-
Posts
20368 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
59
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
Chorują nam staruszki, koszty rosną, na wątku Marcela wkleiłam faktury na łączną kwotę 401 zł, tu dług u Murki wynosi 720 złotych, razem daje to 1.121 zł do zapłaty. a oto wpłaty dla Argo i Marcela: 50,- Marta Anna M. (02.05.) 50,- Aimez_moi (02.05.) 40,- ranias V (04.05.) 40,- zachary (04.05.) 40,- Marek M. (08.05.) 50,- mtf zalesie (08.05.) 10,- dorota1 (09.05.) stan funduszy psiaków po tych wpłatach to 806,60 zł
-
miałam pisać, ale widzę, że wystarczy zilustrować ten smutny post funi tym, co od niej otrzymałam: kochany Marcelek.... serce się kraje, gardło ściska... łączna kwota do zapłaty: 401 zł Chorują nam staruszki, koszty rosną :( u Marcela wkleiłam faktury na łączną kwotę 401 zł, za Argo dług u Murki wynosi 720 złotych, razem daje to 1.121 zł do zapłaty. a oto wpłaty dla Argo i Marcela: 50,- Marta Anna M. (02.05.) 50,- Aimez_moi (02.05.) 40,- ranias V (04.05.) 40,- zachary (04.05.) 40,- Marek M. (08.05.) 50,- mtf zalesie (08.05.) 10,- dorota1 (09.05.) stan funduszy psiaków po tych wpłatach to 806,60 zł
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Kruczuś znalazł domek, choć nie z ogłoszeń, w rodzinie męża mojej chrześnicy odszedł piesek, przyjechali po małego psiaka, chcieli Strażaka vel Kajtka, ale ten swoją smutną miną i niechęcią do obcych nie zrobił na nich dobrego wrażenia, za to Kruczek tak sie do nich cieszył, tak o pogłaskanie prosił.... że domek wyprosił i miłośnicy małych piesków wzięli dużego :) Alma jest pod Wrocławiem, to malutki "kilkupsowy" hotelik, więc wyprowadzać nie ma chyba potrzeby. Owczarkarze na pewno Elizę znają :) Alma jest tam oczywiście nieodpłatnie. Były 2 chętne wspaniałe domki, pierwszy odpadł, bo żona się nie zgodziła na adopcję,. drugi - bo jazgotliwy york nie zaakceptował większej koleżanki podczas zapoznania w hoteliku. Ach, był i trzeci: państwo z chorym dzieckiem czytając historię Almy pomyśleli, że taka sunia by im się przydała do chorej córki - ale po bliższej weryfikacji to nie był dobry dom dla Almy. W poprzednią niedzielę we trzy z Basią i Elizą zajęłyśmy się zaniedbanym futrem Almy, oj, było dużo pracy, jak widać - nie wygląda źle ( zdjęcia po wyczesaniu i wycięciu kołtunów, futro trochę mniej obfite). Zdjęcia do ogłoszeń oczywiście mogę przesłać, choć na razie nie są one szczególnie ładne, bo pogody nie było najpierw, a potem ja chora byłam, pstryknęłam kilka zaraz po czesaniu Almy tylko. Odi 6 maja skończył 17 lat. Od dwóch dni ciągle spał, prawie nie jadł i nie chodził - myślałam, że czas na Odisia, a tu proszę - właśnie wrócił apetyt i wigor :) u "sąsiadki" Nory niestety niedobrze - jej wygląd nie poprawia się pomimo mojego intensywnego jej dokarmiania. To staruszka i chyba nerki ma chore :( Ma złe dni, że ledwie wstaje, ma i lepsze. Kupiłam jej "Dolinę Noteci". Zabrać jej do siebie nie mogę, bo ona nie toleruje innych psów, podobnie, jak sierotka Misiek - mam po obu stronach płotu po psiej biedzie pod opieką. Przepraszam za tygodniową nieobecność, miałam zabieg chirurgiczny, stąd taka długa przerwa.Sypie mi się zdrowie ostatnio, choć nigdy go w 100% nie miałam, to chyba procentowo mam go coraz mniej :( ale radzę sobie, pieski nie ucierpiały :) i w takich chwilach, gdy człowiek chory, "rozkleja się" - to cieplej mi było na duszy, gdy o Was myślałam :) za to, że ze mną jesteście - dziękuję!!! -
