-
Posts
29150 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
30
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Nie było mnie, bo siedziałam z całym stadkiem i przytulaliśmy się, czesaliśmy i masowaliśmy. Semusiek wystawiał każdy kawałeczek do wymasowania, a to troszkę trwa. Peruszkę można wymasować w 3 minuty, Seminek jest większy. Barsiczka nie znosi masowania, więc ją można tylko pogłaskać i poprzytulać. Wyniki moczu takie sobie, nadal bakterie i krew. Dostal na kolejne 7 dni Enroxil. Mamy nadzieję, że to pomoże... Zgrywałam dzisiaj zdjęcia z aparatu i znalazłam dwa z tej pierwszej nocy po udarze, kiedy Semiś był niespokojny. Spaliśmy na zmianę obok niego. Zrobiłam zdjęcie Semikowi i Jackowi. Rozczula mnie, że ten mój wielki mężczyzna potrafi okazać tyle czułości naszemu Rudzielcowi... Upiekłam dzisiaj kolejną porcję pasztecików indyczych, bo karma już dzisiaj nie jest w menu Semisia. -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Bardzo kiepski wyszedł filmik, bo mamy w domu żarówki stopniowo rozświetlające się i zanim się zrobiło jasno, Semuś skonsumował łapkę. Ale widać troszkę jak się zachowywał i jak ukradł łapkę z torby:) Mój przekochany Urwis i jego wspaniały nochal w torbie:) https://youtu.be/WhC6F1a6Myc Konsumpcja: https://youtu.be/uuuPLFXSSPI Powrót po dokładkę :) Wybaczcie bajzel, ale rzucałam torby dookoła, żeby przywitać się z psami: https://youtu.be/FEi46j1Rx6A -
Lunka, sunia spod białoruskiej granicy.Ma dom!!!!
Ewa Marta replied to Ellig's topic in Już w nowym domu
Lunka dostała w prezencie 30 zł od Bea100:-) Bardzo serdecznie dziękujemy za wpłatę. Zapisuję w rozliczeniach na pierwszej stronie:) -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Aż się boję zapeszyć, ale... Seminek w doskonałym nastroju dobrał się dzisiaj do mojej torby, w której przywiozłam smaczki dla psiaków, które karmię codziennie na spacerach. Kupując dla nich karmę dostałam w gratisie jakieś ciasteczka, 2 łapki kurze i inne drobiazgi. Przyniosłam to do domu, żeby zapakować do torebki i rano idąc do Kulki, Rokusia i kota Kropka z jedzeniem dać im te smaczki. No więc Semik wsadzil do torby swój wielki nochal, co było zawsze jego i moich suniek zwyczajem i wyjął z niej kurzą łapkę, po czym niezdarnie zaczął uciekać z nią do sypialni. Ja piałam z zachwytu i pozwoliłam mu ją schrupać:) Robiłam filmik, ale było ciemno i nie wiem, czy coś wyszło:) Na spacerze Semurek przywitał się z kolegą i widać, że czuje się dużo lepiej. My jesteśmy przeszczęśliwi i pierwszy raz od kilku dni zjedliśmy normalny obiad. Wcześniej nic nam nie wchodziło ze stresu. -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj Semulek dostaje małe porcje co 2-3 godziny. Właśnie zjadł czwartą porcję od rana! Nadal jest spokojny, zaraz Jacek zabiera całe stadko na krótki spacer. -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj jest lepiej. Semiś spokojny. Na spacerze złapaliśmy mocz do analizy. Kolor ciemno brązowy. Czekamy na wyniki. Wpadłam na pomysł, żeby podgrzewać mu w piekarniku mokrą karmę z puszki i podawać. Ku naszej radości zjadł ją ze smakiem. To byłoby lepsze niż te ciasteczka, bo to karma dla psów z wrażliwym przewodem pokarmowym. Jacek podał mu jeszcze jedną niedużą porcję niedawno i też zjadł. Ja korzystając z tego, że Jacek wziął wolny dzień jestem w pracy i nadrabiam zaległości. Jutro będziemy się wymieniać w ciągu dnia, bo ja mam 2-godzinne szkolenie w pracy. Potem lecę z powrotem do mojego Skarba. Sunie dzisiaj odżyły.Wczoraj to była masakra. Peruszka czołgała się po podłodze, Barsiczka przerażona stała z boku. Ja nie bardzo mogłam się nimi zająć, bo siedzialam z Semim. Kiedy wieczorem Semiś poczuł się lepiej, obie sunie wskoczyły na łóżko do nas i przytulały się do nas i do siebie. Barsiczka skoczyła wcześniej Jackowi na kolana