Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29124
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Aaaaach, uwielbiam takie wiadomości. Dziękuję, dziękuję, dziękuję i tak jeszcze sto razy:)
  2. Kochani, wygląda na to, że to jest TEN domek. Bardzo dziękuję Wam, że przyszliście do Meli, że wsparliście nas i finansowo i psychicznie. Do stałych deklarowiczów wysłałam już wcześniej PW z podziękowaniami i prośbą, żeby od listopada nie wpłacali na Melę składek. Nawet nie wiecie, jakie to było dla nas ważne, że byliście tutaj z nami w tych stresujących chwilach. DZIĘKUJEMY!!!
  3. Bucika nie nosi od kilku dni. Poduszka pięknie zarasta grubą skórą:) Ona teraz na każdym spacerze bawi się z innymi psami, ale zerka na to co zrobi Baloo i podchodzi do mnie , żeby dostać wsparcie. Płoszą ją nadal dzieci, ale nie panikuje już tak jak na początku. Ma dzisiaj czerwone oczko. Przemywam jej herbatą i zobaczymy co będzie jutro. Mam nadzieję, że obejdzie się bez wizyty u weta:(
  4. Bardzo dziękuję:) Pół nocy dzisiaj miałam całą czwórkę w łóżku:) W końcu Baluś zszedł z moich nóg i poszedł spać na posłanie, a Luka przesunęła się na tyle, że mogłam się na lucie wyciągnąć:) Kochana jesteś Nadziejko:) Przykro mi, że wywołałam swoim wpisem przykre wspomnienia u Ciebie Kochana:( Psiaki po każdym spacerze wpadają do domu i szukają Jacka. Na szczęście nadal są wesołe i skore do zabawy:)
  5. Ale super DT trafił się suni:) Niesamowite, jak odżyła po wyjściu ze schronu. Aż się wierzyć nie chce:) Czy mogę się nieśmiało podpytać po ile kupujesz u tego Pana mięso? Czy ma tylko wołowinę, czy sprzedaje też indyka?
  6. Elu, na wątku już potwierdziłam, a tu potwierdzam i raz jeszcze bardzo, ale to bardzo dziękujemy Ci z Ellig za pomoc dla natki. Kaska już na koncie:)
  7. Kumple Taka jestem szczęśliwa, że Mela ma takiego kolegę Poprosiłam Alaskan, żeby uczuliła Pana, żeby nie otwierał nigdy okna w miejscu, na które psiaki mogą wskoczyć, ale cos mi się zdaje, że Pan to wie... Rozliczyłam właśnie Melę z Anecik. Dzisiaj opłaciłam: 230,00 zł - pobyt 01-23.10 95,00 zł - szczepienie combo (wścieklizna i wirusówki) i transport do i z lecznicy 10,00 zł - odrobaczanie Razem 335 zł. Na koncie Meli zostało w tej chwili 231 zl, ale zaczekajmy jeszcze chociaż z tydzień z rozliczeniem tak na wszelki wypadek...
  8. Mam nadzieję, że nie narzekają:) Tak Eluniu, to ten mały, czarny łobuziak:) A wiesz, że tak mi się spodobało Twojej określenie, że czasami tak do niej mówię? Bardzo to do niej pasuje:) Dzisiaj na spacerze spotkaliśmy jakiegoś durnego człowieka. Luka zaszczekała na niego, a on zaczął wymachiwać łapami i wykrzykiwać, że wyprasza sobie, nie życzy sobie, żeby go jakiś pies dotykał (ona do niego nawet nie podeszła, szczeknęła z daleka, jak to Luka). Proszę go, żeby nie machał rękami, nie krzyczał, tylko dal nam szybko przejść. Podchodziliśmy pod wysoką, ulubioną przez psiaki górkę i chciałam go ominąć. On dalej swoje, więc do rozmowy włączył się Baluś i groźnie mrucząc zaczął iść w Pana kierunku. Mimo strachu postanowił nas bronić:) Jakoś udało nam się przejść, ale po chwili patrzę, a facet biegnie w naszą stronę,. Zdenerwowałam się już mocniej, na szczęście po chwili stanął i zawrócił. Okazało się, że biegał tam sobie w kółko:) Mam takie obserwacje po tej sytuacji, że Luka mimo, że się bała dała się jednak odwołać, zareagowała na odwołanie. Mimo strachu słyszy co się do niej mówi. Wcześniej była głucha i przerażona. Tak bardzo widać, jak nam ufa, że aż się płakać chce ze wzruszenia. Dzisiaj ostatni spacer z Jacusiem przed wyjazdem. Jedziemy zaraz za Warszawę na otwarte pola, gdzie będą mogły poganiać do woli.
  9. Asiu, nie wiem jak dziękować Ci za pomoc w tej adopcji. Mam jakiś spokój w sobie i wierzę, że to będzie ten domek. A to, że Pan pisze, że dopiero za kilka dni odetchnie świadczy o jego odpowiedzialności. Tu zapowiada się piękna psia przyjaźń,. W końcu Mela znalazła partnera, który nie wystraszy się jej energii,. Nawet jak wpadnie na Venona z impetem, to on tego nie zauważy:) Anetka płakała dzisiaj przy pożegnaniu z Melą. To wielki pieszczoch jest i mimo, że jest absorbująca, zapada w serce:) Mela u tych poprzednich ludzi miała na imię Majka, ale chyba nadal reaguje na Melę, bo Anetka nie miała z przywołaniem jej żadnego problemu:) Zaczekajmy jeszcze kilka dni, tak na wszelki wypadek, tak jak Pan odetchnie za kilka dni, tak i my odetchniemy. Wtedy będę pisała do darczyńców podziękowania i prośbę, żeby już nie wpłacali na dziewczynkę pieniędzy. Pan zwrócił koszt transportu Meli:) Nam pozostanie opłacenie szczepienia i hotelu do dzisiaj:)
  10. Mela pojechała na spotkanie z psem rezydentem. Ma być wspólny spacer, potem wejście do domu i... decyzja...
  11. Psiaki będą bardzo tęsknić za Jackiem:( Ja też:( Już w niedzielę rano nas opuszcza.
  12. Bardzo są zżyte. Dzisiaj jednak tak się zabawiły, że w końcu Baluś niechcący stanął na ogonku Figi. Wrzask był co najmniej jakby ją ze skóry obdzierał. On natychmiast się speszył i uciekł do mnie po ratunek:) Taki był zakłopotany, że Figuszka zapiszczała tak mocno:) Bardzo dziękujemy, czarnego łobuziaka i pozostałe czworonogi zaraz od Ciebie wyprzytulam:) Zawsze przed snem podchodzę do każdego, daję buziaka i mówię na ucho, że kocham:) Dzisiaj szepnę, że Ciocia Nadziejka też przytula:)
  13. Niestety nie było do tej pory o niego żadnego telefonu, nawet głupiego:( To prawda:) Bardzo serdecznie dziękujemy Asce7 za wpłatę stałej deklaracji 10 zł za październik:)
  14. Eluś, a może zmienić zdanie, że wymaga nauki chodzenia na smyczy, na "na smyczy chodzi słabo i wymaga jeszcze nauki" Bo Natka jakoś tam porusza się na smyczy, a zdanie może sugerować, że w ogóle nie chodzi.
  15. Nawet nie wiesz jakie Ci jesteśmy z Elą wdzięczne za pomoc Kochana!!! Meli życzę, żeby dogadała się z rezydentem i żeby w końcu dotarła do swojego prawdziwego domku:)
×
×
  • Create New...