Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20372
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. Bardzo, bardzo pomogłyście i to dobro kiedyś do Was powróci ! Dziękujemy za Marcelkowe szczęście !!! Byłby zdziwiony, gdyby wiedział, że to "tylko" DT.... bo miał u Ciebie DOM !
  2. Marinki już tu nie ma??? :( :( :( Kochane, przepraszam Was za nieobecność, ostatnie tygodnie, w tym święta całe spędziłam przy umierającym Tacie, odszedł 29 grudnia. Powoli powracam do życia, w poniedziałek wezmę z banku wyciągi, uzupełnię wpłaty i zrobię rozliczenie. Pozdrawiam Was serdecznie i życzę wszystkiego dobrego w nowym 2018 roku!
  3. Kochani, z całego serca dziękuję Wam za życzenia!!! I przepraszam za nieobecność. Ostatnie tygodnie były dla mnie straszne, przy szpitalnym łóżku towarzyszyłam Tacie w powolnym umieraniu, na święta przypadły ostatnie Jego dni, zmarł 29 grudnia :( Powoli powracam do świata żywych, rzeczywistość mocno "pogania" i chyba dobrze... Jest nas więcej i ślepek Reksio ma kolegę, jest dla niego ostoją w chwilach wybuchów petard, których idioci mają niestety jeszcze spory zapas :( Dino bardzo się boi wystrzałów, w sylwestrową noc był z nami w domu, ale potem wrócił do ślepcia, bo ilość psów w domu też go przeraża, choć one przyjazne, nawet Pirat miło go przywitał. Nie da się dodać zdjęć, może później się uda.
  4. znów nas o 1 więcej, ale napiszę potem, teraz nie mogę :( Dziękuję Wam z całego serca, że ze mną tu jesteście, że wspieracie mnie sercami wspaniałymi i nie tylko... Dziękuję !!!! Nie będę Was zasmucać złymi wieściami, niech ten czas będzie dla Was radosny. Z całego serca życzę Wam pełnych dobra i radości Świąt Bożego Narodzenia!!!!
  5. oj, wielki ruch, bo jeszcze próbuję odnaleźć zaginionego psa Robina, a także złapać bojaźliwą sunię w sąsiedniej gminie, dokarmiam tą ze szczeniakiem, właściciela nie ma, jego rodzice nie chcą oddać psów dobrowolnie. A w domu do Filipkowo - Morelkowego huraganu dołączyła szczeniaczka, przełazi z "kociej" części domu i zaczepia psy do zabawy. Niestety Odiego także :( ślepcio biedny strasznie szczekał zdezorientowany, zanim zabrałam małą z kuchni. Do tego tatę mam znów w szpitalu, psiaków 14 :( nie nadążam. Ślepy biszkoptowy staruszek ciągle spragniony czułości. Będzie chyba potrzebna diagnostyka okulistyczna u niego - wzroku na pewno już nie odzyska, ale mam wrażenie, że boli go to lewe oczko. Tylko wyjazd do okulistki to przejechanie całego Wrocławia wszerz, przy obecnym Jarmarku Bożonarodzeniowym to tragedia, dzisiaj ledwie dotarliśmy do szpitala, który jest w centrum. Straszne korki :( Od naszej strony Leśnica, a okulista za Strachocinem - kto zna Wrocław, wie, jaka to "wyprawa".
  6. jeszcze jedna taka do Was tu dołącza właśnie... dziękuję za zaproszenie - z opóźnieniem, ale jestem, poczytam.... już samo zdjęcia wycisnęło mi łzy z oczu...
