Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20368
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. Jaka ta Dianka cudna!!!! A zdjęcia z kotem... napatrzeć się nie mogę :)
  2. TEN domek czasem zjawia się po dłuższym czasie, jak u mnie wczoraj np. po ponad roku dom znalazł jamnisio Filip. Ale im dłużej tymczasowanie trwa, tym trudniej się rozstać, oj trudno....
  3. oj, zaiskrzyło. Nie byłam w stanie zdjęć zrobić, tak mi ręce drżały, ale Ania, która ich przywiozła właśnie nadesłała całe "Love story" ;) pierwszy wspólny spacer - z przodu widać Isię z panem, chłopak nawet nie chciał spróbować wziąć Isię, ale uczciwie przyznaję, że jej szalona natura i skoki po pierwsze mogłyby go przestraszyć, a po drugie sprawiałaby kłopoty w mieszkaniu ( czytaj - rozniosłaby w dwa dni ;)) powrót ze spaceru - Filipek idzie, jakby od zawsze z Karolem spacerował ;)) najtrudniejszy dla mnie moment - pożegnanie... Filipek w nowej, szpanerskiej obroży z ćwiekami i nowych szeleczkach, ;) smycz bardziej męska, już nie różowa... Filip i Karol uśmiechnięci... zdrajca nawet nie próbował do mnie wracać, do samochodu nie wsiadł sam tylko dlatego, że gruby i niski... przez szybę merdał do mnie, ale widać było, że szczęśliwy przy Karolu... i dobrze, bo niektóre dramatyczne spojrzenia zza szyby odjeżdżającego samochodu do dzisiaj wywołują łzy... mam nadzieję, że tu najprawdziwsze będzie zdanie: "żyli długo i szczęśliwie"
  4. Tak, cudowny! bardzo mi mojego Charliego[*] przypomina, pewnie dlatego tu ciągle zaglądam i o min myslę
  5. chciałam się z Wami podzielić dobrą wiadomością - przed chwilą Filipek pojechał do nowego domu, niedaleko, jakieś 25 km ode mnie. Jamnisio skradł serce młodemu chłopakowi choremu na cukrzycę i z lekkim autyzmem. Chłopak ma na imię Karol, z racji choroby lekarz zalecił długie spacery, chodził więc z psem sąsiadów, chciał bardzo "kupić sobie psa". Ale jego mama zdecydowała, że adoptują psa w potrzebie, więc zwierzolubna sąsiadka przywiozła ich do mnie.Wybór był pomiędzy Isią a Filipkiem, ale chłopak od razu wziął smycz Filipa i Isi już nie chciał nawet spróbować wziąć na spacer, Filip bardzo szybko odwzajemnił tą sympatię, jakby "zaiskrzyło"... i pojechał. Już nie będzie jednym z trzynastu, będzie jedynakiem....Dostał cały posag - posłanko, miski, szelki, smycz, trochę karmy. Nie robię tego zazwyczaj, bo właściciele powinni zaopatrzyć się we wszystko dla psa sami, ale tu sytuacja była wyjątkowa - oni przyjechali tylko zobaczyć pieski, sprawdzić, czy Karol zaakceptuje psa innego, niż sunia sąsiadów, czy pies zaakceptuje Karola.... a tu jakoś tak się potoczyło, że pojechał Filipek - sierotka...tylko czemu ja się nie cieszę ????????? i czemu ryczę ????????????
