-
Posts
29150 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
30
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Dana, Peruszkę zabrałam 3 lata temu bezdomnym, których poznałam przy okazji pomagania ich psom. W sumie zabrałam z Elunią 7 psiaków od nich, a Peruszkę pokochałam tak mocno, że nie dałam rady jej nikomu oddać. Na początku bardzo się wszystkich bała. Szczekała z daleka i broniła kontenera, który był jej domem. Niejednokrotnie jak bezdomni popili, zostawiali ja na dworze, wtedy wchodziła do rozwalającej się szafki kuchennej, która służyła jednemu z psiaków jako schronienie i przytulała się do niego. Oswajałam ją rzucając najpierw jedzenie, potem zaczęła podchodzić i jeść z ręki, a któregoś dnia ruszyła w ślad za nami i towarzyszyła nam w bezpiecznej odległości przez cały godzinny spacer. Każdego dnia zmniejszała dystans i w końcu zaczęła czekać na nas na ścieżce o 8:30. Znajomi mówili, że można było wg niej regulować zegarek. To trwało rok, w czasie którego błagałam mojego Jacka o przyjęcie trzeciego psa do domu i kombinowałam, jak ja odebrać z tamtego miejsca, bo nie chcieli jej oddać, gdyż była doskonałym łapaczem szczurów:( Na szczęście wszystko się udało i wykorzystałam fakt, że jej niby opiekunka poszła sobie na gigant z ówczesnym partnerem, porzucając wszystkie psy. Zostały pod opieką jednego, w sumie najlepszego z nich Człowieka, który trafił do szpitala i całe stado zostało same. Ja dowiedziałam się o tym po dwóch dniach i błyskawicznie trzeba było organizować pomoc dla całego stada. Peruszka trafiła do mnie, a jej mina, kiedy zamiast ją odesłać powiedziałam, że może wybierać i może iść z nami była bezcenna. Peruszeńka pokonała wszystkie strachy, żeby być ze mną. Początkowo musiałam ja wnosić do samochodu, do windy, przez drzwi domu. Mieszkala w miejscu bez prądu, więc bala się światła, odgłosów domu, a chyba najbardziej odkurzacza i miksera. Kiedy nie chcąc jej streować odkurzaczem zaczęłam zamiatać szczotką, z piskiem uciekala przed kijem szczotki pod łóżko. Drugiego dnia pobytu u nas poszliśmy na spacer jak zwykle. Byłam ciekawa, co zrobi po spacerze, czy nie ucieknie na swoje stare śmieci. Moja najmądrzejsza sunia zrobiła coś niesamowitego. Kiedy podchodziliśmy do ich konterena, ona ruszyła biegiem, przebiegła ścieżkę prowadząca tam i odwróciła się z uśmiechniętym pyszczkiem, jakby chciała powiedzieć "udało się, ominęłam zagrożenie" Po śmierci jedynego dobrego człowieka mieszkającego tam już nigdy więcej nie przekroczyła ogrodzenia kontenera. Chodzę tam codziennie karmić dwa psy i kota, a ona zawsze siada na ścieżce i czeka na mnie. Oj, ja nie umiem pisać krótko o moich psach, przepraszam:) Tu jest wątek psiaków ze skarpy i wpleciona tam historia Peruszki. Pomagamy tym psiakom razem z Ellig: http://www.dogomania.com/forum/topic/119473-kula-roki-i-kotek-kropek-potrzebują-wsparcia-w-utrzymaniu-pozostałe-psiaki-w-ds/ Semurek dzisiaj truchtał na spacerze. Nadal ma doskonały humor, apetyt wrócił i wygląda wspaniale. Myślę teraz o Koruni - suni Bernadki, która potrzebuje naszych ciepłych myśli.... -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Dziękuję Wam za wszystkie ciepłe słowa:) Saruniu, na zdjęciach są moje trzy ogonki i nasz sąsiad Kulfon i sunia - labradorka spotkana na spacerze na polach:) Wszyskie cieple myśli kieruję do Koruni, oby pomogły!!! -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Peruszka kocha bezgranicznie. Doskonale wie, że ja kocham ją tak po prostu i że wszystko, co dostaje ode mnie zwyczajnie jej się należy. Za to o miłość Jacka cały czas zabiega:) On ją kocha, ale nie jest na każde zawołanie tak jak ja, więc Perusz inwestuje te swoje słodkie minki w niego:-) Chciałam jeszcze napisać, że Semik czuje się nadal dobrze, choć dzisiaj rano zjadł 1/4 śniadania. Chyba znudziła mu się dotychczasowa dieta :( po pracy będę kombinowała na co ma chęć i co zje z przyjemnością. Na spacerze wyczesałam moje Słoneczko. Strasznia ilość sierści z niego wychodzi, Podłoga w mieszkaniu dosłownie usłana jest codziennie jego sierścią. Dzięki temu mniej widać jaka jest zniszczona i że bardzo potrzebuje cyklinowania:) -
DT mestudio -wątek zbiorczy tymczasów (Banda)
Ewa Marta replied to mestudio's topic in Psy do adopcji
Ale jak zapakujesz do siatki, nie powinno się rozpłynąć, a ptaki łatwiej się do niej dostaną może. -
DT mestudio -wątek zbiorczy tymczasów (Banda)
Ewa Marta replied to mestudio's topic in Psy do adopcji
Tu macie filmik jak zrobić kulkę ze smalcu:) -
Po 5 latach w hotelach - Spajkuś znalazł dom!!!
