Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29351
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    32

Everything posted by Ewa Marta

  1. Bardzo dziękujemy:) Wczoraj do późnej nocy Rokuś stał i podkładał łepek Jackowi i mnie na przemian. Nasze psy już dawno spały, a on uparcie prosił o głaskanie:) Ma niesamowity deficyt miłości... Jego poprzedni właściciel na wieść o jego chorobie powiedział "Gośka nie martw się, pomogę Ci wykopać dołek" Chamstwo totalne:(
  2. Tak wygląda jak nie widzi, ze mu robię zdjęcia:-) Aparatu nienawidzi:(
  3. Rokuś dostał 20 zł od mdk8!!!! Bardzo dzięujemy, zapisuję w rozliczeniach:-)
  4. Dokładnie:-) Nie da sie ukryć, że jest między nimi silna więź. Ja jestem przeszczęśliwa, bo nie wiem, co bym zrobila z Rokim, gdyby go Jacek nie zaakceptowal i gdyby nie zgodził sie na jego pozostanie z nami. To naprawdę nie jest łatwe ogarnąć cztery psy w bloku i przy pracy zawodowej, ale mamy szczęście, że wszystkie nasze cztery psy są zgodne i akceptują się nawzajem.
  5. Ewciu, dzięuję bardzo! Narazie mamy spory zapas, który wystarczy Rokusiowi na grubo ponad miesiąc:-)
  6. Kochanego ciała nigdy nie za wiele, ale Jacek postraszył mnie, że niedługo Semiś nie da rady udźwignąć tego ciałka:) Muszę pamiętać że łapki i stawy biodrowe ma słabe... Dzisiaj po zjedzeniu swojej porcji wsadził nos w miske Rokusia i konieczie chciał mu coś wyjeść. Odsunęłam łakomczucha, ale serce mi pękało.
  7. Przyznaję, utuczyłam swoje Szczęście. Teraz zaczynamy dbać o linię;)
  8. Zgrałam z aparatu zdjęcia, które robiłam Barsiczce, jak mi posłała na nowo łóżko:) Bezczel mały zabrała mi świeżo powleczoną kołdrę z łóżka i podłożyła pod łepek:) Ona też miała świeżutką kołdrę, ale moja widać lepsza:)
  9. Kocham każde z nich z osobna i wszystkie razem. Niby nie bawią się, ale jak się coś któremuś dzieje, to wszystkie stoją pilnują i chcą pomagać... Peruszka bezwstydnie kazała Ci się głaskać przez całą wizytę:) A tak spędzał czas Rokuś dziś wieczorem:
  10. Ula, dziękujemy za wszystko! Za serdeczność, Hepatil i za to, że chciało Ci się poświęcić czas i przyjechać do nas:-) Przyznaj, że Rokuś łapie za serce:-) Bardzo trudno jest go nie pokochać...
  11. Tak było na początku spaceru. Rokuś zachwycil sie ładną sunią:
  12. Rokuś uwielbia maszerować na spacerze i wąchać wszystko dookoła. Byliśmy niecałą godzinę, z czego połowę Rokuś był na smyczy, żeby nie truchatać za mocno. Myślę, że to jednak choróbsko daje o sobie znać:( Teraz śpi w domu, ale jak Jacek podszedł do niego, to bardzo się ucieszył:) Ponieważ rano zjadł bardzo mało, Jacek spróbuje nakarmić go teraz.
  13. Kótki reportaż z dzisiejszego spaceru:) Semik nadal w super formie, a my przeszczęśliwi, że raczysko zapomniało o nim:)
  14. i jeszcze spacer, powrót do domu i jedzenie na leżąco: A to nasze zaprzyjaźnione wrony, które lataja za nami przez cały spacer i dostają jedzenie: Jedna chciała chyba jechać z nami:
  15. Dla mnie bardzo ważne jest też to, że wspiera mnie cały czas Ellunia (Ellig) Czuję się bezpieczniej, kiedy wspólnie podejmujemy decyzję o ratowaniu kolejnego psiaka i wiem, że każda z nas robi swoje:) Ela ogarnia ogłaszanie, szukanie rozwiązań, osób do ewentualnych wizyt, jeśli dom jest za Warszawą. W przypadku Rokusia poruszyła facebook i dostałyśmy po raz pierwszy pomoc finansową stamtąd:) To ważne, mieć obok kogoś, kto zdejmie z człowieka te sprawy, na które nie ma już czasu, bo ważniejsze jest przytulenie psa w tym momencie. Eluś kocham Cię bezustannie i dziękuję za to, że jesteś!!! Rokuś po spacerze nagle opadł z sił. Tak pięknie maszerował sam bez smyczy na Kabatach. Pojechaliśmy tam, żeby moje psy miały swobodę, a Rokuś miał nowy teren i nie musiał podejmować decyzji, czy iść do starego miejsac zamieszkania (bo domem tego nie nazwę), czy zostać z nami. Wszystko było super, a w domu Słonko położyło się przy balkonie i nie wstał nawet do jedzenia. Zaniosłam mu miskę i jadł na leżąco:( Tak pewnie już będzie, że jego samopoczucie będzie falowało:( Tak upchnęłam psy w samochodzie: Rokuś i Semik zgodnie sobie wąchają:
