sylwija Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 umordowana Stasieńka tym wszystkim, biedactwo kochane Zdrowiej maleńka Quote
agniecha82x Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 faktycznie smutna i wymęczona tym wszystkim kruszynka mała :( Quote
inga.mm Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 oby tak dalej, to i pysio uśmiechnie się Quote
ania z poznania Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 Gośka, jestem pełna podziwu, ja jestem taki panikarz na widok ran, kochana jesteś :calus: Quote
Jolanta08 Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 Maleństwo faktycznie takie umęczone,aż serce płacze ale teraz musi być dobrze Stasieńko Quote
Kocurek Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 Stasienka biedna juz wykonczona....jakie ma smutne oczy...Na pewno ja to boli.... Bedzie dobrze kruszynko..... Quote
Magda779 Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 Rzeczywiście biednie wygląda :( Ważne, że szwy trzymają i jelita pracują !!!! Quote
EVA2406 Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 Z takiego ślicznego, zdrowego pieska zrobiła się taka biedna, umęczona kruszynka. Aż serce boli :( Stasieńko, walcz, choć wiem, że nie masz siły. Zrób to dla nas, a my poszukamy ci najlepszego domku na świecie, który nie da cię już nigdy skrzywdzić. Quote
malinaoona Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 https://www.facebook.com/media/set/?set=a.269945393023287.72952.147485055269322&type=1 maluch jest na fb... inaczej nie umiem pomóc :( Quote
Emma53 Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 malinaoona napisał(a):https://www.facebook.com/media/set/?set=a.269945393023287.72952.147485055269322&type=1 maluch jest na fb... inaczej nie umiem pomóc :( Super!!! Już udostępniłam moim znajomym! Trzymam kciuki za małą, jest śliczna, choć widać że cierpi. Quote
supergoga Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 Prozę o ciepłe myśli, kciuki. Wetki się zaparły, walczą, ale jest źle. Podejrzenie niewydolności serca. Coś z łapka - prawdoppodobnie uszkodzenie przy doznaniu urazu. Jelitka wyglądają ok, ale przyplątuje się cos innego. Stasia jest silna, ma ogromna wole życia, i to po prostu tak mnie wali z nóg. Jak się nie uda - nie wiem co zrobię... chyba na trochę przerwę. Jutro jak sunia przeżyje - w planach transfuzja od dawcy, wetki suni. Mała ma dziwne obrzęki, dzisiaj nie było gdzie wkłuć wenflonu. Nadal je, pije, ma biegunkę, ale jakąś bez tragedii. Ale te dodatkowe rzeczy niepokoją wetkę. dzwoniła przed chwilą - cały gabinet walczy o Stasię, skradła wszystkie serca. Ale czy da radę, mimo że tak bardzo chce żyć? Możemy tylko chyba przekazywać jej nasze siły i to co możemy.... Quote
Ajula Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 chyba się zapłaczę :( widziałam ją, jest taka biedna, a przy tym taka słodziutka i śliczna i tak patrzy tymi swoimi wielkimi oczami, aż serce boli :( Quote
Jolanta08 Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 Stasieńko walcz maleństwo :modla::modla::modla: kciuki i łapki mocno zaciśnięte :kciuki: Trzymaj się maleńka jesteśmy sercami i myślami z Tobą Quote
EVA2406 Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 Zaglądam z niepokojem i tylko mogę :placz: :placz::placz: Dzisiaj mam straszny dzień: http://www.dogomania.pl/threads/173686-Przytulisko-p.Joli-MUSI-PRZEPROWADZI%C4%86-SI%C4%98-PILNIE-POTRZEBNA-POMOC-FIZYCZNA-HELP!!!?p=17586640#post17586640 Nieszczęście goni nieszczęście :-( Dzisiejszej nocy spalił się garaż wypełniony całym dobytkiem Joli - (Bajk21) , Jej Córki i wnuczka. Było tam wszystko co miało trafić do budującego się domku - meble, wyposażenie kuchni i pokoju Kacpra, regały, tapczany, stoły i krzesła, komplet nowiutkich szafek kuchennych, sztućce, talerze i wiele, wiele innych rzeczy............... Cała rodzina jest załamana.................nie wiedzą co robić dalej............... Brak pieniędzy uniemożliwia zakup nowych sprzętów. Bardzo proszę o pełną mobilizację i zadeklarowanie konkretnej pomocy. Może niech każdy popyta znajomych, popatrzy w domu, co ewentualnie mógłby oddać. Może ktoś wesprze finansowo.............. W tej sytuacji każda pomoc jest bardzo, bardzo potrzebna. Nie zostawiajmy Joli w takiej chwili samej. Ona robi tyle dobrego, a los tak okrutnie Ją doświadcza. Quote
EVA2406 Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 Zaglądam z nadzieją na lepsze wieści............ Quote
agniecha82x Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 ciągle coś, jak nie jedno to drugie.... Stasiu :( Quote
malinaoona Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 zróbcie jakieś wydarzenie na fb, czy cokolwiek żeby był podany kontakt do osoby, której mozna zapytać co i gdzie dostarczyć dla p. Joli... Quote
EVA2406 Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 malinaoona napisał(a):zróbcie jakieś wydarzenie na fb, czy cokolwiek żeby był podany kontakt do osoby, której mozna zapytać co i gdzie dostarczyć dla p. Joli... Zapraszam na wątek Przytuliska Pani Joli: http://www.dogomania.pl/threads/173686-Przytulisko-p.Joli-MUSI-PRZEPROWADZI%C4%86-SI%C4%98-PILNIE-POTRZEBNA-POMOC-FIZYCZNA-HELP!!!?p=17595422#post17595422 Wydarzenie na FB jest robione i na wątku będzie podany link. Strona Przytuliska i nr kontaktowy do Joli: Znajdki.pl Quote
malinaoona Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 EVA2406 napisał(a):Zapraszam na wątek Przytuliska Pani Joli: http://www.dogomania.pl/threads/173686-Przytulisko-p.Joli-MUSI-PRZEPROWADZI%C4%86-SI%C4%98-PILNIE-POTRZEBNA-POMOC-FIZYCZNA-HELP!!!?p=17595422#post17595422 Wydarzenie na FB jest robione i na wątku będzie podany link. Strona Przytuliska i nr kontaktowy do Joli: Znajdki.pl mam znajomych, którzy mają jakies meble, chętnie pomogą, ale nie mają tutaj konta, i nie mają jak tego zawieźć (są z Płocka) stąd wydarzenie na fb, bardzo by pomoglo... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.