Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 03/10/23 in all areas

  1. A z dobrych wieści muszę przekazać, że wczoraj Zajączek po raz pierwszy odważył się wyjść do ogródka! Co prawda na chwilę dosłownie tylko żeby zrobić siusiu i natychmiast wrócił do domu na swój kocyk, ale postęp jest!
    9 points
  2. Sądzę, że wiolhelm mysli tak jak wiele osób. Że fundacja to twór , któremu manna spada z nieba, udzielają się w niej cudotwórcy, którzy w każdym momencie będą łapać dzikiego psa, umieszczać gdzieś ( no właśnie gdzie? ), a potem ewentualnie utrzymywać w hoteliku. Wiolhelm, z całą sympatią, ale to tak nie funkcjonuje. Robisz dobrą robotę, że psa karmisz. Jest szansa, że nabierze do Ciebie zaufanie i wtedy można myśleć co dalej. Udzielanie się Toli na dogo to malutki wycinek tego co robi dla bezdomniakow. A przecież też ma życie prywatne.
    8 points
  3. Tak jest w większości organizacji, niestety, zostają najwytrwalsi. Dlatego dziękuję wszystkim, którzy rozumieją, że tak mała fundacja bez pomocy innych niewiele może zdziałać, że każda fundacja zależna jest od wsparcia i życzliwości innych ludzi. Bo bycie w organizacji nie oznacza, że coś musimy. Jesteśmy tylko ludżmi; mamy swoje życie, pracę, mamy rodzinę i obowiązki z tym związane, mamy też swoje lata i mniej sił, niż jeszcze parę lat temu. To co robimy, robimy z potrzeby serca, w wolnym czasie; robimy tyle, ile możemy i dlatego to my decydujemy, czy damy radę więcej.
    6 points
  4. Fundacja ZEA wielokrotnie pomogła mi w ratowaniu zwierząt ,które stanęły na mojej drodze. Były to psy jak i również koty. Robiła co mogła i wszystkie zwierzęta znalazły swoje domy, zdecydowana wiekszość nie miała watków na forum Dogomanii.Jestem wdzięczna do tej pory bo wszystkie dobrze pamiętam.
    4 points
  5. Ja tak ogólnie, bo nie chce mi się po raz kolejny pisać, że odkąd nie mamy kojca bardzo trudno zaopiekować jest psa bezpośrednio z ulicy, po prostu nie ma gdzie. I taka moja refleksja po tych 23 latach pomagania zwierzakom - jeśli uratuję 10 zwierzaków, a temu 1 w jakiś sposób odmówię, to zawsze znajdą się ludzie, którzy nie będą pamiętać tych 10, którym pomogłam, tylko tego jednego. Nie wiem czym to jest spowodowane, że tak mało doceniamy nawzajem to, co robimy. I do wiolhelm - napisałam Ci, że jeśli tylko znalazłby się DT, to pomogę w utrzymaniu i opiece medycznej . Zamieściłam post na FB z prośbą o jakieś miejsce i też zobowiązałam się do takiej pomocy. W momencie jednak, kiedy napisałaś, że „psa nie da się złapać, zwiewa, szczeka, ucieka do lasu, trzeba ją ganić po lesie i chyba trzeba poczekać na oswojenie, albo zadzwonić do schroniska, ” potwierdziłam, że być może teraz to jedyne rozwiązanie, bo nikt inny jej nie wyłapie, a to może być ciężarna suczka.
    3 points
  6. Dostałam taką wiadomość z domku Natki: "Dzień dobry pani Joanno. Natka robi postępy, podchodzi jak się ja zawoła, daje się głaskać. Czasami nawet sama dopomina się głasków zaczepiając łapką. Pozwala wycierać sobie łapki, Jednak cały czas czuje się najlepiej jak ma coś "nad sobą" (krzesło, stół) chętnie wchodzi pod nie. Na dworze w ogrodzie czuje się rewelacyjnie, to jej teren. Uwielbia kopać doły. w najbliższym czasie podeślę zdjęcia. Pozdrawiamy"
    3 points
  7. O Blankę zadzwoniła pani z Katowic. Dom z ogrodem. W domu pies i koty. Warunkiem jest aby psiaki się dogadały. O koty się nie martwię, bo Blanka akceptuje. Pani od zawsze miała psy ze schronisk. Przekazałam telefon do p. Violi, o wszystko ma wypytać. Zobaczymy co z tego wyniknie.
