Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26700
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Przywitamy się, choć jeszcze zupełnie ciemno. Wieczorem na spacerze spotkał nas deszcz. Choć właściwie nawet trudno to nazwać deszczem. Co krok spadała kropla wody. Nawet przyjemnie. Ponieważ nie było żadnych efektów dodatkowych to nawet Lala szła do przodu nie oglądając się na nic. I jeszcze małego akitę spotkaliśmy.Psy się obwąchały, bez żadnych "rozmów" i spokojnie każdy poszedł w swoją stronę. Juki był raczej niezadowolony, chyba bardziej wolałby iść z nami. A jest już sporo wyższy od Lali. I tylko jedno ciastko zdążył zaliczyć. Rozrywkowy chłopak, w ciągu dnia kiedy tylko mu się uda stoi u mnie przy płocie na dwóch łapach i czeka kiedy się pojawię. Nie zawsze ma to szczęśliwy dla niego finał, bo zazwyczaj jestem w domu, ale dobrze pamięta gdzie można mnie spotkać. |No, ale zdążył zrozumieć, że wracając ze spaceru trzeba iść do domu prosto, bo też nie zawsze jestem przy bramie.
  2. Czy wymuszanie nie jest rodzajem terroryzmu? Witaj w niedzielę słodziaku.
  3. Buraczki sama bardzo, bardzo lubię i nie mogę odpuścić. I jedna z ciotek też już mi się przypominała. Dość to mam ogórków. Ale podobno zaczynają żółknąć. To już jest pocieszające.
  4. Miło mi to czytać. Postaram się pamiętać. A niewielką porcję sporych ogórków znów odebrałam. Tym razem kury miały niezłą ucztę. Jutro pomyślę co z nimi zrobić. Te akurat są odpowiednie do "rivanolu" z musztardy z kurkumą. na następną sobotę zamówiłam sobie buraczki.
  5. A czy znajdzie się ktoś kto pomyślałby przez chwilę o opuszczeniu tego rozkosznego, dzielnego psiaka?
  6. Gratulacje dla obydwu stron i dużo, dużo wzajemnej miłości.
  7. Łaciatko - jeszcze trochę i czeka Cię wyprawa po nowe życie.
  8. Witaj w sobotę rozbrykany psiaku.
  9. Witaj Grzesiu w sobotę, teraz już spokojnie można odpoczywać (jak można).
  10. Witamy FK w sobotę. Mam nadzieję, że kiedyś będą wieści o Beni. U niej z pewnością dobrze skoro cisza. A ja znów sobie ponarzekam bo nic innego mi nie zostaje. Dziś już na gwałt muszę zrobić ogórki ( wczoraj też mi się nie chciało, zagotowałam tylko zalewę i udawałam, że ich nie ma) - boję się, że sąsiadka znów pójdzie zbierać plony. Chociaż, - chciała przepis na ogórki meksykańskie, które jej zasmakowały to może tym razem sama je przerobi? Ale i tak muszę odebrać od koleżanki maliny (z cichą nadzieją, że jest ich mniej niż poprzednim razem). Dobrze, że drewno już pod dachem - zapowiadają na dziś burze. A mały akita coraz częściej siedzi pod płotem i czeka kiedy się pojawię. Od razu staje na baczność i czeka na poczęstunek. Właściciele twierdzą, że nie będę już miała spokoju, na własne życzenie. Tyle, że nie będę miała żadnych problemów w wejściem na podwórko , podobnie jak przy poprzednim psie (|Reks wpuszczał tylko mnie, od razu wiedzieli wszyscy kto przyszedł). Powoli czas zbierać się na targ, muszę zapytać o buraki, ewentualnie zamówić. Prawdę mówiąc - nawet nie chce mi się ruszać z domu.
  11. Zołziasty słodziaku - daj Jagusce trochę spokoju, każdy musi się od czasu do czasu zregenerować.
  12. Witaj najsłodszy. Widać całkiem dobrze Ci idzie skoro Murka ma w planach odchudzanie.
  13. Emi jest psiakiem pełnym sprzeczności. Skoro nie boi się ludzi, to czemu cała reszta jest tak przerażająca? Pewnie i tym razem lekarstwem może być czas i cierpliwość. Z czasem jednak zacznie brać przykład z kumpli, przekona się że nie wszystko w otoczeniu chce ją pożreć na dzień dobry.
  14. Dobrej, spokojnej soboty pracujący psiaku. Trening czyni mistrza. I Ty nim będziesz, jeszcze trochę...
  15. Trochę spokoju mała zazdrośnico, świat Ci nie ucieknie i ludzie też zostaną na swoim miejscu.
  16. Nesia też już je normalnie, z Miśkiem jest podobnie. Wystarczyło kilka trochę chłodniejszych dni i cała trójca jest zupełnie normalna.
  17. Dziś wieczorem Lala zrehabilitowała się całkowicie - gotowane jedzenie pochłaniała w tempie iście kosmicznym, jak za dawnych dobrych czasów.
  18. Jak zwykle - brak mi lajków. Chyba już się do tego przyzwyczaiłam. Piękne zdjęcia, ale pies piękniejszy, uchachany po pachy. A może Pan Roman chciałby na stałe uzupełnić poprzedni stan psów - do wyboru, do koloru. Można przebierać, co dusza zapragnie.
×
×
  • Create New...