  7. DZIĘKUJĘ BARDZO !!!!!! Naprawdę nie wiem, jak dziękować za taką ogromną pomoc! Jakoś nie potrafię znaleźć słów... A jest nas znów więcej - "tylko" o małą sunię, choć chwilowo był jeszcze jeden słodziak: to malutka sunieczka, która została z tej piątki szczeniąt, nie znalazła domu i bałam się, że "właściciel" się jej pozbędzie w sposób drastyczny. Zabrałam więc sunię i dopilnowałam, żeby wysterylizowali matkę tych szczeniąt ( oczywiście na mój koszt, na swój nigdy by tego nie zrobili, to "etatowi" podopieczni GOPS). Mała była strasznie zapchlona i zarobaczona, z drobnymi, ale licznymi ranami - jakby od pogryzienia przez rodzeństwo, już zdrowa i wesolutka, z wyadoptowaniem poczekam, aż minie zagrożenie, że z psiaka prezent pod choinkę ktoś zrobi. ten słodziak długo u nas nie był, byłam "transportem" do nowego domku, który mu znalazłam - moi dawni sąsiedzi, rodzina zwierzolubna, dobrze trafił ( jako jedynak do bezdzietnego małżeństwa :)) Odisiowi rośnie na czole "coś"... mam nadzieję, że to tylko brodawka starcza, choć szybko rośnie Maksia niestety pobolewają łapki ( ciemna plama na przedniej lewej to od lizania) ale to wcale mu nie przeszkadza w zabawach z parówką - Filipkiem. O tego ostatniego pytała córka zmarłego pana - jak tylko jakieś swoje problemy rodzinne rozwiąże tam w Anglii najstarsza z sióstr - przyjedzie po Filipka. Jak widać - Maksia lubią dziewczyny :) i Morelka, i Miłeczka - pewnie dlatego Maksio nie bardzo lubi konkurencję tych młodszych wiekiem chłopaków - Pikusia i Filipka... ale na szczęście nic złego się nie dzieje, czasem na któregoś mruknie tylko niezbyt przyjaźnie, a czasem się bawią wesoło razem :) Miłeczka jest prawie głucha i słabo widzi, ma prawie 17 lat, Puszkowi dokucza serduszko i czasem przednia łapka ( z taką drżącą przyjechał 6 lat temu}, ale dziarski jeszcze z niego staruszek. Za to Misiek - ten mały, rudy po zmarłym sąsiedzie z zazdrości o mnie zaatakował najbardziej przyjaznego psa na świecie - Łatusia. Ratując Łatusiową szyję zasłoniłam nie broniącego się nawet psa, doznałam sporych obrażeń prawej nogi ( mam zdjęcia, ale oszczędzę Wam tego krwawego widoku) , wciąż nie mogę pojąć jak taki mały pies dokonał aż takiego "dzieła". Był jak w amoku :( Ale nie jest źle :) Łatuś uratowany, a noga się goi całkiem dobrze, teraz tylko nabrała kolorów, straszne siniaki wylazły, a pogryziona jest łydka wokół - tylko kilka cm z przodu zabrakło Miśkowym zębom do zamknięcia "obwodu gryzienia". Duży Misiek chodzi - co bardzo mnie cieszy, dostaje Salazopyrin 3 razy dziennie i Encorton 20mg na dobę. Bez Encortonu niestety nie wstaje :( Łatek wciąż na Euthyroxie, ale dawka o połowę mniejsza, po niedzieli sprawdzimy, jak tarczyca pracuje. Biszkoptowy ślepek jak już przestał się bać dotyku człowieka, to stara się teraz nadrobić stracone lata - wciąż domaga się głaskania i przytulania, a dźwięki, jakie wydaje przy przytulaniu wyciskają łzy z oczu. On ma 15 lat i nigdy nie był u weterynarza, chyba też nigdy nikt go nie przytulał i nie głaskał. Rozczulający jest. Okazało się, że bardzo lubi dzieci i z wielką wzajemnością - teraz na wzmiankę o oddaniu Reksa ( tak podobno ma na imię) moja Kasia płacze - pokochała staruszka.
