-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
Grażynko, pisząc o przemawianiu piesów w Wigilię miałam na myśli to, że chyba niekoniecznie chciałabym się dowiedzieć przez co przeszły nim do nas trafiły. Choć z drugiej strony, może to by wyjaśniło kilka spraw, jeśli chodzi o ich zachowanie czy psychikę. Gdzieś kiedyś przeczytałam, i nawet przez jakiś czas wstawiłam sobie do sygnatury, że gdyby psy wierzyły z Boga, człowiek miałby dla nich twarz szatana (czy jakoś tak podobnie ;))
-
Nic, tylko się pociąć szarym mydłem :( Jedyna nadzieja, że ten młodszy jest "agresywny" na pokaz. Nie ma praktycznie nic swojego, oprócz tej marnej miejscówki pod balkonem. Jakoś się nie dziwię, że nie pała sympatią do rodzaju ludzkiego :(
-
To wpadaj po ciacha na bazarek :) Będzie prezencik jak znalazł dla tych, co może z wdzięczności w Wigilię przemówią ludzkim głosem (choć może jednak lepiej, żeby nie...).
-
FILONEK ciągle w domu - ale kankana nie będzie :( :( :(
Nutusia replied to jola_li's topic in Już w nowym domu
A przynajmniej by... wypadało ;) -
Ku pamięci, czyli wspomnień czar - album moich podopiecznych
Nutusia replied to Nutusia's topic in Foto Blogi
19 listopada Musiałam dotrzymać obietnicy, że nie będzie cierpiała ani chwili dłużej, jeśli nie będzie już ŻADNEJ nadziei - nie było... O 18.36 Tosia powędrowała za Tęczowy Most... Dziś mijają 4 lata... Łośku mój Kochany, tyle dobra się przez te 4 lata wydarzyło za Twoją sprawą - DZIĘKUJĘ! -
Ku pamięci, czyli wspomnień czar - album moich podopiecznych
Nutusia replied to Nutusia's topic in Foto Blogi
Florentyno - zawsze jesteś u nas mile widziana :loveu: Więc jeśli tylko będziesz miała ochotę i chwilę na taki "odpoczynek" - zapraszam! :) O transport trzeba pytać tu: http://www.dogomania.com/forum/topic/7288-w%C4%85tek-transportowy-kasujcie-nieaktualnie-posty/ Na szczęście nigdy nie byłam aż tak pod ścianą, by musieć oddać psa do schroniska i szczerze mówiąc sobie tego nie wyobrażam - żeby nie wiem jak dobre to schronisko było. Już oddanie Lupusa do hotelu, gdy w nocy, po ciemku, zamknęła się za nim furtka bosku, cichcem połykałam łzy na samą myśl, co ten biedny pies sobie teraz myśli i co przeżywa... A przecież wiedziałam, że krzywda mu się tam nie stanie, że będzie bezpieczny i w końcu znajdzie dom. Nic na to nie poradzę, widocznie ten typ już tak ma i koniec. Jeśli chodzi o schron w Błędowie - nie mam pojęcia czy ktokolwiek na dogomanii o nim wie - ja się nie natknęłam. Oczywiście można założyć wątek, pogadamy o tym na spokojnie... Dostałam wieści i fotkę z domku Aszki. Fotki nie umiem wstawić, bo została umieszczona w pliku wordowskim :lookarou: A wieści są takie: Asiulka i Zuzulka mają się dobrze. Fajnie się bawią, obejmują, całują. Ładnie razem spacerują sama je mogę wyprowadzać, nie zaplątują się w smycz. Czasami się "przemówią", ale delikatnie. U Aszki małymi krokami posuwamy się do przodu z jedzeniem. Już można jej dawać bez obawy z ręki, nie rzuca się na jedzenie, zdarza się jej również gryźć karmę, a nie tylko "wciągać". Uwielbia żeby ją czesać, a kąpielą była zachwycona. -
Nie mam konta na FB, bo jestem niedzisiejsza, a wręcz przedwczorajsza :megagrin: Na wątku białogońskiego Rudzielca szczęściarza, który już w sobotę wyjeżdża na swoje, wpisałam prośbę o ewentualne przekazanie kontaktu, gdyby jeszcze jakiś sensowny telefon z ogłoszeń zadzwonił...
-
Ludziska prezenty pokupują, siebie lub innych uszczęśliwią, a i pieski dzięki temu będą miały bezpieczną Gwiazdkę :)
-
Ja ostatnio położyłam na stół dwie na raz - jeden stres, jedno pilnowanie :madgo: Tyle, że Imka doszła do siebie w kwadrans po zabiegu, a Florcia potrzebowała na to 3 dni...
-
Moja i Ziutki w tym głowa by dom znalazła sunia - GACUSIOWA!
Nutusia replied to Kejciu's topic in Już w nowym domu
A ja wpadam już po... wszystkim :megagrin: -
Oby się doczekał tej "realizacji rezerwacji". I oby na jej końcu nie wisiał... łańcuch :(
-
Baw się, Misiaczku, baw! To dowód na to, że dobrze się czujesz i zaczynasz wierzyć, że w życiu może być fajnie :) Też bym nie wydawała suni bez sterylki. Nawet po super wnikliwej wizycie PA nie można tak do końca wierzyć ludziom, niestety...
