Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26699
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Muszę Was poinformować, że chyba sposób weterynarza na sierść zaczyna powoli działać - dużo mniej wyłazi i pojawia się na nim nieco "połysku".
  2. Ares mówi spóźnione dzień dobry - dziś miał problemy z obudzeniem się. Tak dobrze się spało, a kazali wstać i wyjść na dwór!
  3. No, nie ma czego zazdrościć. Witamy w pochmurny poniedziałkowy ranek. Nie pada, ale chyba w nocy coś pokropiło, nawet Aresa nie mogę dobudzić. Ale znów zapowiadają upały afrykańskie.
  4. Szkoda, że jestem zapsiona... Postaram się coś dorzucić. Chłopak śliczny, sam się nie zgubił.
  5. Witam w pochmurny niedzielny poranek. Słońca nie widać, podobno ma padać. Nawet mi to odpowiada. jest czym oddychać i choć czuć wilgoć w powietrzu to jest dobrze. Tyle, że spać się chce na potęgę. Wprawdzie wstałam dość wcześnie ale długi dzień przede mną - pewnie i na spanie będzie czas. Zwłaszcza, że psy dają mi dobry przykład - Lala nawet nie raczyła podnieść łepka ani otworzyć oczu kiedy wołałam do wyjścia na dwór. Udanego wypoczynku życzę.
  6. Dziś rano to nawet u mnie lało. Wyczekałam moment kiedy trochę odpuściło i chciałam wyekspediować za drzwi chociaż Neskę i Aresa. Ale Neskę odrzuciło jeszcze przed drzwiami. Za to chłopak mężnie wymaszerował sobie, trochę podreptał i zadowolony z siebie wrócił do domu. Teraz, podobnie jak reszta, spokojnie śpi.
  7. Coś tam jednak pokropiło, jeszcze nad ranem była mżawka. Nesia, mimo zachęt, nie zdecydowała się na wyjście z domu. Ale dzielny Ares, jak przystało na wojownika wymaszerował śmiało, nawet jeszcze pospacerował sobie.
  8. Przed wieczorem było już naprawdę przyjemnie. Jak nigdy - chłopak ciągnął do przodu. Podobno gdzieś w Warszawie pada ale u nas posucha w dalszym ciągu.
  9. Ciekawe jak nasz księciunio daje sobie radę w tej piekielnej pogodzie.
  10. Ares pozdrawia gorąco (zgodnie z panującą nam pogodą) i życzy wszystkim jak najwięcej cienia w tym upalnym dniu.
  11. Witamy w kolejny gorący poranek. Aż strach myśleć co będzie dalej. Wczoraj alert - burze, grad, wiatr w nocy. I zupełna cisza, nawet kropla wody nie spadła. Dziś nawet Ares niewiele rano zjadł. Trzymajcie się w te upalne dni.
  12. Nie da się ukryć - pies udający przerośniętego zająca! Kolor może trochę nie taki, ale co tam.
  13. Patrzę na dat e sterylizacji i chyba ten kto to pisał poczuł się Amerykaninem. To chyba jest miesiąc, dzień i rok.
  14. Nesia melduje, że rozpoczęła leczenie i choć łykanie tabletek to nie jest jej ulubione zajęcie to jednak jakoś musi to przetrawić.
  15. Już kilka dni nic nie pisałam. Ale w czasie upałów nawet nie chciało mi się pisać. Czytałam na bieżąco i na tym się kończyło. Lenistwo po potęgi nawet nie wiem której. Chwilowy odpoczynek od wściekłej temperatury jak najbardziej wskazany, człowiek trochę dojdzie do siebie. Ja naprawdę nie trawię tych afrykańskich temperatur. Kiedyś nie działało to na mnie, ale z roku na rok jest gorzej. Widać wiek robi swoje. Trzymajcie się jakoś, w końcu kiedyś musi być lepiej.
  16. Nie wiem z jakiego powodu on czasem tak sobie skacze jak powiększony zając. Ale wygląda to i śmiesznie i wzruszająco. Zwłaszcza jak ktoś widzi jego normalne chodzenie. Dziś trochę chłodniej, nawet coś kropi. Ale jest nareszcie czym oddychać. I Ares skwapliwie maszerował sobie po podwórku. Muszę przyznać, że w czasie upałów jedynie on nie ma żadnych zahamowań w jedzeniu.
×
×
  • Create New...