Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 08/02/24 in all areas

  1. Holendry weszły w modę i są produkowane w różnych pseudo, ew. chętny musi wiedzieć, że te psy tak jak malinois potrzebują szkolenia, zajęcia się. Tradycyjnie pomogę za free, jeśli trafi w okolice Krakowa. Co do skakania na człowieka, proponuję, gdy podbiega, naprowadzić go w siad ruchem ręki z zabawką lub smakolem, pochwalić i podać smakol wtedy kiedy siedzi, jeśli poderwie się - nie dostanie, powtarzamy naprowadzanie,pochwała za wyciszenie, siad i nagroda. Uwaga - nagrodę podajemy podsuwając rękę pod pyszczek, nie z góry. Bardzo szybko zrozumie,za co jest nagradzany. Wtedy, gdy spontanicznie podbiega, naprowadzając w siad mówimy np "do mnie" i pies błyskawicznie nauczy się wracać na zawołanie. Czyli doprecyzuję - naprowadzamy w siad z ręką nad psią głową, a nagradzamy gdy usiądzie podsuwając błyskawicznie rękę pod mordkę siedzącego psa.
    3 points
  2. Wydawało się, że kiedy Los rozdawał dobre karty pominął te 3 szczeniaki - przyszły na świat na podzamojskiej wsi jako kolejne dzieci wiejskiej suczki i prawdopodobnie podzieliłyby los matki - życie w ciężkich warunkach i rodzenie niechcianych szczeniaków. Ale stało się inaczej i dzisiaj Złotka, Spotka i Jaśminka zaczynają nowe życie - najpierw w hotelikach, a potem - mamy nadzieję - w najlepszych domach. Bardzo dziękuję Poker i wszystkim, którzy zareagowali na mój wpis na wątku zamojskim i po raz kolejny razem ratujemy kolejne psie życia Dzisiaj po szczeniaki pojechała Murka, której bardzo dziękuję, bo podobno łatwo nie było. U Kasi pozostanie Jaśminka, natomiast pozostałe dwa szczeniaki jutro rano jadą dalej - Złotka do hoteliku u anecik, a Spotka do hoteliku u Jaaga. Wszystkie zapraszają na wątek, proszą o bycie tutaj z nami, a każda pomoc będzie mile widziana i przyjęta z radością. Dziewczyny czekają bowiem szczepienia (przeciw chorobom wirusowym i wścieklizna), kastracja no i opłacenie hotelowania. Zea pokryje koszt pierwszej wizyty w lecznicy i koszt szczepień. Złotka - hotelik u anecik (pod opieką Poker) Spotka - hotelik u Jaaga (pod opieka Toli) Jaśminka - hotelik u Murki (pod opieką Toli) Złotka Spotka Jaśminka
    2 points
  3. No tak, pies szczeka, ze spaceru przynosi pod łapkami kurz,czy piasek, piszczy, kiedy się go zostawia samego w domu, jak pije wodę to zdarza mu się coś nachlapać na podłogę, linieje więc trzeba częściej i więcej sprzątać, no i do tego trzeba takiego od czasu do czasu wykąpać, dać jeść, no i jeszcze trzeba takiego zabrać na spacer - nieważne jaka pogoda - czy gorąco, czy zimno, czy deszcz ... Ale za to jaka to przyjemność kiedy rankiem psiak cię wita kiedy się obudzisz, zamerda ogonem, cieszy się kiedy z każdego spaceru (a przecież ruch na świeżym powietrzu to samo zdrowie). I ta radość kiedy wracasz do domu - nieważne czy nie było cię kilka godzin, czy kilka minut. Pies wita cię jakbyś wyszedł miesiąc temu. Radocha z każdej zabawy. A kiedy przytuli się do człowieka na łóżku i grzeje swoim ciałkiem ... Przebywanie z psem ma kojący wpływ na zdrowie człowieka - zwiększa naszą odporność, dzięki spacerom poprawiamy naszą kondycję i trzymamy wagę, głaskanie psa reguluje nasze tętno, sprawia, że poziom stresu się obniża, wydziela się oksytocyna - hormon szczęścia... Jak ktoś nie rozumie jaki stres przeżywa psiak zabrany z miejsca tymczasowego, który traktował jak swój dom, gdzie było mu tak dobrze, nie powinien mieć psa. Nowe miejsce, nowi ludzie, wszystko takie obce... Potrzeba czasu.
    2 points
  4. Zew dziś był w spa. Gdzie indziej niż dotąd. Widzę, że ma porteczki i łapki podcięte. Uszy też, no wszystko prawie na pudelka Zdjęcia po. Pani ponoć zrobiła wielkie oczy, bo Aska7 powiedziała, że to taki nieduży i że gdyby wiedziała, to umówiłaby go na sobotę, kiedy mąż jej pomaga. Zaprzęgła więc Andrzeja do pomocy i uwineli się razem w 3 godziny Andrzej mówi, że pełna profeska sprzęt i kosmetyki.
    2 points
  5. 1 point
  6. Wpis Murki na wątku zamojskim Udało się, ale było ciężko. Jest pod wrażeniem zaangażowania pań z opieki społecznej, które były ze mną w kontakcie od rana, przyjechały i przeprowadziły rozmowę zarówno z panią jak i z jej synem. Też nie były pewne, że się uda, ale bardzo im zależało, żeby zabrać wszystkie trzy sunie. Syn bardzo się buntował, że ruda jest zabierana, na koniec wyszedł i trzasnął drzwiami. Potem jak odjeżdżałam to słyszalam krzyki, ale nie wiem czy to pani krzyczała czy jej syn. Cała akcja trwała prawie godzinę, na ulicy zebrali się ludzie, pytali ile psów zabieram itd. musiały się nieraz dać im we znaki (pani nie ma ogrodzenia, a psiaki były okropnie hałaśliwe, podobno nieraz była też wzywana policja). Utrudnieniem też było to, że dom stoi kilkaset metrów od ulicy, nie da się tam podjechać samochodem i trzeba było kursować ze wszystkim w rękach. Tyle dobrego, że rano mechanik zadzwonił, że mogę psiowóz odebrać, wiec mi odpadło zamartwianie się czy się wszystko pomieści Suńki są małe, wystraszona i hałaśliwe. Najbardziej wystraszona jest kremowa. Nie wiedzą co to obroża i smycz, ale nie widać była ani nie czuć, żeby załatwiały się w domu. Było tam bardzo biednie (to stary, zaniedbany drewniany dom) i widać było bytność psiaków w postaci wygryzionych drzwi czy sierści na dywanie, ale było schludnie ogólnie. Gdyby to kogoś interesowało to kremowa suczka nazywa się Świnka, czarno-biała Cytroneta (czy Cytryneta) a ruda Wełna - podobno reagują.
    1 point
  7. Na zdrowie Kamilko a ja szykuję maly kramik dla kocinkowa no muszem i już
    1 point
  8. Sorki, dopiero dzisiaj zauważyłam Twój post Martusiu. Ogłoszenie było wyróżnione do wczoraj, dzisiaj wyróżniłam na kolejne 30 dni.
    1 point
×
×
  • Create New...