Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29150
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Bardzo dziękujemy Moje kochane Semiątko zrobiło mi super prezent imieninowy zjadł całe obrane oczywiście z kości udo kurczaka Do gotowania dorzuciłam skórę z szynki. Jadł z wielkim apetytem sam z miski! Jedziemy właśnie w związku z tym do sklepu po zapas udek Może uda mi się przemycić troszkę gotowanego w rosołku ryżu z marchewką Niby mała rzecz a dla mnie najważniejsza
  2. Oczywiście badanie moczu, a nie oczu. Po badaniach ogólnych moczu, decyzją wetów został pobrany mocz bezpośrednio z pęcherza na posiew. Musimy wiedzieć jaki antybiotyk mógłby pomóc, bo ten dotychczasowy troszkę zmniejszył stan zapalny, ale musimy wiedzieć, co dalej. Na razie został na dotychczasowym. Generalnie wynik jest kiepski i weci nie ukrywają, że to wygląda na przerzut. A Semurek wbrew wszystkiemu dzisiaj tak pięknie się uśmiechal cały dzień. U weta po badaniu (na szczęście nie tak bolesnym jak myślałam) poprosiłam Jacka, żeby od razu wyszedł z psami na dwór (Peruszka pojechała na kontrole oczu (dokładnie oczu, nie moczu) a Barsiczka musiała mieć zrobione USG nowego guzka, który się u niej pojawił). Kiedy Jacek chciał zabrać psiaki na górę, Semik ku naszemu zdziwieniu zakręcił się i z powrotem ruszył do gabinetu do mnie i nie chciał się ruszyć beze mnie. Poprosiłam go, żeby poszedł i poczekał na mnie na dworze. Moje ukochanie popatrzyło i poszło grzecznie z Jackiem. Ja doszłam do nich po opłaceniu badań i wzięciu recepty dla Peruszki. Na tych jedzonych parówkach, szynce, serze żółtym i białym przytył z powrotem 60 dkg. To nie jest jedzenie, które chciałabym mu podawać, ale skoro nie ma szans na zjedzenie czegoś zdrowszego, niech chociaż zjada to. Ugotowałam mu godzinę temu dwa udka z kurczaka. Mam nadzieję, że namówię do jutro na zjedzenie. Moja lodówka na święta wygląda dziwnie. Jedna półka wypełniona jest paczkami parówek, szynki z indyka i pudełek z serkiem białym. Mam jedno życzenie świąteczne, jedyne. Poproszę o wspólny czas dla nas. O to, żeby Seminio jeszcze z nami pobył w takim nastroju jak dzisiaj. Bez bólu, uśmiechnięty, odprężony...
  3. Witajcie:) Dzisiaj kolejne badanie oczu. Nie wygląda dobrze - brunatny prawie:( Czekamy na wyniki. Oby udało się uniknąć pobieranie moczu bezpośrednio z pęcherza:( Unikniemy tego jeśli badanie wykaże, że antybiotyk pomaga.
  4. Ponieważ wyjeżdżam z moimi psiakami na działkę od razu po świętach, żeby uchronić je od strzałów, których sie bardzo boją, kupilam na zapas dla Kropka 20 saszetek i 800 gram suchej karmy. Kulka i Rokuś karmę jeszcze mają, mogę więc spokojnie jechać. Kupiłam tylko dla psiaków świątecznie po jednej kosteczce z kurczakiem, żeby i one miały święta. Co roku dostają jakiś prezent i cieszą się z niego bardzo:) Tym razem pozwolę sobie wrzucić te kostki w wydatki, bo każdy grosz odkładam na leczenie Semika.
  5. Wczoraj w nocy siedziałam przy moim Słoneczku, masowałam cale cialko, co sprawiało mu wielką frajdę i mruczał zadowolony merdając co jakiś czas ogonkiem i myślałam. "Losie pozwól nam jeszcze cieszyć się sobą, byciem razem." Cudownie jest widzieć to pysio, który próbuje się uśmiechnąć, ale prawą stronę ma jednak nie do końca sprawną, więc wykrzywia ukochany pyszczek... Widzimy i czujemy, że jest mu dobrze i niech tak zostanie jak najdłużej. Przytulamy jak najwięcej, całujemy nochal, który Semiś ochoczo podstawia do całowania... Rano zjadł 100 gram parówek, po spacerku troszkę białego serka. Potem znowu 100 gram parówek i chciał jeszcze, ale Jacek bał się mu podać od razu więcej. Następny posiłek za godzinę. Może uda się namówić mojego Rudzielca na gotowanego kurczaka z ryżem.
