Poker Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 Też myślę ,żeby jednak wrócił do domu.Jaki by nie był ,ale fakt ,że kobieta zadzwoniła przemawia za tym.Oczywiście po solidnej reprymendzie. Quote
sunia2000 Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 Zajrzałam do niego, spał sobie smacznie, więc nie wołałam, nie przeszkadzałam mu, niech chłopak sobie prześpi stres! Quote
NikaEla Posted September 15, 2011 Author Posted September 15, 2011 ciekawe kiedy pani po niego przyjedzie Quote
kado Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 Nikaragua napisał(a):ciekawe kiedy pani po niego przyjedzie O ile wogóle przyjedzie...Tak sobie myślę, że gdyby Nikaragua powiedziała, że piesek jest u Niej w domu, to jego "właścicielka" byłaby skłonna powiedzieć: to niech go pani wypuści, sam przylezie do domu.... Gdyby jej tak strasznie zależało, to byłaby już przed otwarciem i czekała z niecierpliwością... Quote
togaa Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 Ale może byc i tak że baba szybko nie przyjdzie z powodów finansowych, bo zapewne schron cos tam bierze. A sadząc po stanie psa, kasy w tym domu nie było. Quote
Agula99 Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 No ja nie wiem, czy to jest dobry pomysł oddawać takiego ślicznego psiaczka takiej babie, ja bym nie mogła spać w spokoju, czasami psy mają domy i co z tego, kiedy już lepiej żeby zostały w schronie i znalazły lepszy niż znowu poszły na poniewierkę, a za chwilę ktoś będzie szedł ulicą i znowu go spotka, tylko w jakim stanie?? jeszcze gorszym?? a może już rozjechanym??? ja bym nie mogła... Quote
NikaEla Posted September 15, 2011 Author Posted September 15, 2011 Dziś spotkałam kolejnego.... widzieliśmy go z dziećmi już w wakacje. Boi się ludzi, psy zaczepia ale delikatnie (jak moja nawarczała to odszedł). Chyba mieszka w jednym z 'domków' koło blokowiska i też wychodzi na samotne spacerki. Z ta różnicą, ze on nie dochodzi do głównej ulicy.... Ta mentalność niektórych ludzi mnie osłabia.... Quote
Agula99 Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 O matko!!! Cios za ciosem, smutna wiadomość goni jedna drugą, czasami mnie już to przerasta...:( Quote
kado Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 Dokładnie, co z tego że psy mają domy,skoro są tak zaniedbane.. Dla odmiany...U nas za blokami w takim kontenerze mieszka bezdomna kobieta, która ma suczkę. Dziewczyny mówię Wam, jakie to cudo jest. Zadbane, czyściutkie, futerko w dotyku tak milusie, że szok. Suka osoby bezdomnej ma książeczkę, jest zaszczepiona ( osobiście widziałam książeczkę), no poprostu rewelacja. Ta kobieta dba o Nią lepiej niż o siebie. Ja i taki chłopak z bloku kupujemy tej suni jedzonko,dla Pani z resztą też. Pani jest osobą niepijącą!!!!!! A teraz idzie zima, dni coraz chłodniejsze...Obie spędzają mi sen z powiek. Jak pomóc? Quote
NikaEla Posted September 15, 2011 Author Posted September 15, 2011 kado napisał(a):Obie spędzają mi sen z powiek. Jak pomóc?Macie w Opolu schronisko dla bezdomnych? może tam? nie wiem Quote
kado Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 Nie sądze,żeby kiedykolwiek zechciała skorzystać z takiego rozwiązania. W noclegowniach nie można mieć zwierząt, a Ona tak Kocha tą sunie.Nie, nie.Trzeba szukać innego rozwiązania... Quote
Agula99 Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 Ten kraj to dno!! Żeby w tych czasach ludzie spali w kontenerach, matko!!!!! Straszne!!!! Quote
Bella1 Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 Istnieje ryzyko pogryzienia zobacz co stało się malutkiej Meli kiedy trafiła na boksy ogólne http://www.dogomania.pl/threads/214675-A-kiedy-się-spóźnimy...Mela. Quote
NikaEla Posted September 16, 2011 Author Posted September 16, 2011 Jestem bardzo ciekawa czy pani zjawiła się wczoraj po południu, albo może dziś przyjedzie.... albo wcale ...... Quote
terierfanka Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 dzisiaj byłam w schronie ok 13:00 i Mandej dalej był... no ale jak ktoś pracuje, to tylko w weekend może do schronu podjechać, więc może... Quote
NikaEla Posted September 16, 2011 Author Posted September 16, 2011 poczekamy jeszcze (więcej kobieta nie dzwoniła do mnie) Quote
togaa Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 O Matko ! A schronisko pobiera opłatę przy odbiorze psa przez właściciela ? Quote
terierfanka Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 togaa napisał(a):O Matko ! A schronisko pobiera opłatę przy odbiorze psa przez właściciela ? tak, 35zł, jak za adopcję Quote
Poker Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 Może jej do głowy nie wpadło ,że pies jest w schronie po usłyszeniu informacji ,że jest pod opieką TOZu. Quote
NikaEla Posted September 16, 2011 Author Posted September 16, 2011 ma mój nr telefonu - może zadzwonić, a zresztą mówiła, że pojedzie go wykupić, to tak jakby wiedziała gdzie (może juz jeździła kiedyś?) Quote
Agula99 Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 Ale się kobita spieszy do swojego psa, ja bym go nie oddała..żal... Quote
togaa Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 Fakt ! żal psa że ma takich właścicieli... Ja też niedawno bardzo żałowałam, że sie znalazł właściciel psa ' na gigancie ". Quote
NikaEla Posted September 17, 2011 Author Posted September 17, 2011 dziś o 13 pies ciągle jeszcze w schronie :( płacze grubym głosem :( Quote
kado Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 Zobaczcie jak psia mordka odzwierciedla uczucia....Jak biegał luzem po chodnikach, to mordka się śmiała. Miał dom, byle jaki, ale dom...był wolny. Tu w schronie, to serce pęka, smutny,zgaszony. Kurcze... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.