Zofija Posted September 27, 2011 Author Posted September 27, 2011 Jeju dziewczyny nie panikujcie. Napisałam o tym przecież otwarcie na wątku. Nikt tego nie ukrywa. Do Loli S też napisałąm, zeby pilnie skontaktowała się z Panią Anią. Jeżeli będzie taka potrzeba to nie pozostanie nam nic innego jak przełożyć transport i tyle. Co tydzień z Katowic do Warszawy jeździ Figu. Quote
Zofija Posted September 27, 2011 Author Posted September 27, 2011 Jestem po rozmowie z Panią Anią. I tak: ona zapyta weta. Jej psy są oddzielone od Misi. Jeżeli będzie zarażać-co jest prawdopodobne -to nie pojedzie. Pani Ania pyta, czy konieczne jest aby Misia jechała do Warszawy, ponieważ, ponoć, ta operacja 3 powieki jest dość powszechna, a Misia moze u niej póki co być. Ja nigdy nie spotkałam się ani z kaszlem kenelowym, ani z wypadającą 3 powieką. Nie mam na ten temat wiedzy ani zdania. Co uważacie? Quote
Zofija Posted September 27, 2011 Author Posted September 27, 2011 Jestem po kolejnej rozmowie z Panią Anią. Już się zalogowała na dogo i pewnie niedługo coś napisze. Misia jest psem bardzo wrażliwym i już się bardzo związała z Panią Anią. Chowa się za nią, wtula. Pani Ania cały czas pyta, czy rzeczywiście konieczny jest wyjazd do Warszawy, ze ona wolałaby, zeby Misia już od niej poszła bezpośrednio do ds. Mówiła też , ze z tego co ona wie operacja 3 powieki jest dość powszechnym zabiegiem. Quote
Nilsson Posted September 27, 2011 Posted September 27, 2011 Witam wszystkich,nareszcie udało mi się zalogować.Jestem po rozmowie z p.wet i mówiła że do piątku raczej się nie wyleczy i szkoda narażać inne pieski.Co do operacji to jeszcze raz pytałam i jest to dość częsta przypadłość ale jednak powinien to zrobić dobry okulista i chyba P.Doktor z Warszawy jest najlepszy.Leczenie kaszlu trwa od tygodnia do dwóch. Quote
Jasza Posted September 27, 2011 Posted September 27, 2011 Witamy na Dogo!! Czyli jak rozumiem Misia zostaje aż nie skończy się kaszel, tak? Quote
abra43 Posted September 27, 2011 Posted September 27, 2011 Cioteczki ja miałam kiedys sunie która strasznie kaszlała i tez powiedziano mi że to kaszel a to było zarobaczenie -glisty po podaniu leki wychodziły dosłownie kłęby i przestała kaszleć bo tak jak lekarz mówił glisty wędruja do płuc życzę zdrowia Misce żeby jej się dobrze zycie ułozyło żeby znalazł się domek stały pa psineczko będzie dobrze a co do trzeciej powieki jak nie jest duże to jest wypalane wagotylem lub operacja to już zadecyduje lekarz Quote
Zofija Posted September 27, 2011 Author Posted September 27, 2011 Jasza napisał(a):Witamy na Dogo!! Czyli jak rozumiem Misia zostaje aż nie skończy się kaszel, tak? Chyba tak z tego wynika. Ciężko ryzykować zdrowiem innych psów. Mam telefon do Figu, ona jeździ do Warszawy -juz pisałam-każdy tydzień. Juz jej wcześniej wspominałam o Misi i na pewno ją weźmie Quote
Zofija Posted September 27, 2011 Author Posted September 27, 2011 abra43 napisał(a):Cioteczki ja miałam kiedys sunie która strasznie kaszlała i tez powiedziano mi że to kaszel a to było zarobaczenie -glisty po podaniu leki wychodziły dosłownie kłęby i przestała kaszleć bo tak jak lekarz mówił glisty wędruja do płuc życzę zdrowia Misce żeby jej się dobrze zycie ułozyło żeby znalazł się domek stały pa psineczko będzie dobrze a co do trzeciej powieki jak nie jest duże to jest wypalane wagotylem lub operacja to już zadecyduje lekarz O kurcze- i właśnie to jest to, zeby trafić na naprawdę dobrego weta, który postawi właściwą diagnozę Quote
Nilsson Posted September 27, 2011 Posted September 27, 2011 Też rozważaliśmy obecność robaków,ale ona podobno w Cieszynie coś na robaki dostała.Ja jutro rano dam jej tabletkę na odrobaczenie to zobaczymy czy coś pomoże.W kupach robaków nie widziałam. Quote
Javena Posted September 27, 2011 Posted September 27, 2011 Ja kiedyś też wzięłam ze schroniska Bellusie na tymczas. Zaraz na drugi dzień bardzo kaszlała . Było podejrzenie ,ze kenel ,ale okazało się ,ze to przeziębienie. Antybiotyk dostała i po trzech dniach było dużo lepiej. Chyba,że to lekarz postawił taką diagnoze. Quote
Zofija Posted September 27, 2011 Author Posted September 27, 2011 Nilsson napisał(a):Też rozważaliśmy obecność robaków,ale ona podobno w Cieszynie coś na robaki dostała.Ja jutro rano dam jej tabletkę na odrobaczenie to zobaczymy czy coś pomoże.W kupach robaków nie widziałam. Pani Aniu, a lekarz powiedział, zę to na 100% jest kenel? Quote
Nilsson Posted September 27, 2011 Posted September 27, 2011 Pytałam i mówili ,że wszystko na to wskazuje.Dzisiaj miała pierwsze zastrzyki w czwartek dalsze.Ja proponuje przełożyć wyjazd o tydzień.Ale decyzja nie do mnie należy.Misia za tydzień trochę by się pokurowała.Jest umęczona tym kaszlem. Quote
