Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29150
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Żeby tylko przytył.....
  2. Ewciu kochana, trzymam kciuki za Twój dzień jutro! Będzie dobrze kochana!!!
  3. Dla kochanych Cioć krótki filmik z zazdrosnym o Rokusia Semikiem. Dbamy, żeby nie czuł się odstawiony na bok: https://youtu.be/M1q0En3_4HA
  4. A tak Rokuś przymila się i prosi o pieszczoty: Wstałam na paluszkach, żeby pokazać Wam, jak blisko Rokuś kładzie się kiedy ja siedzę na kanapie. Przed chwilą byłam pod tym kocykiem i pisałam coś na forum:
  5. Tak Rokuś leży, kiedy my jesteśmy przy komputerach: Czasami zwija się w kłębuszek. Moje psiaki wolą spać w ciemnym pokoju obok, Rokuś wybiera towarzystwo człowieka Nasz mały szpitalik. Z lewej leki Semika, z prawej Rokusia. Od wczoraj z koszyczka z lewej do prawego przeszedł Peritol na apetyt Rokusia: Asysta w kuchni:
  6. Tak się bawil Rokuś:) https://youtu.be/F587DbEpn5Y https://youtu.be/pG3NVAitYMk Semuś cały czas był dopieszczany, a sunie poszły spać do sypialni:) https://youtu.be/M1q0En3_4HA
  7. Kochane dziewczyny, bardzo Wam dziękuję za pomoc!!!! Dzisiaj nastąpiła jakaś cudowna poprawa stanu Rokusia! Po powrocie Jacka do domu siedziałam w pokoju kończąc na jutro ważną pracę. Słyszałam jednak jakieś dziwne odgłosy dobiegając z pokoju. Poszłam z aparatem i oczom moim ukazał się przecudny widok! Rokuś szalał z Jackiem bawiąc się sznurkiem:) Jesteśmy pewni, że kiedyś ktoś go kochał i poświęcał mu swój czas. Jak on cudownie się bawił.... Troszkę się o niego bałam, żeby się nie przeforsował, ale w końcu kiedy on ma się bawić i poczuć szczęśliwym? Tylko teraz:) Zaraz wgram filmiki, żebyście zobaczyły Pana Rokusia w akcji:) Po całym tym szaleństwie padł i śpi obok mnie w biurze:)
  8. Rokuś miał odwiedziny Wioli, z którą znamy się dzięki znalezieniu przez jej Rodziców suni, którą potem wzięłyśmy pod opiekę. Rokuś dostał 100 zł na leczenie, za co bardzo dziękujemy!!! Niestety dzisiaj po raz pierwszy bardzo zaszczekał słysząc dzwonek do drzwi, a potem warczał na Wiolę:( Bardzo go upomniałam i nie pozwoliłam na "ochronę" ale martwi mnie to, bo może być problem z wchodzeniem nowych ludzi do domu:( Zastanawiam się, czy to zasługa podawanego Peritolu na apetyt, ale Rokuś dzisiaj cały czas domaga się jedzenia. Oczywiście były próby podania karmy Hepatic suchej, potem puszki, potem gotowanego kurczaka, ale stanęło na puszce Lukullus. Zjadł cała 800 gramową i jeszcze trochę z drugiej:) W sumie miał to podzielone na 4 posiłki. Teraz wsadza mi pyszczek w ręce i prosi o głaskanie. Z bólem serca muszę go odesłać na posłanie, bo za chwilę wejdzie mi na głowę. Martwię się tym warczeniem i próbą dostania się do Wioli, żeby pewnie ugryźć:( Do mnie jednak przychodzą ludzie, a niebawem ma przyjechać córka Jacka z koleżanką na kilka dni. Oby Rokuś do tego czasu zrozumiał, że nie dostal tu etatu pilnowacza. Tu ma leżeć, pachnieć i żyć w jak najlepszym samopoczuciu.
