Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Każdy dom tymczasowy jest na wagę złota ,więc rozumiem,Auraa,że nie możesz inaczej,chociaż serce czasem krwawi!

No i zazdroszczę Ci bardzo,bo moje trzy sucze....:mad: No,nie pozwalają mi być dt....:shake: Chociaż bym chciała....Może kiedyś!:p

  • Replies 565
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

a ja się pochwalę, ze moja tymczasowiczka Tika pojechała dziś raniutko do swego nowego domku.
zaraz przyjezdża kolejna, dzikus podobno ogromny mimo małej postury.......

Posted

Lubisia, to największa przylepa jaką miałam na tymczasie. Najwazniejsze jest głaskanie. A jakie przy tym robi miny! Jest straszną zazdrośnicą. Odpędza Freda i Atosa, żeby być najbliżej nas.
Dziś przyszła znajoma, której mała nie widziała wcześniej. Zanim ktoś otworzył furtkę, kobieta była wylizana a Lubisia wygłaskana, przez pręty w ogrodzeniu..:lol:

Posted

mało kasy ogranicza pojemność mojego serca. :shake:
Ciotki, nie wiem jak pomóc choremu kotu ode mnie z pracy. Bez pomocy nie przeżyje zimy. Założę mu watek. Zajrzyjcie.

Posted

Przylepa szaleje. Jest naprawdę super psinką. Jej ulubiona pozycja to z łapami w górze. Minę ma przy tym taką, jak te psy z reklamy Pedigree. Piękne, równiutkie ząbki w delikatnym uśmiechu;). Może uda mi się kiedyś zrobic takie zdjęcie.

Nie dość, że na fotelu, to jeszcze poduszki brakuje pod głową:lol:

Tak lubię!

Posted

Przepraszam, ale mielismy male zawirowanie ze skrzynkami fundacyjnymi i moja osobista skrzynka dopiero od niedawno dziala i przeczytalam wlasnie prosbé o pomoc Lubisi. Czy sterylizacja nadal jest potrzebna?

Posted

Prędzej czy później, ale dzięki za odzew. Lubisia jest jeszcze przed sterylizacją, ale miał ją w końcu sfinansować Koci Świat, czy to na pewno aktualne dowiemy się zapewne kiedy na wątek wróci Auraa.
Auraa zdrowiej, potrzebujemy Cię! :)

Posted

Jestem. Totalne szaleństwo! Dziś mimo zwolnienia musiałam pojechac do pracy pozałatwiać różne sprawy. Między innymi w sprawie kota. Wszystko załatwiłam: lecznicę pułapkę, tylko kota nie ma. Oby nie było za późno!
Mąz woził mnie w tą i z powrotem. Kiedy przyjechał mnie odebrać w samochodzie siedziała Lubisia! Władowała mu się do samochodu i postanowiła jechac na wycieczkę. Była bardzo grzeczna. Pokazałam ją nawet pani z Urzędu Dzielnicy z Ochrony środowiska. Niestety na koniec mała zwymiotowała. Na szczęście nie za dużo.
Sunię można wysterylizować 14 listopada, jednak ze względu na moją operację musimy to trochę odłozyć. Chyba że przepadnie mi drugi termin operacji, bo znów mam zapalenie zatok. Ja się załamię.
Lubisia ma mieć wsparcie z Kociego świata.
Idę odpocząć.

Posted

Dziś miałam telefon w jej sprawie. Dzwoniła córka, chce Lubisię dla swojej mamy,starszej kobiety, której odeszła suczka. Brzmiała miło ale muszę jeszcze dowiedzić się kilku rzeczy. Przede wszystkim, kto małą będzie się zajmował, kiedy pani zachoruje itd. Mają domek w Warszawie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...