Jump to content
Dogomania

MANDEJ, zaniedbany Kubuś. Płakał w schronisku. MA DOM!!!!!!!!!!!!


Recommended Posts

Posted

Może trzeba do kobiety zadzwonić i spytać czy go bierze? On chyba był na swój sposób szczęśliwy w tym domu. W schronie jest bezpieczny , ale może on woli żyć krócej , ale dobrze. Licho wie co robić w takiej sytuacji.I tak źle , i tak niedobrze.

  • Replies 239
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A co wy tak chcecie go wypchać do tej kobity?? Jakby była dobrą właścicielką to już dawno by się po niego zgłosiła i jeszcze wam dziękowała że go przygarnęłyście, a z tego co widać to ona ma go daleko, daleko, daleko.....

Posted

Agula, różne sytuacje w życiu bywają.Czasem kogoś trzeba popchnąć, pomóc. Może to starsza osoba i mało zaradna, może zgubiła nr telefonu do Nikaragui.
Miałam kiedyś w DT Puszka - szpicka , stareńkiego.Właścicielce takiej sędziwej jak on udało się go odnaleźć chyba po 10 dniach.

Posted

Zadzwoniłam do pani koło 20-stej. Grzecznie się przedstawiłam jako wolontariuszka TOZ-u (przepraszam na podszycie się!) i spytałam czy jest właścicielka psa i czy odbierze go ze schroniska.
pani nakrzyczała na mnie, że co z tego ze go wykupi i ze zarabiamy na psach! i że nie odbierze i się rozłączyła!

No cóż....


Ale po 10minutach chyba ochłonęła i zadzwoniła sama.

Mówiła, że to 11 letni pies matki, która jest stara i nie wiadomo czy niedługo sama nie będzie potrzebowała opieki.
Że pani pracuje 8 godzin i nie ma jej w domu, pies ucieka przez dziury w ogrodzeniu. ze zawsze chodził na suki i ona go nie ma jak upilnować (napomknęłam o możliwości kastracji w schronisku)
Że jej nie stać na weterynarza (stąd pies taki zapchlony itp), bo sama wychowuje dwójkę dzieci i bardzo mało zarabia itd
i ona nie wie czy chce tego psa czy nie, bo to kłopot jest, ale przecież stary to może mamę zapyta.
Pytała ile psów w boksie jest i czy pies je, i może jednak pośle córkę po psa. I ile to kosztuje.
A potem znów , że nie wie i że bieda w domu.... I pytała co będzie z psem jeśli go nie weźmie.
Powiedziałam, że jeśli go weźmie to ja poproszę o adres i ktoś sprawdzi jakie pies ma warunki, (to się wystraszyła)
a jeżeli jej nie stać to spróbujemy zorganizować karmę.
Dowiedziałam się ze mieszka na osiedlu starych domów koło mojego bloku i wiem jak ma na imię jej córka (mam przypuszczenie, która do pani ale nie jestem pewna)
Stanęło na tym, że pani przemyśli i odezwie się do mnie w tym tygodniu.

no to czekam

Posted

Niewesoła sytuacja. Może go wykastrować w schronie, żeby tak nie uciekał, odpchlić , odrobaczyć i jednak po sprawdzeniu domu oddać go do niego.Był tak jednak 11 lat, jakoś je przeżył. Ze schronu może nigdy nie wyjść.

Posted

Poker napisał(a):
Niewesoła sytuacja. Może go wykastrować w schronie, żeby tak nie uciekał, odpchlić , odrobaczyć i jednak po sprawdzeniu domu oddać go do niego.Był tak jednak 11 lat, jakoś je przeżył. Ze schronu może nigdy nie wyjść.


też tak myślę, zwłaszcza ze dom będę miała 'pod obstrzałem ' i pod oknem :)

Posted

No tak, ale kobieta się zastanawia, czy go wykupić czy nie... może poczekajmy jeszcze, w razie czego można się z nią skontaktować, że psa wyjmie któraś z nas na dt (bez płacenia) i wtedy jej przekażemy - z całą masą wskazówek, odpchlony, odrobaczony i zaszczepiony będzie przez schron, wykastrować też można, tylko nie wiem czy nie za stary na zabieg jest?

Posted

[QUOTEOn chyba był na swój sposób szczęśliwy w tym domu. W schronie jest bezpieczny , ale może on woli żyć krócej , ale dobrze][/QUOTE]

Dokładnie.
No bo jakie on na szanse na adopcję schroniskową ?

Zreszta domu mu i tak mozna szukać, nawet jak wróci do babiszona.

Posted

Agula99 napisał(a):
może lepiej poszukać mu domku??? nie wiem już sama, ale to tak jakbyście oddawały go na dalszą poniewierkę :(


ale skąd brać te domki????
we wrocławskim schronisku jest prawie 300psów! szczeniakarnia pełna!!!! rasowce bezdomne!!!
to kto weźmie starszego kundelka???? marne szanse

Posted

[quote name='Nikaragua']ale skąd brać te domki????
we wrocławskim schronisku jest prawie 300psów! szczeniakarnia pełna!!!! rasowce bezdomne!!!
to kto weźmie starszego kundelka???? marne szanse

Poprawka- prawie 400 psów:)

Posted

Poker napisał(a):
Agula99 , weź go do DT, będziemy się cieszyć.

Nie ma takiej szansy, mam 5 psów i kota, jakbym nie miała to bym wzięła, wierzcie mi, a tak....co zrobić!!???:(

Posted

Oddać właścicielce i to zaraz po kwarantannie bo jak trafi na boksy może być różnie , nie ma żadnych szans w Schronisku bardzo mi szkoda tego psa , prawie spod swojego domu został zabrany

Posted

To prawda,że został zabrany prawie spod domu ,ale był bardzo zaniedbany i nie wyglądał na psa , który dopiero co wyszedł z domu. Poza tym rejon gdzie przebywał jest bardzo ruchliwy, groziło mu potrącenie przez samochód, więc mielibyśmy w schronie psa po wypadku. Dobrze, że Nikaragua wykazała się czujnością.
Teraz dobrze by było ,żeby pies wrócił do właścicieli w czym można by pomóc. Nikaragua miałaby oko na psa.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...