Poszukiwany Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 Kupilem z mama chappi + pedigrii czy jak to tam się pisze. Zjadł całą wielką puszkę. Poszliśmy na głęboką wodę i położyliśmy mu odrazu w budzie, ale przyszedł jakiś wiekszy pies i Joker poszedl. Quote
Incia Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 Pasja, Poszukiwany, daliście kartkę z informacją na budce? Quote
PaSja Hera Posted October 23, 2011 Author Posted October 23, 2011 Incia napisał(a):Pasja, Poszukiwany, daliście kartkę z informacją na budce? Na Stoku bede dopiero dzisiaj wieczorem....przymocuje.... Quote
Poszukiwany Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Kartkę przykleiłem na taśmę klejącą wczoraj, ale dzisiaj widzę muszę od nowa bo kartki nie ma już. Quote
Rudzia-Bianca Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Poszukiwany napisał(a):Kupilem z mama chappi + pedigrii czy jak to tam się pisze. Zjadł całą wielką puszkę. Poszliśmy na głęboką wodę i położyliśmy mu odrazu w budzie, ale przyszedł jakiś wiekszy pies i Joker poszedl. Zaraz pewnie będzie całe stadko do wyłapania przy tej budzie :( Quote
lenkaaaa2 Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Roszpunka napisał(a):Gdyby ktoś miał zamiar otruć Jokera, to było wystarczająco dużo czasu, żeby to zrobić - nie ma znaczenia, czy psiak ma budkę, czy nie. Nie siej proszę paniki, na pewne sprawy nie mamy wpływu, chyba, że ktoś na ochotnika będzie chodził za Jokerem 24/24h. Zgłaszasz się? Roszpunka to miało być śmieszne tym ochotnikiem? Nie wyszło Ci. Nie sieje paniki tylko pisze racjonalnie, ja też robiłam budy dla kotów z kartonów i wyściółki dla psów pod oknem jak mieszkałam na parterze. Wiem czym to się kończyło. Wiem też, że tak być w przypadku Jokerka nie musi i oby nie było. Całym sercem trzymam za to kciuki żeby w końcu się udało! Udzielam się, piszę, myślę, martwię się o bezdomnego psa po porostu, paniki nie sieje jak to zawsze piszesz. Quote
Roszpunka Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 lenkaaaa2 napisał(a):Roszpunka to miało być śmieszne tym ochotnikiem? Nie wyszło Ci. Nie sieje paniki tylko pisze racjonalnie, ja też robiłam budy dla kotów z kartonów i wyściółki dla psów pod oknem jak mieszkałam na parterze. Wiem czym to się kończyło. Wiem też, że tak być w przypadku Jokerka nie musi i oby nie było. Całym sercem trzymam za to kciuki żeby w końcu się udało! Udzielam się, piszę, myślę, martwię się o bezdomnego psa po porostu, paniki nie sieje jak to zawsze piszesz. Nie, nie miało być śmieszne. Nie odpowiadam za to, jak mój wpis odebrałaś. Przeczytaj dokładnie, co napisałam - na pewne rzeczy nie mamy wpływu i musimy się z tym pogodzić, bo równie dobrze Joker może wpaść pod samochód, ktoś mu może przyłożyć kamieniem w głowę albo strzelić do niego z wiatrówki - wszystko to jest równie prawdopodobne jak otrucie. Ale skoro z powodu budki ktoś może wpaść na pomysł podłożenia trucizny do jedzenia Jokera, może lepiej ją zlikwidować? Jeżeli masz inny pomysł, bardzo proszę - napisz. Bo jeżeli to ma być pisanie dla pisania, to niestety ale nazwę to sianiem paniki. Bardzo się cieszę, że się udzielasz, myślisz i piszesz...Wiesz, kilka z nas po wielu wieczorach spędzonych z Jokerem, stara się znaleźć sposób na jego schwytanie odmienny od dotychczasowych, bo te najwyraźniej nie działają. Nie rozumiem powodu, z którego tak na mnie naskoczyłaś, pewnie nie muszę. Nie zamierzam się z Tobą kłócić tutaj na forum, więc bądź tak miła i jeżeli masz do mnie jakieś żale, pisz na PW. Quote
