-
Posts
29122 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
30
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
FIDO - Stary, rudy, zaniedbany, mały piesuś za TM [*]
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Bardzo dziękujemy Małgosi i Rafałowi za wpłatę 100 zł dla Fidusia:) -
Zrobiła wszystko, żebyśmy nie wyobrażali sobie rozstania z nią:) Bardzo dziękujemy! Nadziejko, dziękujemy!
-
Kochana dwbem, bardzo Ci dziękuję za takie chęci, ale absolutnie nie mogę się na to zgodzić. Luka zostaje przez nas adoptowana i od dzisiaj całkowite jej utrzymanie przechodzi na nas. Bardzo doceniam Twoją propozycję, ale podejmując decyzje o jej adopcji mamy świadomość, że musi nam wystarczyć na dobrą karmę dla niej, wszelkie badania, smaczki, zabawki i wszystko, co będzie jej potrzebne. Na psiakach nie będziemy oszczędzać. Jeśli będzie taka potrzeba oszczędzimy na sobie
-
Szkoda, że nie miałam możliwości nagrania powitania Jacka i psiaków. Weszłam pierwsza, a po minucie otworzyły się drzwi i.... psy oszalały Jedno przed drugie usiłowały dostać się do Jacka, Luka wyła. Czegoś takiego u niej nie słyszałam jeszcze. Zdjęcia robiłam już dobrą chwilę po tym jak wszedł i usiadł. Szaleństwo Pojechaliśmy na długi spacer. Spacerowaliśmy prawie 2 godziny. Psiaki węszyły, dużo bawiły się ze sobą, ale też z kilkoma napotkanymi psami. Cudownie skakały do podrzucanych przez nas liści. Patrzyliśmy na roześmianą Lukę, na tę więź, którą ma z Baloo i Figą. Ona co chwilę podbiegała do nas, żeby ją dotknąć, przytulić. No i prawda jest taka, że nie damy rady wystawić ogłoszenia dla niej. Nie jesteśmy w stanie odbierać telefonów, wyjaśniać ludziom jaka to delikatna sunia, ile potrzebuje cierpliwości i miłości. Nie jesteśmy w stanie odebrać jej tego, co kocha, co zna i czemu zaufała. Sami też nie chcemy się z nią rozstawać, bo bardzo ją kochamy. Decyzja, którą przegadywałam wielokrotnie z Ellig, która nas zna i bardzo liczyłam się z tym, co ona o tym powie została podjęta ostatecznie. Luka zostaje z nami na zawsze. Mamy nadzieję, że będzie z nami szczęśliwa i że to dobra decyzja przede wszystkim dla niej. Szczerze mówiąc kilka razy już miałyśmy puścić ogłoszenie Luki i za każdym razem zatykało mnie ze strachu i czułam, że nie dam rady jej oddać. Jacek od dawna dawał mi znać, że jeśli o niego chodzi, to jest bardzo za tym, żeby Luka została. Oczywiście nadal mam w głowie, że niebawem będzie nam trudniej finansowo, ale to jeszcze 2,5 roku. Poza tym może będę mogła pracować dłużej. Na wszelki wypadek już teraz każdego miesiąca odkładamy parę groszy na konto psiaków, żeby było kiedyś na ich ewentualne leczenie. W związku z powiększeniem stada trzeba będzie odkładać trochę więcej:) Ufff... lżej mi po tym, jak już zdecydowaliśmy ostatecznie Bardzo dziękujemy Wam za to, że jesteście z nami tutaj. Nadal mam nadzieję zostaniecie z tym cudownym rodzeństwem. Będę słać zdjęcia i filmiki i zdawać relacje. Zaraz napiszę do stałych deklarowiczek prośbę o zakończenie wpłat. Minus Luki postaramy się pokryć z części bazarku, który powoli szykujemy. Od tej chwili Lukiś przechodzi na nasze utrzymanie
-
FIDO - Stary, rudy, zaniedbany, mały piesuś za TM [*]
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Bardzo, do tego taki niespodziewany:) -
Bardzo serdecznie dziękujemy Annie G_R za wpłatę stałej deklaracji 60 zł za październik dla Bonusa:)
- 1565 replies
-
Zawsze mam obawy, że może za dużo tych zdjęć, filmików, ale nie mogę się powstrzymać i wysyłam Eluni Zadbane i pokochane na pewno. Mam nadzieję, że również szczęśliwe LOT zrobił nas w konia i odwołał dzisiejszy lot Jacka:( Już się tak cieszyłam, że przyleci, Jacek też. Sama nie wiem za kim bardziej tęskni, bo jak rozmawiamy, to woła psiaki Przylatuje dopiero jutro, a przez to o 15 godzin krócej będzie z nami:( Ten przyjazd jest bardzo ważny, bo mamy do obgadania bardzo ważny temat i naprawdę ważną, ostateczną decyzję do podjęcia
-
FIDO - Stary, rudy, zaniedbany, mały piesuś za TM [*]
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Dzisiejszy dzień przyniósł nam wielką niespodziankę na konto:) Maarit obdarowała nasze dwa psiaki bardzo znaczącymi wpłatami:) Fiduś dostał od niej 100 zł. Załapał się też Bonusik, który dostał 120 zł. Maarit, z całego serca dziękujemy Ci kochana za Twoje wsparcie:) -
Weszłam dzisiaj na konto i z lekka mnie zatkało... Znalazłam na nim dwie wpłaty od Maarit:) Jedna z nich to wpłata dla Bonuska! Dostał wielkie wsparcie, bo aż 120 zł Bardzo, bardzo Ci kochana dziękujemy za taką niespodziankę:) Pędzę na drugi wątek, bo na prezent załapał się też Fiduś:)
- 1565 replies
-
Bonus dostał 50 zł stałej za październik od Alaskan:) Serdecznie dziękujemy!