  6. Dzisiaj było bardzo fajnie:) Semik silniejszy i coraz częściej zagląda do kuchni na jedzonko. Niestety nadal woli parówki i paszteciki zamiast czegoś zdrowszego, ale dobre i to. Byliśmy na dłuższym wieczornym spacerku, na którym spotkał swoich przyjaciół. Był bardzo zadowolony:)
  7. Witajcie:) Ranek zaczęliśmy przyjemnym spacerkiem, na którym Semik co chwilę odwracał sie do mnie i prosil o paróweczkę. Po cichutku przemyciłam mu tez upieczone w nocy paszteciki z indyka. Początkowo nie chciał, ale w końcu zdecydowal się zjeść. Ogólnie jest lepiej:)
  8. Dziękujemy:) On jest bardzo dzielny:) To prawda Poker. Chemia bardzo zmienia smak. Ważne jednak, że zjada cokolwiek. Zrobiłam dzisiaj pierwszy w życiu zastrzyk Semikowi. Dotychczas mdlałam na myśl o ukłuciu kogoś, ale nie było Jacka, a lek trzeba było podać o konkretnej godzinie. Seminio wyczuł moje zdenerwowanie, odwrócil se i polizał mi rękę, po czy znowu nadstawił się do zastrzyku. Najkochańszy, najwspanialszy pies!!! Wierzę, że chciał mi pomóc!
  9. Mam kilka filmików. Nie umiem nie mówić do psiaków. Przepraszam za to gadanie non stop. https://youtu.be/z9gO03-WJJI Semiś coraz częściej "zawiesza się" Trzeba do niego kilka razy powiedzieć, podejść albo go zawołać: https://youtu.be/t4sfImn2W5Y https://youtu.be/3eZetLQnGmI
  10. Margo, ugotowałam mu rybkę w ubiegłym tygodniu. Odwrócił się ze wstrętem:( Kiedyś bardzo lubił jeść rybkę z warzywami. Teraz ma bardzo specyficzny smak:( Najważniejsze, że w ogóle chce jeść. Jak mu coś gotuję, to wlewam do małych słoiczków i próbuję podać po 1, 2 czy 3 dniach, ale to nie pomaga. Nie chce i już:( Wrzucam zdjęcia z dzisiaj mojego Szczęścia: Odpoczynek po porannym spacerze: Spacer południowy: Semik jest przyjacielem wszystkich:
  11. Napisałam o odpowiedzi Doktora tak bezpośrednio. On napisał to w delikatniejszy sposób, z dużym taktem. Nie mogę zacytować całej odpowiedzi, ale choć ten fragment: Zatem powrotu do zdrowia. Można życzyć sobie spotkania z Semem za rok, choć to oczywiście nazbyt chyba optymistyczne .. To naprawdę wspaniały lekarz, ale on musi sprowadzać nas do poziomu, w którym będziemy umieli podjąć najtrudniejszą decyzję. Przy każdej wizycie powtarza nam, że najważniejszy jest Semik i jego samopoczucie. Semiś dzisiaj ciut lepiej niż wczoraj, ale wydaje mi się, że bardziej mu się kręci w łepku. Odmówił zjedzenia pasztecików, ale zjadł 6 małych paróweczek z 93% szynki bez konserwantów. To jakieś 150 gram. Do tego po południu ze smakiem zjadł troszkę białego twarożku naturalnego. Byliśmy na rannym spacerze, na którym truchtał sobie ponad 40 minut. Południowy spacer był już krótszy, trwał 25 minut i zakończył się wsparciem Semika w marszu do samochodu. Teraz słonko śpi wycałowane, wytulone, wymasowane. Pojechaliśmy na Kabaty na spacer. To nowe miejsce i Semiś bardzo dobrze się tam czuje. Barsiczka i Peruszka też są szczęśliwe, że mają nowe zapachy. Robiłam zdjęcia i filmiki. Później wgram.
  12. U nas w kratkę. Dzisiaj Semik słabszy, markotny:( Nie chciał jeść, ale w końcu dal się namówić na pyszną szyneczkę. Zjadł ok. 15 dkg. Na południowym spacerze troszkę się ożywił i pospacerował ok. 30 minut. Teraz śpi zmęczony. Po powrocie przytulił się do mnie, pomerdał ogonkiem, ale wybrał spokojne miejsce w sypialni. Dostałam odpowiedź od Dr Jagielskiego po zdaniu pełnego raportu z tego tygodnia i wysłania wyników badań. Doktor uważa, że zaczęły się przerzuty, tylko w badaniu nie zostały znalezione:( Życzy Semikowi zdrowia, ale uważa, że nasze spotkanie na początku stycznia jest już mało prawdopodobne, choć życzyłby sobie zobaczyć Semika w nowym roku. Ja nie dopuszczam tej myśli do siebie. Jacek mówi, że nie myśli wcale, tylko cieszy się z każdej chwili i wspólnie obserwujemy nasze kochanie, żeby nie pozwolić na żadne cierpienie. Pojechaliśmy w nowe miejsce na spacer, żeby pobudzać go do życia. Sunieczki też były szczęśliwe i wąchały wszystko dookoła. Jesteśmy przy Semiku uśmiechnięci, spokojni i gotowi w każdej chwili na jego wsparcie. Tyle, że ja po raz pierwszy od lat mam poogryzane paznokcie do krwi. Nie zauważyłam kiedy to zrobiłam. Dopiero jak zaczęło boleć przy dotknięciu zobaczyłam, że nie mam prawie paznokci. Gdzieś musze odreagować ten stres.
