-
Posts
20455 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
60
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
niedawno miałam okazje tulić Reksia... i żegnać Reksia, bo pewnie już go nie zobaczę :( :( :( Reksio ma raka kości, powoli odchodzi :( Na razie dobrze się czuje ( jak na jego stan), ma apetyt, tylko słabiutki jest bardzo. Ten malusieńki piesio widoczny z tyłu za Reksiem to Mulfonik, też "mój" u kikou... odszedł dzisiaj - stareńkie serduszko po prostu się zatrzymało.... Niestety i Reksiowi niewiele czasu zostało :(
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
ze łzami piszę, choć Mulfonik taki stareńki był... jeszcze niedawno wtulał główeczkę w moja dłoń.... a dzisiaj już za TM :( . Stareńkie, zmęczone serduszko zatrzymało się po prostu.... nie cierpiał, oprócz ślepoty i głuchoty ponad 20-letniemu piesiowi nic nie dolegało to nasze ostatnie spotkanie - płakałam żegnając Reksia, który ma raka kości i powoli odchodzi, ale nie myślałam, że maleńki Mulfonik go wyprzedzi w drodze za TM :( :( a to obiecane zdjęcie: ślepy Bezik u kikou - zapoznanie z terenem i pierwsze podlewanie drzewka i sunia z interwencji w swoim nowym domku - zawiozłam ją do mojego kuzyna a to ostatnie z wyrzuconej w lesie czwórki kociąt - trójkę udało się dziewczynie złapać, tego ostatniego sama złapałam na trzeci dzień dopiero, tak bardzo się kociątko bało. Złapałam i domek mu od razu znalazłam - namówiłam koleżankę celowo przynosząc malca do pracy, wiedziałam, że się nie oprze. przepraszam, nie potrafię pisać :( -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
przepraszam za nieobecność, nie nadążam. Biszkoptowego ślepka zawiozłam we wtorek do kikou. Widziałam Reksia i Munia-Mulfonika - "moje" psy u kikou, strasznie się popłakałam. Reksio ma raka kości :( biedny bardzo. A Muniuś wygląda jak żółwik, który wyszedł ze skorupki, do tego nie widzi nie słyszy - ale głowę do głaskania wtula w rękę z całych sił. W domu niedomaga Puszek - dostaje zastrzyki, reszta staruszków wyraźnie posmutniała z nastaniem jesieni, odmawiają wyjścia na spacer załatwiając potrzeby w domu :( kolejne wiadro i mop "zużyte" :) Łatek chudnie w oczach, wciąż dostaje Euthyrox 400, duży Misiek też na zastrzykach, ma problemy z tylnymi łapami. Nieco go odchudzam, bo zapasiony. Pani, która go dokarmiała na działkach przynosi mi co drugi dzień odpadki z przedszkolnej kuchni, gdzie pracuje - oto powód Miśkowego utuczenia. "Dary" oczywiście lądują w kuble, gdy pani nie widzi, bo nie dam staruszkom drobiowych kości ze stołówkowej zupy. Odiś nad podziw dziarski, Kajtek-Strażak za to jakiś smutny, w dodatku strasznie gryzie i zjada tkaniny ( ile szkód narobił, nie zliczę, choć daję mu na fotelach i podłodze stare powłoczki do gryzienia - jemu bardziej smakuje nowa pościel i narzuty). Filip z Morelką to istne szaleństwo, huragan albo conajmniej orkan jakiś ;) Wśród staruszków takie szalone zabawy czasem wzbudzają postrach, bo taki szczekająco-pędzący duet może być dla nich "niebezpieczny" :) Mam dodatkowe obowiązki, bo tym razem mąż w szpitalu i smyczowe spacery też na mnie "spadły". Mam zdjęcia, wrzucę może wieczorem, lecę do psiaków :) -
ta przekrzywiona głowa to być może tylko zwykłe otrzepywanie, ale mogą to być np. chore uszy - mam w domu bardzo podobnego psa, który często choruje na uszy, taki widok jest dla mnie sygnałem konieczności wizyty u weta. Dziękuję za zaproszenie, Devonek potrzebuje pomocy, postaram się i ja choć trochę pomóc, choć sama lekko nie mam. Mogłabym podesłać trochę fantów na bazarek, jednorazowo na pewno coś wpłacę, ale boję się podjąć stałej deklaracji, mam ich trochę - psy starsze, bez perspektyw na adopcję, więc są to deklaracje długoterminowe. Poproszę o nr konta i ewentualnie adres, gdzie fanty wysłać
-
Wilczur Borys PROSI O WSZELKĄ POMOC W SZUKANIU DOMU
mari23 replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
odwiedzam i serdecznie pozdrawiam! -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Pirat, ale on 8-10 lat ma -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
moje staruszki niestety też źle reagują na te najtańsze karmy - myślę, że zmieniła się na gorsze jakość tych karm, stąd problemy dzisiaj kurier przywiózł karmę, dla Węgielka RC Urinary i dla staruszków Joserę Senior - wydałam 452 zł paragon i przelew za karmę jako rozliczenie części otrzymanej pomocy z bazarków za którą bardzo dziękuję raz jeszcze !!!! z wdzięcznej za pomoc gromadki do podziękowań wybrałam jamniki - staruszka Odiego i udającego dzieciątko Filipka tak bardzo miałam nadzieję, że Jej się uda :( :( :( żal ogromny, że przegrała walkę o życie :( :( -
Ewa odeszła ['] dogomaniaczka EVA2406 potrzebuje pomocy !