  9. Ula, bardzo dziękujemy!!! Jeśli chcesz poznać Rokusia, to po południu (od 18) na Ursynów. A w ciągu dnia pracuje w Wilanowie. Podam Ci adres na pW. Teraz pędzę do domu, ale później napiszę:) Albo zadzwoń:-) Mój numer 501-249-804
  10. Rokuś na porannym spacerze dzisiaj:
  11. Mamy małe zwycięstwo. Rokuś zjadł od rana na dwa razy ok. 300 gram puszki Lukullus. Gotowanego nie chce jeść od wczoraj. Na spacerze bardzo sie ożywił i adorował poznaną sunię. Poza tym jest przekochany, pełen ogromnej miłości i potrzeby przytulania się. Zjadł troszkę śniegu na dworze, w domu udało mu się wcisnąć strzykawkę z wodą, a potem trochę się sam napił. Jutro w Boliłapce trzech wetów będzie dyskutować co dalej z leczeniem Rokusia.
  12. Bardzo dziękuję. Wysle jutro z pracy. Teraz piszę z tabletu Jacka. Obok leży Rokus. Niestety kilka minut temu zwymiotowal. Wracamy do czopkow:( Lezy obok mnie cichutko i dziękuje za kazde dotkniecie. Bardzo nam z Ela trudno pogodzić się z tym, że niewiele więcej możemy zrobić:(
  13. Znalezienie mu domu jest moim zdaniem niemożliwe, zwłaszcza, że musiałby to być dom, który da mu już teraz, natychmiast morze miłości i czułości. Bo tak naprawdę w tej chwili tego najbardziej potrzebuje. Próbujemy, ale nadziei w zasadzie nie mamy, że ktoś da Rokusiowi dom na ostatnie chwile życia. Myślę, że zostanie u nas do końca, ale nie stać mnie na adoptowanie kolejnego psa. Ledwie wyrabiam z leczeniem Semika, za 2 tygodnie Barsa idzie na operację. Wcześniej muszę zrobić jej badania:( Na pewno nie brakuje mu w naszym domu czułości i poświęconego czasu. Rokuś nie wie zresztą co to jest jakiś DT, czy DS. Dla niego liczy się tu i teraz, a tu i teraz ma nas i nasz dom. Śpi z nami w sypialni na kupie. Myślę, że czuje się domownikiem. W moim sercu jest moim psem. Znam go od 2 lat. Pamiętam nasze trudne początki, kiedy nie chciał mnie wpuścić na swój teren. Nie jest łatwo, tym bardziej, że Semik momentami zaczyna gorzej chodzić i trzeba koniecznie zaopiekować się nim, ale jakoś musimy dać sobie radę:( Rokuś wczoraj naprawdę wyskoczył z zębami do Rity, która mu robiła zastrzyk, a wcześniej przytulał się do niej i widać było, że ją lubi. To, co jest mu najbardziej potrzebne, to opieka i miłość. Ma dosyć kłucia, leżenia pod kroplówkami:(
  14. Ula, tak myślałam, że to Ty, ale wolałam wpisać imię i inicjał nazwiska:) Z ludzkich leków bez recepty Rokuś bierze Hepatil i Essentiale Forte. Z tych na receptę Polprazol 20 mg, Tramal 100 mg, Ursocam, Venter Dodatkowo leki weterynaryjne: Synergal (końcy dzisiaj), Ornipural (kończy dzisiaj), Bioprotect - psi probiotyk i Hemavet. W tej chwili ma zapas poza Hepatilem, którego nie kupowałam, podzielił się z nim swoim zapasem Semik. Dzisiaj Rokuś w gorszej kondycji. Mało zjadł i głównie śpi obok mnie:( Byłam rano w Boliłapce i weci mówią, że to raczej potrwa do kilku tygodni, a nie miesięcy:(