i lizała go po uchu, a potem przytulała się. One czują, że jest niedobrze, są zdenerwowane, dlatego staramy się chodzić z nimi na nasze zwykłe godzinne spacery na pola, żeby się wyganiały, nawąchały zapachów. Wczoraj wychodziły tylko na kilkuminutowe spacery z Semikiem, bo bałam się go zostawić samego, a Jacka nie było w Warszawie. Dzisiaj zabrałam je na łąki i ganiały jak szalone ponad godzinę. -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Semiś dzisiaj miał koszmarny dzień. Nie mam siły długo pisać, przepraszam:( Leżąc na posłanku po udanym spacerze zaczął strasznie płakać, zawodzić i nie dało się go uspokoić. Złapałam go i poleciałam do naszej lecznicy. Zadzwoniłam do pracy, że nie przyjdę choćby mnie mieli zwolnić. Na dworze Semis podniósł ogonek do góry i zaczął iśc normalnie. Miał tylko straszną biegunkę. Weci nie mieli pojęcia co się stało. Ponieważ Semik dostaje w tej chwili 3 leki przeciwbólowe, weci uznali, że więcej dostać nie powinien. Dostał na wszelki wypadek lek na uspokojenie, bo wyglądało to na jakiś strach. Dostał też uderzeniowa dawkę diar-sanylu na biegunkę. Troszkę pochodziliśmy, ale Semik chciał wracać do domu. Po powrocie zaczęło się znowu to samo. Cały czas byłam z nim, głaskałam, przytulałam, a on płakał tak, że serce mi pękło na kawałki. W końcu po 3 godzinach uspokoił się, popiskiwał cichutko i w końcu usnął. Teraz jest spokojny, uśmiechnięty. Podszedł do mnie i polizał mnie delikatnie po policzku, jakby chciał mi podziękować, że z nim byłam. Przytuliłam ten nakochańszy na świecie pyszczek. Kupiłam mu na zapas probiotyk dla zwierzaków w formie pasty podawanej do pyszczka. Myślę, czy nie za dużo zjadł tych pieczonych ciasteczek, może rozbolał go żołądek, bo się przejadł? Schudło to moje kochanie przez 6 dni kolejne 90 dkg:( Usłyszałam dzisiaj, że to jeszcze nie czas, ale zaczynamy zbliżać się do końca dosyć szybko. Wszystko nagle przyspieszyło, a ja nie radzę sobie z tym totalnie psychicznie. Najważniejszy jednak jest ON i nigdy nie pozwolę mu cierpieć bez sensu w imię własnych egoistycznych uczuć. Jutro Jacek wziął wolny dzień, nie chcemy zostawiać naszego Skarba samego, bo w każdej chwili cos się może znowu stać. -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Wpadłam pochwalić mojego Rudaska! Zaczyna mieć super apetyt! Dzisiaj musiałam piec nowe ciasteczka, bo zjadł ich naprawdę dużo. Prowadził mnie do kuchni kilka razy dzisiaj i czekał aż mu dam indyczka:) On to robi genialnie. Podchodzi i patrzy mi głęboko w oczy merdając ogonkiem. Czeka aż się domyślę, czy chodzi o wodę, o spacer, czy jedzonko:) Kiedy zgaduję i idę w dobrą stronę, Semik też leci. Jak nie strzelę, stoi i patrzy z politowaniem, że nie zrozumiałam oczywistego przekazu:) Najczęściej zgaduję, ale czasami zdarzają mi się skuchy:) Jestem przeszczęśliwa, że zaczął jeść. Może to podawany od kilku dni Peritol zaczyna działać i pobudza apetyt? Najważniejsze, że nasz Słodziak z każdą godziną ma więcej siły. Wymasowałam każdy Semikowy centymetr, a Semiś masaże uwielbia. Rozluźniło go to bardzo i mruczał sobie zadowolony:) -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Mamy po prostu cudowne psy, którym chcemy oddać tylko cząstkę tego, co one nam dają :) No właśnie... czasami głupio mi to przyznać samej przed sobą, ale prawda jest taka, że nie zawsze da się kochać wszystkich jednakowo. Tyle, że Peruszkę i Barsiczkę kocham naprawdę mocno i jestem szczęśliwa, że są z nami, ale Semik to Semik... Mieliśmy trudną sytuację na spacerze. Podbiegła do nas duża suczka w typie husky. Na szczęście byłam bardzo blisko Semika, bo asekurowałam go, żeby nie spadł z górki. Jacek stal też niedaleko. Suczka podbiegła z merdającym ogonem do Semika i powąchała go. Semuś nagle się zachwiał i ona w sekundę powaliła go na ziemię i rzuciła się do