mari23 replied to terra's topic in Dogomaniacy, którzy odeszli....
i ja poproszę nie potrafię znaleźć słów, tylko łzy mam [*] -
~Śliczna Majeczka, ZOSTAJE W NASZEJ RODZINIE :)
mari23 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
dla mnie los łaskawy nie był - moja synowa niestety nie lubi zwierząt :( ale dzieci i wnusia - bardzo!!! Malagos, cieszę się, że cudna Majeczka zostanie w cudnej rodzinie! :) -
Ewa odeszła ['] dogomaniaczka EVA2406 potrzebuje pomocy !
mari23 replied to terra's topic in Dogomaniacy, którzy odeszli....
<3 całym sercem z Tobą ! -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
jest, dotarło. Bardzo, bardzo dziękuję !!! Już zamówiłam Urinary dla Węgielka, bo się kończy i Joserę Senior dla staruszków. Ostatnio ze względów finansowych nie robiłam zakupów, psy jedzą karmy z darów. Wybieram te najlepsze, ale mimo to reagują często biegunkami na OKE, Chappi czy Pedigree - to naprawdę najlepsze z darów. Tropi, Puffi i Tesco w wielkich żółtych workach nawet nie odważyłam się im dać. Trochę rozdałam miejscowym, dla których to rarytas, bo jedzą chleb rozmoczony w wodzie i odpadki, mam jeszcze sporo, ostatnio musiałam przenosić do domu i robić deratyzację w pomieszczeniu gospodarczym. Wczoraj pani, której odeszła chora suczka przywiozła posłanko, zabawki i trochę Hepatica. Przyjechała ze znajomą, płakała bardzo, mówiłam, że najlepszym lekarstwem jest adoptować jakiegoś biedaka, ale ona jest na etapie "nigdy więcej psa". Po śmierci mojej Majeczki ( rok 2000) też tak mówiłam... -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
http://www.roland-gazeta.pl/13608-nieprzytomny-mezczyzna-w-malczycach-lekarz-stwierdzil-zgon Zmarł nagle pan Filipka, a równo miesiąc później zmarł nagle jego najstarszy syn, tu w domu rodzinnym, bo dzieci po pogrzebie zostały. dopiero teraz odjechała najstarsza córka. Nie mogła zabrać Filipka, bo musi to uzgodnić z sąsiadem, który ma wrednego, agresywnego yorka i chyba będzie problem, bo sąsiad taki, jak jego pies :( natomiast dwie młodsze córki nie mogą - średnia ma psa, najmłodsza nie może, choć to ona najbardziej chciała zabrać Filipka.I tak oto kolejna sierotka trafiła pod mój dach. Wszystkie dzieci w Anglii mieszkają od dawna. Dom teraz pusty, jak u Misia. ponieważ Filipek często u mnie bywał, chyba już pisałam, że on bierze w zęby koc i zachowuje się, jak kociak pijący mleko mamusi - łapkami ugniatając koc gryzie lekko trzymany w zębach zwój. Nie wygryza przy tym dziur, jak Kajtek, który Łatkę chyba chce dogonić w wyczynach żarcia szmat :) Słodki i kochany ten Filipek i okazuje się, że dopiero 6-letni, a nie staruszek, jak twierdził pan. Strasznie gruby jest, opasły tułów na króciutkich i bardzo krzywych łapkach - pocieszny wygląd, ale jednak spróbuję go odchudzić. Na 1 listopada dzieci przyjadą i mają załatwiać formalności paszportowe dla Filipka - mam nadzieję, że dogadają się z sąsiadem a Filip z jego yorczkiem. -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
i znów nas o 1 więcej.... wczoraj wieczorem przyprowadzili osieroconego jamnika Filipka :( -
~Śliczna Majeczka, ZOSTAJE W NASZEJ RODZINIE :)
