ocelot Posted October 15, 2011 Posted October 15, 2011 Dom bym sprawdziła. Może wystarczy właściciela pouczyć. A może zwyczajnie jak podły dziadyga pomógłby chociaż złapać. Quote
zachary Posted October 15, 2011 Posted October 15, 2011 Ocelot, a może tak pomoże, że uwiąże psa i tyle....Nawet do mało fajnych domów psy wracają, a nie leżą pod gołym niebem....Ja bym najpierw sprawdziła, czy aby nie zrobimy psu niedźwiedziej przysługi... Quote
wegielkowa Posted October 15, 2011 Posted October 15, 2011 kopiuję, to co napisałam na głownym wątku:Jeśli chodzi o Jockera, zastanawiam, się nad postawieniem budki Albinkowych na trawniku przed blokiem nr 9. Można napisać na dużej kartce, że to "tymczasowa buda do złapania bezdomnego psa". Chodzi o to, żeby ludzie nie mysleli, ze robi się budę dla psa na stałe. Budka jest prowizoryczna, ale ciężkawa, deski+strech. Być może zacząłby włazić, gdyby tam wkładać jedzenie, na poczatku na brzegu, potem coraz dalej. Jak ukradną budkę, to trudno, nie będzie dużej straty. Quote
Incia Posted October 15, 2011 Posted October 15, 2011 [quote name='wegielkowa']kopiuję, to co napisałam na głownym wątku:Jeśli chodzi o Jockera, zastanawiam, się nad postawieniem budki Albinkowych na trawniku przed blokiem nr 9. Można napisać na dużej kartce, że to "tymczasowa buda do złapania bezdomnego psa". Chodzi o to, żeby ludzie nie mysleli, ze robi się budę dla psa na stałe. Budka jest prowizoryczna, ale ciężkawa, deski+strech. Być może zacząłby włazić, gdyby tam wkładać jedzenie, na poczatku na brzegu, potem coraz dalej. Jak ukradną budkę, to trudno, nie będzie dużej straty.[/QUOTE] To nie jest taki głupi pomysł...Ja już nie wiem, ręce opadają. On jest w depresji, wcale nie nawiązuje kontaktu wzrokowego, a gdy wczoraj nakrzyczała na Niego moja Inka, to tak się zasmucił, że aż mi się płakać chciało...Z ręki pasztet zeżarł, ale dotyku to On biedny nie chce. Dziewczyny, organizujemy się na poniedziałek lub wtorek? Bo coraz zimniej... PS. Węgielkowa-JESTEŚ WIELKA!!!:loveu::loveu::loveu: Quote
Poszukiwany Posted October 15, 2011 Posted October 15, 2011 [quote name='Incia']To nie jest taki głupi pomysł...Ja już nie wiem, ręce opadają. On jest w depresji, wcale nie nawiązuje kontaktu wzrokowego, a gdy wczoraj nakrzyczała na Niego moja Inka, to tak się zasmucił, że aż mi się płakać chciało...Z ręki pasztet zeżarł, ale dotyku to On biedny nie chce. Dziewczyny, organizujemy się na poniedziałek lub wtorek? Bo coraz zimniej... PS. Węgielkowa-JESTEŚ WIELKA!!!:loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] Jestem świadkiem jak zjadł z ręki :D sam widziałem. Quote
Incia Posted October 15, 2011 Posted October 15, 2011 [quote name='Poszukiwany']Jestem świadkiem jak zjadł z ręki :D sam widziałem.[/QUOTE] To coś się nie ujawniał! Quote
Poszukiwany Posted October 15, 2011 Posted October 15, 2011 Podszedłem, siedziałem na ławce, powiedziałem dzieńdobry :P zero reakcjii ;p Quote
Incia Posted October 15, 2011 Posted October 15, 2011 [quote name='Poszukiwany']Podszedłem, siedziałem na ławce, powiedziałem dzieńdobry :P zero reakcjii ;p[/QUOTE] :lol: No to z ładnej strony się pokazałam, nie ma co...Jak mnie ktoś zna, to wie, że krzyczeć trzeba i machać rękami, bo jak się zamyślę, to koniec, równie dobrze klapki na oczach i uszach mogłabym mieć... A przejęta Jokerkiem byłam, i moją Inką-awanturnicą. Przepraszam i obiecuję poprawę;) 1 Quote
Poszukiwany Posted October 15, 2011 Posted October 15, 2011 Nie gniewam się, 3mam za słowo :D PS.Incia chyba mnie nie lubi :P Chyba,że tak reaguje na piłkę. Quote
Incia Posted October 15, 2011 Posted October 15, 2011 [quote name='Poszukiwany']Nie gniewam się, 3mam za słowo :D PS.Incia chyba mnie nie lubi :P Chyba,że tak reaguje na piłkę.[/QUOTE] NO no! Spać młodzieży, a nie głupoty opowiadać;) Quote