gardła. Wrzasnęłam i złapałam Semcia i w tym momencie właściciel suni złapał ją za obrożę. Musiała wyczuć, że on jest słabiutki. Na szczęście nic się nie stało, podniosłam moje kochanie i poszliśmy dalej, a suczka została przypięta na smycz. Pan zachował się bardzo przytomnie. -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Saruniu, Semik jest bezdyskusyjnie psim ideałem. Nie ma grama przesady w tym, co o nim pisałam. Jest przekochany, dobry i naprawdę bardzo dzielny. Mam 3 psy, ale On jest moim największym przyjacielem. Kocham Barsunię i Peruszkę bardzo, ale Semik to pies mojego życia.... Dzisiaj pojechaliśmy z Seminiem na jego ukochane pola. Podjechaliśmy samochodem i od razu mógł pochodzić sobie całe 15 minut po prawdziwej trawie, a nie po tym małym trawniczku, który widać na filmiku. Był bardzo szczęśliwy:) Niebawem znów maszerujemy, bo Słonko dużo piło. Semiś stopniowo wydłuża swoje spacery, a my podporządkowujemy je do jego możliwości. Potem Semik wraca do domu pospać, a suńki wracają na intensywny godzinny spacer na pola. Dla nich te spacery z Semikiem, to zdecydowanie za mało ruchu i wąchania:) -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Semik zjadł dzisiaj sporo ciasteczek z indyka i po raz pierwszy sam podszedł do miski z wodą i napił się! Wcześniej nie dawał rady schylić się i miseczkę nosiłam mu na posłanie albo podawałam wodę w strzykawce. Naszym zdaniem dochodzi do siebie w tempie zawrotnym:) Nagrywałam filmiki dla doktora, żeby wysłać mu i pokazać co się dzieje z Semikiem. Kiedy było najgorzej, nie myśleliśmy o filmach, tylko o semim, ale mam taki, na kórym jest już po pierwszej pomocy i po kilku godzinach pod tlenem i kroplówką i po podaniu leków. Widać, jak jeszcze trudno mu się utrzymać. Słychać też Jacka, który się na mnie wścieka o robienie filmu, ale to było ważne, żeby moc pokazać je wetowi. Tak było (Jacek przyjechal do nas tak jak stał, czyli w ciuchach roboczych): https://youtu.be/h2JCttWXEqc Po kilku godzinach jest jeszcze lepiej: https://youtu.be/AitRAfgBlkU Tu widać, jaki był niespokojny i jaki miał oczopląs: https://youtu.be/zoKFFG_KaeY A tu wczorajszy spacer!!! Ciągle gadam, ale ja zawsze rozmawiam z psami:) https://youtu.be/T0IWTrr_CAw https://youtu.be/7jrFm8ikSec -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Wiesz Ewciu, dokładnie o tym rozmawiałam ze znajomymi, którzy wpadli do nas wieczorem. Radość, że to "tylko" udar była niezrozumiała dla naszego kolegi, ale jak mu wyjaśniliśmy, co mogłoby być, wtedy zrozumiał naszą "radość" Semisinek czuje się najbezpieczniej obok mnie. To w sumie dziwne, bo zdecydowanie przywódcą stada jest Jacek, a Semik plasuje się według niego zaraz za Jackiem. Kiedy jednak czuje się słabszy, szuka pomocy u mnie. Najbardziej lubi iść tuż za mną albo obok mnie. Nie ukrywam, że to dla mnie wielkie wyróżnienie i skwapliwie korzystam z tego będąc tuż obok mojego Rudzielca. Bardzo Ci dziękuję za wskazówkę. Semik uwielbia pływać, ale w otwartych zbiornikach. Wanna, prysznic, to największy wróg. Jeśli jednak pływanie miałoby pomóc, może poszlibyśmy kilka razy na bieżnię. Problem w tym, że Semik długo bardzo schnie i żaden płaszczyk nie uchroni go przez zaziębieniem:( Zobaczymy jak będzie poprawial się jego stan, ale to warto przemyśleć. Dziękujemy bardzo:) Właśnie wróciliśmy ze spaceru, na którym Seminio radził sobie poza schodami świetnie. Ze schodów zniosłam go na szelkach, a potem prawie całe 10 minut szedł sam. On tak bardzo chce żyć, wrócić do dobrego stanu. Uśmiecha się znowu do nas i przestał się izolować w sypialni. Znowu jest tam, gdzie ja. Muszę więc ograniczać bardzo ruch, żeby go nie męczyć. Został dzisiaj z suńkami na 3,5 godziny sam. Przespał cały ten czas:) Kiedy pomyślę sobie, że po chemii mamy 5 dni ograniczać kontakt z Semim, śmiać mi się