Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 04/23/25 in all areas
-
5 points
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Zapraszamy po nowe fanty1 point
-
Za wywol. Poproszę nr 8 i 29. Musze sprawdzić te zakupy z poprzedniego bazarku, ale nie miała kiedy.1 point
-
1 point
-
zapraszam dobreduszki na nowy kramik maluszki czarnuszkowi Klausikowi1 point
-
ROZLICZONY 82 POSŁAŁAM OLENCE DZIĘKUJĘ WIELCE ZA WSZYSTKO ZA POMOC ♡ ♡ ♡1 point
-
Z całego serca dziękujemy ♡1 point
-
Dziękujemy za kciuki i łapinki. Jesteśmy już po konsultacji z naszą panią doktor. Wyniki nie pogorszyły się od ostatnich badań, co nas cieszy, bo mała mordka ma swoje lata i okazem zdrowia nie jest. Leki zostają bez zmian. W czwartek mamy wizytę u kardiologa, na badania kontrolne.1 point
-
Olenko jeszcze chwilenka i poślę pieniązki1 point
-
Pozdrowienia znad morza!1 point
-
U mnie w nocy jest spokój. Fajnie działają zwykłe plastikowe butelki - sunia uwielbia pozbawiać ich zakrętek :) Odkąd staram się jej cały czas zapewnić coś do gryzienia to kanapa nie odniosła więcej ran. Kennela nie używamy w ogóle póki co (poza pierwszą nocą). Czystość też już jest ok. Sunia wyraźnie lubi gryźć twarde zabawki. Te z miękkiej gumy i pluszaki ją nie pociągaja. Ew. usuwa z nich jakieś twarde elementy (pluszaków pozbawia oczu i nosków ;)). Już mamy rytuał, że jak daję Bregowi leki (a przyjmuje je 3 razy dziennie) to przy tej okazji Albinka też dostaje swoją małą porcję mokrej karmy, którą wciskam jej w gumową kość - ona wtedy grzecznie siedzi i czeka. A potem z namaszczeniem idzie na kanapę i tę kość sobie memła i wylizuje jedzenie :)1 point
-
Albince przydałyby się bardziej wymagające zabawki, jakieś kongi itd., bo fajnie idzie na takie rzeczy. Ja mam tylko takie mało odporne na jej zęby - Albinka robi w nich dziurę i wyjada wszystkie smaczki :) Myślę, że to mogłoby ją trochę zająć, bo ona nie niszczy z lęku separacyjnego tylko z nudów. A że jest łakomczuchem, to ją takie rzeczy bardzo interesują. Zwykłe zabawki ją interesują na bardzo krótko i mimo, że jest ich usiana cała podłoga to kanapa nadal zbiera baty. Ale to też nie tak, że sunia niszczy cały czas i cały czas musi mieć zajęcie, przez wiekszość czasu jest grzeczna i spokojna. Nawet jak wyjechałam z domu na parę godzin i była cisza w domu to nic się nie wydarzyło. Do tej pory najgorsze co zrobiła to zdjęła część oparcia z kanapy i je rozdarła wyjmując część gąbki ze środka. Poza tym parę małych dziurek w kanapie (nadgryzionych zabawek nie liczę, bo po to są :) ). Sunia nie wyje, nie szczeka, nie dobija się do drzwi. Czasem tylko cicho popiskuje jak już przychodzi czas spaceru. Spacery trochę działają, bo sunia zaczęła już chętnie wracać do domu :) Na ten moment myślę, że długie spacery + wymagające zabawki powinny załatwić sprawę niszczenia. Ew. w zanadrzu kennel czy pomieszczenie/pokój gdzie można by ją zostawić bez strachu, że zniszczy coś cennego. Bo znaleźć dom, gdzie cały czas ktoś będzie - będzie trudne.1 point