lenkaaaa2 Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 [quote name='Roszpunka']Nie, nie miało być śmieszne. Nie odpowiadam za to, jak mój wpis odebrałaś. Przeczytaj dokładnie, co napisałam - na pewne rzeczy nie mamy wpływu i musimy się z tym pogodzić, bo równie dobrze Joker może wpaść pod samochód, ktoś mu może przyłożyć kamieniem w głowę albo strzelić do niego z wiatrówki - wszystko to jest równie prawdopodobne jak otrucie. Ale skoro z powodu budki ktoś może wpaść na pomysł podłożenia trucizny do jedzenia Jokera, może lepiej ją zlikwidować? Jeżeli masz inny pomysł, bardzo proszę - napisz. Bo jeżeli to ma być pisanie dla pisania, to niestety ale nazwę to sianiem paniki. Bardzo się cieszę, że się udzielasz, myślisz i piszesz...Wiesz, kilka z nas po wielu wieczorach spędzonych z Jokerem, stara się znaleźć sposób na jego schwytanie odmienny od dotychczasowych, bo te najwyraźniej nie działają. Nie rozumiem powodu, z którego tak na mnie naskoczyłaś, pewnie nie muszę. Nie zamierzam się z Tobą kłócić tutaj na forum, więc bądź tak miła i jeżeli masz do mnie jakieś żale, pisz na PW. Wiesz ja nie zamierzałam się z Tobą kłócić, ani na forum ani na PW. A z mojej strony nie odbieraj tego jako naskok na Ciebie, bo ja Ci właśnie próbuję wytłumaczyć, że to Ty naskakujesz,nie zabraniaj nikomu wyrażać swoich myśli i poprzednich przejść. Roszpunka nie mówię, że buda to zły pomysł, piszę tylko jakie konsekwencję działy się jak u mnie były takie rzeczy. Nie mówię, że tutaj w przypadku Jokerka musi być to samo. Do większości moich wypowiedzi odnosiłaś się nawet nie o tym wątku mówię nie panikuj, nie siej paniki.... A kłócić się nie mam zamiaru, nie mam powodu. Napisałam tylko co myślę. Kłótnie są tutaj zupełnie zbędne, my mamy się teraz jednoczyć, bo chodzi o dobro psa, mamy działać wspólnie, a nie kłócić się na PW o byle co. W końcu nie mamy po 10 lat, żeby dochodziło między nami do takich sprzeczek od słowa do słowa. Prawda? Quote
Poszukiwany Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Panie spokojnie, jak macie jakieś "ale" do siebie to na pw, a nie się "żrecie" tutaj. Spam się tutaj tworzy, a to jest temat, aby pomóc jokerowi. joker gdzieś nam zniknął, nie widziałem go dziś moja mama również nie. Quote
lenkaaaa2 Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Przepraszam wszystkich za małe nieporozumienie. Jokerka dziś widziałam pod moim blokiem biegnącego, do południa. Quote
Roszpunka Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Poszukiwany napisał(a):Panie spokojnie, jak macie jakieś "ale" do siebie to na pw, a nie się "żrecie" tutaj. Spam się tutaj tworzy, a to jest temat, aby pomóc jokerowi. joker gdzieś nam zniknął, nie widziałem go dziś moja mama również nie. Jakby Ci to napisać, żeby Cię nie urazić a żeby jednak dotarło... Nie wp...ierniczaj się tam, gdzie nikt Cię nie prosił. Nie zachowuj się, jakby to był Twój wątek. Wszyscy staramy się być mili wobec Ciebie, ale to wcale nie upoważnia Cię do takich wpisów. lenkaaaa2 napisał(a):Przepraszam wszystkich za małe nieporozumienie. Jokerka dziś widziałam pod moim blokiem biegnącego, do południa. Jeżeli uraziłam Cię czymkolwiek - przepraszam. Po prostu Joker daje tak popalić, że puszczają nerwy... A on dalej beztrosko biega po osiedlu. Quote