-
Jeśli Rudzik zamieszka niedaleko naszej Usiatki, to i Tobie będzie do niego blisko w grudniu, Mattilu! Może się razem na poadopcyjną wybierzecie... ;) Ma ogromną prośbę: gdyby zadzwonił jeszcze jakiś sensowny telefon z ogłoszeń Rudaska, zapiszcie proszę i dajcie znać. W Makowie Maz. jest taki bezdomny psiaczek, koczujący pod jednym z bloków. Na razie pojawia się i znika, dokarmiany przez Konfirm13. Ale po pierwsze robi się coraz zimniej (a on nie ma żadnego porządnego schronienia), a po drugie, może wreszcie zacząć komuś przeszkadzać, a wtedy hycel i prosta droga do Radys :(
-
Nie ma tego złego, co by na lepsze nie wyszło! Dobrze, że udało się wykonać zabieg teraz, bo byłaby cieczka, nie wiadomo z jakim skutkiem dla relacji pomiędzy pannami, a potem trzeba by było odczekać do sterylki. A tak - ciachnięta, wygoi się i do domu własnego siooooooo!!!!! :)
-
Trzeba napisać na wątku Rudaska z Białogonkowa, że gdyby zadzwonił po niego jeszcze jakiś telefon - będziemy wdzięczne za promocję makowskiego Rudzika. Konfirm, a masz jakąkolwiek fotkę?...
-
Beziku, Ciotki kupują jaguskowe pyszności na bazarku dla Ciebie NA WYŚCIGI! :)
-
Spójrzmy na to z bardziej optymistycznej strony - ten, kto się pozbył Florencji, w ostatecznym rozrachunku wyświadczył jej przysługę, bo dzięki temu (choć nie bez dodatkowych perturbacji powodujących stres i dezorientację) - miała szansę trafić do prawdziwego domu! A nasza błyskawica coraz bardziej się rozkręca! Wczoraj wespół w zespół z koleżankami nastąpiło częściowe rozpracowanie posłanka. Posłanko dostałam kiedyś w "spadku" od Ewy Marty. Bardzo fajne, w dobrym stanie - miało boki i osobny materacyk, złożony z 6 tuneli, zapinanych na suwaki. Boki poległy już dawno, a materacyk się ostał i świetnie się sprawdzał. Do wczoraj - gdy jak mniemam w szalonej zabawie, posłanko znalazło się w korytarzu, wywrócone dołem do góry. A dół posłanka, jak to często bywa jest z takiej tylko nieco grubszej flizeliny. No, i po zrobieniu dziurki we flizelinie, łatwo się można dostać do kolejnej flizeliny (już cieńszej), z której jest uszyty worek wypełniony.... miliardem skrawków gąbki! Czasami się zastanawiam czy producenci posłanek mają... psy :siara: W każdym razie zabawa była przednia! Teraz się tylko zastanawiam, czy po odkryciu tak świetnej rozrywki, pozostałe "tunele" posłankowe mają szansę przetrwania... Wczoraj pakowałam rzeczy mojego Tomka - bieliznę w jedną torebkę foliową, skarpetki w drugą. Położyłam obie torebki na kanapie w pokoju książkowym, żeby dziś dołożyć kolejną torebkę - z T-shirtami. A potem poszłam gotować zupę. Po dłuższej chwili się zorientowałam, że jakoś tak cicho, pusto w domu, nikt się nie plącze pod nogami, nie zaczepia kota... Imuszka bardzo skrzętnie przyniosła sobie obie torebeczki na kanapę w salonie, równie skrzętnie rozpakowała i nie wiem co dalej zamierzała, bo na szczęście w porę się pojawiłam :) Ona w ogóle ma taką potrzebę memłania czegoś w paszczy. Np. rogów poduszek kanapowych, frędzli od chodnika, wywleczonej z kotłowni ścierki do podłogi... w ostateczności psiej zabawki. Muszę kupić jakieś twardsze gryzaki na weekend, bo gdy wychodzimy z domu, trochę się boję zostawiać psom takie atrakcje, żeby nie doszło do nieporozumień ;)
-
Młoda, łagodna Randa zamieszkała w Warszawie u kochającej Rodziny
Nutusia replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
Fajnie, że Bliss ma chociaż tymczasowe koleżanki. Zawsze co dwa psy, to nie jeden. Ludzie są fajni, ale nie poganiają, no i nie będą walczyć... czyje na wierzchu! :megagrin: -
FILONEK ciągle w domu - ale kankana nie będzie :( :( :(
Nutusia replied to jola_li's topic in Już w nowym domu
Oby jak największy - jak w supermarkecie dzień przez Świętami! :siara: :megagrin: -
Młodziutka Al - we własnym domu ZDECYDOWANIE jest najlepiej :)
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Musi to był jakiś zagorzały wielbiciel... chartów :megagrin: