Lala boi się strzałów!. Toleruje bez problemu pojedyncze wystrzały, ale kanonady nie trawi. Jest przerażona, na smyczy idzie bokiem i patrzy człowiekowi w oczy. A w domu jest przyklejona do nogi, chodzi krok w krok za człowiekiem. Siedziała pod biurkiem przy moich nogach, a później - wskoczyła pod kołdrę, przytuliła się i zasnęła.