mari23 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Popieram !!! :) i pozdrawiam serdecznie !!! zdjątko prześliczne, a rwa kulszowa niech sobie idzie precz !!!! Zdrowia życzę ! :) -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Pieniążki już na koncie. Bardzo, bardzo dziękuję ofiarodawcy fantów i wspaniałej autorce bazarków - wynik wspaniały, suma wielka, a moja wdzięczność jeszcze większa!!! "Pochwalę się" nowym tymczasowiczem - oto staruszek Misiek - wielki, bardzo bojaźliwy "stary znajomy". Kilka lat temu znaleziony poraniony i wychudzony ( drugie zdjęcie) , trafił na ogródek działkowy koleżanki. Jednak wiek i stan zdrowia Miśka nie pozwala na jego dalszy pobyt na działkowym ogródku - trafił więc do mnie, dołączył do Łatka i mniejszego Misia rudzielca sierotki. Misiek pomimo pokaźnych gabarytów jest bardzo bojaźliwy - zdjęć też się boi :) no i pierwszy problem mamy za sobą - na zdjęciu Misiek leży - nie mógł wstać na tylne łapy, dostał zastrzyk, już chodzi i wspaniale dogaduje się z mniejszymi kolegami :) Najgorzej, że dwa Miśki razem.... jak ich teraz wołać? ;) zwłaszcza, że mały Misiek strasznie się ze szczekaniem "rozkręcił", jest wielki problem z małym psem - bezdomnego sierotę tolerowali sąsiedzi, teraz już niestety nie :( w najgorszych momentach rozważam nawet zakup obroży antyszczekowej, żeby go oduczyć, bo głos ma bardzo ostry a szczekacz straszliwy z niego - teraz broni swoich "włości" nawet przed wróblami siedzącymi wysoko na drucie elektrycznym :( Osiągnięciami w leczeniu Łatusia teraz się ( raczej psa może ;)) pochwalę - oczywiście Łatek wciąż na lekach i czekamy na dalszą poprawę poziomu TSH a ponieważ można wklejać 5 zdjęć, oto rozczulające nocne zdjęcie starowinki Puszka z Morelką na jednym posłanku... zobaczcie na łapki Morelki - dziwoląg z niej prawdziwy :) Morelcia bardzo lubi Puszka i Maksia - często liże im oczka lub pyszczki, ale też niestety pogarsza się jej zachowanie - chwilami biega jakby bokiem i zgięta wpół, często otrzepuje się, jakby ją całą mrówki oblazły, potyka się na schodach, jakby wzrok w drugim oczku jej się pogarszał.... a diagnostyka możliwą tylko pod narkozą... żal mi jej, choć ten trzpiot potrafi też wiele złego zrobić - np. wściekle bez powodu szczekając na biednego Odiego :( taki "piesek specjalnej troski" z niej. Bardzo Wam dziękuję za obecność tutaj, za pomoc, za wsparcie w trudnych momentach, za dobre słowa i życzenia!!! Wiele to dla mnie znaczy!!! Dzielę się dobrą wiadomością, że tatę wypisali ze szpitala, jednak za dwa tygodnie musi tam wrócić w celu dalszej diagnostyki, bo wyniki się poprawiły, ale przyczyny wciąż nie znaleziono. Życie mnie ostatnio nie oszczędza, a wręcz uwzięło się na mnie, ale dam radę - w końcu kto zaopiekuje się moją gromadką, kiedy się poddam? I nie tylko one mnie potrzebują, obym tylko potrafiła pomóc tyle, ile potrzeba... ech :( Tym bardziej gorąco Wam dziękuję za wsparcie !!!!!!!!!!!!!! -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Są pieniążki, przepraszam, że wcześniej nie potwierdziłam, dotarły już 1 września. DZIĘKUJĘ !!!!!!! Bardzo sie przydadzą, bo sierotka Misiek zapchlił całe stado..... Bardzo, bardzo dziękuję!!! Przepraszam, że nie zajrzałam, nie nadążam ostatnio :( W czwartek mała koteczka pojechała do swojego domku, wesolutka i zdrowa "smarkata" zaczynała się już nudzić wśród staruszków i chorowitków ;) Łatuś miał powtórzone badanie TSH, wynik jest lepszy, ale wciąż zły, nadal utrzymujemy więc dawkę 