  15. Perełko, ja dzwoniłam od razu i powiedzieli mi, że taka jest procedura, że to bank zgłasza się do nich, a oni robią ręczne komisyjne przeliczenie kasy. Bank z kolei nie chce przyjąć reklamacji dopóki kwota nie zostanie zaksięgowana:( Widzę ją w transakcjach oczekujących na zaksięgowanie. Pytałam, czy w poniedziałek nie będzie za późno. Twierdzą, że nie:( Jestem zła na samą siebie, jak się bierze kasę, trzeba myśleć co się robi, a nie myślami być daleko. Dla m nie jest to tym bardziej przykre, że w pracy w piątek musiałam podpisać zgodę na obniżkę wynagrodzenia:( Takie czasy niestety, że albo zarabiasz mniej albo wcale, bo zwalniają człowieka:(
  16. Chciałam się przyznać, że utuczyłam moje ukochanie... Tak bardzo bałam się po jego grudniowym schudnięciu i braku apetytu, że pakowałam w mojego Rudzielca wszystko, co tylko chciał zjeść. Teraz, kiedy mam w domu chudego Rokiego, zaczęłam przyglądać się Semurkowi i on jest po prostu gruby! Od jutra dajemy mu troszkę mniej jedzenia i nie namawiamy tak bardzo do dojadania między posiłkami:) Dzisiejszy dzień był bardzo pozytywny dla Semika. Na spacerze dreptał sobie ponad godzinę i był bardzo zadowolony. Dużo spal, ale tez przychodzil na Przytulanki i masowanie. Oby tak dalej!
  17. Tak w tej chwili wyglądają posiłki. Rokuś je razem ze wszystkimi... Ratunku!!! właśnie zwalił mi się na nogi pod biurkiem i swoją łapkę położył na nich. Cały czas chce być blisko człowieka:( https://youtu.be/oT6ACWXeULs A tu zabawa z piłeczkami: https://youtu.be/lbbK3r_SPuU
  18. Taką chustkę sprezentowała mu Ela:
  19. Jutro gotuję kolejną porcję. Muszę rzeczywiście zmniejszyć ilość mięsa, bo do tej pory mnóstwo go dostawał. Roki ma biegunkę. Nie wiem, czy to po antybiotyku, bo dostaje też psi probiotyk. Boję się w tej chwili dokładać mu jeszcze rybę:( Dostał przed chwilą Venter. Jeśli biegunka się utrzyma, to muszę podać mu stoperan i Taninal. Te leki mój Semik miał zaordynowane przez dr Jagielskiego, więc i Rokusiowi nie powinny zaszkodzić. Wrzucę kilka zdjęć z wczorajszej kąpieli i zabawy po niej. Roki nie wygląda na tak chorego psa: Wrzucam też zdjęcie patyczków z czyszczenia uszu. To były już kolejne:( Rokuś ze swoim osobistym prezentem. Chciałam kupić mu coś tylko dla niego:
  20. Wydaje mi się, że nikt nie stał, ale byłam zakręcona, spieszyłam się do psiaków... W moim banku mam wypłatę czekającą na zaksięgowania i powiedzieli, że dopiero po zaksięgowaniu mogą przyjąć reklamację. No nic zobaczymy. Wolałabym przeznaczyć te pieniądze na psy... Rokuś zawarczał dzisiaj na moją sąsiadkę, która przyszła pomóc mi zrobić mu zastrzyk. W trakcie zastrzyku ruszył z zębami, ale powstrzymałam go. Potem nie pozwolił jej się pogłaskać:( Do mnie się przytulał. Chyba ma dosyć zastrzyków:(
  21. Właśnie dostałam wyniki Rokusia. Może Ela wgra z pdfa później. Ja nie mogę sobie z tym poradzić. Mocznik stoi w miejscu 133 ALP rośnie - 1457:( Kreatynina rośnie - 2,2 Bilirubina całkowita spadła nieznacznie do 1,8. Jutro podjadę do lecznicy i dowiem się co i jak.
