Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29342
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    32

Everything posted by Ewa Marta

  1. To powolne zrastanie kolejnych kręgów. Pies ma coraz sztywniejszy kręgoslup, coraz trudniej mu sie chodzi, a w końcu może dojść do złamania i to koniec. Semik ma zrośnięte 6 kręgów i póki co bardzo dobrze sobie radzi, ale nie wolno za bardzo obciążać kręgosłupa.
  2. Kochana, gdybym podchodziła restrykcyjnie, to moje psy nie wyglądałyby tak, jak wyglądają:) Muszę jednak dbać o jego stawy i kręgosłup, bo od dawna ma postępująca spondylozę.
  3. Ale im dobrze!!!!! Super życie:-)
  4. No niestety:( Na szczęście śpią w środku w tym kontenerze pod kołdrą z Gośką:( W styczniu chyba zaniosłam jej dwie cieplutkie i czyste kołdry w upranych i wyprasowanych powłokach. jedną kazałam jej położyć pod spód, a drugą wielką i węłnianą przykrywać się, bo była chora. Dzięki temu wiem, że jeśli śpią z nią, to mają ciepło:(
  5. Ewciu, tam jest sunia i dwa młode kotki. Kotek Kropek i koteczka, której do tej pory mi nie pokazali:( Zgodzili się, żebym ją zabrała na sterylkę, ale na razie jest za malutka na to:( Zawiozlam im ostatnio 16 saszetek dla kociaków, bo szkoda mi zwierząt zwyczajnie:( Oni nie dostaną ode mnie nic dla siebie.
  6. Zauważyliśmy, że na poranny krótki spacer przed śniadaniem idzie dosyć ciężko:( Mam wrażenie, że dopóki nie dostanie po śniadaniu Tramalu, coś go może boleć. W okolicy godziny 6 Jacek bierze psy na krótkie siusiu, potem wracają i jedzą śniadanie, a chłopaki dostają swoje leki. Po niecałej godzinie wychodzę z nimi ja na dłuższy spacer na skarpę i wtedy Rokuś jest ożywiony i pięknie idzie, ale działa już na niego Tramal. Wieczorem znowu dostaje tabletkę, więc wystaje koło nas i prosi o pieszczoty. Dzisiaj leżał obok Jacka na podłodze i jak tylko Jacek przestawał go głaskać, podnosił łepek, kładl na łóżko i patrzył wyczekująco:) Rokuś po całym dniu jest zmęczony i mocno śpi: Rokuś przytył, ale nadal jest chudziną:(
  7. Rokuś rozkochał w sobie Jacka tak, że pozwala mu na wszystko:) Dzisiaj zastałam ich razem na kanapie:) Kiedy stanęłam jak wryta Jacek powiedział "No co, Ty rozpuściłaś nasze cztery psy, to ja mam prawo rozpuścić tego jednego" Nie muszę Wam chyba pisać, że jak dla mnie Roki może spać z nami w łóżku. Sama też go zaprosiłam już na kanapę, ale Jacek... tego się nie spodziewałam. Tak samo jak oczom nie wierzę kiedy podkarmia go siedząc na kanapie serem żółtym, za którym Rokuś przepada:) To jest bardzo zgodny pies. Kiedy wszystkie cztery ogonki dostają do gryzienia takie nieduże patyczki z białej skóry owinięte kurczakiem, Barsiczka zwiewa do drugiego pokoju, żeby jej przypadkiem nikt nie zjadł ani okruszka, Semik najpierw gania i usiłuje zakopać zdobycz, a po trzech moich znalezieniach ukrytego skarbu zabiera się za jedzenie na posłanku. Peruszka też biegnie na swoje posłanko, a Roki... biegnie za Peruszką i jedzą na jednym posłaniu. To się powtarza za każdym razem jak coś takiego dostaną:)
  8. Semurek przechodzi na dietę, bo zrobil się naprawdę grubasem, a do tego uwielbia wszelkie smaczki. Tak się zajada patyczkiem ze skóry owiniętym kurczakiem:)
  9. W zasadzie możemy rzeczy spakować do przyczepy campingowej, która stoi pod domem, a do samochodu tylko psy i my:)
  10. Najtrudniej będzie zapakować psy i bagaże:) My możemy jechac z trzema bluzkami, ale one maja swoje posłanka, jedzenie, zabwaki... pół dużego bagażnika:) No nic, zobaczymy...
