Jump to content
Dogomania

MANDEJ, zaniedbany Kubuś. Płakał w schronisku. MA DOM!!!!!!!!!!!!


Recommended Posts

Posted

Poszłam na popołudniowy spacer z moja Niką, myślałam,że będzie tak jak zwykle.... ale nie było. W ślad za nami wzdłuż ruchliwej Świeradowskiej (Gaj) szedł mały, łaciaty piesek.



Okazał się łagodny, delikatnie jadł z ręki, nie zaczepiał innych psów, nastawiał się do miziania. Ma obróżkę. Jest chudy,, ale nie wygłodzony, bo nie rzucił się na karmę, którą przyniosłyśmy mu w miseczce.
Ale jest strasznie zaniedbany :( Brudny, chyba pogryziony (nie dał się dotknąć na plecach, gdzie miała mokrą, jasno-brunatną sierść).
Gosia nazwała go Mandej (Monday - bo dziś poniedziałek )





Zadzwoniłyśmy po pogotowie dla zwierząt i po godzince przyjechał pan i go zabrał.


[quote name='sunia2000']Maluch nie ma chipa, jest cholernie zaniedbany! Nie jest pogryziony przez żadnego psa tylko ma rany od pogryzień pcheł i kleszczy. Zęby w fatalnym stanie, ocenili go na 11 lat, w schronisku marnie chłopak wygląda.



[quote name='Basia1244']Boks nr 25
Nr schroniskowy
1633/11
Nr na szyi
1469
W schronisku od
12.09.2011
Imię:
Mandej /z domu KUBUŚ
Wiek:
11 lat
Opis: mały, biało - rudy, niski, z egzemą



[SIZE="6"]

6 XI 2011 ADOPTOWANY

  • Replies 239
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Oczywiście powieszę ogłoszenia.podam swój nr telefonu i opieprzę właściciela jeśli się zgłosi!
Jeden z sąsiadów mówił, że to pies z pobliskich 'domków' i że pewno 'poszedł na suki', ze psy tak mają, że się gryzą jak 3 dni łażą... Aż mi się włos zjeżył!
Taki przytulak, a brudny i śmierdzący jak po roku w schronisku! (albo i bardziej), pazury długie, aż się podwijają. Co to za właściciel!!!!
A u nas taka strasznie ruchliwa ulica!

Posted

też sobie zapiszę... kurczę, faktycznie można było podejść do weta i sprawdzić chipa...ale i tak nic z tego często nie wynika, bo chipy często nie są rejestrowane w bazie UM, sprawdzą mu w schronie, to się okaże

Posted

Ojejku, nie zazdroszczę emocji ?

A w schronie nie stanie mu sie krzywda ? Będzie na kwarantannie teraz ? Jakie tam mają procedury ?

Może być, że chłopak poszedł 'na kawalerkę". Okres cieczkowy aktualnie.

Posted

tak myślę sobie, jak on tam w małym boksie kwarantanny spędzi noc.... biegał gdzie chciał po osiedlu, wolny
(może i za sukami, kto go tam wie)....
no nic .... przynajmniej jest bezpieczny ( bo u nas ruchliwa ulica i 'szybki' tramwaj)
a jeśli właścicielom na nim zależy to go poszukają
no i może wet go obejrzy

Posted

Śliczny maluch.W tym przypadku lepiej ,że trafił do schronu , bo rejon Świeradowskiej faktycznie bardzo ruchliwy.Chwila , moment i mógł wpaść pod samochód.

Posted

Maluch nie ma chipa, jest cholernie zaniedbany! Nie jest pogryziony przez żadnego psa tylko ma rany od pogryzień pcheł i kleszczy. Zęby w fatalnym stanie, ocenili go na 11 lat, w schronisku marnie chłopak wygląda. Siedzi na kwarantannie w boksie nr 43

Posted

Nikaragua napisał(a):
Oczywiście powieszę ogłoszenia.podam swój nr telefonu i opieprzę właściciela jeśli się zgłosi!
Jeden z sąsiadów mówił, że to pies z pobliskich 'domków' i że pewno 'poszedł na suki', ze psy tak mają, że się gryzą jak 3 dni łażą... Aż mi się włos zjeżył!
Taki przytulak, a brudny i śmierdzący jak po roku w schronisku! (albo i bardziej), pazury długie, aż się podwijają. Co to za właściciel!!!!
A u nas taka strasznie ruchliwa ulica!


W schronisku mi powiedzieli, że skoro pies jest w takim stanie, tak zaniedbany, to lepiej, żeby właściciel się nie znalazł!

Posted

Nikaragua napisał(a):
to może nie będę wieszać ogłoszeń

a taki przyjazny jest!!!!

Chyba,że nie pisać gdzie chłopak tylko nagadać tym "właścicielom"

Posted

ołówek napisał(a):
nie Mandej tylko Monday !
Monday - Monday'a - Monday'em itd...

terierfanka napisał(a):
jak będziemy pisać Monday to ludzie (z ogłoszeń) będą pytać o "Mondaja" :) wiem, co mówię ;)


to niech zostanie Mandej (głupawo trochę...)

Posted


Poniedziałek, dzień jak dzień
Na spacerek zbieram się.
Przy ulicy, wzdłuż chodnika
Biega sobie moja Nika.

Koło Niki biegnie pies
który cały w łatki jest.
Poskakali, poszczekali
W dalszy spacer się udali.

Ja do domu wracać chcę
Ale psiaczek wcale nie
Ze mną idzie pod mój blok
Nie odstąpi ni o krok.

Co ma zrobić? Cykam fotki
I dzwonię do Dogo-ciotki
Do schroniska wyślij psa
Taka radę Pat mi da.

Wiec czekamy, pies i ja
Gosia mu jedzenie da.
Pies się łasi, grzecznie czeka
Przed sąsiadem nie ucieka.

I pojechał już do schronu
(nie mogłam go wziąć do domu)
Lecz ogłaszać będę psa
Może domek ktoś mu da.

Bo to bardzo fajny pies,
Który już nie młody jest.
Lubi ludzi, dzieci, psy
Może domek dasz mu ty???

[quote name='kado']Może Mandey szukał żony
zapachem cieczki zwabiony.
Pobiegł za nią jak szalony,
nie rozglądał się na strony,
w głowie tylko jedno miał;)
musiał dostać, to co chciał...
serce mu szaleńczo tyka..
w takt piosenki Krzysztofa Krawczyka...

"...
Za Tobą pójdę jak na bal, nie obejrzę się
Nikt mnie nie zatrzyma, nie zatrzyma mnie
Niczego mi nie będzie zal, pójdę tak jak dym
Tylko powiedz, ze to właśnie Ty..."

Takie to życzenie me, może jednak spełni się...
ktoś się martwi, ktoś Go szuka,
i do drzwi schroniska zastuka,
weźmie zgubę swa do domu,
i nie odda jej nikomu.
Podda Go zabiegowi kastracji,
by się ustrzec w przyszłości podobnych atrakcji...:evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...