  22. Ula, Ewciu, dziękuję! Wieczorem zajrzę, teraz idę nakarmić psiaki. Dotarły do nas dwie wpłaty dla Rokusia, za które bardzo dziękujemy:-) Magdalena R - 30 zł Elżbieta K. - 15 zł SUPER!!! Dzisiaj niestety moje zmęczenie dało o sobie znać. Po spacerze z psami pojechałam na szybkie zakupy. Musiałam wypłacić pieniądze z bankomatu. Zrobiłam wypłatę, odebrałam kartę i... poleciałam nie biorąc pieniędzy:( Jak się zoirentowałam, to od razu ruszyłam do bankomatu i zadzwoniłam pod podany numer. Niestety nie mieli opcji zwrotu kasy, więc pewnie ktoś zdążył podejść przez te 30 sekund, kiedy kasa czeka na odebranie i ją zabrał:( To było w dużym sklepie, gdzie co chwilę ktoś podchodzi i wypłaca pieniądze:( Poradzili mi, żebym złożyła reklamacje, jak transakcja zostanie zaksięgowana, a wtedy będą komisyjnie ręcznie liczyć pieniądze w bankomacie, ale szansa jest niewielka:( 300 zł w plecy:( Za to Rokuś kwitnie. Wykąpałam go wczoraj w nocy. Był super grzeczny, nawet z przyjemnością poddawał się tej kąpieli i szorowaniu. Spływała z niego czarna woda. Po kąpieli i wytarciu wzięłam się za uszy. Matko, co tam było za bagno:( Może dlatego nie słyszał? Czyściłam kilkanaście minut, ale nie wyczyściłam do końca. Musze jutro wziąć jakąś oliwkę i posmarować mu delikatnie w środku, po czym wytrzeć patyczkami. Po kąpieli Roki nabrał chęci na zabawę piłeczką. Bawiliśmy się do 2 w nocy:) Rokus dostał swoją osobistą nową zabawkę, którą kupiłam mu wczoraj. To dwie piłeczki z kauczuku, piszczące przy nagryzaniu i połączone sznurkiem. Bardzo mu przypadły do gustu! Wcześniej było czesanie, które sprawia mu wielką przyjemność. Rano Jacek powiedział, że wreszcie można go pogłaskać i nie lecieć od razu do umywalki myć porządnie ręce.
  23. Rokuś przywitał mnie po powrocie z pracy radośnie i skakał dookoła razem z moimi psami:-) Ponieważ chwile wcześniej wrócili ze spaceru z Jackiem od razu poszlam robić im kolację. Dorzuciłam Rokusiowi dwie garstki karmy go sporej ilości kurczaka i ryżu. Zjadł bez problemu. Kiedy dałam mu tylko karmę, odwrócił pyszczek. samego kurczaka kilka sekund późnej zjadł. Będę mu dokładała coraz więcej karmy, bo zbankrutujemy z tymi kurczakami. Kupiłam dzisiaj kolejna porcję, ale tym razem chciałabym, żeby starczyła na cały przyszły tydzień. O ile oczywiście Pan Hrabia będzie chciał jeść w innych proporcjach karmę w stosunku do kurczaka:) Kupiłam też Tramal (na 30 dni po 2 tabletki dziennie) i Polprazol (na 28 dni po 2 tabletki dziennie) Dzisiejsze zakupy:
  24. Ula, a gdzie jest ten wątek? Nie mogę się odnaleźć na dogo po zmianach:( Rokuś właśnie skończył kroplówkę. Jacek mówi, że trudno go byłoprzekonac do stania. Jak ja sobie poradzę w sobote i niedzielę - nie wiem, Jacek wyjeżdża i będę musiała wytłumaczyć czarnuszkowi, że musi w spokoju poleżeć:)
×
×
  • Create New...