-
Posts
29492 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
32
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Bardzo Wam dziękuję za troskę. W tej chwili dochodzę już do siebie, ale 3 dni miałam naprawdę ciężkie. Mimo 3 dawek szczepionki złapałam Covida. Przywiózł mi go w prezencie mąż. Niestety zanim mu wyszedł dodatni test zdążył wylecieć do Niemiec. parę godzin później miał dodatni test. Ja dołączyłam do niego 3 dni później. Słabe to bardzo, bo gdyby test wyszedł w Polsce, byliśmy razem, a tak on tam sam, ja tutaj Covid pokazał mi jak wspaniałych mam Przyjaciół, Rodzinę, zwłaszcza Syna. Wszyscy w gotowości do pomocy. To naprawdę wzruszało. Ellig - moja niezawodna Przyjaciółka przysłała przez swojego Syna moje ulubione pieczone przez nią ciasto czekoladowe, przepyszny rosół, pulpety, owoce i kwiaty. Wiecie jakie mi się oczy mokre zrobiły jak to zobaczyłam? A rosól był jak życiodajny płyn - stawial na nogi Rozmawiałam przez telefon z Eli synem jak do mnie jechał i mówię, że Mama za bardzo się mną przejmuje. Na co Filip mówi - no przecież ją znasz, nie umie inaczej. Eluś Kocham Cię za Twoją wrażliwość, za cudny liścik, w którym napisałaś, że czekasz na moje życzenia i wszystko dla mnie przygotujesz. Z takimi Przyjaciółmi można chorować. Mój Syn każdego dnia kontrolował, czy mierzę saturację, temperaturę. Kazał mi to robić w czasie rozmów telefonicznych, pomógł mi z psami. Do psiaków była długa kolejka, ale one (zwłaszcza Luśka) nie wyjdą z każdym, więc odmawiałam. Dzisiaj mam już test negatywny, Jacek też, więc wracamy do życia. Jutro psiaki w końcu spotkają się ze swoimi psimi przyjaciółmi. a Luśka i Baloo nie odstępowały mnie na krok. Nawet Peruszka wymiękała i szła sobie pospać samotnie, a one cały czas ze mną. Jakby czuły, że źle się czuję. Bardzo się bałam, żeby się nie zaraziły, ale na szczęście nie.
-
Kiepsko się odwdzięcza za dom i troskę. Może to próba eliminowania konkurencji do Twoich kolan?
- 1565 replies
-
- 1
-
-
Bardzo serdecznie dziękujemy Nesiowatej za wpłatę 10 zł dla Gucia Co za durny telefon miałam w sprawie adopcji Gucia. Najpierw odezwała się jakaś Pani, potem w tle imię psa podpowiadało dziecko, ale też nie było pewne, czy to ten pies. Na koniec okazało się, że dzwonią w imieniu sąsiadki. Powiedziałam, że sąsiadka musi ze mną porozmawiać sama. Słyszę nagle, że babka mówi do kogoś "pogadaj, nie denerwuj mnie, masz sluchawkę, trzymaj!" Po chwili odzywa się Pani, z głosu mocno wiekowa. Zaczynam mówić, że Gucio bardzo lubi długie spacery, że potrzebuje dużo ruchu i towarzystwa psów choćby na spacerach. Na co babka z pretensją mówi do mnie, że ona nie da się namówić na takiego psa i jednak zrezygnuje. Mówię, że nikt jej nie namawia, wręcz przeciwnie - wyjaśniam jakim psem jest Gucio, żeby miała jasność. Była do końca pełna pretensji do mnie, że chcę jej wcisnąć psa, który nie jest dla niej możliwe, że sąsiadka z dzieckiem ją namawiali, a ona nie bardzo wiedziała o jakiego psiaka pyta.
-
Serdecznie dziękujemy Nesiowatej za wpłatę stałej 10 zł za luty
- 1565 replies
-
To, że Figuszka i Luka bardzo się ze sobą związały widać gołym okiem. Ale Peruszek? Wydawało się, że ucieka pod stół - w miejsce gdzie nikt jej nie przeszkadza. Do tego Baloo od jakiegoś czasu bardzo chce się z nią zaprzyjaźnić. Wygina się, uśmiecha do niej, usiłuje lizać pyszczek i Peruszka jasno mu pokazuje, że nie życzy sobie takiej bliskości. A może się mylę? Może rozmawiają ze sobą, a ja tego nie rozumiem? To szczera prawda. Nikt nie potrafi kochać tak, jak psy
-
Razem z Bonuskiem bardzo dziękujemy Annie G-R za wpłatę stałej na styczeń 60 zł
- 1565 replies
-
Na zdjęciach wygląda to sielankowo, a jak jest w realu wie Ania. Ja mam tylko taka uwagę, że po takim kanapowym życiu bardzo trudno będzie zabrać Micha do hotelu kojcowego. To będzie dla niego cios wielki i trzeba raczej myśleć o domowym DT Mieszają się we mnie emocje, bo z jednej strony on w takim kojcu zimą, przy tych temperaturach i wilgoci bardzo by cierpiał i zabranie go stamtąd dało szansę na podleczenie i spowodowanie, żeby nie czul bólu. Dodatkowo uczy się życia z ludźmi i innymi psami. Tylko jak mu to wytłumaczyć, że to tylko na chwilę, a potem znowu będzie gorzej Może jednak nie powinien spać w łóżku i kosztować takiego wspaniałego życia, skoro jego przyszłość jest niepewna. To tylko moje wrażenie i jak napisałam mam w sobie i radość i obawy widząc go śpiącego bezpiecznie w domu. Aniu, to nic przeciw Tobie. Nie chciałabym być źle zrozumiana.