-
Posts
26699 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
90
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nesiowata
-
Witam w pochmurny niedzielny poranek. Słońca nie widać, podobno ma padać. Nawet mi to odpowiada. jest czym oddychać i choć czuć wilgoć w powietrzu to jest dobrze. Tyle, że spać się chce na potęgę. Wprawdzie wstałam dość wcześnie ale długi dzień przede mną - pewnie i na spanie będzie czas. Zwłaszcza, że psy dają mi dobry przykład - Lala nawet nie raczyła podnieść łepka ani otworzyć oczu kiedy wołałam do wyjścia na dwór. Udanego wypoczynku życzę.
-
Dziś rano to nawet u mnie lało. Wyczekałam moment kiedy trochę odpuściło i chciałam wyekspediować za drzwi chociaż Neskę i Aresa. Ale Neskę odrzuciło jeszcze przed drzwiami. Za to chłopak mężnie wymaszerował sobie, trochę podreptał i zadowolony z siebie wrócił do domu. Teraz, podobnie jak reszta, spokojnie śpi.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
To prawda. -
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Ciekawe jak nasz księciunio daje sobie radę w tej piekielnej pogodzie. -
Nesia melduje, że rozpoczęła leczenie i choć łykanie tabletek to nie jest jej ulubione zajęcie to jednak jakoś musi to przetrawić.
-
Już kilka dni nic nie pisałam. Ale w czasie upałów nawet nie chciało mi się pisać. Czytałam na bieżąco i na tym się kończyło. Lenistwo po potęgi nawet nie wiem której. Chwilowy odpoczynek od wściekłej temperatury jak najbardziej wskazany, człowiek trochę dojdzie do siebie. Ja naprawdę nie trawię tych afrykańskich temperatur. Kiedyś nie działało to na mnie, ale z roku na rok jest gorzej. Widać wiek robi swoje. Trzymajcie się jakoś, w końcu kiedyś musi być lepiej.
-
Nie wiem z jakiego powodu on czasem tak sobie skacze jak powiększony zając. Ale wygląda to i śmiesznie i wzruszająco. Zwłaszcza jak ktoś widzi jego normalne chodzenie. Dziś trochę chłodniej, nawet coś kropi. Ale jest nareszcie czym oddychać. I Ares skwapliwie maszerował sobie po podwórku. Muszę przyznać, że w czasie upałów jedynie on nie ma żadnych zahamowań w jedzeniu.