Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26699
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Witaj Guciątko w kolejny poniedziałek, niech będzie dla Ciebie równie szczęśliwy jak poprzednie dni.
  2. Chcemy jechać pod Wyszków. Mam tam groby dziadków - trochę kwiatów do posadzenia, z pewnością trochę sprzątania. No i niedaleko mieszka jedna z ciotek, do której już dawno miałam jechać, Ale praktycznie od śmierci siostry matki i mojego "szczęśliwego" upadku nie ruszałam się nigdzie poza Warszawę. A jeszcze do tego fala upałów. Czas się ruszyć. Ostatnio byłam tam w ubiegłym roku na jesieni. Gdyby żyła ciotka to z pewnością wiosną byśmy tam byli. Trzeba wrócić do normalności. Mój dziadek miał dużo dzieci, ale opieka nad grobem to już ponad ich siły. Tylko trójka poczuwała się do tego, między innymi moja matula i jej siostra. Obydwie już nie żyją, spadło na mnie. Spory kawałek drogi, ale trudno. Szlag mnie tylko trafia,że blisko tego miejsca mieszka jedna z córek ze sporą ilością dzieci i jeszcze większą wnuków, którzy chyba nawet nie wiedzą gdzie dziadek jest pochowany. Córka pojawia się 1 listopada, zapala znicz i odchodzi. Trzeba mieć charakterek. Rozumiem, że moja babcia i jej córka nie są jej rodziną, ale ojciec ma osobny grób i też ją nie obchodzi. A ja chyba mam wyjątkowe szczęście do grobów. Fakt, że zostałam sama z rodziny, ale w swojej okolicy też mam 4 pod opieką. Nawet, kiedy żył brat mojego ojca to grób dziadków ja miałam na głowie, on czasem pokazywał się na cmentarzu raz w roku (jak dobrze szło). Widać taki mój los, przyzwyczaiłam się, chociaż nie chcę się godzić z takimi postawami ludzi. Koniec narzekania, czas brać się za śniadanie psiaków. Moje jedzą stosunkowo wcześnie, dzisiejszy dzień jest wyjątkiem.
  3. Witamy Fan Klub Benity. Nowy początek tygodnia zaczynam na czysto! Już dawno tak nie było. Moje psiaki jeszcze nie dostały śniadania, dziś spałam stosunkowo długo. Ale na razie jeszcze nie krzyczą, reszta już nakarmiona. A trójca spokojnie śpi, o dziwo.Jutro czeka nas wyjazd, będą miały okazję mieć więcej swobody. Ale dziś jeszcze ma być upał. Trudno, jutro będzie chłodniej i tym się pocieszam.
  4. Witaj słodki Grzesiu. Potrafisz się całkiem fajnie bawić i nie anektujesz zabawek na własność. Brawo super psiaku!
  5. Irysku - zmień trochę priorytety.
  6. Tylko ile tego można jeść i przerabiać?
  7. Witaj Emi w niedzielę. Zostaw strachy za sobą i maszeruj do przodu.
  8. No i mamy kolejną niedzielę. Baw się dobrze blond dżentelmenie.
  9. Niedzieli też spokojnej, ale rozrywkowej.
  10. Dobrego dnia kary księciuniu. Ślepi ludzie, do tego chyba jeszcze zaspani. Bo jak inaczej można wytłumaczyć, że dotąd nikt Cię nie zauważył?
  11. Witaj słodka. Mam nadzieję, że już przekonałaś się iż domek nie uciekł i nie trzeba go tak mocno pilnować przed innymi?
  12. Witajcie chłopaki. Ale spokojny dziadzio to raczej nie jest określenie żadnego z nich. To pełni wigoru i radości życia panowie w średnim wieku.
  13. Musi być dobrze, Abi jest mądra i coraz bardziej doświadczona.
  14. Powodzenia Myszko, własnego domu życzymy. A teraz - szybko dochodź do siebie, bez niespodzianek.
  15. Wita Guciu - podwójny szczęściarzu. Masz własny dom! Choć pewnie już dawno tak uważasz.
  16. Przywitamy się, choć jeszcze zupełnie ciemno. Wieczorem na spacerze spotkał nas deszcz. Choć właściwie nawet trudno to nazwać deszczem. Co krok spadała kropla wody. Nawet przyjemnie. Ponieważ nie było żadnych efektów dodatkowych to nawet Lala szła do przodu nie oglądając się na nic. I jeszcze małego akitę spotkaliśmy.Psy się obwąchały, bez żadnych "rozmów" i spokojnie każdy poszedł w swoją stronę. Juki był raczej niezadowolony, chyba bardziej wolałby iść z nami. A jest już sporo wyższy od Lali. I tylko jedno ciastko zdążył zaliczyć. Rozrywkowy chłopak, w ciągu dnia kiedy tylko mu się uda stoi u mnie przy płocie na dwóch łapach i czeka kiedy się pojawię. Nie zawsze ma to szczęśliwy dla niego finał, bo zazwyczaj jestem w domu, ale dobrze pamięta gdzie można mnie spotkać. |No, ale zdążył zrozumieć, że wracając ze spaceru trzeba iść do domu prosto, bo też nie zawsze jestem przy bramie.
×
×
  • Create New...