Jump to content
Dogomania

Search the Community

Showing results for tags 'konin'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Ogólne
    • REGULAMIN FORUM
    • DOGOMANIA ON FACEBOOK
    • Wszystko o psach
    • Hodowla
    • Media
    • Pielęgnacja
    • Prawo
    • Sprzęt i akcesoria
    • Weterynaria
    • Wychowanie
    • Wypoczynek
    • Wystawy
    • ZKwP
    • Żywienie
    • Tęczowy Most
    • Foto Blogi
    • Off Topic
    • Administracja
  • Psy w potrzebie
  • Sport - praca
  • Rasy
  • Inne zwierzęta
  • Dogomania.com

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Location


Interests


Biography


Location


Interests


Occupation

Found 3 results

  1. Chciałam Wam opisać niby prosty zabieg dla weterynarza z doświadczeniem - sterylizacja suni rasy alaskan malamute. Zaczęło się od ropy pojawiającej się w okolicach dróg rodnych. Pan weterynarz kazał obserwować ją tydzień, niestety nie podał żadnych leków w tym czasie, nie umiał postawić diagnozy tylko podpowiedział, że najbezpieczniej dla suni będzie zrobić zabieg sterylizacji i będzie wszystko ok. Jak dodał to bardzo prosty, bez ryzyka dla suni która miała wyniki z krwi podwyższone monocyty, MCHC, TROMBOCYTY,ASPAT,MOCZNIK, zaniżone MCV. Obdarzyliśmy Pana Błażeja P. pełnym zaufaniem, że nic naszej suni nie grozi, że jest w dobrych rękach. Pieska przygotowaliśmy do zabiegu wg wskazań od lekarza, podpisaliśmy zgodę na zabieg i czekaliśmy.Po niecałych dwóch godzinach odebraliśmy naszą sunię lekarz nawet nie opowiedział o przebiegu zabiegu tylko w pośpiechu burknął że pies bardzo histeryczny i obtłuszczony nie wiem czy dla Pana Błażeja P. pies który ma w naturze, że wyje to pies histeryczny, że pies jest bardzo emocjonalnie związany z właścicielami to dla niego pies histeryczny. Dodam że sunia miała lekką nadwagę. Weterynarz potraktował naszą sunię bardzo przedmiotowo, jak rzecz a nie jak stworzenie. Dzień po zabiegu nasza sunia odeszła. Jest nam bardzo ciężko się z tym pogodzić ponieważ oddaliśmy pieska myśleliśmy, że w dobre ręce ale niestety to tylko pozory, które stwarza Pan Błażej P. Nie polecam, odradzam nie jest to lekarz z powołania dla niego liczy się tylko kasa i nic więcej. Dodam, że gdyby nie ten zabieg piesek byłby z nami dzisiaj, nie mogę sobie wybaczyć że posłuchałam tego pseudo weterynarza :(
  2. 6.12.11 [B][SIZE="6"]DOLORES ODESZŁA :-((([/SIZE][/B] Nie została uśpiona, po prostu odeszła. Ktoś przy niej był... [B][COLOR="purple"][SIZE="4"]DOLORES rodowodowa sunia (Warszawa)[/SIZE][/COLOR][/B] Od 1 listopada w okolicy Konina, przy drodze koczowała starsza sunia mastif tybetański. Rodzice Kariny - osoby, która mnie powiadomiła o całej sprawie codziennie jeździli tą drogą do pracy. Dokarmiali ją. Szukaliśmy osób z okolic, które mogłyby pomóc (my jesteśmy za daleko). Nikt się nie zgłaszał. Karinka - jak zawsze nie zawodna - zgodziła się zapłacić za hotelik. Poprosiliśmy o pomoc TOZ Konin. Pani Marta (prezes) od razu zgodziła się pomóc. Poleciła nam hotelik, w którym jest umówione miejsce dla suni. 11 listopada sunia została zabrana. Nie chciała wejść do samochodu. Siedziała jak posąg... i czekała. Podejrzewamy, że była wykorzystywana w jakiejś pseudohodowli, aż przestała być użyteczna. Teraz musi ją obejrzeć weterynarz. Póki, co oceniono sunię na wiekową, problemy ze skórą, oczami... TOZ objął ją opieką. Na razie nie jedzie do hoteliku. BARDZO DZIĘKUJEMY TOZ Konin za pomoc dla suni! [COLOR="#4169e1"][SIZE="3"][B]~~ wizyta u weterynarza - 14.11.11:[/B][/SIZE][/COLOR] - oceniona na 8 lat - BARDZO ZANIEDBANA, zapchlona STRASZNIE (!), skóra w fatalnym stanie (pobrano zeskrobiny, czekamy na wyniki badań) - pobrano krew do badań - sutki - stan zapalny z ropą - na łapach strupki, też pobrano materiał do badań - oczy spuchnięte, jakby z jakąś infekcją - leczone - anemia - waży 48,5 kg - dostała antybiotyk Pani Marta mówi, że sunia jest bardzo grzeczna, usłuchana. Przebywa w zamkniętym