Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 03/02/23 in all areas
-
Wieczorynka jakby trochę mniej wnerwiona na zamknięcie w klatce.Bylo siu...nie było ku.... chociaż je.2 points
-
2 points
-
1 point
-
1 point
-
Kupię jeszcze dwa takie żwirki i wrzucę paragony za tę kwotę z bazarku Nadziejki tj 45 zł, przyda się bo żwirek schodzi jakoś szybciej ostatnio Skrzypek został u mnie, do adopcji nie doszło, pani zrezygnowała a nic wcześniej na to nie wskazywało bo wizyta wypadła dobrze. No cóż. Na szczęście wygląda na to, że dogadują się już w miarę z Tinką. Dwa dni zostawiam je luzem i jeszcze się nie zeżarły.1 point
-
Mam na koncie 360 zł -kochana skarbnik Jola zaraz przelała1 point
-
Pięknie dziękujemy Helli za wpłatę 50 zl stałej za luty i Alaskan za wpłatę 30 zł stałej za marzec Blanka mimo ogłoszeń nie ma chętnego do adopcji. Cisza niestety w jej sprawie. Wiemy, że adopcja kilkuletniej suni jest trudna, ale nie poddajemy się. Gdzieś tam musi być jej dom, tylko nie wie jeszcze o jej istnieniu...1 point
-
Jaaga, popytaj sąsiadkę. W czasie nauki można robić intensywne ogłoszenia.1 point
-
Jak ja lubię takie wiadomości Dzień dobry. Jak ten czas leci. Sara jest z nami już rok i nie mamy słów jak bardzo ten czas nam przyjemnie upłynął. To niesamowite, ale nie mamy nawet jednego najmniejszego powodu do narzekania na sunię :). Właśnie na zdjęciu znalazła jedyne miejsce w domu gdzie może się wygrzewać w słońcu po chłodnym spacerze ( -4 stopnie u nas ). Pozdrowienia z Wrocławia :))))).1 point
-
Na większości zdjęć Gajulec ma zadowoloną minę, ale to nie znaczy, że minka jest zawsze zadowolona. Generalnie mała mordka jest bardzo pogodna, ale są sytuacje, gdy humorek się obniża. Od zawsze Gajka lubi chodzić swoimi drogami i czasem jej nie pasuje droga wybrana przeze mnie. Wcześniej było to tak, że była chwilka niezadowolenia z trasy, ale później wędrówka przebiegała już normalnie. Z wiekiem zrobiło się tak, że są próby zmiany mojego pomysłu. Najczęściej jest to zatrzymanie się, patrzenie w kierunku, w którym Gaja chce iść, a często tarzanie się Jeżeli nie zastosuję się do sugestii Gajulca to mina robi się niezadowolona. Udało mi się taką minkę sfotografować na spacerze.1 point
-
1 point
-
Przyszla dziś faktura za hotelowanie Czarusia, 420zł. Dziewczyny ze Stowarzyszenia tomaszowskiego juz ją opłaciły1 point
-
1 point
-
Niech służy zwierzakom. Rzeczy przynoszą mi różne osoby, które wiedzą, że pomagam bezdomniakom. Są to znajomi, sąsiedzi, ich znajomi, znajomi królika. Czasem nawet nie wiem kto zawiesił na furtce reklamówkę albo wrzucił przez płot wór. Mówcie różnym ludziom o potrzebach, bo większość nie wie o nich.1 point
-
Chciałam tutaj podziękować Poker za ogromny karton z rzeczami dla psiaków, który wczoraj od Niej dostaliśmy Wszystko się akurat przyda, bo przy Greyu nie tylko skończyły się zapasy, ale i muszę "polować" w lumpeksach na koce, poszewki i kołderki.1 point
-
Uzupełniłam post z rozliczeniem na stronie 1, chyba na razie wszystko ok, ale mam jakiś błąd i nie mogę tam zmienić koloru ani dodać zdjęć (spróbuję później, może się uda). Ogólnie Sonia miała zrobiony test PCR w dniu zdjęcia szwów, wyszedł niestety dodatni. Koszt wizyty 194 zł Dziś pojechała do azylu u p. Małgosi w Otwocku, jest to na razie rodzaj DT, będziemy szukać jej domu stałego w Warszawie i okolicach. W azylu ma szanse zostać dokładniej zdiagnozowana odnośnie skrzywienia główki. Może tam zostać dowolnie długo, ale jest obecnie kilka kotów z FELV i nie wiadomo, jak się Sonia będzie z nimi dogadywała. Do dyspozycji ma duży pokój i osiatkowany balkon, w planie drugie pomieszczenie. Koty mają tam różne wyposażenie typowo kocie tj. drapaki, legowiska, zabawki. Plan jest taki, by jednak szukać DS gdzie będzie np. jedynaczką albo towarzyszką dla innego kicia z FELV, ale to na spokojnie. Koszt transportu 50 zł Na razie jest na minusie Sonia ale do rozliczenia jest mój bazarek 50% dla Soni oraz resztę ureguluję z bazarku na FB, można więc przyjąć że wychodzi na zero. Sonia otrzymała w azylu darmowe miejsce, ale chciałabym wspierać kicię karmą oraz w razie potrzeby zapewnić jej diagnostykę więc niewykluczone, że będą jeszcze jakieś dalsze koszty (karma w szczególności bo szkoda zostawić DT sam z wszystkimi wydatkami).1 point
-
1 point
-
zapraszam w odwiedziny na kramik Czarusiowy1 point
-
Spawa piesia się wyjaśnia, jest człowiek chętny by go zabrać.1 point
-
Słuchajcie coś drgnęło. ale nie wiem czy we właściwym miejscy W ubiegłym tygodniu miałam zapytanie o Agacika. Po krótkiej rozmowie podałam pani nr telefonu do hotelu. Pani na tyle zainteresowała się Agacikiem, że wczoraj była z partnerem w hotelu, żeby poznać Agata. Przyjechali z Warszawy. Byli n długim spacerze z Agatem i wolontariuszka z hotelu. Pani ma 30 lat mieszka w Warszawie w okolicy Pól Mokotowskich. Na mieszkanie 45 m2 , ale na 3 piętrze i w budynku nie ma windy Jak myślicie, czy warto robić wizytę PA, czy od razy odmówić? Agat to spory psiak i może z wiekiem mieć problemy z łapkami.1 point
-
A nasza dziewczyna robi dalsze małe postępy (albo obie robimy postępy) Przy jedzeniu najpierw dawała dotknąć się za uszko, teraz już nawet można ją poczochrać po pleckach. Kiedyś miala tak dobry nastrój że wspięła się na paluszki i ugryzła mi kanapkę, którą miałam w ręku. Normalnie mówię zdecydowanie "nie wolno" jak piesio prosi o ludzkie jedzenie, bo w domu jest dużo pieseczków i nie moglibyśmy nic zjeść w spokoju. A pieski mają swoje pory jedzenia i nieźle to funkcjonuje ale! W przypadku Rewy zamarłam bo bałam się zmarnować nawiązany kontakt, wiec gryzka jej dałam a potem zabrałam swoją kanapkę. Tylko tak jeszcze wracając do naszych postępów to niunia kiedy skończy jedzenie to odskakuje i już nie uważa za konieczne żeby nadal ją dotykać I co w takim razie dalej?1 point