  13. Bardzo dziękujemy:) Semiątko uśmiechnięte od ucha do ucha udaje, że nic mu nie jest:) O Boże, chwilo trwaj!!!!!
  14. Wiadomości z DT Dziadulka: Misio kochany znalazl sobie nowe zajęcie - opiekuje się córeczka Ewy:) Dziadzio pokazał nowe oblicze ostatnio-jak Blanka płacze to on razem z nią wyje...także bardzo jej broni nawet przed zmianą pieluchy itp. Musi też być przy kąpieli. Tak Dziadulek wygląda teraz: Niestety nie było ani jednego telefonu w sprawie Dziadka, ale odnawiamy ogloszenia, nie poddajemy się! A to wiadomości z domku Łatki:) U nas wszystko w porzadku. Wydaje mi się ze Łatka juz sie zaklimatyzowala. Wybrała sobie Pawla moze dlatego ze sie wiecej z nia wyglupia niz ja.Na spacerach caly czas jestesmy ostrozni. Latka duzo lepiej spaceruje, czasami jak sie uprze to przekonujemy ja glaskaniem dokladnie tak jak nam radzilas. Wiemy ze psy nie lubia fajerwerków wiec bedziemy uwazali. Sylwestra i tak spedzimy w domu wiec psina nie bedzie sama. Na koniec chciałem jeszcze zapytać jak Dziadzio bo ostatnio jak rozmawialiśmy to mial jakąś infekcje.Pozdrawiamy Dominik i Paweł.
  15. W dniu dzisiejszym z bazarku biżuteryjnego na konto Kajusia wpłynęła kwota 1.000,00 zł. http://www.dogomania...o-godziny-2000/
  16. W dniu dzisiejszym z bazarku biżuteryjnego na konto Misia - Dziadulka wpłynęła kwota 1.000,00 zł. http://www.dogomania...o-godziny-2000/
  17. W dniu dzisiejszym z bazarku biżuteryjnego na konto Kulki, Rokusia i Kropka wpłynęła kwota 1.314,11 zł. http://www.dogomania...o-godziny-2000/
  18. W dniu dzisiejszym z bazarku biżuteryjnego na konto Lunki wpłynęła kwota 634,33 zł http://www.dogomania...o-godziny-2000/
  19. W dniu dzisiejszym z bazarku biżuteryjnego na konto Soni wpłynęła kwota 116,86 zł, która zeruje jej konto. http://www.dogomania.com/forum/topic/334018-koniec-rozliczam-bi%C5%BCuteryjny-srebrno-bursztynowy-mega-zawr%C3%B3t-g%C5%82owy-do-10-grudnia-do-godziny-2000/
  20. Dziękujemy za odwiedziny:) Na nocnym spacerze z moimi psiakami spotkalam tego cudownego Rudzielca:) Od razu mnie poznała i ruszyła z kopyta do mnie. Była na smyczy z Julką, ale jak Julka mnie zobaczyła, to puściła małą wiedząc, że ten wulkan trafi prosto w moje ramiona. Kocham ją bardzo i nic na to nie poradzę...
  21. Tak bardzo boję się zapeszyć, ale Semis dzisiaj w bardzo dobrym nastroju:) Zjadł, na spacerze załatwił się, a potem truchtał i nie chciał wracać do domu prawie 30 minut:) Koniecznie chciał sam wyskoczyć z samochodu, ale mu troszkę pomogłam, żeby nie upadł na pysio. Teraz przez 3 godziny psiaki będą same w domu, ale wyglądalo na to, że Semik układa się do spania. Ja jestem szczęśliwa!!!!!
  22. Peruszka też pilnowała:) Dzisiaj wieczorem Semik sam wskoczył na kanapę! Potem musiałam sierotkę znieść, ale nabrał chęci na normalne funkcjonowanie! Mieliśmy też krótką wizytę przyjaciół Semika Kulfona i Soni. Semiś ucieszył się bardzo, podleciał zataczając się do zabawek, wyjął pluszaka i zaczął się nim bawić:) Wyraźnie lepiej się czuje, jest silniejszy:) Nie ma biegunki!!!
  23. Dzisiaj Słoneczko troszkę słabsze, ale na szczęście z apetytem zjadł juz 3 porcje jedzonka. Teraz jest z suniami w domu, ale zaraz do niego pędzę :) Pisałam kiedyś, że Semiś się mną opiekuje. Tak mnie pilnował, kiedy to ja byłam chora: Chwilami mnie przyduszał i dmuchal tym swoim najkochańszym nochalem prosto w moją twarz, ale to wszystko z troski i potrzeby kontrolowania mojego stanu. On nie kocha za bardzo spać z nami w łóżku, bo mu za gorąco. Wtedy leżał tak cały czas z przerwą na spacery.
  24. Misio czuje się już dobrze. Mamy nadzieję, że tak już zostanie.
  25. Najpierw musiały przejść test jakości produktu. Mamy w domu etatowe testerki, niestety coraz grubsze ostatnio: Testy wypadły pomyślnie, można było poczęstować Semisia: U Seminia musi minąć chwilka, zanim poczuje zapach mięska: Wreszcie konsumpcja!
×
×
  • Create New...