  6. urocza koleżanka i własne łóżeczko - oto pełnia szczęścia :)
  7. Dziękuję za zaproszenie - kociaki przecudne :) od dawna marzył mi sie rudy kotek, ale los dał dwa chore, w tym jeden trójłapek czarny..... z marzeń musiałam zrezygnować, bo dwa koty to i tak cud jakiś przy takim stadzie bezdomniaków, jakie u mnie mieszka. Proszę o nr konta - wyslę jakąś "zapomogę" kociaczkom, choć wiele to na pewno nie będzie.... ale "ziarnko do ziarnka... " ;) Pozdrawiam serdecznie i z zazdrością oglądam fotki słodziaków - rudziaków... wszystkie cudne, mamusia też :)
  8. Humor właśnie mi się zepsuł, bo sił już brak i psiaków żal :( mieszkam w cichym "zakątku", z okna mam widok na rzekę Odrę i ogromny las na jej drugim brzegu ( a Łatuś na dąb uczulony między innymi ). Ale piątki i soboty czasem są udręką dla moich psiaków. Nad brzegiem Odry od godziny słychać wybuchy petard i głośne okrzyki. A przecież chyba nie wolno tak sobie strzelać, jest zakaz, to nie noc sylwestrowa ani "światełko" WOŚP. Policja na pewno słyszy te wybuchy, ale co tam - oni wolą nękać wracających z pracy kierowców, a nuż któryś trójkąta zapomniał... a tu oberwać można od młodzieży... i tylko przerażonych psiaków żal :(
  9. zaciskam kciuki za Żabkowy super-DS
  10. Różnicę widzę taką, że Figunia ma słodsze spojrzenie :) :)
  11. trochę mnie nie było, z radością odwiedzam Pandusię i Was :) Pandusia piękna, do tego z pokaźnym "posagiem"..... Maciej - nie oddawaj! ;) :) pozdrawiam serdecznie, miło tu zajrzeć po przerwie <3
  12. ja tam bez "prawie" pewna jestem :)
  13. Dziękuję <3 Mały plus został Argusiowi, poszedł przelew na 997 złotych, zostało 65,90zł wpłata: 20,- Zachary (09.10.) Stan konta Argusia - 85,90 zł
  14. u nas dzisiaj piękna, letnia pogoda... Pelikanek pewnie wygrzewał się na słoneczku :)
  15. Śliczna ta Aza...... i jeszcze te staruszki :( serce pęka, tyle tych nieszczęść, a wszystko z powodu ludzkiej bezduszności :(
  16. No przecież "wypisz wymaluj" identyczne ;) a lekkie zagięcie ogona się nie liczy :)
  17. Wielkością i charakterem zupełnie, jak "moja" Isia, słodka, kochana.... ale ileż cierpliwości do niej mieć należy ;) oj tam ;) ideały są, a już psie bezdomniaki to wszystkie ideały..... tylko nie zawsze doceniane ;)
  18. a ja zaglądam i życzę miłego wieczoru Pelikankowi oraz wszystkim jego wielbicielkom :)
  19. Bić biednego, poczciwego staruszka? ;) ale tak poważnie - może dlatego cerowany, że taki charakterny :(
  20. i ja zaglądam po sporej przerwie na dogo, nadrabiam zaległości. Żabcia ma takie słodkie spojrzenie, skradła mi serce .... ale ja niestety nie jestem dobrym domkiem ;) Żabka-szczęsciara, skoro taki wspaniały DT znalazła, to i DS cudowny sie znajdzie :) pozdrawiam serdecznie!
  21. właśnie robię przelew, poproszę o rachunek oczywiście :)
  22. ten ostatni to mój nr telefonu :) przepraszam za nieobecność, ten rok przygotował dla mnie taki wór nieszczęść, że sił już brak. Teraz już nie zdążę, ale jeszcze dzisiaj wieczorem postaram się podać wpłaty dla Argusia, jest ich trochę, bo dawno mnie nie było. PRZEPRASZAM !!! 945,60 stan konta na 11.06.2018 40,- ranias VII (02.07.) 50,- Aimez_moi (03.07.) 30,- Marek M. (03.07.) 60,- Maruda za 6 m-cy (04.07.) 10,- Dorota1 (04.07.) 20,- Zachary (05.07.) 50,- mtf zalesie (06.07.) 50,- Aimez_moi (02.08.) 40,- ranias VIII (06.08.) 20,- Zachary (06.08.) 25,- mtf zalesie (06.08.) 10,- Dorota1 (08.08.) 60,- AgusiaPza VII (14.08.) 60,- AgusiaP za VIII (21.08.) 50,- Aimez_moi (29.08.) 40,- ranias IX (04.09.) 20,- Marek M. (04.09.) 25,- mtf zalesie (05.09.) 20,- Zachary (06.09.) 10,- Dorota1 (06.09.) 40,- ranias X (01.10.) 25,- Aimez_moi (02.10.) 20,- Marek M. (03.10.) 25,- ranias (05.10.) 10,- Dorota1 (08.10.) 25,- mtf zalesie (08.10.) 835,- razem wpłaty WYDATKI: 737,70 przelew 09.07.-Hotelik 1.042,90 stan konta 08.10.2018