Poszukiwany Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Jesli Cię to uraziło to przepraszam, obiecuję poprawę. Ale lubię porządek. Quote
lenkaaaa2 Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Roszpunka napisał(a):Jakby Ci to napisać, żeby Cię nie urazić a żeby jednak dotarło... Nie wp...ierniczaj się tam, gdzie nikt Cię nie prosił. Nie zachowuj się, jakby to był Twój wątek. Wszyscy staramy się być mili wobec Ciebie, ale to wcale nie upoważnia Cię do takich wpisów. Jeżeli uraziłam Cię czymkolwiek - przepraszam. Po prostu Joker daje tak popalić, że puszczają nerwy... A on dalej beztrosko biega po osiedlu. Roszpunka napisałam Ci już wszystko co myślę na PW i również Cię tam przeprosiłam i przepraszam i tu, małe nieporozumienia wkradają się wszędzie, jesteśmy tylko ludźmi. Każdy to zrozumie.:diabloti: Quote
lenkaaaa2 Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Poszukiwany napisał(a):Jesli Cię to uraziło to przepraszam, obiecuję poprawę. Ale lubię porządek. Masz rację Poszukiwany troszkę nabałaganiłyśmy na wątku :p Sorki. Wracajmy do tematu Kudłacza naszego upartego. Quote
PaSja Hera Posted October 23, 2011 Author Posted October 23, 2011 BARDZO PROSZE O SPOKOJ!Poszukiwany nie stresuj sie dziecko:) Joker powiedzialby na to: A w takiej pozycji jeszcze go nie widzialam:) Quote
Lolalola Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Joker niezle porozciaganay jest....;)kurcze ktos byl tak bliziutko ,a ten smyczek na blizej do zlapania nie da sie podejsc;/skurczybyczek!! Quote
zachary Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Joker akrobata...Daj się złapać piesku! Quote
Incia Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Ale artysta...A zainteresował się budką choć trochę? Quote
PaSja Hera Posted October 24, 2011 Author Posted October 24, 2011 Dostalam info od Teresy,ze buda nie zdaje egzaminu!Wkurzam sie,bo przeciez Jokus od razu nie bedzie wiedzial do czego ona sluzy!Pomalutku trzeba Go oswajac,dac mu troche czasu itd.Budka stoi poki co,takze chociaz tyle. Rano Jokera nie bylo,ale byl inny psia ,ktoremu buda wydala sie zaskakujaco interesujaca:) Quote
PaSja Hera Posted October 24, 2011 Author Posted October 24, 2011 Pisala mi Teresa,ze byla nakarmic Jokera.Poruszal sie dziwnie,jakby go ktos pobil:(Jak starala sie dotknac zapiszczal......Budy nadal nie akceptuje,ale mysle ,ze pomalu... Quote
Roszpunka Posted October 24, 2011 Posted October 24, 2011 Mam nadzieję, że nic bardzo złego mu się nie stało... Że też on nie chce pozwolić sobie pomóc :( Quote
Incia Posted October 24, 2011 Posted October 24, 2011 O żesz...A ja jutro cały dzień w pracy, nawet nie będę mogła Go zobaczyć, dziś tez dopiero co wróciłam. Ja już nie wiem co robić... Quote
lenkaaaa2 Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 PaSja Hera napisał(a):Pisala mi Teresa,ze byla nakarmic Jokera.Poruszal sie dziwnie,jakby go ktos pobil:(Jak starala sie dotknac zapiszczal......Budy nadal nie akceptuje,ale mysle ,ze pomalu... Właśnie tacy są ludzie i dziwić się potem, że psina się boi :-( Mąż mi wczoraj gdzieś zniknął jak poszłam do sklepu. Zamknął mi samochód, czekałam ze 30 minut na niego :angryy: A on pobiegł w osiedle za Jokerkiem jak go zobaczył, z saszetką pedigree, myślał, że nas wszystkie wykiwa i go złapie przy karmieniu :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.