KLUSIA i PANDUSIA obie biegają za TM :(:(
mari23 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
prześlicznie wygląda Pandusia, taka smukła i uśmiechnięta!! I bardzo podoba mi się pchli dylemat- wskakiwać, czy nie wskakiwać.... :) :) :) -
~Śliczna Majeczka, ZOSTAJE W NASZEJ RODZINIE :)
mari23 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
u mnie serce zawsze mocniejsze od rozumu, więc popieram ! Co do obowiązków gmin.... ech :( byłoby nam wszystkim łatwiej żyć, gdyby gminy choć w połowie wywiązywały się z tego, co ustawa im nakazuje... u nas to dramat prawdziwy :( -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
przepraszam za nieobecność, na najwyższych obrotach ostatnio jestem i doba za krótka. Alma bezpieczna, tymczasowo zamieszkała w hoteliku pod Wrocławiem, była już u weta - zęby w fatalnym stanie, zaniedbana sierść i uszy, ale będzie dobrze, Z sierścią walczyłyśmy w niedzielne popołudnie, sfilcowane kołtuny trzeba było wyciąć, resztę wyczesać, cudowna, cierpliwa Alma wszystko zniosła :) Szukamy jej najwspanialszego domku na świece ( dwa już "odpadły"), człowieka wyjątkowego, jak ona jest wyjątkowa. Nie wiem, co dokładnie stało się w domu u Almy, jakaś rodzinna tragedia sprawiła, że pan jest sam, wymaga opieki i hospitalizacji ( jeżeli nie hospicjum) , nie jest w stanie zajmować się Almą. Razem z sunią zostały zabrane dwa szczurki, jeden w bardzo złym stanie, drugi trochę zdrowszy - oba szczurki już w trakcie leczenia, są tam, gdzie i Alma. po powrocie od Almy w niedzielę z przerażeniem zobaczyłam, jak wygląda nos Pirata... mam nadzieję, że jakoś sam to sobie zrobił.... że to nie to, co Tiarunia miała, a czego nazwy napisać i wymówić się nawet boję :( -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
wczorajszy dzień mogę chyba nazwać dramatycznym.... szczęście Almy zamieniło się nagle w smutek, trzeba było natychmiast zabrać sunię. Wspaniała osoba pojechała po Almę, druga wspaniała osoba dała jej tymczas..... ja wciąż ryczę, posypałam się.... a miejsce, które szykowałam wczoraj dla Almy puste nie pozostało.... ten oto kawaler je zajął przez łzy nie mogę więcej pisać -
~Śliczna Majeczka, ZOSTAJE W NASZEJ RODZINIE :)
mari23 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
jaka ona śliczna!!!! cudna! Troszkę mojego Puszka przypomina, tylko on czarno-biały... i 16-letni... -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Na Boże Narodzenie ( teraz na Wielkanoc nie zdążyłam ) wysłałam pani K.K. kartkę z życzeniami i pakiecik zdjęć piesków z podziękowaniem za pomoc - wysłałam poleconym, mam nadzieję, że dotarło. Adres mam z przelewu, który pani zrobiła na konto SHA. Panu wysłałam też na maila zdjęcia psiaków, kiedyś przywożąc karmę pstrykał zdjęcia dla pani K. Co do oddzielenia staruszków - trudno u mnie to zrobić - wydzieliłam ostatnio taki spory zakątek dzieląc meblami dużą kuchnię, ale nie mam serca zamknąć tam psiaków, one wciąż łażą za mną. Planuje prace modernizacyjno-remontowe, bo podłogi są do wymiany, mycie niewiele daje, wykładziny zniszczone i przesiąknięte "zapachem", ściany do malowania na cito :( A Morelka oprócz małoocza ma też małogłowie i ewidentne problemy neurologiczne, takie biedactwo "specjalnej troski" :( -
Ewa odeszła ['] dogomaniaczka EVA2406 potrzebuje pomocy !