  8. Na Miśka niestety działa tylko steryd, bez tego nie wstaje, nawet Cartrophen vet nie pomógł ( zapomniałam nazwy, była tu podpowiedź tego leku). Teraz dostaje Encorton w dawce 60mg na dobę. Dużo, ale nic innego nie skutkuje :( wetka konsultuje się jeszcze w jego sprawie, dokształca się, więc ma możliwość konsultacji z wrocławskimi autorytetami ;) O jamnika pytałam na Fb - nie ma odpowiedzi, ale też chyba nie bywają na Fb, to jedyny kontakt, jaki do nich mam. Spróbuję - każda rada na wagę złota - czyli zdrowia moich biedaków - dziękuję ! Dziekuję <3 zdjęcie Misia rudego dzisiaj się nie zmieści ;) Dane do przelewu są w 1 poście - Stowarzyszenie Help Animals użyczyło konta dla psiaków, bo jakoś mi nieswojo otrzymywać pomoc na prywatne konto. Dziękuję za chęć pomocy ! Bardzo się przyda, bo znów nas więcej. Nie było mnie kilka dni, ale nie próżnowałam... wręcz przeciwnie! trójce z tych szczeniąt szukam dobrych domów, powinnam je zabrać chyba od bezmyślnych ludzi.... ale gdzie? nakarmiłam po telefonie sąsiadów - pierwszy raz widziałam, żeby suka odganiała dziecko od miski, tak była głodna :( muszę tam wysłać jakiś "patrol", bo mnie sie nie przestraszą ludzie.... ech :( tego biedaka zawiozłam do DS ( chcieli go do schroniska w Raciborzu wywieźć), został w dobrze zabezpieczonym, dużym kojcu.... w nocy jakimś cudem wylazł i szczekał przed drzwiami, więc nowy pan zabrał go do domu i od tej chwili są nierozłączni... cieszę się, ale i obawiam sie, że ten pies ma lek separacyjny . Starszy, kochany, ale nie zostanie bez człowieka ani chwili - wyje i szczeka a ten ślepaczek wczoraj wieczorem trafił do mnie z interwencji - z łańcucha zabrany, jego towarzysze niedoli - sunia i pies ( w moim typie - małe, rude, kudłate) pojechały do chętnego domku). Piesek bardzo stary, całkowicie niewidomy - ciągle biega po wielkim kojcu przygotowanym dla niego "na szybko" w ciemnościach. Zaraz jedziemy do wetki
  9. przypadkiem tu trafiłam... serce pęka ! :( prawie identycznego - też niewidomego psa zawiozłam niedawno do kikou - to raj dla psich staruszków i nieszczęść, tam tylko takie są... i cena symboliczna, ale dla Was to daleko bardzo
  10. ja już zaczynam wątpić w ten konkurs Krakvetu, przestałam robić u nich zakupy przez to
  11. Śliczna ! I przypomina troszkę moją ukochaną Tiarusię[*] lata mijają, a ja wciąż gdzieś "widzę" te, które pożegnałam... ech, starzeję się mocno
  12. Pozdrawiam Was serdecznie od szczęśliwej Cytrynki! Pamiętacie ją jeszcze? To teraz prawdziwy auto-alarm w samochodzie ;) od sąsiadów zza ściany Cytrynki przypadkiem wiem, że ona wciąż płacze zostawiona sama w domu, ale sąsiedzi nie narzekają - są wyrozumiali, więc nie tylko państwo, ale i sąsiedzi Cytrynki są super :) pan Cytrynki pracuje za kierownicą i dość często podrzuca mi tu różne znalezione w rowie czy w lesie biedy, wrażliwy chłopak
  13. dokładnie to samo pomyślałam - wielokrotnie już sie przekonałam, że warto dłużej poczekać, TEN dom na pewno gdzieś jest.
  14. u mnie właśnie włączyli :) pozdrawiam :)
  15. Przeczytałam cały wątek.... chwilami miałam wrażenie, że czytam o "mojej" Morelce - długo jest u mnie i poprawa niewielka. Ale Morelka ma ewidentnie uraz neurologiczny i strachulec-panikarz do tego. I też sika w domu po powrocie z ogrodu, bo zapewne z powodu mnóstwa zabaw i szaleńczych skoków po prostu czasu brak na zwyczajne sikanie w trawie ;) Czarusia ma jakieś złe wspomnienia związane z łapaniem w dzień - stąd chyba jej lękowe zachowanie
  16. Tak sobie czasem myślę, że dobrze by było wyprodukować takie "klikery" wydające "dźwięk lodówki"..... przydałyby się na pewno :)
  17. ech.... zabrzmiała mi Maryla Rodowicz i refren: "tylko koni, tylko koni żal..." dziś prawdziwych baloniarek już nie ma? Są !!!!!! tylko Klubu żal....