  23. Słaby bardzo jest Puszek, kaszle, serduszko niedomaga, latem bałam się, że nie da rady starowinek. Po dawnym "tapczanie" nie ma śladu, Puszek schudł, sierść już nie taka lśniąca, bez leków nie może chodzić. Ale to wciąż ten sam radosny i kochany Pusio, uparcie szczeka z radości , choć to go osłabia i kaszle potem. taki teraz "chudzinek-starowinek" z Puszeczka jest :( 18 lat już ma Pusio
  24. jesień - ku końcowi zbliża się ten rok, tak bardzo dla mnie smutny, pełen pogrzebów... mam nadzieję, że wyczerpałam już limit tegoroczny na ludzkie nieszczęścia... mam nadzieję, bo powoli słabnę :( Na szczęscie psiaki przetrwały upalne, ciężkie lato, teraz chłodniej, więc choć słabe - to lepiej się czują. Łatuś na dużej dawce Euthyroxu, Misiek duży i Puszek biorą Salazopyrin i Encorton, Pusio także Cardisure. Inne psiaki też nie są "pokrzywdzone", tylko młodziutka i wciąż bezdomna sunieczka Isia ( Misia) dostaje sam pasztet bez tabletek, żeby jej przykro nie było ;) Najwięcej leków dostaje oczywiście niewidomy Reksio, ostatnio bardziej kręci się w kółko, może to tylko na skutek nowego miejsca, do którego go przeniosłam. Słaby bardzo jest Puszek, kaszle, serduszko niedomaga, latem bałam się, że nie da rady starowinek. Po dawnym "tapczanie" nie ma śladu, Puszek schudł, sierść już nie taka lśniąca, bez leków nie może chodzić. Ale to wciąż ten sam radosny i kochany Pusio, uparcie szczeka z radości , choć to go osłabia i kaszle potem. taki teraz "chudzinek-starowinek" z Puszeczka jest :( troszkę lepiej u drugiej najstarszej psinki - Miłeczka od zawsze była drobna i "szczupła", teraz musiałam ją przyciąć na krótko, bo sierść tak jej zmatowiała, że nie sposób rozczesać jej "długich włosów". Miłeczka tak, jak i Puszek ma już 18 lat, ale lepiej się trzyma, nie kaszle, wątrobowe wyniki tylko podwyższone, dostaje tabletki Heparegen i karmę Hepatic. ten młodzieniec na szczęście okazał się być tylko uciekinierem, wrócił do domku, podobnie, jak stary york bez oczka ,z sąsiedniej wsi, którego przywieźli mi jako znalezionego ( nie po raz pierwszy do mnie trafił, więc poznałam czyj to dziadzio), strzelali petardami, bo odpust był w parafii, to się dziadek ze wsi ewakuował na pola :) i nowina, która mnie ( i pewnie psa) napełniła nadzieją... Perełka wróciła z Irlandii, państwo wprawdzie nie mieszkają w pustym domu po sąsiedzku, ale dwie ulice dalej i prawie codziennie tu przychodzą. Misiek sierotka tak się cieszył, przywitali się z Perełką przez ogrodzenie, zaproponowałam państwu, żeby z powrotem go wzięli.... ale pani twierdzi, że sąsiad się go boi..... ech :( Misia mi żal, parę dni taki smutny leżał i patrzył tam za płot, ale już chyba zrozumiał, znów radośnie wita każde udane wyjście dużego czarnego Miśka z budy... rudy wariat :).... i strasznie kochany!!! Pan od Perełki aż jakby z zazdrością powiedział: "ależ on panią kocha".... pan by Misia chciał, ale jego żona nie...
×
×
  • Create New...