chce. Nie wyobrażam sobie, żeby w tym stanie nie być blisko niego, nie przytulać ukochanego łebka i nie szeptać mu do ucha, że jest najważniejszy, najdzielniejszy i bardzo potrzebny. -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Bardzo dziękujemy:) Semik dzisiaj dużo lepiej. Maszeruje prawie bez pomagania po trawie. Zarzuca go jeszcze na prawo, ale radzi sobie. Dzisiaj udało mi się namówić go na zjedzenie chudej szynki. Nic więcej nie chciał, ciasteczka z indyka go odpychały. Zjadł ok. 15 dkg szynki, a teraz wpadłam na pomysł i zawijałam ciasteczko z indyka w cieniutki paseczek szynki i moje Rude Szczęście dało się nabrać i zjadł w sumie kilkanaście kawałków. Pomagam mu w piciu, bo ciężko mu się schylić do miski. Noszę Semikowi na posłanko i on siedząc pije dosyć chętnie. -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Długo rozmawialiśmy z Jackiem na temat tego badania, ale oboje byliśmy przekonani, że musimy wiedzieć co się dzieje., Gdyby to był przerzut, dalibyśmy spokój Semikowi z chemią i utrudnieniami dla niego z tym związane. Zadbalibyśmy o to, żeby spędzał swój czas w komforcie i bez bólu. To samo powiedział dr Jagielski, że kończymy leczenie jeśli to guz mózgu. Teraz czekamy na opis, ale już bez opisu doktor powiedział nam, że nie widzi nic złego, a udar może być charakterystycznym dla psów owczarkowatych zespołem przedsionkowym (na pewno to inaczej brzmiało, ale teraz nie mogę sobie przypomnieć), który powinien się cofnąć. Semuś doskonale zniósł narkozę, potem spal sobie smacznie podnosząc co jakiś czas lekko ogonek, kiedy do niego mówiliśmy. Do domu wróciliśmy po 23-ciej. Po drodze wynieśliśmy Seminia na krótkie siusiu. Załatwił się i z pustym pęcherzem śpi dalej pod kocykiem w domu. Tak wyglądał po badaniu. Zabraliśmy mu jego kołderki i podusię, jak zawsze: Co jakiś czas otwierał oczka i sprawdzał, czy jestem. Jak mnie widział, to wzdychał i zasypial znowu: A tu już w domku, w swoim własnym łóżku:) -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Słonko śpi pod dwiema kolderkami i zaraz będziemy w domu❤ -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Saruniu mowy nie ma o zrzutce. Jesteś kochana Margo3011 tez mi proponowala pomoc na PW ale to nasz członek rodziny i może zabraknąć na wiele rzeczy ale nie na leczenie Semika. A my wracamy do domu. Wstepna infirmacja to super wiadomość ze to nie przerzut a po prostu udar do wyleczenia???? -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Poker, w zasadzie trzech wetów powiedziało, że rezonans jest konieczny, żebyśmy wiedzieli jak leczyć. Semik miał badanie serca robione kilka dni temu i został zakwalifikowany do narkozy. Nie umiem nie odpuścić tego badania, bo łudzę się, że to udar i że po wdrożeniu intensywnego leczenia Semik stanie na łapki. Nie ma takiej kwoty, której nie wykopałabym spod ziemi, żeby ratować moje Szczęście. Musimy zrobić to badanie, żeby wiedzieć co jeszcze możemy dla niego zrobić. Będziemy cały czas koło niego i jak się obudzi będzie spal na swoim posłanku, a obok będzie miał Jacka i mnie. Nie zostanie nawet na moment sam. Nie wiemy oboje co jest konieczne, a co tylko widzimisię lekarzy, ale ustaliliśmy, że trzymamy się tego, co zaleca dr Jagielski i nasz rodzinny wet. Cena mnie rzeczywiście powaliła, bo to koszt 1250 zł, ale jest nadzieja, że wynik będzie pozytywny. -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Semik czuje się lepiej. Jeść nie chce, pije umiarkowanie, ale nawadniamy podając płyny strzykawką do pysia. Rano załatwił się na dworze podtrzymywany lekko z jednej strony. Ma nałożone specjalne szelki, które pozwalają podnieść psa ewentualnie podtrzymać. Moje kochanie zaczęło merdać ogonkiem i koniecznie chce chodzić za mną po mieszkaniu. Chcąc nie chcąc muszę więc być w jednym miejscu koło niego. Za chwilę zabieram się za rozkładanie fantów bazarkowych. Może Semik zgodzi się przejść na posłanko obok stołu, żebyśmy mogli rozmawiać i widzieć się cały czas. Na szczęście udało mi się na wczoraj i dzisiaj wziąć w pracy urlop. Nie wyobrażam sobie zostawienia go na dłużej niż trwa spacer z suniami. One też muszą mieć swój czas. Są przestraszone, nie bardzo wiedzą co się dzieje, jak Semiś wstaje i np. przewraca się na Peruszkę. -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
