-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
Szczesliwe zakonczenie! Sonia znalazla wspanialy,kochajacy domek!
Nutusia replied to DORA1020's topic in Już w nowym domu
To akurat na Boże Narodzenie będzie PÓŁ-ROCZNICA! A Sonieczka taka grzeczna, że z pewnością Mikołaj o niej nie zapomni ;) -
Misieńko, jeszcze troszkę cierpliwości...
-
Ku pamięci, czyli wspomnień czar - album moich podopiecznych
Nutusia replied to Nutusia's topic in Foto Blogi
Na deser fotki nierozłącznych - Miłoszka i Mii :) -
Ku pamięci, czyli wspomnień czar - album moich podopiecznych
Nutusia replied to Nutusia's topic in Foto Blogi
Pisałam, że 14 października minęły 3 lata od adopcji Kimi. Z pewnym opóźnieniem, ale dostałam fotki i wieści od p. Zuzi :) Dziękuję za pamięć o Kimuszce:) U niej wszystko w porządku, zdrowa dziewczyna i problemy z kręgosłupem się na szczęście nie powtórzyły. Standardowo co jakiś czas jeździmy na wieś, co Kimi uwielbia! Jakiś czas temu Kimi straciła kolegę, który mieszał u mnie w domu na wsi. Mój pies Kajtek był z nami 16 lat i niestety musieliśmy go uśpić z powodów zdrowotnych. A oto nasza gwiazda :loveu: I na swoich ukochanych Mazurach :) I jeszcze z Kajtusiem... -
Wstyd się przyznać, ale dopiero wczoraj dotarłam do lecznicy uregulować dług za szczepienia Imki i Florki oraz za Florkowy chip. Szczepienie wściekłe 25 zł x 2 + 40 zł chip - zapisuję w rozliczeniach. A przy okazji obfociliśmy lecznicową kociarnię, bo koleżanka mojego kolegi z pracy szuka do adopcji dwóch kociaków w pakiecie ;)
-
"Nasza" Ika straciła czasowo słuch z powodu potężnego zapalenia uszu. Ale przecież Zojeczka ma uchole zdrowe...
-
Oby stał się prawdziwy CUD!!!!!!!
-
I ja swoje kciuki u rąk i u nóg (!) zaciskam!!!!!! Elik, nie mam pojęcia gdzie można uderzyć o bezpłatny tymczas. Wszystkie znajome mi Baloniarki zapsione tymczasowo :(
-
FILONEK ciągle w domu - ale kankana nie będzie :( :( :(
Nutusia replied to jola_li's topic in Już w nowym domu
Oj tak, najwyższa pora by była... -
Zwróciłam uwagę, bo to ważne... Chyba najlepiej byłoby przeprowadzić próbę z dźwiękami typu coś upadnie, ktoś zapuka do drzwi - takich nie bezpośrednio związanych z osobą Zojki. Bo jeśli chodzi o wołanie, gwizdanie, cmokanie czy klaskanie związane z tym, że Kreska ma bezinteresownie do mnie przyjść, jeśli akurat ma inne plany - to jest głucha jak pień! ;)
-
Też jestem z pokolenia Jacka i Agatki (nie cierpiałam tego nudziarstwa!). Balbinę i Ptysia bardzo lubiłam - miałam na płycie historię o tym, jak byli w teatrze, Balbina nie wierzyła, że aktorzy są prawdziwi i chciała jednego uszczypnąć! Wtedy Ptyś mówił: "no cosz ty, Balbina?!". Tak Mazowszanko - wokół Makowej Panienki kręcił się motyl Emanuel i byli nierozłączni jak... Żwirek i Muchomorek :megagrin:
-
Młoda, łagodna Randa zamieszkała w Warszawie u kochającej Rodziny
Nutusia replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
Ale NUMER! :klacz: :jumpie: Czy dobrze rozumiem, że Randucha poszła "do swoich"? ;) -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
Nutusia replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
Pod warunkiem, że nie zastosujesz... socjalistycznej normy ;) -
Właściwy wybór TZ to absolutna podstawa :megagrin: Trochę mnie martwi to niesłyszenie - może dlatego Zojka jest taka głośna?...
-
Dramat bezłapka, błagam o pomoc ratowaniu M ajka....
Nutusia replied to ewu's topic in Już w nowym domu
No..... jeszcze nie wierzę! :klacz: :jumpie: :laugh2_2: W takim razie, mam wolny pakiecik ogłoszeniowy ;) -
I pozdrawiam Makow(sk)e Panienki (pamiętacie tę dobranockę?...) ;) :)
-
Nieregulaminowo się zachowam, ale po prostu nie mogę inaczej! :megagrin: Na TO czekałam i się doczekałam :laugh2_2:
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Nutusia replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Cyryl - ZJAWISKO! Wolontariuszkom zdecydowanie warto poświęcić czas, bo w przyszłości to baaaaaaaaaaardzo zaowocuje :) -
Prześliczne są obie! Luśka, Luśka - ten Twój adorator to dopiero musiał być przystojniak! ;) A z psią rodziną różnie bywa. U nas była na tymczasie sunia, którą chcieli adoptować ludzie, do których wcześniej trafiła siostra Alutki. I co? I się siostrzyczki... nie dogadały :( Nie widziały się ok. pół roku. Rezydentka tak broniła swoich ludzi, że siostrze nie dała żadnych szans...
-
O matko, jak ja się cieszę, że dziś poniedziałek i wreszcie mogłam przyjść do pracy... odpocząć! ;) Jeśli chodzi o Florkę, to są podejmowane różne próby. Zostaje sama, zostaje z Pantyrem (tym właśnie cud urody ONkiem) - na razie bez względu na konfigurację ujada jak opętana :( Potem robi przerwę - odpocznie, prześpi się i znowu "nadaje"... Metodę z radiem poleciłyśmy Państwu z Violą. Kciuków nie puszczamy - MUSI SIĘ UDAĆ!!!! Imcioszek w weekend pilnował ogniska domowego z Pańciem, bo mnie praktycznie nie było. Dziś wieczorem odbijemy sobie tę rozłąkę :)