pomieszczeniu i dużo czasu spędza z p. Martą. Jest też jednak lękliwa, była prawdopodobnie bita :-(. Także w tej chwili sunia jest pod troskliwą opieką. Zapewniono nas, że ma naprawdę wszystko, co potrzeba. I jeśli ma pojechać potem do hoteliku albo DT, trzeba ją doprowadzić do porządku zdrowotnie i popracować trochę nad jej psychiką. Sunia toleruje inne zwierzęta. Dzisiaj po przebywała trochę z suniami. [IMG]http://dru.website.pl/zwierzyle/sunia_mastif/mastifsuczka4.jpg[/IMG] tutaj Dolores w schronisku w Koninie [COLOR="#4169e1"][SIZE="3"][B]Info - 16.11.11[/B][/SIZE][/COLOR] Rozmawiałam wczoraj przez tel. z Agnieszką P. (z wydarzenia na FB - prezes fundacji Rotka). Agnieszka jest gotowa adoptować sunię :-). Ma doświadczenie z racji tego, czym się zajmuje i właściwie nie ma przeszkód, żeby sunia z nią zamieszkała. Jeśli nie polubi życia w mieście albo będą jakieś problemy między psami (Agnieszka ma jeszcze suczkę i psa, które są neutralne wobec innych zwierząt) - Dolores będzie miała DT w Warszawie u mamy Agnieszki i dalej będziemy szukać jej domu. Dzisiaj musimy się dowiedzieć czy Dolores obowiązuje 2 tyg. kwarantanny i kiedy będą wyniki wszystkich badań. Wieczorem Karinka zadzwoni do pani Marty z TOZ Konin. [B][SIZE="5"]~~ sunia jedzie do Warszawy - 26.11.11[/SIZE][/B] Sunia jest już w Warszawie pod opieką Fundacji Rottka. Zamieszkała póki, co w DT u pewnej pani, bo nie powinna mieć kontaktu z innymi psami. Jej skóra jest w fatalnym stanie - może zarażać świerzbem, grzybicą itd. Została wykąpana. Agnieszka potwierdza, że sunia ma bardzo fajny charakter i można z nią robić wszystko. Weterynarze też ją obejrzeli. Leczenie będzie trwało jeszcze długo. Na tych zdjęciach, które mamy nie widać jak bardzo jest zaniedbana. Dużo ran, strupów itd. Ma tatuaż... Jest rodowodowa, więc prawdopodobnie da się ustalić hodowcę i może nawet właściciela. Zobaczymy. Sunia podobno też jest młodsza, niż to stwierdzono w schronisku. Czekamy na dalsze wieści od Agnieszki i zdjęcia. [B]suka ma nr tatuażu 037 AA, znamy hodowce i właściciela. Po weeknedzie składamy zawiadomienie o znęcanie się i porzucenie na policji.[/B] Wszystkie info na forum: [url]http://forumrottweiler.vot.pl/viewtopic.php?p=77415#77415[/url] [B][COLOR="red"][SIZE="4"]~~ STAN DOLORES BARDZO SIĘ POGARSZA :-(((( - 1.12.11[/SIZE][/COLOR][/B] Dolores jest w szpitalu pod tlenem i kroplówkami. Stwierdzono niewydolność nerek, zapalenie jelit. Wyniki są złe. Wierzymy, że jej stan się poprawi i czekamy. Doba w szpitalu z lekami kosztuje około 300 zł. [B]Potrzebna nam pomoc finansowa:[/B] FUNDACJA ROTTKA ZAKOPIANSKA 2b/2c KRAKOW BZ WBK 32 1090 1665 0000 0001 0927 8868 Bieżące informacje z DT i zdjęcia tutaj: [url]http://www.forumrottweiler.vot.pl/viewtopic.php?p=77470#77470[/url] [B][COLOR="red"][SIZE="5"]Makabryczna walka o życie[/SIZE][/COLOR][/B] - pomocy, wystarczy 5 zł [url]http://allegro.pl/walcze-o-zycie-pomoz-mi-dolores-i1973323794.html[/url] WYDARZENIE: [url]http://www.facebook.com/events/200697303339886/[/url] [IMG]http://dru.website.pl/zwierzyle/sunia_mastif/doli%20leczy%20sie.jpg[/IMG]
  3. Przedwczoraj, tj. 13.04.2009, w poniedziałek, mniej więcej o godzinie 13.00, stałam się prawną opiekunką Milagros. Minęły już dwa dni, doszłam więc do wniosku, że pora najwyższa założyć jej fotobloga :lol: Na początek trochę staroci. Tym zdjęciem była ogłaszana w internecie, jako suczka do adopcji. [IMG]http://images47.fotosik.pl/104/61b46ec575cc9327.jpg[/IMG] Była jeszcze taka fotka: [IMG]http://images46.fotosik.pl/104/45d68c2151884c6f.jpg[/IMG] Jednak, przyznam szczerze, zdjęcia nie zrobiły na mnie wrażenia. Ale wcale nie przez to, że była nieładna, po prostu było napisane, że to jeszcze szczeniak, a przecież ja od szczeniąt trzymam się z daleka, nie potrafię uczyć malucha wszystkiego, co powinien umieć, nie potrafię go socjalizować, nie mam czasu na malca. Toteż Milagros nie wzbudziła moich emocji.
×
×
  • Create New...