wojtuś Posted October 15, 2011 Posted October 15, 2011 Kochani, pisałem już o budce - Joker wraca ale nie daje się złapać. Jeśli będzie budka z kocykiem w środku, woda w misce i jedzonko- będzie przy chłodnych nocach, i nawet w dzień przebywał w budce, podsypiał w niej, będzie czujny ale zmęczony tułaniem w końcu mocniej zaśnie, i wtedy .... zamknąć wejście, w środku Jokerek .. i jest nasz;) Zachowuje się jak nasza Żabka, chce być złapanym ale się boi - trzeba mu pomóc;);) Quote
Poszukiwany Posted October 15, 2011 Posted October 15, 2011 Spać? Za wczesno. :d Z tą budą dobry pomysł, tylko... Kto ją zrobi? Quote
Incia Posted October 15, 2011 Posted October 15, 2011 [quote name='Poszukiwany']Spać? Za wczesno. :d Z tą budą dobry pomysł, tylko... Kto ją zrobi?[/QUOTE] [quote name='wojtuś']Kochani, pisałem już o budce - Joker wraca ale nie daje się złapać. Jeśli będzie budka z kocykiem w środku, woda w misce i jedzonko- będzie przy chłodnych nocach, i nawet w dzień przebywał w budce, podsypiał w niej, będzie czujny ale zmęczony tułaniem w końcu mocniej zaśnie, i wtedy .... zamknąć wejście, w środku Jokerek .. i jest nasz;) Zachowuje się jak nasza Żabka, chce być złapanym ale się boi - trzeba mu pomóc;);)[/QUOTE] Węgielkowa ma budkę. Będziemy myśleć. Może to jest nasza, i Jego szansa? Quote
wegielkowa Posted October 15, 2011 Posted October 15, 2011 [quote name='Poszukiwany']Spać? Za wczesno. :d Z tą budą dobry pomysł, tylko... Kto ją zrobi?[/QUOTE] Trzeba przewieźć z parkingu w Ameliówce do Kielc. Ona jest nieduża, ale długa. Nie zmieści sie u mnie w aucie. Była robiona pod kątem małych Albinek, ale wydaje mi się, ze jak Jocker będzie chciał to wlezie po żarcie. Albinek-6miesięczny mix dobermana bez problemu spał z Albinkową przez dwie noce. Wiem, że Jocker większy, ale wydaje mi się, że trzeba spróbować, Quote
Incia Posted October 15, 2011 Posted October 15, 2011 [quote name='wegielkowa']Trzeba przewieźć z parkingu w Ameliówce do Kielc. Ona jest nieduża, ale długa. Nie zmieści sie u mnie w aucie.[/QUOTE] O wilku mowa;) Jakie toto ma wymiary? Do felicji kombi wlezie? Quote
Poszukiwany Posted October 15, 2011 Posted October 15, 2011 Mój wujek ma dużego busa. Może z nim ugadam coś. Quote
Incia Posted October 15, 2011 Posted October 15, 2011 O super. Próbuj! Ja się już żegnam, bo zsuwam się z fotela ze zmęczenia, a jutro na 9 do pracy...Dobranoc! Quote
wojtuś Posted October 15, 2011 Posted October 15, 2011 [quote name='wegielkowa']Trzeba przewieźć z parkingu w Ameliówce do Kielc. Ona jest nieduża, ale długa. Nie zmieści sie u mnie w aucie. Była robiona pod kątem małych Albinek, ale wydaje mi się, ze jak Jocker będzie chciał to wlezie po żarcie. Albinek-6miesięczny mix dobermana bez problemu spał z Albinkową przez dwie noce. Wiem, że Jocker większy, ale wydaje mi się, że trzeba spróbować,[/QUOTE] Ja do takiej budki, dorobiłem drzwiczki na zawiasach, kółeczko i długi sznurek - żeby "zdalnie" można było zamknąć gadzielca w środku:) Quote
wegielkowa Posted October 15, 2011 Posted October 15, 2011 [quote name='wojtuś']Ja do takiej budki, dorobiłem drzwiczki na zawiasach, kółeczko i długi sznurek - żeby "zdalnie" można było zamknąć gadzielca w środku:)[/QUOTE] Ale na razie niechby się przyzwyczajał, że żarcie dostaje w jakimś zamkniętym obszarze. Budka jest na parkingu. Dziś z Jolą przeniosłysmy budkę z centralnego miejsca parkingu na bok, w krzaki, ale widać ją wyraźnie. Do felicji wejdzie. Quote