mari23 replied to terra's topic in Dogomaniacy, którzy odeszli....
i ja także !!! -
gdyby nie chora trzustka, brak odporności i ciągle nawracająca nużyca plus grzybica i infekcje bakteryjne skóry - Reksio byłby najszczęśliwszym psem świata :) Bardzo kocha kikou, ciągle za nią łazi zazdrośnie strzegąc "uprzywilejowanego" miejsca przed pozostałymi staruszkami. Odwzajemnia miłość, jaka otrzymał od kikou, cudowny psi charakter... i znękane chorobami ciało, które dzięki wyjątkowej i fachowej opiece kikou miewa się całkiem dobrze :)
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Kruczek naprawdę wierny wyjątkowo, ale chyba powinien radykalnie zmienić miejsce, bo u mnie wciąż spogląda w stronę, z której kilka razy dziennie wychodził spacerując ( mieszkam przy zakręcie, za którym Kruczek miał dom). A pomoc ok pani K.K. naprawdę ogromna dla mojej gromadki. Nie wiem, jak mogłabym Jej podziękować.... Oby, on naprawdę potrzebuje domu i człowieka bardzo ! Był bity czasem przez panią, ale mimo to nie stracił zaufania do człowieka - wspaniały psi charakter :) Biedny sierotka :( Pożalę się na "panią" Misia sierotki, wczoraj strasznie się zdenerwowałam. Przyjechała z tej Irlandii jakoś na początku kwietnia, byłam kilka razy u Misia, widziałam, że ma kaszankę w misce, z domu nikt nie wyjrzał, wiec nie chodziłam. Czekałam, aż powie, że wyjeżdża, ani razu jej nie widziałam, miałam wrażenie, że mnie unika ( wstyd jej?). W końcu wczoraj poszłam z Kasia do Misia, jego szaleńczy taniec radości wzruszył mnie do łez.... a puste miski zagotowały spokojną zazwyczaj krew.... co za baba wstrętna, pojechała "cichaczem"... a pies głodny :( tak trudno było powiedzieć - jadę już????? Jakoś sobie radzę, są pewnie bardziej potrzebujące psiaki, niż moje... A psie wieści jak zwykle różne, zacznę od dobrych :) Nosek w podróży koleją do bajkowego, cudownego domu pełnego miłości:) to teraz Hublot jest. Mam dużo zdjęć, ale na każdym przytulony ktoś z rodziny, nie mogę takich zdjęć wklejać na forum, ale tyle miłości i radości to ja dawno nie widziałam. Zamiast Hublot powinien się nazywać Mega-szczęsciarz! Jak widać - nawet u fryzjera był :) Obcięty i wypielęgnowany tak, że trudno rozpoznać w nim Noska. To już Hublot :) a to już gorsze wieści - Odiś jest już ślepkiem niestety, ale to akurat nie największy problem. Otóż ostatnio prawie codziennie miewał krwotoki albo z guza pod odbytem, albo z nosa - dostaje już Cyclonamine i na razie jest poprawa. Dostaje też Vetmedin, ma całkowitą niedomykalność wszystkich zastawek, serce jakimś cudem pompuje krew jednak. Apetyt Odi ma za trzech za to, kupki wzorcowe i w