400 Euthyroxu. Puszek kaszlał tylko wieczorem i tylko 3 dni, jeden raz wieczorem Morelka jakby kaszlała - a że młoda, nie "sercowa", więc ogarnęła mnie panika, że to jednak kaszel kenelowy. Ale nie - już nikt nie kaszle, nawet Odiś. Może Morelka tylko Puszka przedrzeźniała? ;) Morelka to bardzo trudny w "obsłudze" podopieczny, swoje lęki i zaburzenia ma tak nieprzewidywalne, że trudno znaleźć przyczynę i metodę zapobiegania. Ale mimo częstego zaczepiania staruszków do zabawy wbrew ich woli ma momenty rozczulające - podchodzi ( najczęściej do Maksia) i liże psiakom oczka. Takiej "pielęgnacji" doświadcza oprócz Maksia i Piszka także Pirat i Kajtek ( Strażak), Miłeczka omija Morelkę jakoś. Za to Pikuś jest obiektem wiecznych zaczepek do zabawy, Morelka robi przy tym dużo hałasu a sposób "zachęty" sprawia, że Pikuś woli uciec do kata, niż się bawić. Biedna ta Morelka - sama wśród geriatrii, na dodatek ze swoim malutkim rozumkiem i zaburzeniami neurologicznymi często sama siebie "nakręca". Kochane biedactwo takie. Muszę lecieć.... a tyle chciałam napisać... ech.... ojca mam w szpitalu Dziękuję Wam jeszcze raz !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Czworo z 7 szczeniaków od odebranej suki znalazło domki, została trójka jeszcze do adopcji, podobno wstępnie jakieś domki się deklarują - taka mam wiadomość od gminy. -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Pirat bardzo dziękuje za pomoc Sklarpecie im. Talcott !!! Już zakończył leczenie, ucho wprawdzie nie odrosło ;) ale już nie boli i oby nie było kolejnych nawrotów choroby. Oto faktury i przelew: Kwotę z otrzymanej pomocy zapłaciłam osobnym przelewem, żeby było przejrzyście. Bardzo dziękuję !!! Rozliczenie z wątku Skarpety wklejam także tutaj. Drugą po Piracie dobrą wiadomością jest Łatkowa waga - od 10.08. z 27,5 kg schudł na 24,1 kg - tyle waga wskazała dzisiaj, Łatuś miał pobraną dzisiaj krew na badanie TSH, jest na Euthyroxie od 10.08. i widać efekty - Łatuś żwawszy i weselszy, sierść ładniejsza, że o smukłej figurze nie wspomnę, odchudzająca się wetka zazdrości Łatkowi :) Czekamy na wynik TSH i ewentualne zmiany dawki leku. Łatek jest oczywiście na diecie, utrata wagi to zasługa nie tylko leczenia tarczycy, ale skrupulatnego odważania karmy dla Łatusia. :) Łatuś z Misiem już tak bardzo się zaprzyjaźnili, że dzisiaj Misiek "bronił" Łatka przed wyczesywaniem sierści, szczekał na mnie i bardzo się cieszył, gdy skończyłam :) śmieszny ten Misiek :) ubiegłotygodniowa ulewa sprawiła, że przez 2 dni psy nie chciały wychodzić z domu, jedynie Puszek i Maksio nie bali się deszczu, co widać na załączonym obrazku ;) Nie wiem, czy Puszek się przeziębił, czy też (bardziej prawdopodobne) z powodu chorego serca kaszle od wczoraj, kaszel pojawił się także u Odisia - czy to jesień tak "sercowcom" dokucza? :( Niestety Vetmedinu nie mogą brać ( biegunka), mam więc do oddania potrzebującym sporą ilość tabletek Vetmedin. Odi i Puszek dostają Cardisure. Przepraszam za przerwy w obecności na dogo, ostatnio sporo złego się dzieje, nie nadążam a i moje zdrowie szwankuje. Miedzy innymi interwencyjnie odebraliśmy sukę ze szczeniakami, jest w gminnym kojcu obok niewidomego biszkopta i to spędza mi sen z powiek. Gmina obiecała poprawę warunków i odwiezienie ślepka do schroniska w Gilowie przed zimą, bo zostać tam nie powinien, to nie miejsce dla niewidomego staruszka. Wciąż myślę o zabraniu go do mnie, ale w Gilowie miałby chyba osobny boks wewnętrzny, u mnie nie ma takiej możliwości. On tak bardzo się cieszy na głos człowieka - kochane psisko. Bardzo, bardzo Wam wszystkim dziękuję za obecność na wątku, za pomoc bazarkową i finansową - trudno mi znaleźć właściwe słowa, by z całego serca podziękować tak, jakbym chciała. Każde słowo wydaje się banalne, za "małe"... DZIĘKUJĘ !!!! -
