Jump to content
Dogomania

dwbem

Members
  • Posts

    3583
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by dwbem

  1. Ty chybs nie mówisz poważnie - chcesz psa agresywnego, żeby atakował i geryzł wszystkich, którzy pojawią sie w zasięgu jego zębów? To jakaś paranoja. Pies obronny nie musi być agresywny, musi być pewny siebie i odróżniać prawdziwe od wyimaginowanego zagrożenia, nie może stanowić zagrożenia dla calego otoczenia. Łagodny, zrownoważony pies obronny prowadzony przez świadomego przewodnika całkowicie wystarcza. Ale histeryczny, bojący się wlasnego cienia właściciel to nie jest przewodnik dla takiego psa. W dodatku agresywny skoro chce, żeby jego pies gryzł wszystkich bez opaniętania. Wiem co mowie, mam 35 lat rottweilery, nawet po kilka na raz w mieszkaniu, w bloku, między psami, ludźmi, dziećmi, psy szkolone policyjnie na obronne i nigdy nie stanowiły zagrożenia dla norlmalnego otoczenia. Zrównoważone, spokojne, przyjazne dla calego świata ale w prypadku wlamania groźne. W przypadku napadu bo to też przeżyłam, równiez z tym, że zawsze mogłam je zatrzymać tak, żeby jednak nie zabiły napastnika a tylko go zatrzymały. Więc zastanów się na tym co chcesz zrobić, może wystarczy mały szczekający piesek, który wypłoszy ale jednak nie zabije np. dziecka, które niechcący wejdzie na podwórko. Moje psy nigdy nie ruszyly slabszej od siebie istoty i dziecka i małego zwierzaka.
  2. Wspaniałe sentencje, w pełni się z nimi zgadzam. Niestety człowiek nie jest najlepszym zwierzęciem na tej ziemi bo tylko człowiek wymyślił sadyzm, tortury, zabijanie i znęcanie się dla przyjemności, żadne nawet najdziksze zwierzę nie potrafi być tak okrutne. Czasami przykro się przyznawać, że należymy do tego samego gatunku, na szczęście są jeszcze ludzie mający sumienie i serce.
  3. Dziwne, chyba nie stał się lunatykiem. Ja bym jednak poszła do weterynarza bo może to jednak jakiś stam chorobowy.
  4. Jak je dużo i jest głodny i jeżeli dajesz Royala to się nie dziw. Ja sprowadziłam psa z Francji, był niemal od urodzenia karmiony Royalem i gdybym go nie wzięła to padł by z głodu bo jadł ogromne ilości, wydalał trzy razy więcej i był wiecznie głodny i miał krzywicę bo nie przyswajał z tej karmy chyba niczego. Po przywiezieniu go do domu i przestawieniu na żywienie mięsem i innymi dodatkami, pies wyrósł na pięknego championa. Z krzywicy też go wyleczyłam aż się inni hodowcy dziwili, że daliśmy radę ale suchego Royala nie zobaczył do końca życia.
  5. Dwie łyżeczki karmy dla szczenoika sporej wielkości to jak dla kota. Weterynarze może znają się na leczeniu i to nie szyscy ale na hodoeli wcale więc nie słuchaj weta tylko tych co wychowali niejednego szczeniaka. Nie dziwię się, że jest wiecznie głodny, Rosnący sczeniak powinien jeść tyle ile chce, napewno nie utyje. Wychowała kilka miotów szczeniągt dużej rasy i wiem. A Royal Canin sob ie odpuść, to najgorsze badziewie z karm. I lepiej karmić rosnącego psiaka mięsem z dodatkami a jeśli już musisz karmą to inną bezzbożową.
  6. Papież Franciszek szanuje przyrodę ale polscy księża wywodzący się może z głębokiej wiochy niestety nie. Pamiętam jak kiedyś jakiś dziennikarz poprosił księdza, żeby z ambony poruszył sprawę traktowania zwierząt, szczególnie psów po ludku to usłyszał od księdza takie stwierdzenie - "Pan Bóg stworzyl zwierzęta, żeby ich używać a przecież nie mają duszy więc nie są ważne". I po tej wypowiedzi niestety choć jestem katoliczką to znielubiłam tę czarną mafię. Walczą o dwie napoczęte komórki i plemnmiki ale żywe, czujące stworzenie jest do używania bez względu na to jak, okrutnie też można.
  7. Niestety takie umaszczenie to tylko u kundelków z pseudo bo prawdziwa hodowla takiego koloru nie prowadzi bo jest wadą genetyczną. Są rasy, które mają ten kolor dopuszczalny więc po co mnożyć kundle.
