-
Posts
29124 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
30
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Takie sytuacje powodują, że on znowu się wycofuje. Bo tak naprawdę Baluś jest nadal psem lękowym, tylko często zwycięża ciekawość. Na szczęście dzisiaj rano ganiał ze znajomymi psami po polach.
-
Weekend minął nam na spacerach, zabawach i głaskaniu. Niestety wczoraj na południowym spacerze Baluś został zaatakowany przez owczarka. Balutek okazuje strach i to powoduje, że niektóre psy ruszają do niego z zębami. Usiłowałam odwołać Baloo, żeby do mnie podbiegł i stanął, ale to nie spowodowało, że tamten pies przestał. Pozwoliłam mu więc biegać robiąc uniki, a sama usiłowałam odgonić tego wilczura. Wydarłam się w końcu czyj to pies i zobaczyłam biegnącego do nas faceta. Wrzasnęłam "odwołuj go człowieku natychmiast" Dopiero wtedy zaczął go odwoływać. W końcu złapał go za szelki, a Balutek cały trzęsący podbiegł do mnie i jeszcze przepraszał za zamieszanie. Natychmiast odeszliśmy stamtąd. Baluś był obśliniony, ale owczarkowi nie udało się go złapać, bo moje kochanie uciekało szybko. Zrobiłam dużą rundkę, żeby odreagował stres. Jak się uspokoił, to pobawiliśmy się piłką. Co ciekawe Luka, która w różnych sytuacjach broni Balusia tym razem nie podbiegła, jakby wyczuła, że owczarek na poważnie chce coś zrobić. W domu nasz Pan Krówka wskoczył mi na ręce i przytulał się całując mnie co jakiś czas. Poza tym incydentem dni upływały bardzo miło. Ponieważ w ten weekend byłam bez Jacusia, zrobiłam sobie wolne od gotowania. Otworzyłam zrobiony wcześniej słoik z zupą i poświęciłam cały czas psiakom.
-
Oni są ujmujący. Dla mnie to słodkości najwspanialsze. Balus kilka dni temu stanął na Figuszce w windzie. Ona w pisk, więc krzyknęłam "Baloo, uważaj" Nie jakoś ostro, ale głośno. Jak on się zaczął giąć w przeprosinach, uśmiechać tym swoim cudownym uśmiechem... Po wyjściu z windy chciałam go przytrzymać, żeby maluchy weszły pierwsze. On biedny nie załapał, że chcę go tylko przytrzymać, może pomyślał, że dostanie jakiś opiernicz, nie wiem. w każdym razie w chwili kiedy go dotknęłam, ruszył tak gwałtownie, że wygiął mi palec. Od 2 dni robię okłady, bo mam spuchnięty dosyć mocno. A Balutek za każdym razem, kiedy wchodzimy do windy już merda ogonem tak, że go zarzuca i uśmiechając się robi tyle zamieszania wokół siebie, że trudno jechać. Bo on pamięta, że coś zrobił nie tak, tylko biedny nie wie co:) Muszę więc, zwłaszcza o północy łapać go za ogon, bo tak nim wali, że kogoś obudzi:) jest przekochany, dobry i bardzo czuły dla Figuszki. W tej windzie to był wypadek, nie zauważył jej. Dzisiaj byliśmy ponad godzinę na spacerze, bo spotkaliśmy dwie super zabawowe sunie i całe towarzystwo biegało ze sobą. Tylko Peruszka ubrana w chroniące od wiatru ubranko dreptała sobie koło mnie. Po powrocie do domu, jeszcze w garażu wyszedł z naszej klatki sąsiad, który nie lubi psów i boi się ich. Jak nas widzi, to czeka w samochodzie aż wejdziemy, żeby się z nami nie spotkać. Tym razem wyszedł na nas centralnie. Struchlałam myśląc, że Luka wyskoczy ze szczekaniem na niego, ale ona cicho zawarczała i natychmiast dała się odwołać. To naprawdę mądra i dobra sunieczka. Załapuje coraz lepiej co może, a czego nie powinna robić:) Kocham całą czwórkę bardzo mocno
-
FIDO - Stary, rudy, zaniedbany, mały piesuś za TM [*]
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Bardzo serdecznie dziękujemy Agnieszce znajomej elik za wpłatę stałej deklaracji 20 zł dla Fidusia:) -
Bardzo dziękuję. Ja niestety nie mam złudzeń:( Bardzo pięknie dziękujemy Agnieszce znajomej elik za wpłatę 20 zł stałej deklaracji dla Bonuska:)
- 1565 replies
-
- 1
-
-
Dziwne rzeczy dzieją się ostatnio. Peruszka, ceni sobie swoją własną przestrzeń i śpi w nocy ze mną w łóżku na poduszce Jacka. Budzę się rano, Peruszki nie ma. Wstaję, mijam ostrożnie śpiącą na posłanku przy łóżku Figuszkę, głaszczę chrapiącą na łóżku Lukę i co widzę? Peruszek kochany śpi razem z Balusiem na posłaniu naprzeciwko łóżka Ma wolne jeszcze jedno duże i wygodne, ale wybrała wspólne spanie. Niewiarygodne Chciałam zrobić zdjęcie śpiochów, ale się obudzili i zaczęli wstawać. Udało się w ostatniej chwili złapać ich razem. Z tego będzie jeszcze fajna przyjaźń:) Rano spotkaliśmy znowu super psią ekipę i Luka, Baloo i Figuszka nabiegały się jak szaleni. Zabawie nie było końca. Peruszkę zapakowałam w ubranko i dreptałyśmy wokół bawiących się psów. Nie mogę się napatrzeć na Lukę bawiącą się radośnie z coraz większą liczbą psów. Jeszcze tylko fajnie byłoby pokonać strach przed dziećmi, rowerzystami i gwarem ulicznym, ale nic na siłę, powolutku dojdziemy do tego. A jak nie dojdziemy, to my musimy zadbać o to, żeby takich spotkań miała jak najmniej. Na szczęście mamy się gdzie ukryć, bo terenów do spacerowania w odległości mniej więcej 10-20 minut jazdy samochodem mamy dużo:)
-
Nie mogę się powstrzymać od robienia zdjęć tym moim ogonkom. W weekend co chwilę miałam w ręku aparat Balutek kompletnie nie ma świadomości, że kawal z niego psa i zawsze pakuje się centralnie na człowieka. Tu przygniata Jacka: A tu zabawa zabaweczka sprezentowana przez Nadziejkę (bardzo Ci kochana Ciociu dziękujemy, widzisz jak im się podoba
-
Całe szczęście, że one tak spokojnie reagują na wyjazd Jacka. Wczoraj mocno się do niego tuliły. Na pewno czuły, że jedzie, bo się pakował. Jacek wyszedł z domu o 6 rano, a zaraz potem cala czwórka wpakowała mi się do łóżka i obudziły mnie o 7:40, czyli 5 minut przez dzwonkiem budzika:) Pojechaliśmy na spacer na pola, gdzie ganiały z ulubioną sunią. Potem dołączyły się inne psy i młodzież wyszalała się porządnie. Peruszka poprosiła, żeby ją wziąć na ręce i przytulała się w tym czasie, więc chyba wszyscy zadowoleni
-
FIDO - Stary, rudy, zaniedbany, mały piesuś za TM [*]
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Serdecznie dziękujemy Dulskiej za wpłatę stałej 30 zł za listopad:)