W tej chwili najbardziej potrzebne są nam dobre myśli, bo wierzę, że dobra energia pomaga! Semik śpi, byliśmy jeszcze raz na dworze. Musialam go znieść ze schodków, ale potem na prostej drodze jakos dawal radę podtrzymywany na szelkach. Zrobil siusiu i wróciliśmy do domu. Nadal ma oczopląs, jest poddenerwowany, ale widać, że szczęśliwy we własnym domu. -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Jesteśmy w domu. Ale to moje ukochanie się ucieszyło z powrotu! Po zapięciu mu specjalnych szelek podtrzymujących, jakoś dał radę podejść kawałek i załatwić się. Jutro o 18-tej mamy rezonans głowy. Być może konieczne będzie wyjęcie czipa do tego badania. Mam nadzieję że nie. Semik był czipowany w Niemczech, a tam czipują na barku, więc może czip nie zakłóci badania. Jest lekka poprawa, ale nadal stan jest bardzo poważny. Semiś dostał antybiotyk Sultidrin, Synergal i lek sterydowy. Pod tlenem leżał ponad 3 godziny, podobnie pod kroplówką. Nie wiem co robić, żeby mu pomóc, jestem bezradna -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Jestesmy w szpitalu z Semikiem. Mial udar nie chodzi przewraca sie na prawa strone. Jest pod tlenem i kroplowka. To zdaniem wetow przerzut do mozgu. Walczymy majac nadzieje ze to nie to. Weci konsultuja wszystko z dr Jagielskim. Jutro rezonans. Dzisiaj rtg nie pokazalo prxerzutow do kregoskupa. Pozistal mozg. Semik ma oczoplas nie chodzi. Dostal antybiotyk penetrujacy mozg. Potwirnue sie boje -
Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Bardzo długo byliśmy dzisiaj w klinice. Od 16:30 do 21:30, a dopiero teraz wróciliśmy ze spaceru do domu. Doktor powiedział uczciwie, że niewiele może nam w tej chwili zaproponować i możliwości leczenia naszego Semika powoli się kończą. Dostał dzisiaj chemię, bo jest nadzieja, że jeszcze na chwile przystopuje rozrost komórek nowotworowych. Dodatkowo dostał 2 razy dziennie lek przeciwbólowy działający na zakończenia nerwowe (lub jakoś tak, z nerwów nie do końca zapamiętałam) Gebapentin, do tego rozkurczowy Duspatalin i Peritol na poprawę apetytu. Mamy zdać raport mailowy za tydzień jak się czuje nasz Skarb. Dzisiaj po raz pierwszy po moim powrocie z pracy Semik nagle upadł. Zakręcił się jakoś wokół własnej osi, łapka nagle mu się podwinęła i poleciał. Jakoś go podniosłam i zatargałam na posłanko, ale on uparcie chciał dostać się na drugie - swoje ukochane. Zataszczyłam go tam i zadzwoniłam z krzykiem do Jacka, żeby natychmiast przyjeżdżał. Semik po 5 minutach nagle wstał i jakby nigdy nic chciał wyjść na spacer. Ta sama sytuacja powtórzyła się dwukrotnie tuż po wejściu do domu z lecznicy. Kiepsko to wygląda, nie mam pojęcia co się dzieje. Załamuje mnie najbardziej niemoc i to, że nie mogę zrobić nic, żeby go uratować, pomóc mu. Staram się uśmiechać do niego, ale łzy mam tuż pod powieką i za moment popłyną. Musze tylko uciec gdzieś, gdzie mnie to moje najkochańsze psisko na świecie nie zobaczy. -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Zamówiłam dla Kulki i Rokusia karmę Brit M. Jeszcze troszkę im zostało poprzedniej, ale za chwilę święta i nie chciałam, żeby zostały bez jedzenia. Przez kilka dni poczeka u mnie w pracy. Dla Kropka mam jeszcze 20 saszetek i 3 opakowania po 800 gram karmy suchej. Może wystarczy do końca roku... Koszt 89,90 zł http://allegro.pl/br...5812524778.html