Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 565
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='auraa']Cisza. Mozesz podać linki, na których portalach ją ogłosiłaś?

ha, dobre pytanie, czasem tego nie wiem, bo ogłaszam tyle psiaków, że tracę kontrolę, szczególnie, że staram się ogłoszenia odświeżać co jakiś czas więc dziś link jest a jutro go nie ma tzn jest inny :)
No ale na chwilę obecną:

http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Niemal-powieszona-sunia-W0QQAdIdZ324461631
http://tablica.pl/oferta/uratowana-przed-powieszeniem-mala-sunia-IDpGxn.html
http://warszawa.olx.pl/uratowana-przed-powieszeniem-mala-sunia-iid-266478294
http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,41484,L2Fkb3BjamEtcHNhLXBpZXMtc3p1a2EtZG9tdSxzdWIscDE0Lmh0bWw=.html

Posted

Dzis Lubisia miała gości. Przyjechała ciocia Kerian z TZ i przywieźli karmę dla małej. :lol:
Moje towarzystwo powitało ich po swojemu:Atos jak zwykle chciał wszystkich zjeść. Fredzio się łasił a Lubisia była przestraszona i szurała brzuchem po ziemi. Potem było lepiej. Może Kerian coś napisze.

Posted

dobrze, że przyjechało jedzonko, nawet mi się chce więcej jeść od kiedy jest chłodniej i też będę wkrótce szurać brzuchem po ziemi ;)

Posted

Lubisia jest cudowna :) Tak jak napisała auraa, początkowo była trochę onieśmielona, ale dała się głaskać i nawet pokazywała brzuszek. Kiedy zajęłam się głaskaniem nie mniej uroczego Fredzia, Lubisia jakby z zazdrości uszczypnęła go, żeby nie powiedzieć "dziabnęła" :cool3: Jednak najbardziej charakterny okazał się Atosik - jak widać, rozmiar nie ma znaczenia :evil_lol: Przypomniała mi się historia z pieskiem chihuahua, który stanął w obronie swojego pana, właściciela sklepu, podczas napadu (sprawcom napadu, którzy mierzyli do pana z broni, poszło w pięty - i to dosłownie! maleńki piesek ugryzł jednego z nich w piętę i narobił takiego hałasu, że bandyci uciekli). Atosik głośno manifestował, że on tutaj robi za securitas i stoi na straży porządku. Fredzio jest milutki i słodki, nic tylko przytulać. A labrador Kenzo przestraszył się mnie :( Chyba zbyt bezceremonialnie wyciągnęłam do niego dłoń.
Wracając do Lubisi, nie sposób nie zakochać się w niej od pierwszego wejrzenia. Zdaje się, że całym swoim niewielkim ciałkiem, ogonkiem, wyrazem pysia, wyraża swoją potrzebę okazywania jej czułości. Osoba, do której trafi Lubisia, znajdzie w niej wspaniałego przyjaciela...

Posted

WŁASNIE LUBISIA ŚCIĘŁA SIE Z FREDEM. :cool3:
umówiłam się z kolegą weterynarzem, że zaszczepi ją skompensowaną szczepionką na wściekliznę i wirusówki jednocześnie za 60 zł.
Dziękuję jostel5 za wsparcie- 30zł. i kerian za karmę. Miło było Was poznac osobiście. TZ kerian już wcześniej włączył sie w pomoc w opłaceniu hotelu dla Tolusia. Oby więcej takich osób!:lol:

Posted

[quote name='auraa']WŁASNIE LUBISIA ŚCIĘŁA SIE Z FREDEM. :cool3:
umówiłam się z kolegą weterynarzem, że zaszczepi ją skompensowaną szczepionką na wściekliznę i wirusówki jednocześnie za 60 zł.
Dziękuję jostel5 za wsparcie- 30zł. i kerian za karmę. Miło było Was poznac osobiście. TZ kerian już wcześniej włączył sie w pomoc w opłaceniu hotelu dla Tolusia. Oby więcej takich osób!:lol:

Bez przesady, po prostu zrobiliśmy bazarek ze swoich zdjęć ;-) Szkoda, że nie uzbierało się wtedy wiele :(

Posted

auraa napisał(a):
Mała od wczoraj zaczęła szczekać. Kerian, może sie zdziwisz ale nie ustępuje Atosowi:evil_lol:


To znaczy, że zadomowiła się u Ciebie! :)
Mój pies zaszczekał po jakimś tygodniu i to było wielkie wydarzenie w domu :cool3: Wcześniej nie słyszeliśmy w ogóle jej głosu, więc tym większe zaskoczenie. Zareagowała na dzwonek do drzwi i pokazała, że to ona tu pilnuje ;)

Posted

Tak, wyjątkowo długo milczała. Dziś sie przytulaliśmy. Fredzio leżał w nogach, to jego ulubione miejsce. A Lubisia obok mnie. Dobrze nam było, nawet trochę przysnęłam, bo byłam wykończona po pracy.:lol:

Posted

Od 2007 roku były u mnie na tymczasie: Lady
[*], Niunio, Maja, Bolek, Lolek, Klapek, Rumcajs, Milka, Sznurek, Tytus, Czester, Pixi, Foksia, Kropka, Kika, Pepsi, Ricco, Nefri, Misiek, Fifi, Czika, Malwinka, Balbinka, Czesio, Kamyk
[*]. Chyba wszystkie, nie liczę kotów. Wszystkie kochałam. Jedne mniej, drugie bardziej. Najtrudniej było mi oddać Kropkę i Kikę. Kika wpadła w depresję po oddaniu do nowego domu. Teraz jest najukochańszym pieskiem swojej pani. Balbinka całą drogę bardzo płakała. ADHD miały Maja i Pixi ale też mi było smutno kiedy je oddawałam. Tytusa wiozłam aż za Grójec. Ja byłam jego panią i bronił mnie nawet przed domownikami. Gdyby choc jeden z tych psiaków został nie wzięłabym następnego.:lol:
Ktoś może powiedzieć, że 26 psów przez ok. 5 lat to niewiele ale niektóre były u mnie przez kilka miesięcy i wszystkie na prawach domowników. Lubisię oddam do najlepszego domu pod słońcem:lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...