    3 points
  8. Kot był z nami wczoraj na dłuugim spacerze. Szedł dzielnie, momentami biegł. Zatrzymywał się czasami kiedy go coś zainteresowało, ale potem doganiał nas. Nie był zmęczony, nie dał się nieść na rękach. Dla mnie takie spacery są trochę kłopotliwe, bo ciągle pilnuję, aby gdzieś nie zawieruszył się po drodze. Po prostu spsiał.
    3 points
  9. Agat ma dom. Bardzo sympatyczni ludzie. Pod nosem świetne tereny spacerowe. Mieszkanie w bloku a więc piętra niezbyt wysokie.
    3 points
  10. Jestem po bardzo dlugiej rozmowie z p. Joanną. Na ten moment państwo są zainteresowani adopcją Blanki. Poproszę Anecik o wizytę. Jeśli wszystko będzie dobrze to państwo przyjadą po Blankę do Lublina. Proszę o bardzo mocne kciuki
    2 points
  11. Jeszcze takie wspomnienie sprzed wielu, wielu lat, jak przyjechał do nas na szkolenie Grzegorz Bielawski, chodziło o przeprowadzanie interwencji, nie znaliśmy nikogo innego. Mówił o tych trudnych przypadkach, czasami drastycznych ( potem okazało się, ze na naszym terenie to same drastyczne). Na szkolenie zapisało się około 30 osób, wszyscy chcieli pomagać zwierzakom. Po dwóch dniach zostało nas 7 osób. Do dzisiaj czynnie działa 3 osoby z tamtego szkolenia.
    2 points
  12. Z taką postawą niestety sama się spotkałam jak działałam w wolontariacie tomaszowskim (jeszcze nie było to stowarzyszenie, ale pracowałyśmy nad tym). To (m.in.) wieczne oczekiwanie od ludzi, że my zabezpieczymy psa czy kota, bo przecież ktoś dotychczas wpłacał (z reguły raz) albo po prostu mamy dużo obserwujących na fb, więc możemy więcej... I od tego w końcu jesteśmy, bez chęci wsparcia przez tą osobę w byciu DT/dzwonieniu po hotelach I dołożenia się do utrzymania, tylko zgłoszenie bezdomniaka nam i oczekiwanie, że pomożemy my (nazywałam to pomaganiem cudzymi rekami) było z jednych rzeczy, które mnie mocno wypaliło. Robiłyśmy bardzo bardzo dużo, bardzo często odkladając własne życia prywatne na bok, a i tak była masa niezadowolonych ludzi, bo nie pomogłyśmy wszystkim psom i kotom. Inaczej, ktoś się nami nie wyręczył, prosiłyśmy o jakieś wsparcie (bardzo różne). W pewnym momencie po prostu się wycofałam, stwierdziłam że nie dam rady być już w stowarzyszeniu, bo od organizacji prozwierzecych to już w ogóle ludzie oczekują więcej i są bardziej roszczeniowi. I miałam rację, teraz też w stowarzyszeniu tomaszowskim są raptem 3 osoby, sporo odeszło bo się już wypaliło.
    2 points
  13. Cudny chłopak i piękne zdjęcia. Mam nadzieję, że bardzo szybko jeszcze oczka się uśmiechną.
    2 points
  14. ZEA to dwie - trzy osoby. Co najmniej połowa środków na opłacenie faktur to są pieniądze, które wpłaca opiekun psa. Zero dotacji. Reszta to 1% procent i zbiórki na leczenie konkretnego psa. Paliwo i samochód własny bo ze środków fundacyjnych nie można kupić benzyny. Czy Ty oddajesz 1% na ZEA, czy kupujesz przez FaniMani ze wskazaniem na ZEA? Oni i tak robią bardzo dużo. Tak samo Ty możesz jechać po pracy szukać psa jak i oni. Mój post dotyczy postu wiolhelm170.
