Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 04/28/26 in all areas
-
Uwaga!!!! Proszę wstrzymać wpłaty. Od lipca Pola może zostać u Violi na prawach domownika za zwrotem kosztów karmy i ewentualnie kosztów leczenia. Maj i czerwiec jeszcze zapłacimy normalnie 700zł za miesiąc, plus USG planowane, potem j/w Tak, jak u Violi, to chyba nigdzie Malutkiej nie będzie. Zaraz dam znać Jagnie, żeby zdjęła ogłoszenie. Jeśli ktoś nie zgadza się z moją decyzją, proszę pisać.4 points
-
Spokojnej nocy i wiosennych snów życzę.2 points
-
Dopiero po pracy. Melduję, że jestem2 points
-
Pobudka, bazarek czeka2 points
-
Udostępniłam znowu zbiórkę na moim fb i odezwała się znajoma, która pomaga naszym psiakom od dłuższego czasu. Kupiła dla Andżeli worek RC HYPOALLERGENIC i dodatkowo preparat na stawy. Chyba jutro przyjdą. Jeszcze widziałam, że moja klientka od psów Mariny znowu wpłaciła. Czyli jednak każde udostępnienie coś dodaje. Z grup pomocowych za to kompletna cisza. Chciałam podziękować Mari123 , która przysłała dla Andżeli 2x po 1,5 kg karmy. Dostaliśmy też leki dla Andżeli od Ewa Marta, dziękuję.1 point
-
Grunt to dotrzeć do celu. Bez względu na miejsce1 point
-
Coś ostatnio ostatni jestem1 point
-
Najważniejsze, że jesteś1 point
-
1 point
-
1 point
-
Widzę, że nastrój dopisuje na bazarku.1 point
-
a mnie tę pierwszą zabaweczkę nr 1 i prosimy o wspólna przesyłkę @Jo37, @Nesiowata i ja1 point
-
Witam wiosennie i wietrznie.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Ta pamięć cały czas jest żywa. I zadziwiająco świeża, wiele pamiętam jakby to było wczoraj.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Oj, to prawda, taka wetka to skarb i rzadkość. I też mam nadzieję, że oprócz leków ta odmiana życia pomoże Gajusi. Dzisiaj przy karmieniu Gaja podeszła do mnie bardzo blisko i obwąchała moją twarz ( ręce już dobrze zna). Już cieszy się, jak do niej idę, macha tym swoim zakrzywionym ogonkiem i przebiera przednimi łapkami. Podchodzi do mnie sama, choć jeszcze ostrożnie. Przy "pogaduchach" zawsze delikatnie poprawiam, przesuwam obrożę, na razie nie próbuję niczego więcej, nie chciałabym, żeby się cofnęła, mamy dużo czasu A we wtorek wielki dzień dla Biedusia - przymierzać będziemy wózeczek, który nie tyle do pomocy w chodzeniu, co w utrzymaniu równowagi jest potrzebny. Nie wiem, jak to będzie funkcjonowało, bo Biedunio ma ataksję i przy zbyt szybkim chodzeniu będzie upadał do przodu, na pysiolek. Teraz też tak upada, ale bardziej na bok się przewraca, może kółka po bokach podtrzymają go trochę.1 point
-
Niunia jest naprawde świetnym pieskiem. Jest mądra. Troszke nieśmiała w pierwszym kontakcie ale już teraz radosna i lubi kontakt ze mna. Nawet łapką zaczepia żeby jąjeszcze głaskać czy drapać. Urocza. No ale jest zwinna, bardzo silna no i ma jakis taki instynkt łowczy. Ona w ogole nie ma chorych łapek. Biega jak młódka.1 point
-
Z mojego ogłoszenia jest odzew, ale niekoniecznie taki, jak oczekujemy. Miałam zapytanie, czy Pola będzie do adopcji z fotelem, na ktorym jest w ogłoszeniu. Miałam ochotę odpisać gościowi, że skoro chce ulubiony fotel, to może dorzucimy jeszcze ulubioną opiekunkę1 point
-
Kurier dostarczył ciężką, na wpół rozwaloną paczkę ale jedzonko całe, Gaja ma zapas. dziękuję! Gaja dostała antybiotyk i po kilku dniach jest lekka poprawa, mniej kaszle i rzęzi, choć na całkowite wyzdrowienie zapewne nie ma co liczyć. Oby tylko jeszcze trochę się poprawiło i "nic" w płucach nie rosło, to będzie naprawdę dobrze - to moja myśl, wetka jest oszczędna w ocenach. U Gajusi zaproponowała dłuższą antybiotykoterapię, potem rozważymy ewentualnie dalsze kroki. To starsza już sunia, z bardzo ciężkim, prawie 10-letnim etapem życia w schronisku. Moja wetka ma ogromne doświadczenie, mam do niej zaufanie - co do diagnostyki i leczenia zawsze jest ostrożna i proponuje to, co najbardziej konieczne, nie naciąga ani na niepotrzebne koszty, ani na zabiegi czy badania, które nic lub niewiele dadzą. A za bezdomne liczy tylko koszty leków i badań laboratoryjnych, za wizytę czy pobranie krwi - nie.1 point
-
1 point
-
Dobre wieści - Gaja wyszła z budy, zjadła śniadanie, wprawdzie unika bezpośredniego kontaktu, ale jednak daje się dotknąć i pogłaskać delikatnie, na razie na tym poprzestanę, z kardiologiem chyba odczekam do maja (będzie za tydzień a potem ok. 20 maja). Co mnie dziwi (i cieszy!) - Gaja nie kaszle. Witaj, cieszę się, że jesteś Podobnie jak Twoja sunia, tak też i mój Bezik nie jest ze schroniska, a oswajanie z dotykiem trwa już naprawdę długo, jest dobrze w tej chwili, ale on głaskanie bardziej "cierpliwie znosi", niż się z tego cieszy, przeszedł wiele złego u swojego "pana". A dla Gajusi ten stres i badania były jednak konieczne - bardzo kaszlała i rzęziła, chwilami te ataki były takie, że obawiałam się wręcz o jej życie. Udało się zrobić badania i jednak bariera została przełamana - pozwala mi się dotknąć, choć jeszcze sama nie podchodzi do pogłaskania.1 point