  18. właśnie zrobili po raz kolejny.... i to podwójnie.... ale co tam - dwa serca więcej mnie kochają :)
  19. jasne, że będzie OK 0 inaczej być nie może !!!!!! Tyle kciuków, tyle ciepłych słów i myśli - do których i ja się przyłączam !
  20. oj tak! Rewelacja!!!! Szkoda, że takich dobrych ludzi jest wciąż za mało, dużo mniej, niż psiaków bez szans na adopcję...ja niestety częściej spotykam takich, co psa jak towar w sklepie traktują :( ale cieszmy się tymi właśnie LUDŹMI dla Devonka ( wielkie litery nie przypadkiem)
  21. panie "w pewnym wieku" niekorzystnie wyglądają zbyt chude.... bo pomarszczone :) więc za bardzo Pandusia schudnąć nam nie może ! :)
  22. znam Panią Annę z wątku innego psiaka _ Aresa bez łapki - i jego Pani Anna wiernie wspiera, wspaniała osoba! Dostałam nr konta, lecę zrobić przelew :)
  23. rozłożyła mnie jakaś paskudna grypa, ale dzięki temu jestem w domu i ledwie wstałam z łóżka - spieszę podać wreszcie finansowe wieści z konta Areska: 50,- Anna G-R. (26.01.) 10,- Szira (02.02.) 5,- Edyta Sz. (06.02.) 200,- Beta 1 i Marta (08.02.) 10,- Audiczxka (09.02.) 50,- Anna G-R. (01.03.) 10,- Szira (02.03.) 5,- Edyta Sz. (06.03.) 10,- Audiczka (09.03.) 200,- Beta1 i Marta (09.03.) 50,- Anna G.-R. (29.03.) 10,- Szira (03.04.) 100,- Zosia123 (03.04.) 200,- Beta1 i Marta (05.04.) 5,+ Edyta Sz. (05.04.) 10,- Audiczka (07.04.) 50,- Beata S.ze Św.Katarzyny (24.04.) 50,- Anna G-R. (26.04.) 10,- Szira (02.05.) 5,- Edyta Sz. (05.05.) 100,- Zosia123 (08.05.) 200,- Beta1 i Marta (09.05.) 10,- Audiczka (10.05.) 50,- Anna G-R. (30.05.) 10,- Szira (02.06.) 100,- Marta Tomek (02.06.) 5,- Edyta S. (05.06.) 200,- Beta1 i Marta (07.06.) 10,- Audiczka (08.06.) 50,- Zosia123 (27.06.) 50,- Anna G-R. (29.06.) 10,- Szira (03.07.) 200,- Beta1 i Marta (05.07.) 5,- Edyta Sz. (05.07.) 10,- Audiczka (07.07.) 50,- Anna G-R. (27.07.) 10,- Szira (02.08.) 200,- Beta1 i Marta (07.08.) 5,- Edyta Sz. (07.08.) 50,- Audiczka (08.08.) 150,- Marta Tomek (16.08.) 100,- Zosia123 (21.08.) 50,- Anna G-R. (31.08.) 10,- Szira (04.09.) 5,- Edyta Sz. (05.09.) 300,- Beta1 i marta (06.09.) "na zapas" :) 10,- Szira (02.10.) 50,- Anna G-R. (02.10.) 5,- Edyta Sz. (05.10.) 200,- Beta1 i Marta (09.10.) 50,- Anna R. ze Szczekocin (30.10.) 10,- Szira (02.11.) 5,- Edyta Sz. (06.11.) 200,- Beta1 i Marta (08.11.) suma podanych wpłat 3.510,- WYDATKI: 335,- przel. 07.02. rach. 21/2017 Hotelik 300,- przel. 09.03. rach. 37/2017 Hotelik 300,- przel. 06.04. rach. 64/2017 Hotelik 300,- przel. 10.04. rach. 80/2017 Hotelik 336,- przel. 02.06. rach. 91/2017 Hotelik 300,- przel. 04.07. rach. 109/2017 Hotelik 300,- przel. 14.08. rach. 127/2017 Hotelik 300,- przel. 11.09. . rach. 147/2017 Hotelik 300,- przel. 29.09. rach. 164/2017 Hotelik 300,- przel. 16.11. rach.187 /2017 Hotelik suma podanych wydatków 2.471,-
×
×
  • Create New...