  16. Ewciu, nagrodą dla nas jest spojrzenie Rokusia. Jego merdający ogonek, łażenie za nami krok w krok. Ta autentyczna radość, kiedy nas widzi. To coś, co zrozumie na pewno tylko osoba kochająca zwierzaki jak Ty, czy my:) I jakby nie patrzeć robimy to też trochę z własnego egoizmu - żeby poczuć tę jego miłość i wdzięczność, a to uskrzydla i daje taką energię, że naprawdę sama już nie wiem kto komu bardziej i co zawdzięcza:) Poszłam na wieczornym spacerze do wodociągu, z którego oni brali wodę, bo Rokuś bardzo mało pił wodę w domu. Okazało się, że po nalaniu tej wody do miski Rokuś nagle zaczął pić! Będziemy teraz codziennie przynosić mu wodę. Może tylko kupię baniak 5 litrowy i będę napełniać go w drodze z pracy do domu:)
  17. Kaluszek dostał nową obrożę Foresto i kolejna karmę, która wystarczy do końca czerwca:)
  18. Była UlaFeta:) Rokuś powitał ja przyjaźnie, razem weszliśmy do domu i nie było żadnego burczenia:) Mam nadzieję, że Ula coś napisze o Rokusiu. Powiedziała, że na zdjęciach nie widać jaki jest chudziutki:( Rokuś dostał od Uli duże opakowanie Hepatilu:-) Od Evy2406 dostał dwie paki Polprazolu i 50 zł!!! Dziewczyny jesteście kochane!!! Bardzo Wam dziękujemy w imieniu naszym i Rokusia:)
  19. Misio nadal bierze leki. W tej chwili Urofuragin. zaraz uzupełnię rozliczenia.
  20. Ech, wcięło mi post, który pisałam wcześniej:( Rokuś rano był w gorszej formie. Zjadł mniej niż wczoraj i odmówił wyjścia na długi spacer z nami (przed śniadaniem psiaki były na krótkim spacerze). Wydaje mi się, że cjhcial zostac z Jackiem, który soedzial obok niego i go głaskał. Po naszym powrocie Jacka juz nie było i wtedy Rokuś radośnie wymaszerował na klatkę. Zabrałam go na 15 minut na dwór, gdzie załatwił się i podjadł troszkę śniegu. Po powrocie do domu pobawiliśmy sie troszkę piłeczką i Rokuś położyl sie na swoim ulubionym posłanku w sypialni. Dzisiaj odwiedza nas UlaFeta:) Przywiezie nam Hepatil od siebie i Poplrazol od Evy2406. Wiem też od niej, że Ewcia schowała do jednego Polprazolu 50 zl dla Rokusia:-) Bardzo serdecznie dziękujemy!!! Gdyby ten pies wiedział ile serc poruszył...
  21. Ciocia Rita zamówiła dla Rokusia 24 puszki 800 gramowe Lukullus i paczuszkę filetów z kurczaka:-) Powinna dojść do piątku. To karma, którą Rokuś w tej chwili bardzo lubi. Koszt zamówienia to 162,88 zł!!!
  22. Na inspekcję nie, ale warto, żebyś wróciła do domu nie naruszona:)
  23. Bardzo Wam dziękujemy Dziewczyny kochane!!! Było mi bardzo miło porozmawiać dzisiaj przez telefon z Evą:) Gdyby nie praca, mogłybyśmy rozmawiać jeszcze długo:-) Czekam w takim razie na telefon. Jutro postaram sie być w domu juz o 17:30:) Rokusia lepiej poznawać na zewnątrz i potem razem wejść do domu. On wtedy traktuje człowieka jak dobrego znajomego i nie broni mieszkania:)
  24. Specerowaliśmy dzisiaj z całym stadkiem godzinę po skarpie. Połowę tego czasu Rokuś truchtał bez smyczy. Potem wzięłam go na smycz i podeszliśmy nakarmić Kulkę. Nie byłam u niej 3 dni. Bardzo była stęskniona:( Wytarmosiłam, ale jedzenia nie musialam wrzucać, bo karma była w misce i o dziwo była też świeża woda. Wyrzuciłam za to z budy namokniętą już poduchę, którą po odejściu Rokusia chcieli w sumie w dobrej wierze przekazać Kulce. Tyle, że taka poducha nie nadaje się do budy, gdzie nasiąka wilgocią i tym, co sunia wniesie do budy kiedy na dworze jest mokro. Wywaliłam ją i została sama słoma. Muszę jeszcze donieść jej trochę, bo ta stara się ugniotła:( Kulka dostała smaczki, które zabrała do budy. Rokuś znowu zstanawial się, czy iść ze mną. Kojarzy jednak to miejsce z domem. Na szczęście poszedł lekko namówiony:(
×
×
  • Create New...