Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 01/24/24 in all areas
-
6 points
-
Witam wszystkich, trochę wiadomości od Tofika. Po ponad tygodniu u nas psiak czuje się dość swobodnie, docieramy się bez pośpiechu. Zdrowotnie wszystko okej, poza pasożytami (glisty), ale z tym sobie radzimy. Wczoraj Toffi był u lekarza - wszystkie badania w normie, okaz zdrowia, trzyma wagę i jest bardzo żywy (niestety podczas badania również ). W piątek (jak się uda umówić) idziemy na spotkanie zapoznawcze ze szkoleniowcem. Będziemy pracować nad nadmiernym ekscytowaniem się, gdy widzi inne psy oraz pewnie kilka innych mniejszych spraw. Tofik wie już czym jest samochód i muszę uważać na niego, żeby nie wskakiwał sam bez pozwolenia do auta, bo chyba polubił jeżdżenie - co drzwi otworzę, to mam go w środku. Od kilku dni biega już luzem po naszym podwórku, cały czas pod naszą opieką jeszcze - bardzo to lubi i biega jak szalony. Podgryzanie powoli opanowujemy - wystarczy stanowcze "nie" i ignorowanie go, jak się za bardzo rozkręci. Powoli też wychodzą instynkty terriera - od wczoraj ciągle próbuje odwiedzać norę borsuka w pobliskich zagajniku i ciągnie na smyczy w jedno miejsce, które odkrył. Muszę więc uważać, żeby mieszkaniec nory nie wyszedł Tofikowi na spotkanie i omijać Pana Borsuka szerokim łukiem Generalnie, bardzo fajny piesek.2 points
-
1 point
-
1 point
-
Świetnie. Jeszcze jedna bida zazna szczęścia. Psy o takim wyglądzie nazywam wiejskim burkiem. Też mam taką.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Co do gadania to też tak miałam, że rozmawiałam ze swoimi psiakami, na zewnątrz również, nie dbając o to, co inni powiedzą. Chyba to normalne u ludzi, którzy traktują psa jak członka rodziny. Muszę też przyznać, że moje psiaki też były grzeczne i dużo rozumiały (może właśnie przez to gadanie do nich), w szczególności Tofik. Ale kiedy Tofik wyczuł, albo zauważył kota, włączał mu się jakiś instynkt ( mieszańce tak mają, że gdzieś trafia im się jakiś rasowy przodek i w jego przypadku całkiem możliwe, że miał jakiegoś łownego przodka), że żaden smaczek by nie pomógł. A Waszą rodzinkę ludzko - psią podziwiam bo jest u Was taki spokój, opanowanie, zgranie, posłuszeństwo i wzajemny szacunek, mimo takiej liczebności stada. Właśnie to wzbudza podziw i niedowierzanie. Może z psami jest jak z dziećmi - czasem jestem pod wrażeniem jak widzę liczną rodzinę, jakie grzeczne dzieci w niej są i z drugiej strony matkę z jedynakiem, którego nie jest w stanie upilnować...1 point
-
1 point