Ewa Marta replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
Dopiero teraz załapałam, że pisałaś, że Ty masz deklaracje na 50 zł. -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Gusiaczek sprzedała dwie książki podarowane przez Ellig, które nie poszły na ostatnim bazarku i z tej racji Kulka, Rokuś i Kropek dostali 65 zł!!! Bardzo dziękujemy:) Wczoraj w domu mieliśmy panikę, bo sąsiadka znalazła 4 żywe kleszcze chodzące po posłanku psów i dodatkowo kilka zabitych:( Natychmiast ruszamy z dodatkowym zabezpieczeniem psów przeciw kleszczom. Ostatnio zapomniałam napisać o zakropieniu Kulki i Rokusia Fiprexem, który pożyczyłam od moich psiaków. Dzisiaj zamówiłam dla psiaków ze skarpy obroże Foresto i przykażę ludziom, że mają ich pilnować jak oka w głowie. Odkupiłam tez moim psiakom 2 spoty Fiprex. Udało się dzisiaj kupić je taniej niż kupowałam jakiś czas temu. Za jeden spot na wagę 20-40 kg zaplaciłam 17,53 zł. Obroże duże Foresto też taniej niż gdzie indziej, bo po 86,99 zł. Polecam vet-animal:) -
DT mestudio -wątek zbiorczy tymczasów (Banda)
Ewa Marta replied to mestudio's topic in Psy do adopcji
Zaglądam, podczytuję i niestety poza trzymaniem kciuków niewiele mogę pomóc:( -
Ale ten czas leci! Bardzo dziękujemy za zdjęcia:) Cudownie jest widzieć szczęśliwą Negrę! Pozdrawiam całą Rodzinkę:)
-
Lunka, sunia spod białoruskiej granicy.Ma dom!!!!
Ewa Marta replied to Ellig's topic in Już w nowym domu
Kopiuję wpis z FB na temat adopcji Lunki, choć serce mi pęka: "Chciałbym poinformować wszystkie osoby, które trzymały kciuki za Lunę i które udostępniały i "polubiały" jej wydarzenie, że stało się Emotikon smile Luna znalazła dom, trwało to bardzo długo, serca pękają mi i Jula Berg, Julce najbardziej, bo to jej towarzyszka nocna i poświeciła jej dużo serca w wychowaniu, socjalizacji i nauce, oraz wyciągnęła ją z zadupia, w którym jako ciężarna sunia w polu, miała marne szanse.Była z nami ponad 8 miesięcy !!! to najdłuższy nasz "tymczas" i pokochałyśmy ją bardzo, nasze psy też się bardzo zaprzyjaźniły i polubiły i stworzyły stado. To będzie przejście nie tylko dla Luny, ale tez dla nas i dla naszych psów, to będzie również rozstanie dla Ewa Golba, która chyba najmocniej z nas wszystkich pokochała tę sunię, gdyby nie okoliczności, które są, myślę, że bez wahania by ją wzięła i to były dom marzeń! z całym szacunkiem i wdzięcznością dla domu, który ja postanowił adoptować, to cała rodzina Kris Ku, mam nadzieję, że jeszcze doczekamy się zdjęć i niusów o Waszym nowym domu, o waszych zwyczajach i samopoczuciu Lunki i Waszym?! Ewa Golba i Elizabeth Gorecki, dziękuję wam za utrzymanie jej, za wsparcie, pomoc, oddanie i miłość do tej suni, natura nie na pustki. " -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Chodzę już zupełnie inaczej, niż wtedy Ewciu. Kiedyś maszerowałam codziennie rano przez gęste zarośla, malutkimi ścieżkami, bo psiaki uwielbiały robić codziennie nową trasę. 2 lata po zajściu poszłam z dużą obstawą po raz pierwszy trasą, na której miałyśmy spotkanie z dzikiem. Chodzę na otwartym terenie i z daleka już widzę wyłaniające się z krzaków dziki, lisy, czy sarny i zawsze od razu odwołuję psy. Dzisiejsze spotkanie tak blisko ulicy było dla mnie dużym zaskoczeniem. Pokazało, że nie ma bezpiecznych miejsc i wszędzie trzeba mieć oczy dookoła głowy i psy blisko siebie. Jutro muszę tam zejść, bo muszę nakarmić dwa psiaki, ale będę się bardzo rozglądała i Peruszka będzie na smyczy. Wielokrotnie widywałam dzikie zwierzaki w czasie spacerów, ale były na tyle daleko, że moje psy ich nie widziały i przede wszystkim nie czuły. Latem mieliśmy z grupa znajomych psiarzy spotkanie z rodzinka dzików. My byliśmy z naszymi psiakami nad wodą wylaną przez developera na dużą polanę, a z drugiej strony z zarośli mama dzikowa wyprowadziła do wody swoje dzieci. Niestety one maja tak mało miejsca, które im człowiek zabiera, że wychodzą bezradne w poszukiwaniu jedzenia:( -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