    2 points
  15. Wczoraj do hoteliku u Anecik trafił jeden z dwóch braci z przytuliska w Kozienicach. Lukier pojechał do Murki, a Nugat do Anecik, która kocha szczególnie psiaki mimronkowate czyli podobne do Mimi i Ronisia. Poza tym rozdzielenie chłopaków było korzystne, bo Lukier tyranizował Nugata. Transport zapewniła niezawodna Aska7, która dostarczyła psiurka do hoteliku.W ramach podziękowania wpłacę za transport 100zł na rzecz Zewa. Nugat ma ok. roku z czego przesiedział w przytulisku ok. 1/2 życia. Jest łagodny, ale bardzo zalękniony, przywarł do ziemi na widok Anecik. Nie umie chodzić na smyczy. Jest już wykastrowany. Na pewno jego sierść będzie wymagała porządnego zadbania o nią. Tu z bratem Lukrem Przejdź do listy tematów Następny nieprzecz
    1 point
  16. Warto dodać Asiu, że powiedziałaś o Blance wszystko jak na spowiedzi. O jej pobycie u Jaagi i problemach. Pani Viola też ze swojej strony opowiedziała wszystko o Blance. Pani Viola bardzo Blankę lubi i nie miała z nią żadnych problemów. Znalazła klucz do Blanki i o nim opowiedziała Pani zainteresowanej adopcją. Bo Blanka potrzebuje spokoju, rytuałów i przewidywanego zachowania. Wtedy jest super sunią.
    1 point
  17. Chciałam jeszcze pokazać naszą białaczkową Agnieszkę, jest w DT już parę lat, a tutaj nie wstawiałam jej zdjęcia. Mieliśmy wtedy miejsce dla kota w innym DT, a słyszałam, że Agnieszka nie dawała sobie rady w schronisku - no i wybór padł na nią. U naszego weta okazało się, że ma białaczkę no i tak trafiła do p. Małgosi.
    1 point
  18. Odezwała się p. Danuta - u suni wszystko bardzo dobrze, kochają ją bardzo
    1 point
  19. Przyjemność jaką sprawia mu dotyk ręki człowieka maluje się na pyszczku Miodka
    1 point
  20. Ja zrobiłam na Wrocław na olx. Odgrzebałam swoje stare konto. Jutro wyróżnię. Dzisiaj i tak będzie na początku: https://www.olx.pl/d/820707329/?bs=olx_pro_listing
    1 point
  21. Okazało się,że to masywna reakcja alergiczna na nici.Do obserwacji,za dwa tygodnie powinno być lepiej.
    1 point
  22. To jeszcze takie https://images91.fotosik.pl/650/79efac1dac9ae489gen.jpg
    1 point
  23. Najpierw zgłoszenie do gminy. To ich obowiązek zająć się bezpańskim psem.
    1 point
  24. Dziękujemy!!! My jakoś dajemy radę, ale bardzo, bardzo dziś proszę o kciuki dla Edyty, bo ma kolejną chemię ... Sonia pozdrawia!
    1 point
  25. 1 point
  26. Zdjęcie typu: szukamy kota na obrazku. https://images89.fotosik.pl/652/8a9db01e84dc97d3gen.jpg https://images90.fotosik.pl/650/0023e2932ca77ce0gen.jpg
    1 point
  27. Pusia już po operacji, wszystko dobrze, wizyta kontrolna wyznaczona za 2 tyg. Teraz Hania na zakraplać krople i podawać antybiotyk. Dzisiaj siedziałam.jak na szpilkach ...Bardzo się cieszę, że wszystko dobrze. Oby tak dalej!
    1 point
×
×
  • Create New...