Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 565
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Auraa, wysłałam Ci 30 zł, będzie na dojazd na tą sterylkę,
jak sprawa z tą adopcją? Dzwonił ktoś inny? Odświeżam ogłoszenia cały czas i maja sporo wejść, ale czasami mam wrażenie, że to głównie psiarze tacy jak my te ogłoszenia oglądają :D

Posted

Nikt nie dzwonił. Potrzebny ktoś na wizytę PA na zaciszu w Warszawie. Zaraz zmienię tytuł. Pani zależy i cieszy się że nikt inny nie dzwonił. W poniedziałek przyjedzie poznac Lubisię. To taka kochana sunia. Gdybym miała możliwosci to bym jej nie oddała. Boję się jutrzejszej sterylizacji. To jest naprawdę poważna operacja i niech nikt ze mną nie dyskutuje, że jest inaczej.

Posted

auraa napisał(a):
MTD dziękuję za wpłatę. Jesteś dobrym Aniołem Lubisi:lilangel:


:oops:nazwisko zobowiązuje :razz:
sterylek też się boję :shake:

Posted

Lubisia już po sterylizacji. Ponoć czuje się dobrze. Czekam na męża i jedziemy po nią. Biedna, tak nie chciała sama zostać w lecznicy:-(

Posted

Lubisia żyje ale jest taka biedniutka:-(
Cały czas praktycznie leży i jest obolała. Martwi mnie ,że mam ja pokazać dopiero za10 dni na zdjęcie szwów.

To spojrzenie:-(

A taka była radosna.............

Posted

nie martw się, Auraa, sunie różnie znaszą operację. Najważniejsze, żeby piła i siusiała. apetyt i humor wrócą wkrótce. Zagladaj czasem do ranki, czy czysta i nieopuchnięta.

Posted

Pierwszy dzięn a nawet trzy po takiej poważnej operacji, to normalne.
Moja Żaba przez 2 dni nie mogła zrobić siusiu i to był problem, a ja wybrałam sobie akurat BARDZO długi weekend na operację :(
ALe po 3 dniach wszystko wróciło do normy. Także spokojnie auraa poczekaj.
Tylko faktycznie kontroluj picie, siusianie i rankę, czy nie opuchnięta i czy brzuch nie robi się jakiś bardzo twardy.
Wszystko będzie dobrze, a ile spokoju na następne lata :)

Posted

Jakby coś się działo lub coś Cię bardzo niepokoiło to dzwoń do Doroty.
Ona zadecyduje czy trzeba przyjechać czy nie.
Tak jak piszą dziewczyny trzy dni są najgorsze potem jest coraz lepiej a każdy pies znosi to inaczej. Nigdy sterylka nie jest przyjemna ani dla psa ani dla opiekuna.
Najważniejsze żeby nie było komplikacji.
Dla mnie osobiście każdy zabieg jest okropny bo żal mi psa ale nie ma rady - na szczęście sterylka jest tylko raz w życiu.

Posted

Tak, trochę lepiej. Ma inne spojrzenie, ładnie zjadła ale głównie lezy i śpi. Ze schodów ją znoszę. Brzuszek ma miękki.

Posted

Dziś jest zdecydowanie lepiej. Pogoniła Fredzia, kiedy przyszedł się łasić i mordowała Atosika. Sama zeszła ze schodów!

Posted

Niby wszystko ok. ale jutro muszę wyjaśnić stosunek psa rezydenta (amstafa) do innych psów. Wizytę robiła Abrakadabra i to budzi jej wątpliwości. Ludzie kochaja psy, zawsze je mieli i wiedzą jak z nimi postępować. Podwórko porządnie ogrodzone, tylko ten amstaf.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...