Pirat bardzo dziekuje za pomoc!!!! Juz zakończył leczenie, ucho wprawdzie nie odrosło ;) ale już nie boli i oby nie było kolejnych nawrotów choroby. Oto faktury i przelew: Kwotę z otrzymanej pomocy zapłaciłam osobnym przelewem, żeby było przejrzyście. Bardzo, bardzo dziękuję !!! Dostałam dar - Vetmedin. Niestety moje psiaki maja po nim biegunkę. Mam więc do oddania potrzebującym sporą ilość tabletek Vetmedin
-
Ewa odeszła ['] dogomaniaczka EVA2406 potrzebuje pomocy !
mari23 replied to terra's topic in Dogomaniacy, którzy odeszli....
i ja odwiedzam z nadzieją, że ta poprawa to początek zwycięstwa nad chorobą. Innej opcji być nie może, Ewuniu! Służba zdrowia jaka jest to wiem i ja z własnego doświadczenia, ale stanowczo i spokojnie walcz o lek i o zdrowie!!! A my wszystkie myślami, sercami jesteśmy przy Tobie!!! -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
pan strażak był bezlitosny, a walczył o życie mojego męża, bo on uczulony. Na szczęście szerszeń użądlił mojego syna, wdową nie zostałam :) A ja marnie sobie radzę, problemów przybywa, a psów nie ubywa, bo towarzystwo staruszkowe i jedna młoda, za to psychiczno-neurologiczna "wariatka" ;) bardzo się cieszę i gratuluję skuteczności, przyłączam się do chóru zachwyconych skutecznością :) U mnie znów wizyta u wetki - malutkiej kotce wróciła biegunka pomimo, że dostaje wyłącznie Intestinal :( Pamiętając o podpowiedzi Poker wspomniałam o lambliach, ale wetka już o tym pomyślała od razu. Nie wiem, co temu kociątku dolega, test był ujemny, a ona chudziutka i z nawrotami biegunki. Misio zadomowił się i z Łatusiem zaprzyjaźnił, niestety zaczyna mi domu pilnować i szczekać, a tego raczej nie chcę, on ma przenikliwy głos i ostro szczeka, jak się nakręci :( Bezdomnego sierotę jakoś tolerowali, ale ja mogę mieć problem....przydałby sie Misiowi domek u jakiejś starszej osoby - Misio potrafi się w mieszkaniu zachować, bywał tu w domu. Ja do domu wciąż go nie mogę, bo on nie wiem czemu straszliwie atakuje Pirata. Moja siostra ( chora na tarczycę) odwiedziła mnie w tym tygodniu po długiej przerwie i.... nie poznała Puszka. Pytała o tego grubego biedaka chorego na tarczycę i była w szoku, że tyle schudł :) z tego bardzo się cieszę, bo wagi Puszka trzeba pilnować, ma coraz poważniejsze problemy z tą przednią łapką, wczoraj musiałam go nosić, dzisiaj chodzi już powoli. Podobnie pilnuję wagi Maksia, bo oprócz tej chorej łapki tylnej po operacji ciągle dokucza mu ta przednia, która od początku go bolała, przyjechał kulejący mocno na nią. Daję Maksiowi Arthro-wet. Morelce - Stress-out, Odisiowi i Puszkowi - Cardisure, Miłeczce- Karsivan, Łatusiowi Euthyrox, Piratowi zakrapiam uszy..... no i witaminy czasem wszystkim, ale nie codziennie. ( swoich leków nie wymienię ;)) No i z kociątkiem znów codziennie na zastrzyki...