  8. Też uważam, że pies żyjący wyłącznie na podwórzu to zły pomysł. Pies to żywe i stadne stworzenie, ktore nie znosi samotności. Poza tym napewno nie pies krótkowłosy, bez podszerstka dlategho rozumiem dlaczego doradzają tu wszyscy psy stróżujące, kudłate bo takie mogą ew. żyć w ocieplonej budzie ale też nie przez cale życie. No i co będzie jak pies się zestarxeje czy zachoruje albo tata nie będzie mial siły zajmować się psem? Będzie umierał w budzie, w samotności bo nie ma prawa do pobytu w domu? Jeżeli ktoś nie ma serca do psa, nie traktuje go jak członka rodziny to uważam, że nie powinien go mieć bo to nie zabawka.
  9. O kurcze, tego nie wiedziałam. To faktycznie pozostaje mocny sznurek i podwiązanie klamki do czegoś wyżej. Tak robiłam dawniej jak gałek nie było a ja mialam reproduktora i suki hodowlane ale krycia nie były w planie i sterylki też a oboje z mężem pracowaliśmy i zamykaliśmy towarzystwo w oddzielnych pokojach i wiązaliśmy klamki tak, że były nie do ruszenia no i drzwi nie do otwarcia.
  10. A nie lepiej pozostać przy naturalnym żywieniu mięsem z dodatkami? Dla rosnącego szczeniaka to najzdrowszy sposób żywienia. Sucha karma to badziewie dla leniwych hodowców mających dużą ilość psów, ktore z tego powodu nie są najszczęśliwsze.
  11. A ja w domu wymieniłam wszystkie klamki na gałki obrotowe, w balkonowych akurat nie bo mieszkam na parterze i balkon jest zabudowany. Mam psa, który włamywał się do pokoju i wykradał schowane tam smakołyki więc też zmusił mnie do zabezpieczenia klamek.
  12. Ja hodowałam psy kilkadziesiąt lat i stosowałam szczepienia zgodnie z zaleceniami mojego weta a trzymam się go 30 lat. Pierwsze szczepienie w wieku 3 tyg., drugie rozszerzone w wieku 6 tyg., trzecie w wieku 8 tyg. i kwarantanna 2 tygodnie, potem w wieku 12 tyg. już bez kwarantanny i od tego czasu doszczepiam raz w roku. Cały czas szczepionką Nobivac - pierwsza DHPP a następne DHPPiL. Ta szczepionka jest najbezpieczniejsza i najskuteczniejsza dla psów w Europie. Mam psy prawie 50 lat i jak dotąd nigdy mi nie chorowały na żadną chorobę na ktore były szczepione, niestety na raka nie ma szczepionki a większość moich psów umierały na raka.
  13. O to dziwne, nie spotkałam się jeszcze z uczuleniem na Foresto ale wierzę. Wszystko się zdarza ale współcuję bo krople są coraz droższe a wystarczają na góra 4 tygodnie i to wychodzi duuużo drożej.
  14. No niestety Foresto jest najpewniejszą obrożą, moje rottki noszą je cały czas i nie wiem jak wygląda kleszcz. Są drogie bo ok. 80 zł sztuka, mam trzy psy i jestem emerytką ale kupuję bo przynajmniej wystarczają na 7-8 m-cy. A przecież po każdym spacerze nie byłabym w stanie przeszukać rottki bo ma dosyć gęstą sierść a żyje już 11,5 roku i kleszczy nie ma.
  15. Od lat wprowadzałam do domu drugiego psa gdy odchodził starszy a młodszy zostawał sam. Najczściej też były to suki. Na początku starsza te powarkiwała na szczeniaka jak za bardzo jej dokuczal ale nigdy nie zrobila mu krzywdy, po prostu dyscyplinowała małą. Po jakimś czasie przyzwyczajała się do małej a mała uczyła się, że za bardzo dokuczać starszej nie może. Ale nigdy nie było agresji ani starszej do małej ani młodszej jak dorastała, nie probowała przejmować przewodnictwa. W tej chwili mam trzy psy bo do starszej suczki jak zostala sama dokupiłam suczkę a od paru lat do tych dwóch adoptowałam 5-letniego psa, który mial być uśpiony i też mam spokój i zgodę w domu. Suczki ustawiły psa na końcu stada i jest zgoda, lubią się, nawet często bawią ze sobą. Dlatego radzę tylko trochę cierpliwości, suczki napewno się dogadają skoro starsza tylko powarkuje i na razie czuje się trochę odsunięta. Zapewnij jej tyle samo albo i więcej pieszczot, zainteresowania, żeby nie czuła się odrzucona a wszystko powinno być dobrze.
  16. Wydaje mi się, że tak, pies ziaje czasem jak jest trochę zestresowany. Spokojnie ją oswajaj ze sobą i otoczeniem, nagradzaj smakołykami każde prawidłowe zachowanie, żeby poczuła że dotyk i wyjście na spacer to przyjemność.
  17. Mam rottweilery 35 lat i tyleż jednego weta. Jeżeli nie ma potrzeby to nie należy psu czyścić uszu niczym bo im więcej się w nich grzebie tym bardziej się je uszkadza. I moje rottki mimo wiszących uszu nigdy z nimi nie miały problemow a zabawne, że poprzednie owczarki niemieckie mające stojące uszy raz mi chorowaly ale też czyszczone uszy miały raz w tygodniu i tylko krople były stosowane codziennmie.