  11. Dzisiaj na moje konto wpłynęlo 100 zł dla Rokusia od mojej koleżanki Agaty P.!!!!! Agata prosila, żeby przeznaczyć je na jego potrzeby, łącznie ze smaczkami:-) Póki co moje psiaki dzielą się z Rokim swoimi zapasami smakołyków. Rokus uwielbia kabanoski Rocco kupowane w zooplusie. Nie gardzi też suszonym mięsem, więc zapasy szybko znikają, ale jeszcze cos nam zostało:)
  12. Zabawy Rokusia z Jackiem i Semikiem:)
  13. Tak Rokuś mieszkał. Kulka niestety nadal tam jest, tyle, że ma budę poza tym podwórkiem: A tak jest kawałek dalej, tylko, że nikt z nich nie wpada na to, żeby wziąć psy choćy na pół godzinki na spacer. Dzisiaj była mgła:
  14. Na szczęście Rokuś już nigdy nie będzie z tą kreaturą miał do czynienia. W sobotę i niedzielę bardzo dużo czasu poświęciliśmy psiakom. Byliśmy na fantastycznym spacerze na Kabatach i psiaki ganiały jak szalone. Dzisiaj rano poszliśmy odwiedzić Kulkę. Rokuś przywitał się z nią bardzo wylewnie, a ona lizała mu pyszczek... Widać, że za nim tęskni:( To jedyny minus tej całej sytuacji. Po nakarmieniu Kulki Roki bez słowa zachęty odwrócił się i ruszył z nami na spacer. Mam nadzieję, że definitywie zakceptował, że to juz nie jest jego dom. Zrobiłam dzisiaj zdjęciatego miejsca, żeby pokazać Wam jak żył, a jak ma teraz. Zaraz spróbuję zgrać z telefonu i wrzucę tutaj. Roki przytył i wygląda coraz lepiej. Zjada fantastycznie karmę Hepatic, choć muszę mu dorzucać sporo puszki.
  15. Bardzo Wam dziękujemy! Weekend upłynął nam na spacerach, głaskaniu, czesaniu i zabawie z psami. Semiś całkowicie zaakceptował obecność Rokusia, ale musimy pilnować, żeby to on miał więcej głasków i zachwytów nad tym, że jest, że leży przepięknie na posłanku albo że łaskawie zechcial wziąć smaczka do pyszczka:-) W tej chwili Semus zjada wszystko, co dostanie, nie grymasi nawet i nie usiłuje wypluć podawanych tabletek. Każdy wąchany przez Rokusia dołek jest natychmiast sprawdzany przez Rudego szefa, a Roki jest na szczęście tak zgodnym psem, że nie ma nic przeciwko temu. Jednym słowem w domu sielanka, tyle, że dosyć ciężko jest na spacerach i w samochodzie z czterema psami. Zastanawialiśmy się z Jackiem, czy uda nam się gdzieś wyskoczyć w wakacje z całym towarzystwem.
  16. Bardzo dziękujemy:) Wczoraj do późnej nocy Rokuś stał i podkładał łepek Jackowi i mnie na przemian. Nasze psy już dawno spały, a on uparcie prosił o głaskanie:) Ma niesamowity deficyt miłości... Jego poprzedni właściciel na wieść o jego chorobie powiedział "Gośka nie martw się, pomogę Ci wykopać dołek" Chamstwo totalne:(
  17. Tak wygląda jak nie widzi, ze mu robię zdjęcia:-) Aparatu nienawidzi:(
  18. Rokuś dostał 20 zł od mdk8!!!! Bardzo dzięujemy, zapisuję w rozliczeniach:-)
  19. Dokładnie:-) Nie da sie ukryć, że jest między nimi silna więź. Ja jestem przeszczęśliwa, bo nie wiem, co bym zrobila z Rokim, gdyby go Jacek nie zaakceptowal i gdyby nie zgodził sie na jego pozostanie z nami. To naprawdę nie jest łatwe ogarnąć cztery psy w bloku i przy pracy zawodowej, ale mamy szczęście, że wszystkie nasze cztery psy są zgodne i akceptują się nawzajem.
  20. Ewciu, dzięuję bardzo! Narazie mamy spory zapas, który wystarczy Rokusiowi na grubo ponad miesiąc:-)
  21. Kochanego ciała nigdy nie za wiele, ale Jacek postraszył mnie, że niedługo Semiś nie da rady udźwignąć tego ciałka:) Muszę pamiętać że łapki i stawy biodrowe ma słabe... Dzisiaj po zjedzeniu swojej porcji wsadził nos w miske Rokusia i konieczie chciał mu coś wyjeść. Odsunęłam łakomczucha, ale serce mi pękało.
  22. Przyznaję, utuczyłam swoje Szczęście. Teraz zaczynamy dbać o linię;)
  23. Zgrałam z aparatu zdjęcia, które robiłam Barsiczce, jak mi posłała na nowo łóżko:) Bezczel mały zabrała mi świeżo powleczoną kołdrę z łóżka i podłożyła pod łepek:) Ona też miała świeżutką kołdrę, ale moja widać lepsza:)
×
×
  • Create New...