsze podzieli się z innym potrzebującym. Iwonko dziękuję ci za wszystko co zrobiłaś dla moich zwierzaków. Gdybym miała kasę, była byś pierwszą osobą, której bym pomogła, ale niestety jedziemy na jednym wózku. Proszę o pomoc dla jej zwierząt.

Posted

jestem i ja na zaproszenie. jedyne jako mogę pomóc, to prosić o nr konta..... przeleję skromne 20zł bo u mnie pusto:roll:

żal psa:-( zresztą mi zawsze najbardziej żal staruszków.....jakim trzeba być potworem aby pozbyć się psa na starość kiedy jesteśmy mu najbardziej potrzebni....

Posted

fibi:) napisał(a):
jestem i ja na zaproszenie. jedyne jako mogę pomóc, to prosić o nr konta..... przeleję skromne 20zł bo u mnie pusto:roll:

żal psa:-( zresztą mi zawsze najbardziej żal staruszków.....jakim trzeba być potworem aby pozbyć się psa na starość kiedy jesteśmy mu najbardziej potrzebni....



Tak, trzeba być wyjątkową kanalią żeby tak potraktować swojego najwierniejszego przyjaciela :(

Dziękuję za deklaracje pomocy.
Mam nadzieję, że zjawi się anda i poda nr konta na pw.

Posted

Nr konta poproszę. Tylko tak mogę pomóc - deklaruję 100 zł jednorazowo.
On jest taki, jakie najbardziej lubię, w typie wzorca pracujących z lat 70-tych (jak moje Suczydło). Może przynajmniej - dzięku budowie - nie będzie dużego problemu z tylnymi łapami.
Nie znam nikogo, kto mógłby dać DT; sama też nie mogę, bo to blok i moja ON-ka, Czata powoli zbiera nsię za TM (obiecała TZ-owi, który wyjechał na dwa tygodnie, że na niego poczeka, a nawet spróbuje dotrwać do swoich 15-tych urodzin, które ma za 25 dni...).
Pozdrawiam
Elżbieta

Posted

porzucono ślicznego owczarka razem z jego materacykiem, pięknym kocykiem i torbą z resztką karmy.
Jacy porządni ludzie:angryy::angryy::angryy: - w swoim mniemaniu sumienie mają pewnie czyste. Tak - bo nie używane.
Piękny psiak - na pewno szybko znajdzie prawdziwy dom, czego życzę Mu z całego serca.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...