A tak Peruszka spacerowala z nami, kiedy jeszcze nie mieszkala z nami. Codziennie czekała na nas na ścieżce i przez godzine była częścią stada. Potem niestety musiałam ja odsyłać do domu i to było koszmarem dla nas obu:( Na szczęście od ponad 3 lat jesteśmy razem:-) -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
No trudno, jak już zaczęłam wrzucac zdjęcia Peruszki, to wrzucę jeszcze kilka. Musicie mi to wybaczyć:) Byliśmy tu na zimowym urlopie w Rostkach Skomackich. Dzięki psiakom i wspólnej miłości do czworonogow zaprzyjaźniliśmy się z właścicielami domku i do te pory pozostajemy w serdecznych kontaktach:) -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Anica, Peruszka jest przecudowna i choć w chwili poznania jej kilka lat temu pomyślałam w pierwszym momencie "ale brzydalek z wyłupisatymi oczkami" to teraz patrzę na nią i nie mogę uwierzyć, że tak ja mogłam postrzegać. Ma spojrzenie pełne miłości i oddania. Jest sunieczką wdzięczną za dom i bardzo stara się na każdym kroku oddawać to, co dostała:) Na zdjęciu nie uśmiechała się, tylko mrużyła oczka z bólu. Ona naprawde cudem przeżyła. Kiedy biegłam z nią na rękach, a obok mnie oba moje psy i Rita z Kulfonem, nie wiedzialam, czy ona przeżyje. Rita zabrała bez słowa Barsiczkę i Semika do samochodu i zawiozła do mnie do domu, a ja wpadłam do kliniki z krzykiem "Ratujcie mojego psa!" Była kolejka, jakiś pies w gabinecie, ale miałam szczęście, bo w swój wolny dzień wpadł do lecznicy na moment Maciek Czajka - właściciel i chirurg. Natychmiast zaczął ją ratować, robić USG, usypiać i szyć. Został z Peruszeńką kilka godzin, pozwolili mi z nią siedzieć cały czas, żeby nogła obudzić się widząc mnie. To było straszne. Po kilku godzinach przyjechał Jacek z czymś do jedzenia, była też Rita, która chciala na własne oczy zobaczyć, co z Peruszką. Ja nie mogłam nic przełknąć. Czułam przerażenia, współczucie dla Peruszeńki, ale też ogromną wdzięcznośc dla Maćka, bo kolejny raz stanął na wysokości zadania! Taka była dzielna w czasie opatrywania ran: A takim jest słodziakiem na wakacjach:) -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Te nasze tereny niestety również powoli się zabudowują:( Skarpę mam kilka minut od domu i to naprawdę rewelacyjne miejsce na wybieganie psiaków, ale coraz częściej zwierzęta tam żyjące nie mają co jeść i wychodzą na ulice. Dzisiaj przeżyłam chwilę grozy, bo podchodziłam juz pod górkę prowadzącą do ulicy, kiedy z góry zaczął zjeżdżać samochód. Złapałam sunie za obroże, Semik stał grzecznie obok i stanęłam bokiem, żeby samochód przejechał. W tym momencie zobaczyłam kilkanaście metrów od siebie przebiegającego przez naszą dróżkę dużego dzika:( Całe szczęście, że mocno trzymałam Peruszkę. Barsę jakoś bym odwołała, ale z Peruszką nie byłoby tak łatwo. Ona jest ochroniarzem całego stada i zupełnie nie rozumie, że jest taka maleńka. 3 lata temu miała starcie z dzikiem na skarpie, Wyszła z tego cudem żywa. Była szyta w kilku miejscach, potem szwy się rozeszły i doszło do zakażenia... Kilka razy dziennie była przemywana, opatrywana. Uciekała już od nas widząc ręce chcące ją podnieść. Tak wyglądała już po szyciu:( Drugi boczek był jeszcze gorszy:( -
Po 5 latach w hotelach - Spajkuś znalazł dom!!!
