Tak jak napisała Jaaga - od roku jesteśmy we dwoje; koleżanka po operacji tętniaka rok temu, ze względu na stan zdrowia, zrezygnowała. Pisałam o tym rok temu na zamojskim, często też podkreślam, że oboje staramy się pomagać z całych sił, jak potrafimy najlepiej i na pewno zawsze można więcej, ale w naszej sytuacji, wieku i naszych w warunkach dwie osoby tutaj na miejscu więcej nie dadzą rady.
Pomysł na kojec jest jak najbardziej dobry, ale na terenie przy domu, gdzie psy cały czas byłyby blisko, pod kontrolą, miałyby człowieka i jego uwagę. Parę kojców postawionych gdzieś na oddalonej działce, gdzie trzeba dojeżdżać i starsze psy pozostawione na większość dnia same, bez dozoru, plus to wszystko o czym napisała Jaaga to moim zdaniem nie jest dobre rozwiązanie.