auraa Posted October 17, 2011 Author Posted October 17, 2011 Byłyśmy u lekarza. Mała dostała zastrzyk hormonalny ale i tak można ją wysterylizować dopiero około 14 listopada. Jest to prawdopodobnie jej pierwsza cieczka i dlatego tak sie długo ciągnie. Jest to fatalny termin, bo 14 ja mam iść na operację. No cóż będziemy się martwić później. Za długo tez nie można czekac bo nie wiadomo, czy nie została pokryta. W gabinecie była grzeczna ale bidulka bardzo się bała.W samochodzie też była grzeczna choć się trochę kręciła. Quote
auraa Posted October 18, 2011 Author Posted October 18, 2011 Cioteczki zapomniały o Lubisi....:shake: Quote
auraa Posted October 18, 2011 Author Posted October 18, 2011 Problem polega na tym, że musimy doprowadzić hormony do porządku. Miałam dwa telefony ale gdy mówiłam o cieczce to ludzie mówili, że musza sie zastanowić i cisza.......... Quote
auraa Posted October 19, 2011 Author Posted October 19, 2011 Mam nadzieję,że się uda. Jest mała, młoda, grzeczna. Oczywiście trzeba zwracać uwagę na to co robi ale natychmiast reaguje. Z psami tez jest w miarę ok. choć nie jest bardzo uległa. Quote
auraa Posted October 19, 2011 Author Posted October 19, 2011 Dlaczego ciotki zapomniały o małej? Quote
MTD Posted October 19, 2011 Posted October 19, 2011 auraa potrzebujesz teraz jakiejś pomocy? tzn jak mogę pomóc? Quote
auraa Posted October 19, 2011 Author Posted October 19, 2011 Dzięki. Miałam obiecaną pomoc spoza dogo ale nic z tego nie wyszło,"Obiecanki cacanki". Ta mała je więcej niż moje dwa psy ale też jest w ciągłym ruchu. Musze kupić karmę, co będzie ze szczepieniami , zobaczymy. Muszę wykupić ogłoszenia. Ma zrobione allegro. A więc kasa, kasa! Jeśli możesz wspomóc w jakiś sposób będę wdzięczna. Sezon grzewczy to dla mnie zabójstwo i już jestem w strasznym dołku, to nie żarty..... Quote
Soko Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 http://apps.facebook.com/konkurs_ekarma/show/1035 Zbieram głosy - wygrana to karma. Jeśli nie będzie innego psiaka w większej potrzebie, mogę ją wysłać Tobie. Quote
auraa Posted October 20, 2011 Author Posted October 20, 2011 Dzięki. Musze sprawdzić co sie dzieje z moim gazem. Rachunek, jaki otrzymałam to pól mojej pensji a przecież jeszcze nie ogrzewałam domu. Wymieniali liczniki, może dostałam uszkodzony ale rachunek i tak muszę zapłacić. Tragedia:-( Lubisia bardzo dużo zaczęła jeść. Mam nadzieję, że nie jest w ciąży. Quote
MTD Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 moja sunia od kiedy zrobiło się chłodniej nie potrafi się najeść, jestem w szoku bo to raczej typ niejadka. W ciąży nie jest, bo jest po sterylce, może Lubisia też więcej je z racji chłodów? Znalazłam jej allegro, ściągnęłam tekst, zrobiłam pierwsze ogłoszenie, będę je robić co jakiś czas, mam sporo psiaków do ogłaszania a czasu na to wszystko brak, ale obiecuje, że się pojawią. Quote
auraa Posted October 20, 2011 Author Posted October 20, 2011 Bardzo możliwe, choć mój Fredzio i Atos więcej nie jedzą. Fredzio to w ogóle pies ogrodnika. Lubisia coś ostatnio nie może dogadać się z Fredziem. Chce dominować i dochodzi do spięć. Na szczęście szybko reagują na ostrzeżenie więc póki co jest w miarę spokojnie. Quote
Soko Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 Może to domena suczek? Moja ostatnio wylizuje miskę do czysta, więc oczy mi prawie na wierzch wyszły, normalnie to nie je wszystkiego albo nawet wcale nie rusza. Quote
MTD Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 swoją drogą, karmicie jakoś swoje psiaki specjalnie zimą? (Poza tym, że więcej pałaszują?) Quote
auraa Posted October 21, 2011 Author Posted October 21, 2011 ja nie. Moje psy, to w ogóle niejadki.Przysmaczki, owszem. Gotowane wyrzucam, bo nie zjedzą. Ser czasami ale raczej zjedzą. Najlepsze jest kocie jedzenie suche i z puszki. Wędlinki owszem ale im nie daje. Żebranie zawsze! Kiedyś miałam duża bokserkę i nigdy nie żebrała. Maluchy rozpuściłam. Quote
auraa Posted October 22, 2011 Author Posted October 22, 2011 Dlaczego nikt nas nie odwiedził? :shake: Wczoraj mała przyprawiła mnie o zawał serca. Leżała na fotelu z otwartymi oczami. Podeszłam do niej a ona nie zareagowała. Dotknęłam ją a ona nic, oczy niewidzące i prawie nie oddycha. Zaczęłam nią potrząsać a ona się obudziła. Spała z otwartymi oczami. Potem było wszystko w porządku. Kiedyś miałam ukochanego kota Kubusia, on kilka razy zrobił mi taki numer. Nie pomagało nawet potrząsanie, kot zapadał w spiączkę. Quote
Soko Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 Pierwszy raz coś takiego słyszę... to jakaś choroba, czy ot tak? Quote
MTD Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 cześć lubisiu, nie rób już takich numerów, wystarczająco się martwimy o Ciebie, o dobry dom, który gdzieś na Ciebie czeka.. Quote
jostel5 Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Przelałam na potrzeby Lubisi obiecany grosik.... Moje trzy suczydła też jedzą jak najęte...A jeszcze niedawno trzeba było je prosić,by raczyły podejść do misek....! Ostra zima będzie czy co??? Quote
*Gajowa* Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Odwiedzam Lubisię, dziwne... musiała bardzo mocna spać :roll:. Quote
MTD Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Lubisia ma sporo wejść na ogłoszenia, czy ktoś dzwoni w ogóle? Quote
auraa Posted October 24, 2011 Author Posted October 24, 2011 Cisza. Mozesz podać linki, na których portalach ją ogłosiłaś? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.