Ewa Marta replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
Kama, deklaracji zostało tylko 50 zł??? Smutne:( Wpłaciłam swoją dzisiaj. -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
To wrzucę jeszcze jeden krótki filmik, na którym widać, jakie to moje rude Słoneczko jest posłuszne:) To naprawdę psi ideał! https://youtu.be/TgUvLY5YVjc -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Kulka, Rokuś i Kropek dostali od Magdy R. 30 zł!!! Bardzo dziękujemy, zapisuję w rozliczeniu:) -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
A tak odpoczywa Semik po sobotnim bieganiu na spacerze. Biegal tak, że ciężko było za nim nadążyć:) Na filmiku widać, jaki był ożywiony i szczęśliwy! https://youtu.be/5UhC6ogFY5U -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Witajcie, u nas wszystko dobrze. Weekend upływa nam na spacerach, pieszczotach i przyjmowaniu gości. Wczoraj wieczorem byli u nas sąsiedzi ze stałą psia grupą. W sumie było 6 psiaków, które po zabawach, wspólnym szukaniu jedzenia w końcu padły. Cudowny widok takie sześć ogonków śpiących w jednym pokoju:) Pokażę Wam ulubione miejsce Barsiczki do spania:) Nauczyła się od Peruszki zakopywania w pościel i tak najlepiej jej się śpi:) Tak śpi Peruszka: -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Dobry pomysł! Wydrukowałam i podrzucę im jutro:) Kupiłam psiakom kolejny worek karmy. Prawdopodobnie w przyszłym tygodniu usłyszę, że poprzednia karma się skończyła:( Mam też puszki z karmą mokrą, które noszę im sama i podaję z gorąca wodą, kiedy temperatura jest poniżej zera. Nie wyobrażacie sobie, jak one się na takie jedzenie rzucają:) -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Anica, Semik od początku choroby cały czas dostaje pestki z gorzkiej moreli. Możliwe, że to one mu pomagają:) A próbowałaś szukac po aktywności "tematy które rozpocząłem" czy jakos tak? Ja mam problem z zakładką, tematy, w których brałam udział. Nie działa i wszystkiego szukam ręcznie:( Jak tu robic bazarki:( -
Lunka, sunia spod białoruskiej granicy.Ma dom!!!!
Ewa Marta replied to Ellig's topic in Już w nowym domu
Aż się boję zapeszyć, ale Pąństwo zdecydowali się na adopcje Lunki po swoim powrocie z urlopu. Tym razem urlop był już wykupiony i nie dałoby rady zabrać suni ze sobą. Spotykają się na częstych spacerach i są przekonani, że 12 lutego przyjmą sunieczkę do swojej Rodziny. Oby się udało! -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Zapomniałam napisać, że powiedziałam doktorowi, że Semiś zaczął interesowac sie młodymi suniami. Podchodzi, udaje młodszego, zaczepia do zabawy. Doktor Jagielski powiedział, że w jego przypadku to akurat nie jest wskazane, bo organizm Semika mimo kastracji produkuje niepotrzebne mu w tej chorobie hormony. W końcu stwierdził, że tak naprawdę najważniejsze jest jego samopoczucie, dobry nastrój i jeśli taka platoniczna fascynacja pozwala mu dobrze się czuć, to niech tak zostanie:) Saruniu, piszesz, że masz nadzieję, że nie dopuszczę do bólu i problemów z chodzeniem. My już dawno powiedzieliśmy sobie z Jackiem, że najważniejszy w tym wszystkim jest SEMIK i jego samopoczucie. Jeśli nastąpi przerzut i leki nie będą w stanie dać mu komfortu i będzie go bolało, podejmiemy najtrudniejszą decyzję. To na szczęście jeszcze nie jest ten czas i teraz cieszymy się każdym dniem z naszym Słonkiem. Dzisiaj na spacerze ślizgały mu się łapeczki, bo szedł środkiem oblodzonej drogi. Ja szłam bokiem, gdzie była już trawa. Mówię do niego. Semiku, sierotko moja nie idź środkiem, idź za mną. Popatrzył, pomyślał chwilę i przeszedł na bok i szedł dalej za mną:) Kochany, mądry, cudowny jest ten mój Rudzielec! Po spacerze wytarłam trzy psiaki, bo były mokre. Najpierw Seminka, a potem Barsiczkę i Peruszkę. Kiedy skończyłam, Semik spał już słodko. Zmęczył go ten spacer po lodzie.