wielkiej ilości, głównie w kuchni, pięć kroczków od posłanka, z wielkimi kałużami to samo :) Po schodach noszę Odisia, bo nie widząc spadłby, niestety wpada na psy, które czasem leżą na drodze jego wędrówki w poszukiwaniu miseczki. Podawanie mu leków z ręki grozi utratą palców a nawet połowy dłoni, więc kawałek pasztetu z tabletkami wkładam do miseczki uważając, by nie połknął z miską :) Przez kilka dni brał antybiotyk, bo zadrapał sobie ucho i podeszła ropa. Już jest dobrze, a straszliwie twarde pazury przycięte. Wciąż myślę nad wygospodarowaniem oddzielnego kącika dla Odisia, ale nie jest to łatwe, bo choć dom duży, to piesków też niemało, a Morelka jest wszędobylska i sprawia kłopoty swoim zachowaniem - czasem zaczepia do zabawy pieski, a czasem atakuje ( szczekaniem tylko na szczęście), zwłaszcza Puszkowi staremu dokucza. Puszek starowinka, choć dziarsko się trzyma - nie wiem czemu raz go liże po oczkach, raz atakuje z wysokości fotela, gdy przechodzi... może to takie zaczepki są? "Piesek o bardzo małym rozumku" to naprawdę właściwe określenie dla Morelki. Jakakolwiek diagnostyka jest niemożliwa, chyba, że pod narkozą, bo ja i Kasia jesteśmy jedyne, które mogą przytulać i dotykać Morelkę. Pozostałych domowników toleruje, obcych zaciekle obszczekuje. Okolicy oczu nawet ja nie mogę dotknąć :( "zimowa" wiosna w ogrodzie, pieski nie chcą wychodzić na spacerki, uciekają do domu, zwłaszcza MIłeczka nie lubi zimna. Staruszki lubią ciepło, i psy, i ludzie :) Maksio dostaje leki na stawy, bo bolą go łapinki, zwłaszcza ta przednia, na którą od początku kulał. Z tylną po operacji wszystko dobrze, chodzi na czterech łapkach, ale zbiegając po schodach pędzi na trzech nie używając tej operowanej - prześmiesznie to wygląda :) Piratowi, Kajtkowi - Strażakowi i Pikusiowi ostatnio uszy coś dokuczają, jak tylko skończy się "blok świąteczny: - pójdziemy do wetki.... czy to możliwe, że jakiś " uszny wirus" się przenosi? -
wpłata dotarła, i nie tylko ta :) Marcelkowo-Argusiowe wpłaty wyglądają następująco: 50,- Marta M. (31.03.) 40,- ranias III (04.04.) 10,- dorota1 (04.04.) 50,- Aimez_moi (06.04.) 45,- Mysza2 z bazarku (07.04.) 120,- AgusiaP (07.04.) 50,- mtf zalesie (07.04.) 40,- zachary (07.04.) 40,- Marek M. (12.04.) 180,- Ladymonia0610 (20.04.)
-
rozczulający dziadziuś z Marcelka naszego... a Marcelkowo-Argusiowe wpłaty wyglądaja następująco: 50,- Marta M. (31.03.) 40,- ranias III (04.04.) 10,- dorota1 (04.04.) 50,- Aimez_moi (06.04.) 45,- Mysza2 z bazarku (07.04.) 120,- AgusiaP (07.04.) 50,- mtf zalesie (07.04.) 40,- zachary (07.04.) 40,- Marek M. (12.04.) 180,- Ladymonia0610 (20.04.)