  18. To, że dużo śpi to normalne. Szczeniak to psie dziecko i tak jak ludzkie dużo śpi. To, że stroni od człowieka to być może brak socjalizacji w hodowli. Jeżeli była tylko z psami w kojcu i ludzi widziała tylko od czasu do czasu to nic dziwnego. Radzę dużo ciwrpliwości i powolnego oswajania i przekonania małej, że człowiek to radość - pieszczoty, smakołyki, pochwały i jestem pewna, że za jakiś czas sama będzie tego chciała.
  19. Hiro jak zawsze cudny, Maszka też. No i zdjęcia super. I spóźnione ale szczere życzenia dla Hiro - dużo zdrówka i radości z pańciów.
  20. Rany, dopiero teraz tu dotarłam. Co za cholerna kretynka bo inaczej nie można tej baby nazwać. Czy ona ma pojęcie o psach? Jakiekolwiek. Bo pretensje, że ucieka na posłanie czy zakopuje smakołyki to idiotyzm do setnej potęgi. To ja powinnam większość swoich psów wyrzucać z domu bo każdy cos robil nie tak jakby chcieli tacy jak ona. A mam psy od blisko 50 lat i rożne rzeczy się działy, często solidne zniszczenia i nigdy ani mnie ani mężowi nie przyszło do głowy, żeby psy karcić a tym bardziej wyrzucać z domu. Trzeba uprzedzić wszystkich, żeby ta baba nie dostała już żadnego psa bo szkoda psów. Mam nadzieję, że Zula znajdzie prawdziwy, kochający dom.
  21. Co do aktualności paszportu to nie wiem, musisz zapytac swojego weterynarza ale o odrobaczenie i ochrone przeciwkleszczową to chyba nie pytają bo mam znajomych mieszkających w Holandii i często przyjeżdżających do Polski ze swoimi dwiema suczkami i nie mówili o takiej kontroli. A co do ochrony przeciwkleszczowej to obroże Foresto sa ważne przez 8 m-cy a nie 1-2.
  22. No husky to akurat mimo stojących uszu groźnie nie wygląda. Rottweiler ma wiszące a wszyscy się go boją choć normalnie wychowywane to cudowne przyjazne misiaczki. Ale w raxie zagrożenia potrafią postraszyć ew. napastnika. Ja mam je 35 lat, wszystkie oprócz ostastniej suki szkoliłam na obronne i to nie sportowo a policyjnie i mimo to były łagodne, przyjszne i zrównoważone bo js szkoliłam je raczej po to, żeby nad nimi panować nawet w przypadku ataku czyli raczej na "puść" niż na "bierz". S ta ostatnis rottka to uodobienie łagodnośvi, kocha cały świat, żaden pies nawet agresywny nie jest w stanie sprowokowac do ataku ale kiedyś w nocy na widok czającego się w ciemnoci faceta potrafiła go stanowczą postawą i warczeniem odstraszyć choć prawdopodobnie by go nie próbowała ugryźć.
  23. A nie lepiej karmić malucha naturalnie - mięsem, serkiem, mlekiem oczywiście z dodatkiem ryżu lub drobnego makaronu a nie zapychać szczeniaka suchą karmą. A jeżeli już to szczeniakom suchą karmę się moczy i podaje taką papkę tylko po co jak mięso jest naturalnym pozywieniem drapieżnika. Tylko nie wieprzowe, najlepiej wołowina, trochę drobiu. A jeżeli gotowe to już lepsze są puszki typu Animonda, Rocco, ew. Dolina Noteci byle nie te marketowe.
  24. Ja przez całe życie mam kilka psów i to tak, że nowy był 4-5 lat młodszy. Często to były suczki wchodzące do suk i nigdy nie robiłam cyrków z izolowaniem psów. Szczeniak był przedstawiany starszym, starsze w zasadzie stawały się opiekunami i wychowawcami młodej. Tylko dbałam, żeby nie robić różnicy między psami, jeżeli dawałam smakołyki to w kolejności starszeństwa. Karmiłam i karmię je jednocześnie, jedzą obok siebie i nigdy nie miałam walk o jedzenie. Obecnie do swoich suczek adoptowalam 5-letniego psa, suki ustawiły go na końcu stada, on to uznał i jest zgoda. Tylko najstarsza rottka jest zazdrosna o pieszczoty ale bez zlości, po prostu jak głaszczę któreś mniejsze to ona podchodzi, odsuwa tamte i podstawia się do głaskania.
  25. Miałam bratanka, który też w dzieciństwie miał jakieś wrzody na główce i ciele i też musieli przeczekać, na szczęście dosyć szybko mu to przeszło ale zmartwienie było.
×
×
  • Create New...