- 1565 replies
-
Kochana Nadziejko, z radościa i wdzięcznościa informuję, że 87 zł dla Luki jest już na jej koncie. Z całego serca dziękujemy!!!
-
Dopiero dzisiaj przeczytałam o suni... Weszłam w oba linki podane przez Tolę i w jednym z tygodnika zamojskiego napisali tak: Jak nam jednak zaznaczono, wstępne czynności nie wykazały, aby obrażenia te doprowadziły do śmierci 76-latki. To może oznaczać, że najprawdopodobniej psy szarpały już nieżyjącą kobietę. Tak naprawdę nie wiadomo co było przyczyną, który pies gryzł i dlaczego.
-
Dla mnie ta ich relacja jest niesamowita:) Gołym okiem widać dużą więź między nimi. Bardzo się cieszymy i dziękujemy:) Kochana, również Ty tworzysz tę relację Mamy szczęście z Elunią do dobrych Ludzi wokół nas. To Wy, którzy jesteście, wspieracie nas i psiaki Prawdopodobnie Jackowi uda się przylecieć w tym tygodniu w związku z dniem zmarłych. Potem już ma rozplanowane przyloty co 2 tygodnie. Gdyby nie udało się przylecieć teraz, to potem dopiero za 3 tygodnie. Dużo rozmawiamy o psiakach. Jacek martwi się, czy daję sobie radę z czwórką. Dzwoniła też teściowa, mówiła, że taka jestem biedna i pytała czy daję radę bez Jacusia. Mówię, że jestem dużą dziewczynką i chociaż mi smutno bez niego, to radę sobie daję:) Prawda jest taka, że nastąpiło jakieś przełamanie u Luki. Ona zaufała, zaczęła słuchać, nauczyłyśmy się nawzajem rozumieć siebie. Zalewa mnie morze czułości kiedy przytula się do mnie z całej siły albo na spacerze podbiega, żeby na sekundę złapać kontakt i leci dalej. Na spacerach zawołana najczęściej reaguje natychmiast. Uśmiecha się tak pięknie, coraz częściej jest w niej spokój i radość, choć nadal małe rzeczy wywołują strach. Na przykład dzisiaj miałam tele spotkanie firmowe o 15. To godzina, w której zabieram psiaki na południowy spacer. O 14:40 zabrałam je więc na 10 minut na trawnik, żeby się załatwiły i dopiero po spotkaniu pojechaliśmy na długi spacer. Baloo, Figuszka i Peruszek załatwiły się od razu, a Luka za nic nie chciała iść na trawę. Szła spłoszona odgłosami małej ulicy i w pewnym momencie kucnęła na chodniku i zrobiła siusiu. Ona, która normalnie załatwia się wskakując w jakieś krzaki, żeby jej nie było widać:( Zastanawiam się, czy kiedyś to jej minie, ten strach:( Ćwiczymy obecnie na nocnych spacerach chodzenie przy ulicy na smyczy. Najpierw wchodzę z nimi w ślepą uliczkę, gdzie mogą poganiać chwilę i załatwić się. Potem biorę je na smycz i robimy takie duże koło po osiedlu. To się dzieje najczęściej koło północy, ruch jest minimalny i to dobra pora na uczenie Luki chodzenia po mieście. Każdego dnia jest lepiej, ale nadal w pobliżu klatki ciągnie jak szalona, żeby już być w domu.
-
Dzięki Eluś, że zawsze wstawiasz wszystkie zdjęcia:) Wysyłając zdjęcia do Eluni dzisiaj napisałam o tej dwójce tak: Mogę na nie patrzeć cały czas. Kochają się i to bardzo widać. Z Baloo to zupełnie inna relacja. Przepychanki, siłowanie. Figę Luka myje, obejmuje... aż mi się płakać chce chwilami ze wzruszenia Luka dostała od mojego Dyrektora Rafała i jego żony Małgosi 50 zł. Bardzo serdecznie dziękujemy:)
-
Brzmi nieciekawie, ale zobaczymy, czy zadzwoni...
- 1565 replies