Jasza Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 Figu wiozla ostatnio "moją" Jaszkę :-) Świetna dziewczyna. Trzymam kciuki za Miśkę, oby to nie był kaszel kennelowy, tylko przeziębienie. No, ale nawet gdyby - to teraz jest tak zaopiekowana, że nawet z kaszlem kennelowym damy radę. Nilsson DZIĘKUJEMY!! Quote
sleepingbyday Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 WSZYSTKO BĘDZIE OK. misia może zostać tam, gdzie jest, spokojnie wyleczyć to, co teraz ma, cokolwiek to jest i umówić się na konsultację z okulistą. to choroba przewlekła, nie wykluła się nagle, zyciu nie zagraża, wię coczy chyba moga poczekać, nie? witamy cię nilsson :-) Quote
sleepingbyday Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 WSZYSTKO BĘDZIE OK. misia może zostać tam, gdzie jest, spokojnie wyleczyć to, co teraz ma, cokolwiek to jest i umówić się na konsultację z okulistą. to choroba przewlekła, nie wykluła się nagle, zyciu nie zagraża, wię coczy chyba moga poczekać, nie? witamy cię nilsson :-) Quote
feliksik Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 ale się pokomplikowało - ale Misiuni zdrówka życzę. Florka też kaszlała u mnie na DT i to dośc długo trwało i u mnie i dalej w kolejnym DT 2 tyg. to min było. A co z lekarzem, czy faktycznie nie można tej operacji zrobić bliżej teraźniejszego DT? Quote
Andzike Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 Jasza napisał(a):Figu wiozla ostatnio "moją" Jaszkę :-) Świetna dziewczyna. A razem z Twoją Jaszka przywiozła "mojego" Lakiego Szagunia :) a jakiś czas temu Sagę i Lenkę :) Baaardzo profesjonalny transport!!! Quote
Isadora7 Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 Andzike napisał(a):A razem z Twoją Jaszka przywiozła "mojego" Lakiego Szagunia :) a jakiś czas temu Sagę i Lenkę :) Baaardzo profesjonalny transport!!! Też słyszłam same pochwały od wielu osób na temat transportu made in Figu Quote
Nutusia Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 Figu znam osobiście i podpisuję się czterema kończynami :) Jeśli mogę wyrazić swoje zdanie: skoro Misia może zostać u Nilsson do momentu znalezienia jej DS, uważam, że kompletnie bez sensu jest burzyć jej świat i poczucie bezpieczeństwa. Jasza ma namiary na dobrego okulistę w Krakowie np., a to przecież dużo bliżej niż Wwa. A nawet gdyby trzeba było jechać na zabieg do Wwy, uważam, że po nim Misia powinna wrócić do Nilsson (tym bardziej, że będzie mogła pewnie pojechać z Figu z powrotem). U mnie oczywiście miejsce dla niej się znajdzie - taka była umowa - ale to dla psiny kolejna zmiana, kolejna trauma - tym bardziej, że jeśli opieka po operacji wymagałaby częstego podawania kropli, i tak musiałybyśmy jej szukać kolejnego DT, o czym pisałam już parę razy i na co uczulałam. Rozważcie proszę moje zdanie i postanówcie co dalej, bo gdyby Misia miała zostać w obecnym DT, ja pomogę innej psinie... Quote
Jasza Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 Mam namiary, mam :-) I jeżeli Nilsson chce, żeby Miśka została u Niej aż do znalezienia DS - to u Nutusi przystań znajdzie na pewno inny pies w potrzebie.:loveu::loveu: Quote
Nutusia Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 I dlatego potrzebna jest decyzja. Bo potrzebujących cała masa, zimno coraz bardziej, a miejsce się "marnuje" ;) Quote
Zofija Posted September 28, 2011 Author Posted September 28, 2011 To znaczy, u Pani Ani Misia ma jak u Pana Boga za piecem:). Może do Warszawy- operacja, pobyt u LoliS i powrót z Figu, hm? Quote
Ellig Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 Zofija napisał(a):To znaczy, u Pani Ani Misia ma jak u Pana Boga za piecem:). Może do Warszawy- operacja, pobyt u LoliS i powrót z Figu, hm? Moim zdaniem idealne rozwiazanie. Quote
Nilsson Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 Misia trochę lepiej się czuje.W dzień jak była ze mną w ogródku to jakby mniej kaszlała,teraz więcej.Rano dostała tabletkę na odrobaczenie.Gotowane jedzonko je chętnie.Jutro zaraz z rana pojadę z nią na zastrzyki.Dzisiaj przyszedł do mnie syn kuzynki i Misia stanęła koło mojej nogi i poszczekała na niego,ale po chwili dała się pogłaskać.Misia nie jest zbyt płochliwa,nie boi się patyka,miotły czy kosiarki,jest po prostu ostrożna. Quote
ania shirley Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 Nilsson napisał(a): Misia stanęła koło mojej nogi i poszczekała na niego Piesek obronny?;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.