ocelot Posted October 16, 2011 Posted October 16, 2011 [quote name='zachary']Ocelot, a może tak pomoże, że uwiąże psa i tyle....Nawet do mało fajnych domów psy wracają, a nie leżą pod gołym niebem....Ja bym najpierw sprawdziła, czy aby nie zrobimy psu niedźwiedziej przysługi...[/QUOTE] Przecież piszę, że dom trzeba sprawdzić. Są psiaki co lubia tułaczkę. Ja wiem, że nam sie to nie mieści w głowach, ale bywają takie. Nie twierdzę, że Joker do takich należy. Quote
Olga7 Posted October 16, 2011 Posted October 16, 2011 Zrobicie ciotki jak uważacie ,ale ja bym na waszym miejscu nie ryzykowala rozpytywania a tym bardziej zlecania odlowienia Jokera tym domniemanym wlaścicielom w Dąbrowie .Jesli to nawet ich pies faktycznie ,to może okazac się ,że zabiorą psa ze strachu przed karą finans.i policją czy fundacją- klopotami za porzucenie psa albo uwiążą Jokera na lancuch dożywotnio ,byle jakie karmienie może i zle traktowanie lub nawet pozbędą się Jokera i pies skończy tragicznie gdzieś a oni powiedzą ,że znow im uciekl ,byle nie ponosić konsekwencji . Jesli Joker uciekl nawet z tej Dąbrowy -to na pewno nie chce tam wracać ,bo nie było tam mu dobrze .Inaczej by do dobrych wlaścicieli wrócil ,jesli to nie jest tak daleko.Tym bardziej,że to pies nieufny do ludzi i boi się ludzkiej ręki ,co jest dowodem ,że musial zaznać już nieraz wiele krzywdy ze strony ludzi. A teraz chocby to rzucanie kamieniami w Jokera przez tego wrednego starszego faceta też nie rokuje za dobrze Jokerowi .Jesli nie ten facet sam to inni mogą za jego przykladem o podburzaniem też przeganiać Jokera i nawet go okaleczyć ,pobić .Może jakoś dotrzeć do tego faceta i postraszyć go np.karą za znęcaniem się nad bezdomnym psem -policją ,fundacją ,czy SM -jesli będzie chcial nadal psa maltretować w ten sposób? Tacy wredni ludzie jak on mogą nie tylko zniszczyć tę planowaną prowizoryczną budę ,ale i pobić Jokera by pozbyć się koczującego pod blokami bezdomnego psa .Ta ustawiona buda musialaby być nadzorowana ,obserwowana często ,by nikt nie zrobil tam psu krzywdy,zanim uda się go zlapać. Quote
lenkaaaa2 Posted October 17, 2011 Posted October 17, 2011 Hej cioteczki. Kasia już was pewnie poinformowała o tym, że moja mama chciała nakarmić Kudłaczka pod sklepem i stojący tam "żule" powiedzieli, że kudłaczek jest z Dąbrowy, powiedzieli nawet z jakiego domu, ale moja mamuśka nie przywiązała do tego wagi i nie pamięta numeru. Ale myślę, że nie ma co na to zwracać uwagi, niektóre z was pamiętają, że moja Zazka też była z Dąbrowy. Gdy byłby to dobry dom, Jokerek nie bał by się ludzi, a po kilku nocach by wrócił do domu jak większość psów stamtąd. Przecież gdy by znany był nr. domu to i tak nie można zwrócić tam Jokerka!!!!!! Oddamy psa komuś kto nawet głupiego ogłoszenia nie przykleił nigdzie, że zaginą mu psiak? Jak oddamy to ludzie się przestraszą i psa jeszcze gdzieś zatłuczą na śmierć, albo wywiozą. Dąbrowa słynie z tego, że psy tak lekko nie mają. Panom "żulom" można uwierzyć na słowo, że Jokerek naprawdę jest z Dąbrowy, w brew pozorom to dobre chłopiny. Sama widziałam jak nie raz dokarmiali te biedne psiaki latające po osiedlu. Trzymam kciuki Jokerku kochany i powiem szczerze, że bardzo dawno Cie nie widziałam :( wcześniej to chociaż mi mignąłeś przed oczami przelotem. Quote
ewelinka_m Posted October 17, 2011 Posted October 17, 2011 dziewczyny to Wasze rejony..może skojarzycie psiaka: Savahna będąc ze swoim psem na spacerze spotkała, na tyłach reala-dokładnie róg ul bęczkowskiej i polnej drogi na świerczyńskiej gdzie budują jakąś chałupę,siedzi tam jakiś onek i przy ogrodzeniu koczuje też nieduży zenkowaty psiak :-( nie wiadomo czy jest z budowy,ale zawsze siedzi na zewnątrz... biedactwo jest całe skołtunione,teraz jeszcze takie zimne noce:-( strasznie mi go szkoda..może ktoś jest z okolicy i mógłby sprawdzić czy on tam faktycznie jest? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.