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
przerwę ciszę, podam wpłaty: 10,- Magolek (07.04.) 15,- Paulina H.-kwiecień (14.04.) 10,- Madzior za IV (19.04.) 35,- Ladymonia0610 (20.04.) na koncie Kseni jest 110,72 zł do zamknięcia rachunku brakuje nam 259,29 zł :( -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Kruczek ma 7 lat ( wg książeczki ur. w czerwcu 2009). Jest radosny, kochany i przyjazny, niezwykle wierny i posłuszny, choć z radości na powitanie człowieka nieco hałaśliwy. Znają i lubią go chyba wszyscy w Malczycach, na Fb od wczoraj ma dużo udostępnień i przyjaznych komentarzy, ale ani jednego telefonu :( za to dzwonił kolejny myśliwy z zapytaniem o Noska :( Pani KK dość dawno wpłąciłą 200zł na konto stowarzyszenia, a ostatnio był pan z zoologicznego i przywiózł makaron i 30 puszeczek karmy "Miluś" do tego makaronu, mam więc czym karmić Norę, Misia i Kruczka ( Kruczek trochę za gruby, więc bez makaronu). Myslę, że te dary też od pani KK, bo zazwyczaj pan Mirosław od niej dary przywoził dla piesków. Baaaardzo dziękuję !!!!! Właśnie miałam o to prosić - dziękuję !!!! Mam nadzieję, że Kruczusiowi się poszczęści, on kocha człowieka, zwłaszcza dzieci, jest bardzo posłuszny ( pani go biła niestety, więc karny jest tak bardzo, aż to smutne). Państwo wzięli go jako szczeniaka ze schroniska w Legnicy, miał być malutki piesek,k ale i dużego pokochali. Niestety pani ostatnio wpadła w nałóg alkoholowy, co przy cukrzycy i innych chorobach skończyło się śmiercią. Pan wprawdzie chorował od dawna na serce i kręgosłup, ale myślę, że to depresja po śmierci żony przyspieszyła jego śmierć :( Kruczuś nawet na spacer nie chciał iść, tkwił przy łóżku pana i odejść nie chciał - wierny do końca! Ładny on, ale nieco zaniedbany. Na zdjęciach korzystnie wyszedł, tak naprawdę sierść jest matowa i trochę skołtuniona, to akurat nie największy problem - wyczeszemy słodziaka. Najgorsze, że on taki smutny, ciągle chce iść, wracać do swojego domu... tyle razy był u mnie i wracał do domu - pewnie myśli, że i teraz to tylko na chwilę :( Biedny sierota :( -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
pan Kruczka umarł w szpitalu, Kruczek nie ma już nikogo, jest u mnie teraz :( -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
wieści z domku Noska cudne są, rodzina szczęśliwa, pies jeszcze bardziej...a Nosek ma teraz na imię Hublot..... cenny widać piesio :) Kochani - bardzo, bardzo Wam dziękuję za życzenia, za pamięć o mnie - z całego serca życzę Wam wszystkiego, co dobre !!! Nie byłam w stanie tu wejść i cokolwiek napisać, bo to wstrętne, niesprawiedliwe życie znów mi w głowę przywaliło :( nie mogę się otrząsnąć :( Kruczek - mój kochany podopieczny "na odległość" został sierotą i tym samym moim podopiecznym na 100%. Pani umarła niedawno, pan teraz...pies owszem cieszy się na mój widok, ale chce wracać do domu, do pana.... kolejny sierota :( :( to pies z mieszkania, a musi być z Łatkiem, bo w domu Pirat by mu krzywdę zrobił... serce mi pęka :( on cały czas chce iść, wracać do domu :( -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Fajnie, bo rodzina fajna, małżeństwo z córkami w wieku 22 i 9 lat :) Dodam, że małżeństwo lekarzy :) A ja dzisiaj z medycyną miałam bliski kontakt, wprawdzie do laryngologa rejestrują u nas na czerwiec dopiero, ale dzięki dobrym ludziom już dzisiaj przyjął mnie pan doktor, dostałam antybiotyk, krople, żel - a wszystko z powodu zapalenia ucha...oj, boli i drugie zaczyna :( tak, "do twarzy" im w zielonym zwłaszcza, że u mnie sporo rudego ;) zdjęcie nie oddaje piękna zieleni, w dotyku posłanko jest lekko aksamitne, a jednocześnie łatwe będzie do utrzymania w czystości :) ilekroć patrzę na Pikusia... myślę o Wojtyszkach :( :( :( Morelka jest wszędzie ;) dlatego tak dużo u mnie rudego :) a jeszcze Odiś i Łatek to rudzielce przecież :) -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
właśnie rozpakowałam - psiaki oglądają, kolejno "wypróbowują" grzecznie ustępując jedno drugiemu :) Najbardziej zadowolony był Pirat i wszędobylska Morelka, ale i Maksio, i Pikuś, i Nosek mogli sobie poleżeć, bo Pirat, choć największy z nich - zawsze ustępuje mniejszym - i przy misce, i na posłanko :)